Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

ZDROWIE czyli siłownia, fitness, dieta

fitness

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
465 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~żal.pl~

~żal.pl~
  • Goście

Napisano 17 październik 2013 - 22:14:56

Obiecałem że przy najblizszej okazji założe wątek poswięcony zdrowiu, a w nim sportowy tryb życia, ćwiczenia, dieta (nie, nie cud), fitness i siłownia w jednym. Wszystko aby można było nieco dłużej cieszyć się lepszą kondycją i sylwetką.

 

Niestety już na starcie jest poważny problem. Jestem TYLKO amatorem, bez fachowej wiedzy a jedynie skrupulatnie obserwuje profesjonalistów, czytam, zbieram wiedze i testuje to wszystko na sobie. Mi przyniosło zamierzone efekty wiec kilka sprawdzonych patentow postaram się podać ale jak wiadomo kazdy z nas jest inny tak i rozwiązania problemów powinny być dobierane indywidualnie. Na całe szczęście my ludzie, a raczej nasze organizmy,  mamy kilka wspólnych mechanizmów więć potraktujmy ten wątek jako miejsce zrzutu wszelkich ciekawych pomysłów na zdrową żywność, skuteczne ćwiczenia itp.

 

Ja osobiście BARDZO byłbym rad aby jakis fachowiec rzucil okiem na te rozważania i nieco poprawil lub wyprowadził z błędu. Fajnie jest wiedziec gdzie popelnia się gafy, a ich szybka eliminacja jest środkiem do celu. Bardzo chętnie równiez poczytam o zamiennikach popularnych środkow spożywczych albo całych dań na te o zdrowszych składnikach lub poprostu lżejszych. Moze jakies ciekawe cwiczenia, pomysły na aktywność fizyczną no i na koniec małe przechwałki o osiągnięciach. nawet te najmniejsze byleby cieszyły oko :) Życze fajnej dyskusji.

 

 



#2 ~meggi28~

~meggi28~
  • Goście

Napisano 17 październik 2013 - 23:05:19

Hej :) w końcu watęk zaistniał,na tą chwile mogę się odnieść do końca Twojego postu Żalku (na reszte mamy czas) mianowicie -jeśli chodzi o aktywność fizyczną , dla mnie nic nie zastąpi , skakanki,rower-nie ważne czy stacjonarny,i bieganie.Bieganie to chyba jedna z najlepszych form czwiczeń , gdzie spalamy tłuszczyk na całym ciele.I fitness , to jest to :) nigdy nie miałam problemów z wagą , robiłam zawsze to dla jakby kondyvcji.Jesli chodzi o jedzonko to tu już zasady istnieją .



#3 ~żal.pl~

~żal.pl~
  • Goście

Napisano 18 październik 2013 - 11:32:42

Po latach zauwazylem bardzo ciekawą rzecz. Rozne są powody dla ktorych dbamy o sylwetke, zdrowie. Wszystko to jednak tylko "na papierze" bo z obserwacji wynika iz znakomity procent robi to aby ... sie podobac ! Wszystko jedno komu, innym, sobie i wiecie co ? NIE MA w tym nic zlego. Nawet jesli ktos jest wielkim narcyzem, pręży się przed lustrem i podziwia mięsnie to pal szesc. Jesli to osiągnął to jest to tylko JEGO i tylko jego wynik ciezkiej pracy, a pracy jest wiele. Osobiscie mialem tak ze patrzylem na siedzących w restauracji czy znajomych wcianających pizze a mi zostalo jedynie ... opychac sie waflami ryżowymi. Tak, to prawdziwa katorga ale warto, tym bardziej ze poziom spodziewanego wyniku jest rozny dla kazdego. Dzisiaj koscista modelka nie jest juz sybolem sexu, a ładną sylwetkę z zachowaniem kilku krąglości czy płaski brzuch u mężczyzny to osiągnięcie bardzo proste i nie wymagające specjalnie wysilku. 

 

Szczerze to nawet nie spodziewałem sie jak prostym jest osiągniecie dobrej sylwetki, a przy okazji jak pyszna jest zbilansowana dieta. Prawde mowiąc to mozna jesc co sie chce, organizm ludzki to pod tym wzgledem dosc prosta maszyna. Zasady dobrej diety są bajecznie proste a bodaj najwiekszym wyzwaniem jest ... siła woli. Od tego trzeba zacząc, odpowiedziec sobie na pytanie: PO CO TO ROBIE ? Mi pomogła pewna mysl i chetnie jąsprzedam jako sprawdzony patent. Jesli jestesmy młodzi, nasz metabolizm furczy jak ... ruski wentylator ( :) ), to nie ma powodu do narzekan, problem zaczyna sie pozniej. Po 30tce nie jest juz tak fajnie, nagle zjedzony posilek trawi sie znacznie dłuzej, jelita pęcznieją, metabolizm przypomina trzeszczący rower, nic do pozazdroszczenia. To ostatni moment aby w ŁATWY i w miare bezbolesny sposob jeszcze cos z tym zrobic. Jesli nie teraz to juz nigdy i ta mysl doskonale mobilizuje, nawet do trzymania sie diety, a ze jest sporo dobrych produktow na rynku jakos poszlo... i trwa. 

Swoją drogą nie uwazacie ze dobra sylwetka nie jest jakos zespolona z sytuacją ... hmmm.. matrymonialna ? Jesli chcemy dobzre wygladac to zazwyczaj dla kogos. Ktos kto jest w szczesliwym związku chyba nie potrzebuje "jeszcze" sie prężyc co ? :) Moze w tym tkwi haczyk, sam nie wiem...



#4 ~żal.pl~

~żal.pl~
  • Goście

Napisano 18 październik 2013 - 13:57:20

Ostatnio na forum ale także i w innej prasie pojawia się cała masa specyfików, "cudownych diet", super porad pseudo dietetyków. Ludzie jakoś slepo w to wierzą a potem są załamani bo efektów nie ma. Zebrałem więc całą mase materiałów i postaram się streścic tą wiedze w pigułce. Dobrze by było aby jakis zawodowiec poprawił moje błędy albo dopowiedzial i uzupelnil te rozważania. Ja ze swojej strony podane nizej rzeczy testowalem na sobie i efektów jestem pewien.

 

Na dobry początek warto dowiedziec się dlaczego własciwie tyjemy/chudniemy. W tym miejscu trzeba porównać nasz organizm do banku albo samochodu. Na samo utrzymanie nas prz yzyciu potrzeba pewnego zapasu enrgii. Niektore zrodla podają 1000 kcal inne 1200, róznie to wygląda a wplyw na tą ilosc ma waga, wiek, płec. Jesli zapewnimy naszemu organizmowi podstawe do działania to dalej nasz organizm potrzebuje energii na prace, chociazby na wstanei z łóżka i udanie sie za potrzebą. Nie jestesmy perpetum mobile, nie działamy na powietrze, aby wykonac czynnosc musimy dolac paliwa do baku. W sumie, tak bardzo na oko, potrzeba okolo 2000 kcal aby życ i pracowac w ciągu doby. Nawet podczas snu organizm czerpie energie na oddychanie, krążenie krwi, prace mózgu. No musi ją czerpać, nie ma rady. 

 

Dokładną ilosc potrzebnej energii kazdy moze sobie indywidualnie policzyc, w internecie jest cała masa kalkulatorów, ja polecam chociazby potreningu.pl W dziale "diety" mają dosc dobry kalkulator. jesli sobie obliczymy ile nasz organizm potrzebuje to dalej jest juz z górki. Aby schudnąc to od potrzebnej ilośc odejmuje z 200-500 kcal i waga leci w dól i to dosc szybko. Jesli chcemy nabrac masy to dodajmy ze 100-200 kcal i waga poleci do gory. Proste ? Jasne ze tak :)

 

Za całośc wykorzystania tej energii odpowiada gospodarka hormonalna i metabolizm czyli konwersacja żywności w elementy i transport w potrzebne miejsca. 

W tym miejscu mozna się zapytac gdzie jest haczyk ? Ano nasze nawyki zywieniowe doprowadzily do tego ze spozywamy nieco wiecej niz potrzeba a na dodatek dajemy złe proporcje. Przykjelo sie ze dobowe zapotrzebowanie musi byc rozdzielone na 1/2 całosci węglowodany, 1/4 białko i 1/4 tłuszcze. oczywiscie wszystko to przy załozeniach standardowych/ srednich. Ja np mam nieco inny cel wiec musialem dodac białka, obciąc węglowodany i tłuszcze. jednak przy zachowaniu tychze proporcji i ilosci waga leci w dól jak poparcie dla PO :)

 

Problem zaczyna się gdy jestesmy niecierpliwi i pragniemy chudnąc w nieco szybszym tempie. tutaj własnie nalezy pomyslec nad podkręceniem metabolizmu dlatego wkleje kilka znalezionych sposobow w internecie a takze moje własne patenty.

Przede wszystkim metabolizm zatrzymywany jest gdy jemy nieregularnie. no nie ma bata, jesli z naszych 5 posilkow robi sie 6 i kilka przekąsek między to nawet przy zachowaniu diety waga bedzie spadala bardzo wolno. Na moje skromne oko jesli od swojej indywidualnej potrzeby odejmiemy 200 kcal na dobe ale nie bedziemy trzymac sie zdrowych nawyków to waga spada jakies 1 kilo na miesiąc co jest bardzo słabym wynikiem. jesli ktos wytrzyma rygor regularnego jedzenia to waga powinna spada okolo 0,5 kg na ... tydzien. Osobiscie moge pochwalic sie wynikiem 1 kg na tydzien ale to byl naprawde szalony plan :)

 

Jak zatem podkrecic metabolizm bez cwiczen aby nasza waga spadala w dól ? Najbardziej oczywiscie pomagają cwiczenia szczegolnie cardio jednak dobre cwiczenia wymagają pewnego rygoru i polecam je w pozniejszym etapie. jest kilka przypraw które (z niewiadomych przyczyn, niedoczytałem) przyspieszają przemiane materii. Z pewności cynamon, na pewno ostre rzeczy tj papryczki chili, pieprz cayen. Nie polecam kupnych sosów poniewaz oprocz tego co powinny miec mają rowniez rzeczy nieporządane, szczegolnie cukier i niezdrowe tłuszcze. Pomaga równiez imbir, zielona herbata no i błonnik. 

To ciekawe dodatki, mozna obmyslac dania z uzyciem tych przypraw a na pewno w małym procencie nasz metabolizm przyspieszy. 

W małym dlatego że na przemiane materii, szybsze trawienie, szybsze przerabianie tłuszczy na energie najlepszy wpływ mają cwiczenia, niestety. Dobre jest to ze nie trzeba ich wiele. Kazdy ruch potrzebuje energii wiec szczerze polecam, jesli musisz pojechac do sklepu to zostaw auto, idz piechotą. Nie wjezdzaj windą-wejdz po schodach itd itd. Po zastosowaniu całosci tj mniejsza ilosc kcal niz TWOJA indywidualna potrzeba obliczona z kalkulatora, dodatki w postaci przypraw oraz troche ruchu, w szczegolnosci cardio to GWARANTUJE, waga poleci tak bardzo ze az się przestraszysz drogi czytelniku :)

 

Co dalej ? Ano dalej jest utrzymanie wagi po osiągnieciu celu. Tutaj zaczyna sie te piekne planowanie co jesc aby bylo lekko ale i przyjemnie. Wybor, zamiana, dodawanie nowosci do diety. Istna zabawa a na koncu szczery usmiech do lustra gdy promienie słonca odbiją sie od kazdego kwadracika kaloryfera na brzuchu :) Pozdro !



#5 -MISIA

-MISIA

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 13714 postów

Napisano 18 październik 2013 - 17:14:39

Ciesze sie Zalu, ze otworzyles ten watek. Niby chciec to znaczy moc, jednak czasami dopada nas zwykle lenistwo i wszystkie obiecanki, przyrzeczenia typu : o tak, juz od dzisiaj zaczne,bede trzymala sie oewnych zasad ida do kosza,kiedy na stole pojawia sie jakis smakolyk (ciacho ) i brak silnej woli aby powiedziec sobie STOP :) . Staram sie odzywiac zdrowo,choc przyznaje, ze lasuch jestem na wszelkie slodkosci ( te w naturze tez ) :) Naucz mnie liczyc kalorie i zdopinguj do ich przestrzegania to bede Ci wdzieczna po wsze czasy. Chetnie poczytam ciekawe posty, jesli bede potrafila cos madrego wtracic - nie omieszkam,badz pewny
Pozdrawiam serdecznie ;)

#6 Rosa

Rosa

    Słuchaj siebie ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 3123 postów

Napisano 18 październik 2013 - 17:19:25

Witajcie:) zwiedzam forum i wyswietlil mi się ten wątek. Najważniejsze jest zdrowe odżywianie to 70% sukcesu dla naszej sylwetki. Ćwiczenia 30%. Osobiście cwicze tylko z Mel B. Wiem ze bieganie jest bardzo dobre ale ją strasznie tego nie lubię. Pozdrawiam :)

#7 Wampir

Wampir

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 4664 postów

Napisano 18 październik 2013 - 17:38:36

Witajcie:) zwiedzam forum i wyswietlil mi się ten wątek. Najważniejsze jest zdrowe odżywianie to 70% sukcesu dla naszej sylwetki. Ćwiczenia 30%. Osobiście cwicze tylko z Mel B. Wiem ze bieganie jest bardzo dobre ale ją strasznie tego nie lubię. Pozdrawiam :)

Hmm...no ja bym te procenty raczej odwrócił :)

Też nie cierpię biegać, zdecydowanie wolę siłownie lub pływanie ;)



#8 Rosa

Rosa

    Słuchaj siebie ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 3123 postów

Napisano 18 październik 2013 - 19:19:58

Wampir to nie ja te % wymyśliłam :)

#9 Wampir

Wampir

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 4664 postów

Napisano 18 październik 2013 - 19:26:20

Wampir to nie ja te % wymyśliłam :)

Ok, to pewnie ci co reklamują zdrową żywność ;)

Jestem jak najbardziej za zdrowym odżywianiem,ale ćwiczenia według mnie dają dużo więcej w kształtowaniu sylwetki :)



#10 EyesOfSoul

EyesOfSoul

    Los ojos del Alma

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 13052 postów

Napisano 18 październik 2013 - 19:27:43

 

Kogo to moje oczy widzą!!!!! :D

Cześć ślicznoto ;)



#11 zakładka

zakładka

    Okruszki serca zbieram rozsypane gdzieś na ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 22982 postów

Napisano 18 październik 2013 - 20:03:59

Hej :) w końcu watęk zaistniał,na tą chwile mogę się odnieść do końca Twojego postu Żalku (na reszte mamy czas) mianowicie -jeśli chodzi o aktywność fizyczną , dla mnie nic nie zastąpi , skakanki,rower-nie ważne czy stacjonarny,i bieganie.Bieganie to chyba jedna z najlepszych form czwiczeń , gdzie spalamy tłuszczyk na całym ciele.I fitness , to jest to :) nigdy nie miałam problemów z wagą , robiłam zawsze to dla jakby kondyvcji.Jesli chodzi o jedzonko to tu już zasady istnieją .

 

A wiesz Meggi, że ja też preferuję rowerek (i jeden i drugi), skakankę, super lecą kalorie i ciałko robi się jędrne, jeszcze chodzę na stepper'ze i na areobik wodny. Tę ostatnią aktywność po prostu uwielbiam :)


Użytkownik zakładka edytował ten post 18 październik 2013 - 20:04:20


#12 ~żal.pl~

~żal.pl~
  • Goście

Napisano 18 październik 2013 - 20:55:12

Ciesze sie Zalu, ze otworzyles ten watek. Niby chciec to znaczy moc, jednak czasami dopada nas zwykle lenistwo i wszystkie obiecanki, przyrzeczenia typu : o tak, juz od dzisiaj zaczne,bede trzymala sie oewnych zasad ida do kosza,kiedy na stole pojawia sie jakis smakolyk (ciacho ) i brak silnej woli aby powiedziec sobie STOP :) . Staram sie odzywiac zdrowo,choc przyznaje, ze lasuch jestem na wszelkie slodkosci ( te w naturze tez ) :) Naucz mnie liczyc kalorie i zdopinguj do ich przestrzegania to bede Ci wdzieczna po wsze czasy. Chetnie poczytam ciekawe posty, jesli bede potrafila cos madrego wtracic - nie omieszkam,badz pewny
Pozdrawiam serdecznie ;)

 

Wiesz Misia, przypomnialas mi z czym ja mialem kłopot i problem ten czasami powraca. Wyrzeczenia i silna wola... brzmi strasznie, kojarzy sie z torturami ale jest to rowniez element zadbania o sylwetke. Na całe szczescie te tortury są zalezne od celu jaki chcemy osiągnąc a przy normalnych, zdrowych założeniach są przeszkodą raczej minimalną.

 

Ja osobiście na początku nie moglem lub mialem ogromny problem ze zrezygnowaniem z... słodkich bułeczek w pracy. No ludzie, jakie to dobre ! kombinowałem jak moglem, łudziłem sie jak kupie z makiem to moze mniej kalorii, moze jak wezme z serem to bedzie lżej itd. Niestety, to ogromna bomba kaloryczna i naprawde pól biedy ze tłuszcz ale cukry proste poprostu trzymały wage na wysokim poziomie. Za duzo kalorii konwertowało się w tłuszcze, ich nadmiar byl za duzo w stosunku do moich potrzeb. Bardzo pomogło mi robienie kanapek do pracy. Kupowanie wowczas dodatkowego jedzenia jako przekąski tracilo sens bo bylem najedzony i nie musiałem szybko dojadac. na dodatek z biegiem czasu kanapki stawały sie lżejsze i .... bardziej syte ale te sztuczki opowiem innym razem.

Zaprzestanie słodzenia kawy poszlo mi łatwo, mleko zawiera laktoze, cukry ktore i tak dosładzają ten napoj wiec poszlo z gorki. herbaty bez cukru nie pije więc odstawilem wogole. na cale szczescie ludzie wymyslili cole zero i to w smaku przypomina mi błogie lenistwo :)

Problemy z ssaniem w żołądku zalatwilem rowniez dosc szybko. Dolaczylem do diety całą mase warzyw a te jak wiadomo praktycznie nie mają kalorii ale skutecznie zapychają brzuch, na dodatek dają od siebie całą mase witamin. 100 gram brokułów ma jakies 29 kcal co jest iloscią smiesznie niską. Pomaga rowniez woda, pelny żołądek nie upomina sie tak bardzo o jedzenie a dodatkowo nasyca organizm.

Jesli natomiast ktos ewidentnie lubi jesc to nie pozostaje nic innego jak podniesc swoj poziom kalorii a najlatwiej zrobic to wysiłkiem. Wiecej cwicząc moge więcej zjesc bez wplywu na wage. Ot i cała tajemnica, proste prawda ? :)

 

Misiu z tym liczeniem kalorii to sprawa niezmiernie prosta. Jednak na starcie obowiązkowo trzeba obliczyc swój własny dzienny limit. Na stronie potreningu.pl jest dosc dobry kalkulator, mozna wrzucic swoje wymiary i samo obliczy.

Kazdy produkt ma podaną tabelke, problemem jest tylko przeliczyc na porcje bo zazwyczaj podają na 100 gram a to jak wiadomo jest orientacyjne bo jemy zazwyczaj więcej (zalezy czego). Jesli ktos bardzo chce byc dokladnym to polecam wage kuchenna, po jakims czasie nasze oko zacznie samo wazyc bez wkladania na szale. Od biedy moge rozpisać popularne produkty wraz z ich kalorycznoscią. Niestety oprocz ilosci energii wazny jest tez bilans diety. Wszystko jest potrzebne, białko i tłuszcze rowniez. Jednak to naprawde nic trudnego, trzeba sobie po malutku ruszyc, małymi krokami.

Fajna stronka to www.tabele-kalorii.pl mozna sobie wyszukac niemal kazdy produkt przed jego zakupem i upewnic sie czy jest "lekki" :)

 

Witajcie:) zwiedzam forum i wyswietlil mi się ten wątek. Najważniejsze jest zdrowe odżywianie to 70% sukcesu dla naszej sylwetki. Ćwiczenia 30%. Osobiście cwicze tylko z Mel B. Wiem ze bieganie jest bardzo dobre ale ją strasznie tego nie lubię. Pozdrawiam :)

 

Moze troche zaskocze ale trening i dieta nie stanowią całosci. Są to elementy ktore idą równolegle. tak naprawde cwiczenia nie wplywają bezposrednio na chudniecie, to element pośredni. Na chudniecie wplywa metabolizm a cwiczenia wlasnie go podkrecają, zuzywają energie którą organizm czerpie. Zasada jest dosc prosta, na pierwszy ogien idzie glikogen z mięśni, jest go dośc mało maxymalnie 1 kg w całym ciele. Poziom glikogenu uzupelniamy najszybciej cukrami prostymi i organizm ma znowu sile do działania. Tłuszcz schodzi gdy brakuje nam paliwa, to zapas ale niestety nie schodzi z tych zcesci ciała z ktorych chcemy dlatego nie warto jest katowac np brzuszkow bo cwiczenia, jak juz wspomnialem, nie powodują spalania bezposrednio. Trening wzmacnia mięsnie, powoduje ze włokna pękają a podczas regeneracji rosną nowe. Wlasnie na ten proces odbudowy idzie energia i tracimy tłuszcz. Rownomiernie, najpierw z twarzy, rąk, boków a brzuch leci na koniec.

Cwiczenia cardio o ktorych pisałas, skakanka, biegi podkrecają metabolizm i powodują ze organizm szybciej sięga po tłuszcze i spala je. Natomiast rzezbienie ciała to juz inna para kaloszy, trening na stepach jest duzo bardziej wydajny pod tym wzgledem.

inaczej mówiąc na samej diecie schudniemy ale bedzie to raczej proces zrzucania wody, a tluszcz bedzie schodzil jako energia do funkcjonowania organizmu czyli bardzo powoli. Cwiczenia jedynie przyspiueszają ten proces a odpowiednie kształtują sylwetke.



#13 Rosa

Rosa

    Słuchaj siebie ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 3123 postów

Napisano 19 październik 2013 - 08:17:21

Dzięki Żal. Bardzo ciekawe to co piszesz. Powiedz mi w takim razie jaka jest najskuteczniejsza metoda na utrzymanie dobrej sylwetki? Chciałabym wiedzieć czy robię coś źle? Jem 5 posiłków dziennie, nie podjadam. Gotuje przeważnie na parze. Ograniczam weglowodany ale to w zasadzie jest nieuniknione przy mojej chorobie no i cwicze z Mel b, czasami skakanka ale bez szaleństw ;)

#14 Rosa

Rosa

    Słuchaj siebie ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 3123 postów

Napisano 19 październik 2013 - 08:20:34

Kogo to moje oczy widzą!!!!! :D
Cześć ślicznoto ;)

Czesc czesc. Znalazłam coś dla siebie to nieśmiało napisałam, do wątku 18+ mam obiekcje ;)

Użytkownik Rosa edytował ten post 19 październik 2013 - 10:44:21


#15 knur

knur

    Ⓚ Ⓝ Ⓤ Ⓡ

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 6686 postów

Napisano 19 październik 2013 - 11:03:18

Dzięki Żal. Bardzo ciekawe to co piszesz. Powiedz mi w takim razie jaka jest najskuteczniejsza metoda na utrzymanie dobrej sylwetki? Chciałabym wiedzieć czy robię coś źle? Jem 5 posiłków dziennie, nie podjadam. Gotuje przeważnie na parze. Ograniczam weglowodany ale to w zasadzie jest nieuniknione przy mojej chorobie no i cwicze z Mel b, czasami skakanka ale bez szaleństw ;)

masz po prostu taką, a nie inna przemiane materii. może nie potrzebujesz aż takiej dużej ilości posiłków/kalorii dziennie?

jeden chudzielec zje na sniadanie bochenek chleba ze smalcem i nic, a drugi sucharka posmarowanego olejem kokosowym i na to kiełki z rzeżuchy i utyje 150 gram ;)

obserwuj ciało, licz kalorie. wyciagaj wnioski. co do sportów - kup rowerek stacjonarny z programami jazdy i śmigaj po godzince dziennie. na pewno beda efekty - to jest dobre na kazda porę roku. poza tym duzo pływaj - basen dziala rewelacyjnie na sylwetkę i kondycję. przy czym pływanie fajnie spala kalorie.



#16 ~żal.pl~

~żal.pl~
  • Goście

Napisano 19 październik 2013 - 11:33:31

Dzięki Żal. Bardzo ciekawe to co piszesz. Powiedz mi w takim razie jaka jest najskuteczniejsza metoda na utrzymanie dobrej sylwetki? Chciałabym wiedzieć czy robię coś źle? Jem 5 posiłków dziennie, nie podjadam. Gotuje przeważnie na parze. Ograniczam weglowodany ale to w zasadzie jest nieuniknione przy mojej chorobie no i cwicze z Mel b, czasami skakanka ale bez szaleństw ;)

 

Rosa wrzuc swoje dane do kalkulatora, wszystko jedno jakiego. Ja akurat podalem ten: http://potreningu.pl/kalkulatory/bmr

 

Wyjdzie Twoje indywidualne zapotrzebowanie. Nastepny krok to MUSISZ przez kilka dni policzyc ile "ważą" Twoje posiłki, wszysttkie. Nawet te najmniejsze (powyzej 10gramow). To nie jest trudne, tymbardziej ze kazdy produkt musi miec podaną wartosc na opakowaniu. Problemem moze byc "ile wazy kęs ktory własnie zjadłem" ale to tez łatwo okreslic.

 

Moze masz jakies złe nawyki ? Przede wszystkim cukier, on jest obecny w wiekszosci produktow. W ciagu dnia, szczegolnie jak skaczesz na skakance nie są grozne. Organizm szybko je spali bo one konwertują w glikogen a potem stanowią "pierwszą potrzebe" dla organizmu. Z całą pewnością nie jedz ich wieczorem. Z tej racji ze wieczorem nie potrzebujesz energii, organizm wycisza sie przed spaniem a dzieki cukrom wyrzucona insulina zamienia dostarczane pozywienie w tłuszcze i odklada, niestety.

 

Spróbuj dodac do swojej diety te przyprawy o ktorych pisalem, innym produktem który przyspiesza metabolizm jest kawa (oczywiscie bez cukru ale moze byc z mlekiem). Kubek kawy plus 50-75 ml mleka chudego to 20 kalorii wiec smialo :) Mleko i laktoza (dwucukry) jest w miare słodka i nie trzeba dosładzac no chyba ze naprawde zle tolerujesz laktoze (sporo osob cierpi na bóle brzucha po mleku).

 

A'propo skakanki. Te cwiczenia są swietne jako trening cardio. 10 minut srednim tempem spala spala jakies 150 kalorii ale wazna jest tez pora dnia. Jesli juz masz sie katowac to zrob tak aby organizm przez te 10 minut dodatkowo dostal po tyłku i spalil wiecej tłuszczu. Trening cardio najbardziej efektywny jest rano, do godziny-2 godzin po przebudzeniu i na głodnego. Po nocnym katabolizmie gdy nie dostarczylismy organizmowi posiłku najczescie organizm zużywal do pracy białka mięsni, tłuszcz wymaga wiekszej pracy do spalenia i raczej nie jest trawiony w nocy. Po przebudzeniu i porannym cardio organizm sięga po wszystko bo nie ma zadnej energii "pod ręką". To sprawdzony patent.

 

Podsumowując całośc moich wywodów. Jesli obliczysz sobie swoje własne zapotrzebowanie i NIE przekraczasz go w ciągu doby (polecam nawet odjąc ze 100 kalorii od limitu), mądrze cwiczysz cardio (1-2 razy w tygodniu rano po 10 minut) to nie ma mozliwosci przytycia. Waga powinna się trzymac chociaz według wszelkich obliczen bedziesz tracic jakies 0,3 kg tygodniowo. Daj znac jak poszlo :)


Użytkownik żal.pl edytował ten post 19 październik 2013 - 12:08:29


#17 ~żal.pl~

~żal.pl~
  • Goście

Napisano 19 październik 2013 - 11:39:15

Acha Rosa, ten kalkulator obliczy takze jakie proporcje musisz zachowacw swojej diecie. na moje oko jest tam mały błąd. Chyba za duzo tłuszczy podaje.. na wszelki wypadek, jesli juz tak bardzo szczegolowo bedziesz chciala zadbac o diete to ustal dlasiebie mniej tłuszczy, a nieco wiecej białka. Tak zeby te proporcje wynosiły 50% węglowodany, 25% białka i 25% tłuszcze.

Z tej racji ze kazdy gram tłuszczu to 9 kalorii i nawet najmniejsza porcja bardzo podbija kalorycznosc dań. Co nie oznacza ze trzeba unikac tłuszczy. Orzechy, makrela, łosoś, oliwki (bez zalewy), awokado. To produkty świetne i bardzo potrzebne, ino w odpowiednich proporcjach :)



#18 Rosa

Rosa

    Słuchaj siebie ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 3123 postów

Napisano 19 październik 2013 - 12:39:43

masz po prostu taką, a nie inna przemiane materii. może nie potrzebujesz aż takiej dużej ilości posiłków/kalorii dziennie?

jeden chudzielec zje na sniadanie bochenek chleba ze smalcem i nic, a drugi sucharka posmarowanego olejem kokosowym i na to kiełki z rzeżuchy i utyje 150 gram ;)

obserwuj ciało, licz kalorie. wyciagaj wnioski. co do sportów - kup rowerek stacjonarny z programami jazdy i śmigaj po godzince dziennie. na pewno beda efekty - to jest dobre na kazda porę roku. poza tym duzo pływaj - basen dziala rewelacyjnie na sylwetkę i kondycję. przy czym pływanie fajnie spala kalorie.

Sęk w tym, że ja muszę jeść 5 posiłków dziennie ale to jest tak, że ja owoc tez liczę jako posiłek i np. jogurt naturalny. Rowerek stacjonarny mam i musze go odkurzyć na zimę ;)



#19 Rosa

Rosa

    Słuchaj siebie ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 3123 postów

Napisano 19 październik 2013 - 12:43:32

Żal dziękuję. Fajnie że jest taki wątek.

U mnie tragedii nie ma , chyba mogę napisać : wzrost 173 waga 64 kg . Tylko teraz chodzi o to żeby ta wage utrzymać bo mam już 34 lata i wiadomo, że będzie trudniej ;)

Do tej pory odżywiałam się wg swoich zasad ale chciałam właśnie poznać zdanie kogoś kto ma o tym pojęcie.

I jeszcze jedno ze względu na moją chorobę , u mnie musi być 5 posiłków dziennie . Choruję na cukrzycę typu I, jestem na insulinie i te posiłki są bardzo ważne tak samo jak ważne jest trzymanie się prawidłowej wagi :)

Postaram się ogarnąć to co mi napisałeś :)

A cukrów nie jem bo wiadomo przy cukrzycy to nie wskazane .

 

pees. Mogę zapytać ? Jesteś dietetykiem?


Użytkownik Rosa edytował ten post 19 październik 2013 - 12:48:51


#20 Rosa

Rosa

    Słuchaj siebie ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 3123 postów

Napisano 19 październik 2013 - 12:50:49

Ok, to pewnie ci co reklamują zdrową żywność ;)

Jestem jak najbardziej za zdrowym odżywianiem,ale ćwiczenia według mnie dają dużo więcej w kształtowaniu sylwetki :)

Wampir ja nie jem tej typowej "zdrowej żywności" . Dla mnie zdrowa żywność to np. ta gotowana na parze :)

W kształtowaniu owszem , zgadzam się . :)







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: fitness

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych