Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Żegnajcie fałdki i kilogramy :: zobacz komentowany artykuł


22 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2009 - 17:28:10

Polecam zajęcia w fitness clubach, niewiele z nas jest na tyle zdyscyplinowanych by samodzielnie w domu ćwiczyć. Korzystam z tego rodzaju zajeć, i rzeczywiście zauważyłam ,że niektóre z nas odpuściły.A czas jest nieubłagany, wiosna tuż , tuż. Niestety w ciągu miesiąca nie znikną niechciane pulchności.Pozdrawiam fitnesski.

#2 ~nemezis~

~nemezis~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2009 - 11:45:07

Włąśnie przymierzam się do wizyty w fitnes.Para już najwyższa bo niedługo zacznę się "toczyć".Może ktoś polecić jakiś dobry klub fitnes?

#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2009 - 17:08:14

Włąśnie przymierzam się do wizyty w fitnes.Para już najwyższa bo niedługo zacznę się "toczyć".Może ktoś polecić jakiś dobry klub fitnes?



Dietka i duuuuuuuuuuuuuuuuuzo ruchu.Zaden fitness nie pomoze,nie wierz w cuda.Jedyna korzysc to lzejsza kieszen.

#4 ~real-ista~

~real-ista~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2009 - 18:13:17

Włąśnie przymierzam się do wizyty w fitnes.Para już najwyższa bo niedługo zacznę się "toczyć".Może ktoś polecić jakiś dobry klub fitnes?



Jest lepsze wyjście. Spacer nie przed, ani po obiedzie, tylko zamiast obiadu.

#5 ~basia~

~basia~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2009 - 18:13:45

Włąśnie przymierzam się do wizyty w fitnes.Para już najwyższa bo niedługo zacznę się "toczyć".Może ktoś polecić jakiś dobry klub fitnes?

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
He, he mam to samo...Ale pocieszam się,że niedługo działeczka, i dieta "mż".Skutkuje !!!

#6 ~misiu~

~misiu~
  • Goście

Napisano 05 luty 2009 - 14:21:23

Kiedyś odchudzałam się i schudłam 35kg, dużo ćwiczyć i dietka . Pozdrawiam

#7 ~jarek~

~jarek~
  • Goście

Napisano 15 marzec 2009 - 12:15:19

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
He, he mam to samo...Ale pocieszam się,że niedługo działeczka, i dieta "mż".Skutkuje !!!

Gratuluję poczucia humoru! Ja schudłem w naturhouse 10 kg w 5 tygodni i nie musiałem "mż", tylko wypełniałem polecenia Pani Ani dietetyk i ani razu nie czułem się głodny w czasie diety!!!!!!!! Rewelacja. Polecam

#8 ~cisza68~

~cisza68~
  • Goście

Napisano 15 marzec 2009 - 13:56:47

Gratuluję poczucia humoru! Ja schudłem w naturhouse 10 kg w 5 tygodni i nie musiałem "mż", tylko wypełniałem polecenia Pani Ani dietetyk i ani razu nie czułem się głodny w czasie diety!!!!!!!! Rewelacja. Polecam

Wierzyć mi się nie chce, że nie trzeba MŻ !! Przecież każda dieta zakłada choc częściowe ograniczenie spozywanych kalorii. A proszę napisać jak to odchudzanie wygląda NATURHAUS`ie. Przechodzę obok wiele razy w tygodniu, zamierzałam wejść, ale zawsze rezygnuję, obawiam sie kosztów.
Sporo kosztowało mnie odchudzanie z HERBALIFE, po odstawieniu tych fajnych produktów - waga wróciła. I znowu muszę sie zmagac z nadmiarem fałdek i kilogramów.

#9 ~jarek~

~jarek~
  • Goście

Napisano 16 marzec 2009 - 18:21:45

Gratuluję poczucia humoru! Ja schudłem w naturhouse 10 kg w 5 tygodni i nie musiałem "mż", tylko wypełniałem polecenia Pani Ani dietetyk i ani razu nie czułem się głodny w czasie diety!!!!!!!! Rewelacja. Polecam

Wierzyć mi się nie chce, że nie trzeba MŻ !! Przecież każda dieta zakłada choc częściowe ograniczenie spozywanych kalorii. A proszę napisać jak to odchudzanie wygląda NATURHAUS`ie. Przechodzę obok wiele razy w tygodniu, zamierzałam wejść, ale zawsze rezygnuję, obawiam sie kosztów.
Sporo kosztowało mnie odchudzanie z HERBALIFE, po odstawieniu tych fajnych produktów - waga wróciła. I znowu muszę sie zmagac z nadmiarem fałdek i kilogramów.

Ja jadłem nieregularnie 3 razy dziennie i dużo, czasem bardzo dużo na raz, gdyż dopadał mnie wilczy apetyt. Zdarzały się pózne kolacje przed północą. To prawda że teraz jem na diecie mniej ale racjonalnie- co 3 godziny. Do pracy noszę drugie śniadanie w postaci owoców czy jogurtu z błonnikem,wcześniej tego nie robiłem. Co do kosztów to średnio około 100 -130 zł na tydzień, max zależy od wielkości portfela. Pierwsza wizyta kosztuje więcej gdyż kupuje sie suplement i błonnik, pózniej jest taniej. Ale okazuje się że stosując dietę naprawdę dużo oszczędzam na zakupach żywności, nie wydaję na zbędne produkty i fast foodowe jedzenie, słodycze omijam z daleka. Przygotowywanie jedzenia to teraz duża frajda i mam wrażenie że tym razem uda mi się osiągnąć akceptowalną wage a mam jeszcze 8kg do zrzucenia. Dietetyk z Naturhouse twierdzi że u nich brak efektu jojo,gdyż jest okres stabilizacji wagi w którym nie kupuje się już suplementów ale pozostaje sie pod opieką dietetyka.

#10 ~cisza68~

~cisza68~
  • Goście

Napisano 16 marzec 2009 - 18:29:30

No to podziwiam. Szczerze przyznaję - sama przed sobą - nie mogę się zdyscyplinować - niestety. Kiedyś przychodziło mi to z wielka łatwością. teraz to droga przez mękę. Ale może kiedyś się odważę, choc finansowo też nie wychodzi mało z tego, ci piszesz Jarku. Zdaję soebie z tego sprawę, że te produkty zastępują inne artykuły spozywcze - i pewnie wychodzi na to samo.Powodzenia zatem w dalszym zrzucaniu i wytrwałości w dążeniu do celu :) Pozdrawiam.

#11 ~Razor~

~Razor~
  • Goście

Napisano 20 marzec 2009 - 12:57:24

przede wszystkim dieta, dieta i jeszcze raz dieta! odpowiednio dobrana dieta to ponad 70% sukcesu a dopiero potem liczą się treningi.
A oto troche porad ktore warto wprowadzić w zycię:

Na początku dobrze jest nie ignorować i nie wyśmiewać zasad odżywiania dobrego dla naszego ciała (a także sposobów odżywiania naszego ducha) pod tytułem że, wszystko teraz szkodzi, i tak do piachu itp., bo w tych zasadach chodzi o to jak jeść, żeby dobrze się czuć teraz, a nie o oszczędzanie się na stare lata.
Po pierwsze: Utrzymanie równowagi kwasowo zasadowej. Większość problemów ze zdrowiem wynika z zakwaszenia organizmu, dlatego ludzie kupują te sranigasty i inne.
Równowaga kwasowo - zasadowa polega na tym, że zjadamy 80 % produktów zasadowych i 20% kwasowych. Do najbardziej kwasowych należą wszelkie mięsa, jaja, ryby, wszelkie słodycze, produkty mleczne, kawa i herbata czarna, napoje, alkohol . Najmniej kwasowe spośród zbóż są kasa gryczana, pszenica, ryż. Najbardziej zasadowe są surowe warzywa, mniej owoce. Przygotowujemy tak posiłek, żeby była w nich przewaga produktów zasadotwórczych.
Po drugie: nie łączenie białek z węglowodanami, co oznacza, że do mięsa jemy tylko warzywa lub owoce, bez ziemniaków lub kasz; do ziemniaków jemy też tylko warzywa i owoce, ale bez produktów białkowych takich jak mięso, fasola, soja. Ta zasada oznacza zakwestionowanie podstawowej diety zachodniej, która polega na łączeniu chleba z mięsem, lub ziemniaków lub makaronów z mięsem. Jest to ciężko przestrzegać, ale naprawdę się opłaca, po prostu o wiele lepiej sie czujemy
Nie pijemy podczas posiłku, ale co najmniej na pół godziny przed i na godzinę po posiłku, dokładnie przeżuwamy pokarm, jemy spokojnie i zawsze koniecznie na siedząco.

Po trzecie: nie jedzenie mięsa wieprzowego, które jest bardzo ciężkostrawne i niezdrowe.
Po czwarte: ograniczenie lub wykluczenie słodyczy(słodycze wzmagają wahania nastroju, przyczyniają się do depresji) oraz mocno słodkich owoców jak winogrona, rodzynki, dojrzałe banany, śliwki, daktyle.
Spożywanie dużej ilości kakao, ale bez cukru i obróbki termicznej. Nie spożywanie mleka krowiego i zminimalizowanie spożywanych produktów z niego przetworzonych.
Znaczne ograniczenie spożycia soli, glutaminianu sodu (, rosołki w kostce, zupy w proszku, przyprawy do zup takie jak vegeta, warzywko, kucharek, podpravka itp)
Zupełne wykluczenie z diety margaryn, kostek rosołowych i wszystkich produktów, które zawierają tłuszcz utwardzony(tzw. tłuszcze trans).
Spożywanie tłuszczów roślinnych takich jak oliwa z oliwek, masło orzechowe. Tłuszcze roślinne są neutralne, ani zasadowe, ani kwasowe.
Ograniczenie białego pieczywa, białego makaronu, najlepiej zaś jeść pieczywo robione na zakwasie, a nie na drożdzach, bo te nie są korzystne. Dobrze jest wszystko co na drożdżach robione, także sobie odpuścić.
Regularne jedzenie omega 3 w postaci tranu, kapsułek z tranem, oleju lnianego, oleju z orzechów włoskich

Jak najdalej od aspartamu, czyli wszelkich napojów typu: zero cukru, light, rozpuszczalnych witamin musujących, wszelkich udawaczy soków owocowych tzw. napojów. Aspartam zawierają także gumy do żucia.
Jak najdalej od fajek, wysokoprocentowego alkoholu(niskoprocentowego też, szczególnie w dużych ilościach-alkohol jest kwasowy).
Warzywa, warzywa i jeszcze raz warzywa, przede wszystkim surowe.
Picie wody wysoko zmineralizowanej
Zastąpienie octu spirytusowego jabłkowym.
Rozwój duchowy:
Dużo uśmiechu na co dzień i poczucie wdzięczności za to co się ma(można nawet prowadzić dzienniczek wdzięczności).

Nie udajemy osoby którą nie jesteśmy, nie szukamy aprobaty innych, nie próbujemy na siłę do niczego przekonywać, nie próbujemy nikomu zaimponować, wywrzeć wrażenia, nie identyfikujemy się z wydarzeniami w swoim życiu, lecz z tym że po prostu tu jesteśmy, jak wszyscy inni. Skupiamy się na swoich mocnych stronach, godzimy się, że posiadamy te słabsze. Najbardziej na świecie kochamy siebie, nie łudzimy się,że żeby być szczęśliwym trzeba znaleźć kogoś, kto nas pokocha. Raczej skupmy się na tym żeby dawać miłość innym, żeby kochać i lubić innych. Skupiajmy się na dawaniu, ale tez nie wstydźmy się brać.

Nie próbujemy niczego kontrolować, płyniemy, w pełni pokładając ufność w rzeczywistości.
Choć wydaje się to paradoksalne bierzemy pełną odpowiedzialność za swoje życie, nikogo nie obwiniając, ani rodziców, ani państwa(Nawet NWO), ponieważ jeśli kogos obwiniamy oddajmy mu własną moc sprawczą.
Częste przebywanie na łonie przyrody, kontakt z naturą
Spokojny umysł, wsłuchanie się w ciszę, robienie jednej rzeczy na raz, unikanie pośpiechu
Zaakceptowanie siebie, pogodzenie się, że pewnych rzeczy nie można zmienić, pogoda ducha.
Nie branie siebie i wszystkiego na poważnie.
Podejmowanie ryzyka na zasadzie zobaczymy co się stanie.
Wybaczanie sobie wszystkich błędów(umożliwia to wyrozumiałość dla innych)
Nie osądzanie siebie i innych, świadomość, że życie jest procesem, a każdy jest na innym etapie rozumienia.
Wchodzenie w kontakt z własną intuicją m.in. poprzez medytację.
Gotowość do zakwestionowania wszystkich swoich poglądów i przyznania sie do porażki
Nie przywiązywanie się do swoich potrzeb i uświadomienie sobie jak niewiele nam potrzeba.
14 Ćwiczenia fizyczne uprawiane regularnie i medytacja (skupienie na oddechu, wyciszenie)
Robienie tego co się lubi (pasje, realizowanie marzeń)
Choroby cywilizacyjne takie jak rak, zgaga, zawał, cukrzyca, miażdżyca, choroby wieńcowe, a w efekcie śmierć już w wieku 50-60-70 lat to właśnie efekt olewania tych wskazówek i mówienia, że wszystko szkodzi, więc można jeść także to co szkodzi.
Nie objadamy się, nie jemy obfitych kolacji, nie zajadamy się z powodu stresu i napięcia, nie używamy jedzenia jako odstresowacza,
Gdy zdarza nam się ochota na to żeby jeść, pomimo że wiemy ze już więcej nie powinniśmy, dobrze jest jak pamiętamy, że głód znacznie się osłabia po ok 15-30 minutach od zakończenia posiłku, gdyż spada nam wtedy poziom glukozy we krwi.
Mit że jak się jest młodym to można się źle odżywiać i się nie przejmować
Uważanie na dysonans poznawczy(skłonność do wymówek, usprawiedliwiania się i odrzucania oczywistych faktów).

Wzięcie pod uwagę faktu, że ewolucja zbudowała nas tak, że odżywiamy się niezdrowo także dlatego, żeby płci przeciwnej pokazać-patrz mam tak dobre geny, że mogę olewać zasady zdrowego żywienia i nie patrzeć na to co jem i piję. Dotyczy to szczególnie mężczyzn, wśród których nierzadko troszczenie się o to co się je, zostaje uznane jako "obciach" i wyraz słabości. Widać ten syndrom szczególnie u macho i osób pracujących w branży rozrywkowej(etos rockmana, artysty).
Przyjęcie tych zasad na luzie i wprowadzanie ich stopniowo, ale nie olewanie.
O zdrowym żywieniu również sporo na:

http://zdrowezywieni...a.pl/zasady.htm

#12 ~cisza68~

~cisza68~
  • Goście

Napisano 21 marzec 2009 - 10:48:23

Przeczytałam Twoją wypowiedź z wielkim zainteresowaniem i podpisuję się pod nią również. MASZ ABSOLUTNĄ RACJĘ!! Zdrowe podejście do życia i siebie ułatwia wiele spraw - również tę z odzywianiem. Wtedy faktycznie nie potrzebne są żadne suplementy. Próbuję sobie radzić bez nich. Wszystko przeciez siedzi w naszych głowach. Próbuję, próbuję, mam nadzieję na sukces ... Ale będę wracać tu na forum i do Twojej wypowiedzi... Pozdrawiam...

#13 ~Natka2000~

~Natka2000~
  • Goście

Napisano 25 marzec 2009 - 14:00:10

nom to sobie poczytałam

jak to miło, że co niektórzy tak duzo wiedzą o pewnych sprawach i nas tutaj oświecają

P.S. magnezik pomógł, od jakiegoś czasu lepiej

#14 ~Razor~

~Razor~
  • Goście

Napisano 25 marzec 2009 - 20:05:39

nom to sobie poczytałam

jak to miło, że co niektórzy tak duzo wiedzą o pewnych sprawach i nas tutaj oświecają

P.S. magnezik pomógł, od jakiegoś czasu lepiej

ciesze sie Natka ze pomoglo :)))

#15 ~Natka2000~

~Natka2000~
  • Goście

Napisano 27 marzec 2009 - 11:58:23

chciałabym jeszcze taką dietę cud, gdzie nie trzeba się męczyć i można jeść ulubione dania... :)

leniwa coś po jesieni i zimie się zrobiłam

trzeba wziąć sie za siebie

#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 marzec 2011 - 14:56:56

zobacz sobie tutaj:

http://schudnij-szybko.blogspot.com

#17 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 marzec 2011 - 18:52:49

zobacz sobie tutaj:

http://schudnij-szybko.blogspot.com

A może tak post?Już w starożytności Platon i Sokrates stosowali 10dniowe posty, a Pitagoras pościł 40 dni przed przystąpieniem do egzaminu na Uniwersytecie w Aleksandrii..Post rozjasnia umysł i oczyszcza organizm..no i tanio traci sie na wadze.. ;)

#18 ~Cudowna~

~Cudowna~
  • Goście

Napisano 27 marzec 2011 - 16:37:16

chciałabym jeszcze taką dietę cud, gdzie nie trzeba się męczyć i można jeść ulubione dania... :)

leniwa coś po jesieni i zimie się zrobiłam

trzeba wziąć sie za siebie


Każdy by tak chciał :)
Niestety trzeba się nieźle napocić ,aby osiągnąć dobry rezultat :)

#19 ~salta47~

~salta47~
  • Goście

Napisano 27 marzec 2011 - 18:05:20

Każdy by tak chciał :)
Niestety trzeba się nieźle napocić ,aby osiągnąć dobry rezultat :)



Bałam się,że przytyję po rzuceniu papierosków,ale szczęśliwie nic.Stoje w miejscu :)

Tobie udało się z papieroskami?

#20 ~Cudowna~

~Cudowna~
  • Goście

Napisano 27 marzec 2011 - 19:34:17

Bałam się,że przytyję po rzuceniu papierosków,ale szczęśliwie nic.Stoje w miejscu :)

Tobie udało się z papieroskami?


To gratuluję ,że tak ładnie Ci poszło z tymi papieroskami :)

Ja papierosy rzuciłam od Nowego Roku i jak na razie daję radę :)

Niestety mam słabość do słodyczy i muszę się pilnować, ale ogólnie jestem z siebie zadowolona :) :) :)

Pozdrowionka :)



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych