Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zmarła w samotności. Rodzina ma żal do szpitala :: zobacz komentowany artykuł


118 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~Olka~

~Olka~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 11:21:10

Z całym respektem dla zmarłej i pogrążonych w smutku, ale bez przesady, 98 latek to ładny wiek i nieuchronnie przyszedł czas, ponieważ rodzimy sią po to by umrzeć i każdy z nas musi ten proces przebyć sam, obojętnie czy w orszaku zakłóceń zgromadzonych, czy też bez.

Czy ordynator szpitala miła/y czy nie, jest to podrzędne znaczenie, najważniejsze zadanie, że jest lekarzem dla pacjętów, bez marnowania czasu i okazywania miłych emocji na zamówienie odwiedzających.

Za co odwołać ordynatora? A co ma się do tego polityka?

Polityka ma dużo do rzeczy w naszym kraju.

Zmienia się opcja - zmieniają się dyrektorzy i kierownicy, w przypadku szpitala ordynator.

Politycy uchwalają ustawy, że masz tyrać praktycznie do śmierci, płacić coraz większe daniny /też na służbę zdrowia nie gwarantującą odpowiedniego leczenia/ .

 

Straszenie ludzi bankructwem systemu emerytalnego przez polityków /i niektórych ekonomistów/, napuszczanie młodych na starych, że za dużo emerytur pobierają też jest polityczne.

 

"Elita". Reszta to parobki, niewolnicy. Nie marudzić, tyrać i schodzić.



#22 ~Olka~

~Olka~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 11:37:57

Nie zwalaj na PO, puknij się w głowie co piszesz...państwo pisowskie to przy każdej śmierci czuwałby Wódz Kaczor! On nawet nie ma czasu na odwiedzenie grobu na Wawelu i grobu matki tak zajęty jest szukaniem nienawiści do wszystkiego i wszystkich.

Ten wpis to jest właśnie mowa nienawiści.

 

PiS jest mi obojętny, jak wszystkie partie. Popieram JOW-y.

 

A ten Kaczor opiekował się matką tak, że można jej pozazdrościć i tego nie da się negować, należy życzyć takiej opieki wszystkim starym ludziom.



#23 ~Jan~

~Jan~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 11:56:06

Każde "odejście" jest smutne, tymbardziej kiedy dodyczy to sympatycznie usposobionych za życia...

Współczucie córce i pozostałym, ale przecież musieli być świadomi, że najdrobniejsze objawy chorobowe w tym wieku mogą być zapowiedzią końca. Gdyby najbliżsi tak bardzo chcieli towarzyszyć Jej do końca, mogli Ją przecież zabrać do domu i czuwać do Jej końca w asyście prywatnie zamówionego lekarza (24 h), szpitale nie są od tego, szczególnie w przesądzonych przypadkach, są od tego by leczyć.

No właśnie Miastko, a więc obyczajowość małomiasteczkowa, jedna krówka podnosi ogon i za nią wszystkie pozostałe np. akurat w sklepie... W tej sytuacji dla ordynatora szpitala życzę dużo odporności zawo.........wlasnie malomiasteczkowy czlowieczku chybga jestes taki sam jak ta krowa ortdynatorka co mysli ze jak podniesie ogon albo wywali na wierzch wymie to wszyscy beda czcic jak boginie afrodyte to chyba twoja znajoma albo rodzina skoro ja tak bronisz a jej zycze zeby ktos ja obalil z tego stanowiska i z podkulona kita stad poleciala w koncu pielegniarki beda mialy przyzwoite psychicznie warunki pracy a nie pod ciaglym rezimem soplicy



#24 ~Margarita~

~Margarita~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 11:59:17

Ciekawe jakby twoja matka byla w ciezkim stanie co bys zrobila zostawila ja w domu zeby umierala czy probowala jeszcze ratowac zastanow sie ............skoro ja tak bronisz to chyba sama nia jestes pani ordynator jalowa gaza



#25 ~pacjent~

~pacjent~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 12:05:50

Drodzy Państwo akurat personel medyczny w miastku jest przesympatyczny. Będę ich bronił.



#26 ~Malgorzata~

~Malgorzata~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 12:12:52

Sama jestem lekarzem i jestem zszokowana postawa tej kobiety a tym bardziej ludzi tu na forum,ktorzy ja bronia ,taka osoba nie jest kompetentna aby piastowac takie stanowisko skoro nawet pielegniarki jej sie boja....zawod lekarza nie pozwala zbyt emocjonalnie wiazac sie z kazdym przypadkiem pacjenta ale lekarz musi miec serce i jest nim albo z prawdziwego powolania badz nie a z tym rowniez wiaze sie szacunek do zycia i do drugiego czlowieka,uprzejmosc i zyczliwosc ktora pozwala na dobry kontakt z pacjentem dotyczy to zarowno pacjenta jak i rodziny ,,,,,,,,jestem przyjacielem rodziny i wiem ze pani ordynator jak corki zmarlej chcialy z nia porozmawiac powiedziala- czego one jeszcze chca?niech sobie czekaja -to sa slowa wyksztalconej osoby --szok w moim szpitalu taka pani wyleciala by od razu na bruk tu sie tego nie robi bo brakuje lekarzy ale ludzie walczcie z tym wulgaryzmem,chamstwem,bezdusznoscia i brakiem jakiegokolwiek poszanowania i wspolczucia u tej kobiety ona pomylila sie wybierajac ten zawod dla niej nadawalby sie zawod policjantki,zimnej,wyrachowanej,sluzbistki



#27 ~Jan~

~Jan~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 12:14:04

Drodzy Państwo akurat personel medyczny w miastku jest przesympatyczny. Będę ich bronił.

personel tak to sa wspaniali ludzie ale nie ordynatorka z wewnetrznego



#28 ~Walentyna~

~Walentyna~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 12:14:20

Mysle ,ze takie zasady maja tylko ludzie bez serca.Cztery lata temu w miasteckim szpitalu odchodzila Nasza Mama,ordynatorem oddzialu wewnetrznego byl dr Szczepanski,przez dwa tygodnie moglismy czuwac przy Mamie ,w dzien i w nocy.Nasza Matenka odeszla w poczuciu bliskich Jej osob.Tylko dlatego ,ze Pan doktor mial dobre serce i rozumial potrzebe godnego odejscia z tego swiata .W czasie choroby Naszej Mamy spotalismy sie ze wspanialymi lekarzami.W Slupsku na oddzielle  nefrologii na Hubalczykow, Pan ordynator udostepnil mi lozko przy Naszej Mamie ,przebywalysmy tam dwa tygodnie. Gdy dziekowalam powiedzial tylko,ja tez mam matke   .Takich lekarzy nam potrzeba ,szkoda tylko ze tak krotko pracuja w naszym szpitalu.Pani ordynator jest mlodym lekarzem i nie umie uszanowac potrzeb bliskosci umierajacych chorych.Mysle ,ze wybrala nie odpowiedni zawod.                                                                                                                                    Opiekuje sie stuletnia Tesciowa i prosze Boga ,aby nie bylo potrzeby oddac Jej do szpitala ,gdy nadejdzie chwila smierci.Bo czlowiek ma godnie odchodzic z tego swiata ale nie z takim lekarzem jak Pani ordynator.                                                                                                                        Panu Dr Szczepanskiemu i Panu ordynatorowi  odzialu nefrologii w Slupsku i calemu personelowi  dziekujemy za okazane serce i troske w najtrudniejszm momencie  naszego zycia.



#29 ~kasienka~

~kasienka~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 12:21:33

Zgadzam się w 100% z tą wypowiedzią.

a ty jestes pusta jak sloj po ogorach nie zwalaj winy na rodzine niby czemu jest winna ze kobieta zle sie czula i lekarz dyzurujacy nakazal leczenie szpitalne?Czego ta rodzina ma sie wstydzic niby ze wezwali karetke do chorej kobiety?Ta kobieta lezala w szpitalu tylko 3 dni ...ratowano ja .........jesli kiedys tobie bedzie potrzebna karetka i pomoc medyczna to na cholere wzywac nie wzywaj umieraj pustaku



#30 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 12:44:40

Tak jest, jakby tak bardzo kochali ją to by zabrali do domu. Przecież sami mówili że czuje nadchodzącą śmierć. Ludzie starsi to czują.Ja na ich miejscu zabrałbym mamę do domu żeby umarła wśród bliskich. A teraz to szukanie winnych i parcie na szkło.



#31 ~ze Słupska~

~ze Słupska~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 12:51:49

Po to są zasady, żeby je przestrzegać. Szczególnie w takich miejscach jak szpitale, gdzie potrzebny jest spokój, zarówno pacjentom jak i personelowi. 

Współczuję rodzinie ale nie oznacza to, że ich rozumiem. Powinni dziękować opatrzności, że seniorka dożyła tak pięknego wieku. Jeśli chcieli by umierała przy nich mogli wypisać starsza Panią do domu i tam wśród bliskich mogła by spokojnie odejść. Tak robi kochająca rodzina, a nie zwala na wszystkich wokół winę. Trzeba było być przy Niej jak żyła, wcześniej. 

Pretensjonalność rodziny jest nie zrozumiała. Wymagamy by szpital funkcjonował według określonych zasad i procedur, a sami je wielu łamie zarzucając tam pracującym absurdalne winy.

Myślę, że rodzina czuje sie winna czemuś i próbuje tą winę z siebie zrzucić. Nieładnie

No nie do końca masz rację. Nawet gdy pacjent ma 98 lat, nie zawsze jest pewne ze nie da się mu przedłużyć życia o następne miesiące i w szpitalu jest leczony lub podtrzymywany przy życiu. I wtedy po prostu nie można go zabrać do domu, bo to byłby wyrok śmierci:/

 

Jedyna rada dla najbliżyszych w takiej sytuacji, tupnąć nogą i nie pozwolić się odseparować od umierającego. Policja siłą nie wyprowadzi a jak trzeba to można zadzwonić do dziennikarza i nagłośnić sprawę. Oczywiście takie zachowania polecam tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy jest b.wysokie ryzyko że pacjent nie przeżyje kolejnej nocy.

Zastanawiam się jak to jest że im mniejszy i bardziej prowincjonalny szpital tym większe kłopoty z takimi sprawami.

Poza tym w innych placówkach rodziny dostają tel że nalezy przyjechać się pożegnać bo pacjent jest w stanie agonalnym. No ale widocznie, według ordynator ta Pani wybrała sobie nie te godziny co trzeba.

Trochę więcej człowieczeństwa życzę ordynatorce. Nikt nie wymaga od lekarzy trzymania pacjentów i rodzin za rękę ale jakoś o wiele lepsi specjaliści potrafią być milsi i adekwatnie dostosować swoje zachowanie. To kwestia osobowości no i kultury. Szpitalik na zadupiu a ta pani nosi się jak profesor kliniki ;) śmieszne to i niskie



#32 ~Olka~

~Olka~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 13:06:12

Tak jest, jakby tak bardzo kochali ją to by zabrali do domu. Przecież sami mówili że czuje nadchodzącą śmierć. Ludzie starsi to czują.Ja na ich miejscu zabrałbym mamę do domu żeby umarła wśród bliskich. A teraz to szukanie winnych i parcie na szkło.

Dokładnie.

Naiwnością jest sądzić, że hospitalizacja w tym wieku przywróci zdrowie. Trzeba trochę słuchać, patrzeć i samemu wnioski wyciągać. Większość starych ludzi szybko umiera w szpitalu.

 

Ta Pani prosiła przecież:"pilnujcie, nie zostawiajcie mnie".

 

A że lekarze często bezduszni, to każde dziecko wie.



#33 ~Irka~

~Irka~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 13:07:12

Sama jestem lekarzem i jestem zszokowana postawa tej kobiety a tym bardziej ludzi tu na forum,ktorzy ja bronia ,taka osoba nie jest kompetentna aby piastowac takie stanowisko skoro nawet pielegniarki jej sie boja....zawod lekarza nie pozwala zbyt emocjonalnie wiazac sie z kazdym przypadkiem pacjenta ale lekarz musi miec serce i jest nim albo z prawdziwego powolania badz nie a z tym rowniez wiaze sie szacunek do zycia i do drugiego czlowieka,uprzejmosc i zyczliwosc ktora pozwala na dobry kontakt z pacjentem dotyczy to zarowno pacjenta jak i rodziny ,,,,,,,,jestem przyjacielem rodziny i wiem ze pani ordynator jak corki zmarlej chcialy z nia porozmawiac powiedziala- czego one jeszcze chca?niech sobie czekaja -to sa slowa wyksztalconej osoby --szok w moim szpitalu taka pani wyleciala by od razu na bruk tu sie tego nie robi bo brakuje lekarzy ale ludzie walczcie z tym wulgaryzmem,chamstwem,bezdusznoscia i brakiem jakiegokolwiek poszanowania i wspolczucia u tej kobiety ona pomylila sie wybierajac ten zawod dla niej nadawalby sie zawod policjantki,zimnej,wyrachowanej,sluzbistki

Z Twojej wypowiedzi można domniemywać, że lekarzem to Ty nie jesteś, a jeżeli mimo wszystko tak, to zakrawa na prymitywną, niezdrową konkurencje, ponadto jako zaprzyjaźniony z rodziną "medyk" bez "...wulgarymu, chamstwa, bezduszności..." itd. nic nie uczyniłaś, by rodzina mogła towrzyszyć w ostaniej drodze umierającej, w domowych warunkach, pod bacznym okiem "medyka-fachury"



#34 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 13:19:02

No nie do końca masz rację. Nawet gdy pacjent ma 98 lat, nie zawsze jest pewne ze nie da się mu przedłużyć życia o następne miesiące i w szpitalu jest leczony lub podtrzymywany przy życiu. I wtedy po prostu nie można go zabrać do domu, bo to byłby wyrok śmierci:/

 

Jedyna rada dla najbliżyszych w takiej sytuacji, tupnąć nogą i nie pozwolić się odseparować od umierającego. Policja siłą nie wyprowadzi a jak trzeba to można zadzwonić do dziennikarza i nagłośnić sprawę. Oczywiście takie zachowania polecam tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy jest b.wysokie ryzyko że pacjent nie przeżyje kolejnej nocy.

Zastanawiam się jak to jest że im mniejszy i bardziej prowincjonalny szpital tym większe kłopoty z takimi sprawami.

Poza tym w innych placówkach rodziny dostają tel że nalezy przyjechać się pożegnać bo pacjent jest w stanie agonalnym. No ale widocznie, według ordynator ta Pani wybrała sobie nie te godziny co trzeba.

Trochę więcej człowieczeństwa życzę ordynatorce. Nikt nie wymaga od lekarzy trzymania pacjentów i rodzin za rękę ale jakoś o wiele lepsi specjaliści potrafią być milsi i adekwatnie dostosować swoje zachowanie. To kwestia osobowości no i kultury. Szpitalik na zadupiu a ta pani nosi się jak profesor kliniki ;) śmieszne to i niskie

Czy szpitalik na zadupiu, czy nie, nie polecam "tupanie nogami", czy też innych dzikich odruchów, bo nietylko ryzyko, że pacjent, ale też inni pacjęci mogą umrzeć...



#35 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 13:36:34

Czy szpitalik na zadupiu, czy nie, nie polecam "tupanie nogami", czy też innych dzikich odruchów, bo nietylko ryzyko, że pacjent, ale też inni pacjęci mogą umrzeć...

A ja polecam :) w wielu sytuacjach szpitalnych jest tak, że niby "nic nie można" a jak się interweniuje w NFZ, czy w prasie to nagle się okazuje że jednak można ! więc ludzie miejcie odwagę by walczyć o prawa swoje i swoich bliskich.

 

Ktoś wyżej pisał że ordynator sobie pozwala na takie zachowania, bo nie ma chętnych lekarzy do pracy w tej "kilnice" i taka jest prawda :P szpital jest najsłabszy w tej części województwa, najgorzej wyposażony, żaden dobry specjalista się tam nie garnie, no chyba że skuszą kogoś dużą kasą i tyle.

Ale to nie znaczy że musicie tolerować chamstwo personelu !! bo ta kobieta jest po prostu PERSONELEM tego szpitala i nie wszystko jej wolno.

Rodzina POWINNA ZŁOŻYĆ SKARGĘ na zachowanie tej lekarki.

Ludzie, zacznijcie w końcu wymagać jakiś standardów , równiez odnośnie kultury, bo nic się u was nie zmieni.



#36 ~marcell~

~marcell~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 13:39:11

z panią ordynator na księżyc:)))



#37 ~GOSC~

~GOSC~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 14:33:56

Tak jest, jakby tak bardzo kochali ją to by zabrali do domu. Przecież sami mówili że czuje nadchodzącą śmierć. Ludzie starsi to czują.Ja na ich miejscu zabrałbym mamę do domu żeby umarła wśród bliskich. A teraz to szukanie winnych i parcie na szkło.

BARDZO JĄ KOCHALI I SZANOWALI I DLATEGO MAJĄ ZAL, KTO ZNA TĄ RODZINĘ, TO DOBRZE WIE JAK BYŁO.



#38 ~marlena~

~marlena~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 14:40:15

tak czytam te wypowiedzi i tak sie zastanawiam dlaczego niektorzy ludzie tak bronia tej podlej baby mialam juz z nia do czynienia jest opryskliwa i wredna jak zmija i stwierdzam fakt ze to nie ludzie pisza tu posty w jej obronie,tylko ona sama je pisze podajac sie za kogos innego



#39 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 14:46:27

Z Twojej wypowiedzi można domniemywać, że lekarzem to Ty nie jesteś, a jeżeli mimo wszystko tak, to zakrawa na prymitywną, niezdrową konkurencje, ponadto jako zaprzyjaźniony z rodziną "medyk" bez "...wulgarymu, chamstwa, bezduszności..." itd. nic nie uczyniłaś, by rodzina mogła towrzyszyć w ostaniej drodze umierającej, w domowych warunkach, pod bacznym okiem "medyka-fachury"

nic nie moglam uczynic bo mieszkam poza granicami kraju a Ty skoro napisalas taki komentarz jestes taka sama bezduszna,jalowa jak ww ordynatorka ,,,,moze ty jestes pania ordynator i piszesz posty w swojej obronioe zal i wstyd ze tacy ludzie sa w sluzbie zdrowia ,,,,prymitywna kobieta teraz pomagam rodzinie zeby pania ordynator osmieszyc i zrobic z nia porzadek



#40 ~malgos~

~malgos~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2013 - 15:01:06

tak, Pani "doktor" Kaniak, bezczelna, wulgarna, niemiła, nie powinna pracować z ludźmi, nieprzemielanie wybrała taki zawód, mam nadzieje, ze nikt z moich bliskich nie trafi pod jej "opiekę", już nawet w Szczecinku (personel ) wiedzą jaka z niej jędza!

PANI KANIAK..!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!tak jedzisko do potegi entej nie tylko dla pacjentow ale takze dla personelu wszyscy w szpitalu ja znamy i wiemy jaka ma opinie wsrod nas napewno nie chwalebna trzeba wziasc sie jej za d*** bo bedzie dreczyc psychicznie dalej moje biedne kolezanki pielegniarki na oddz.wewnetrznym Ludzie nawet w Slupsku na Sorze juz wspomninali ze taka wredna tu pracuje wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych