Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

Zatoka sztuki - Krystek i powiazania


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
214 odpowiedzi w tym temacie

#81 Dreistadt

Dreistadt

    Ten użytkownik jest aktywny w Bieszczadach

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 19430 postów

Napisano 25 styczeń 2017 - 23:00:46

Widzicie komentarze pod tym artykułem?

 

CZŁOWIEK, KTÓRY GO ZNA PISZĘ, ŻE KRYSTEK TO INFORMATOR POLICYJNY I WSPOMINA O INNYM TAKIM.

A MOŻE TYLKO "DOJNA  KROWA" DLA NIEJEDNYCH? B)

Znalezione w necie

SPRAWA KRYSTKA: Sędzia, który zakneblował „Reportera”, został odsunięty od sprawy - 31 stycznia 2017

 

2-30-625x381.jpg

 „Reporter” odniósł kolejny sukces w sprawie, którą wytoczyli mu byli pracodawcy podejrzewanego o seryjną pedofilię Krystka z Pomorza. Tym razem dziennikarzom udało się doprowadzić do wyłączenia ze sprawy sędziego Łukasza Wilkowskiego z Sądu Okręgowego w Płocku, który półtora roku temu zakazał im pisania całej prawdy o tej ogromnej aferze pedofilskiej. Jak wynika z uzasadnienia postanowienia Sądu Apelacyjnego w Łodzi, wystąpiły wątpliwości co do jego bezstronności.
 
Po dziennikarskim śledztwie na początku lipca 2015 r. „Reporter” jako pierwsze medium opublikował informacje wskazujące na to, że Krystian W. ps. Krystek z Wejherowa jest pedofilem, nakłaniającym nastolatki do prostytucji alfonsem i że mógł wykonywać swoją sutenerską pracę również na terenie niektórych prestiżowych trójmiejskich klubów. Wskazaliśmy również na jego związki ze środowiskami polityków, prawników i policjantów, a także na wyjątkowo dziwne naszym zdaniem relacje Krystka z mężczyzną o imieniu Marcin, który był faktycznym szefem sieci kilku sopockich klubów. Krystek złowił wiele dziewcząt właśnie dzięki ogromnym możliwościom, jakie dały mu związki z tymi klubami, więc zasadność i interes publiczny publikacji tych informacji nie podlegał naszym zdaniem żadnym wątpliwościom. Zwłaszcza, że wtedy był na wolności i według naszych źródeł wciąż polował na nastolatki.
 
Po naszym artykule Krystkiem zajęli się śledczy z prawdziwego zdarzenia, my kontynuowaliśmy swoje dziennikarskie śledztwo, a Marcin wespół z pomagającą mu w interesach siostrą i innymi współpracownikami zaczęli rozgłaszać różne teorie, np. że z Krystkiem rzekomo łączyło ich mało. Twierdzili też, że rzekomo padli ofiarą spisku dziennikarzy. Skrytykowaliśmy te nieprawdziwe informacje w felietonie autorstwa dziennikarza Mikołaja Podolskiego, który 31 lipca 2015 r. został opublikowany na stronie e-reporter. Wskazaliśmy tam m.in. jak odmienne od siebie wersje relacji z Krystkiem podawali mediom biznesmeni i jak one faktycznie miały wyglądać według naszych licznych źródeł. Naszym zdaniem nie trzeba było być mistrzem intelektu by wydedukować, że przedsiębiorcy nie są prawdomówni.
 
To najwyraźniej rozzłościło towarzystwo Marcina. Jego wspólnik Leszek G. przysłał naszej redakcji żądanie sprostowania, w którym podawał kolejne nieprawdziwe informacje o ich związkach w Krystkiem i podłożu całej tej sprawy. Z zadziwiającą nas pewnością siebie groził nam wyciągnięciem konsekwencji prawnych jeśli nie zamieścimy na portalu jego kłamstw, które w dodatku szkalowały naszą rzetelność. A gdy go poprosiliśmy o prawdziwą wersję związków jego firmy z Krystkiem, wtedy nam nie odpowiedział.
 
Opublikowaliśmy więc kolejny felieton, w którym skrytykowaliśmy sposób działania biznesmenów. Naszym zdaniem w bezczelny sposób chcieli się oni wyłgać ze sprawy Krystka, z którą mają ogromnie dużo wspólnego i mamy na to mnóstwo dowodów. Próbowali to zrobić publicznie kłamiąc o innych ludziach, w tym o dziennikarzach, którzy odkryli prawdę na ich temat. Między innymi z tego powodu ich kłamstwa na temat tej afery pedofilskiej musiały ujrzeć światło dzienne.
 
BEZPRAWNE ZAKNEBLOWANIE REPORTERA
 
Pod koniec września 2015 r. dowiedzieliśmy się, że sędzia Łukasz Wilkowski z Sądu Okręgowego w Płocku, pod którego jurysdykcję podlega nasza redakcja, bez naszej wiedzy i bez naszego udziału wydał postanowienie o tzw. zabezpieczeniu roszczeń, które de facto oznaczało zakneblowanie „Reportera” w sprawie Krystka.
 
Jak się okazało, firma prowadzona przez Marcina i Leszka G. złożyła pozew przeciwko Mikołajowi Podolskiemu i Redaktorowi Naczelnemu „Reportera” Januszowi Szostakowi , w którym domagała się pieniędzy i przeprosin za to, że według ich twierdzeń napisaliśmy rzekomo nieprawdę. Chcieli oni również, by felietony zostały usunięte z portalu i żebyśmy zostali objęci zakazem rozpowszechniania różnych sformułowań. Pod pozwem był podpisany mecenas Michał P., syn niezwykle ważnego polityka Platformy Obywatelskiej z Pomorza.
 
Bez procesu, bez naszej wiedzy i bez zapytania nas o jakiekolwiek wyjaśnienia sędzia Łukasz Wilkowski zgodził się na zakneblowanie Szostaka i Podolskiego (czyli w praktyce zakneblowanie całego „Reportera”, bo Szostak jest jego Wydawcą i Redaktorem Naczelnym). Stało się tak zanim w ogóle dowiedzieliśmy się o pozwie. Jak można wywnioskować z treści jego postanowienia, po tym jak z zadziwiającą nas łatwością dał wiarę byłym wspólnikom Krystka w wiele twierdzeń, objął nas nie tylko zakazem rozpowszechniania prawdy o jego związkach z tymi biznesmenami, ale nawet rozpowszechnianiem takich twierdzeń o ich relacjach, których… nigdy nie używaliśmy. Czyli zakazał nam używania sformułowań, których potencjalnie moglibyśmy użyć pisząc o tej sprawie w przyszłości. Żeby było jeszcze bardziej groteskowo – część z tych twierdzeń jest prawdziwa. Według tego zakazu nie mogliśmy ich rozpowszechniać nie tylko w prasie, ale też w ogóle „w jakiejkolwiek formie”.
 
W tym samym postanowieniu, bez procesu, bez pytania nas o stanowisko oraz dowody, wyłącznie na podstawie twierdzeń biznesmenów i dokumentów od nich, już kilka dni po otrzymaniu pozwu sędzia Łukasz Wilkowski napisał też „W ocenie Sądu Okręgowego nie ulega również najmniejszym wątpliwościom to, iż przedmiotowe artykuły prasowe naruszają dobre imię powódki”.      
 
Odniósł się również ilustracji do jednego ze spornych felietonów, na której był Krystek w towarzystwie dwóch dziewcząt, Anaid (14-letnia dziewczynka o tym imieniu rzuciła się pod pociąg dzień po spotkaniu z Krystkiem) oraz wejście do jednego z sopockich lokali, z którym związani są pozywający nas biznesmeni. Wszyscy na tej złożonej z kilku zdjęć grafice byli w ubraniach, nie było w niej odniesień ani aluzji do seksu. Mimo to sędzia w postanowieniu stwierdził, że tak skonstruowana ilustracja rzekomo „sugeruje, że właśnie w tym lokalu mają mieć miejsce imprezy w trakcie których są świadczone usługi seksualne, czy też okołoseksualne o charakterze wręcz pedofilskim, biorąc pod uwagę dalszą treść publikacji”.
 
Mimo że w tych dwóch spornych felietonach nie oskarżaliśmy przedsiębiorców o żadne przestępstwa, to sędzia Łukasz Wilkowski wypatrzył w nich kilka stwierdzeń, które jego zdaniem były „sugestiami”. Według niego te „sugestie” naruszały „szeroko pojęte dobre imię lokalu, a przez to dobre imię powódki”.
 
W dodatku sędzia stwierdził też, że skoro nie usunęliśmy felietonów mimo żądań biznesmenów, to jego zdaniem „bez wątpienia” świadczy to o tym, że w trakcie procesu możemy „w dalszym ciągu naruszać dobra osobiste powódki, czy to utrzymując przedmiotowe artykuły, czy też tworząc kolejne”.
 
Jakby tego było mało, sędzia nadmienił, że zakneblowaniu redakcji „Reportera” według niego „nie sprzeciwia się ważny interes publiczny”, bo sprawę analizują organy ścigania. Napisał tak, choć z samej treści felietonów musiał naszym zdaniem przynajmniej podejrzewać, że mamy do czynienia z ogromną aferą pedofilską, natomiast z naszej wcześniejszych publikacji powinien wiedzieć (bo wspominaliśmy o niej w spornych felietonach, które przecież analizował), że Krystek miał powiązania ze środowiskami prawników i co najmniej kilkoma policjantami, a wcześniejsze sprawy przeciwko niemu zadziwiająco łatwo umarzano. Poza tym prasa ma również prawo do kontroli organów ścigania – również działań policji i prokuratury – więc takie tłumaczenie sędziego wywołało u nas kolejne zdziwienie.
 
Zdaniem sędziego Wilkowskiego rzekome „sugestie” naszej redakcji, bez której sprawy Krystka zapewne by nie było, „nie służą żadnym ważnym interesom, które na obecnym etapie postępowania można byłoby zindywidualizować”.
 
Cała nasza redakcja była zszokowana tym, że w XXI wieku polski sędzia dopuścił się takich stwierdzeń jeszcze przed procesem i to praktycznie na bazie twierdzeń wspólników Krystka, bez wysłuchania naszych stanowisk. A nie dość, że ten sędzia zakneblował naszą redakcję, to jeszcze miał rozstrzygać cały proces cywilny między naszą redakcją a byłymi wspólnikami Krystka. Nie nastrajało nas to optymizmem.
 
ODKNEBLOWANIE REPORTERA
 
Gdy o postanowieniu płockiego sądu dowiedziała się Helsińska Fundacja Praw Człowieka, postanowiła objąć monitoringiem naszą sprawę cywilną. Mniej lub bardziej oficjalnie komentowali ją również dziennikarze. Część z nich była zszokowana działaniem, którego dopuścił się Łukasz Wilkowski.
 
– Kiedy sędzia nas kneblował, Krystek był jeszcze na wolności i zastraszanie świadków trwało w najlepsze. Zarzutów pedofilskich nie miał wtedy ani Marcin, ani nawet Krystek. Ani jednego. Walczyliśmy o to, żeby zajęto się tą sprawą na poważnie. Objęcie  nas zakazem pisania o tej sprawie  na tamtym etapie moim zdaniem mogło grozić tym, że cała sprawa Krystka zostanie zamieciona pod dywan – uważa Podolski. – Już sam wydany na mnie i na redaktora naczelnego zakaz rozpowszechniania twierdzeń „w jakiejkolwiek formie” budził moje wątpliwości odnośnie sędziego. Ja miałem już wtedy status policyjnego świadka, bo policja poprosiła mnie o zeznania po lekturze moich artykułów. Czytając postanowienie sędziego miałem wątpliwości, czy mogę być dalej tym świadkiem. Dlaczego sędzia nie wydał nam tylko zakazu pisania artykułów o sprawie, ale posunął się do „jakiejkolwiek formy rozpowszechniania”? Po co to było?
 
Poza postanowieniem sąd nigdy jednak nie tłumaczył dziennikarzom, dlaczego tak postąpił. Oni natomiast zaskarżyli tę decyzję do Sądu Apelacyjnego w Łodzi. W tym czasie, przez kilka miesięcy, nie mogli jednak ani pisać, ani publicznie mówić całej prawdy na temat sprawy Krystka.
 
Tymczasem byli wspólnicy Krystka z Marcinem na czele wykorzystali ten czas do rozpowiadania kolejnych kłamstw – również na nasz temat, na temat naszej pracy i całej sprawy, którą jest afera pedofilska.
 
Przyjaciel Marcina Patryk K. przesyłał wtedy nawet pogróżki Mikołajowi Podolskiemu. Straszył go używaniem pięści, „rządnymi krwi prawnikami” (pisownia oryginalna) i tym, że wie gdzie mieszka dziennikarz. Pisał też, że on i jego kumple „zaangażowali potężne środki” w tę sprawę, choć nie wyjaśniał w co konkretnie zainwestowali pieniądze. Mamy kopie tych wiadomości i możemy w miarę potrzeby je upublicznić.
 
W tamtym okresie, pod koniec 2015 r., Podolski dostawał też głuche telefony w środku nocy, osoba używająca fałszywej tożsamości (szybko to ustaliliśmy) próbowała go wyciągnąć na spotkanie „o których nikomu nie może mówić”, zachęcając rzekomo nowymi informacjami, a Januszowi Szostakowi zamordowano psa przed jego domem.
 
Dziennikarze nie dali się jednak zastraszyć i cierpliwie czekali na decyzję o odkneblowaniu, która zniosła postanowienie Łukasza Wilkowskiego i w praktyce przywróciła im ich dziennikarskie prawa, które zabrano im bez procesu. Ta decyzja zapadła rok temu.
 
„Zdaniem Sądu Apelacyjnego należy uznać – odmiennie niż to uczynił Sąd Okręgowy – że na tym etapie postępowania przyjęcie interesu prawnego strony powodowej w żądaniu udzielenia zabezpieczenia budzi uzasadnione wątpliwości. Nie zostało bowiem wykazane w wystarczającym stopniu, że brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu tego postępowania (…). Zabezpieczenie nie dotyczy wprost roszczeń określonych w pozwie„– stwierdzili sędziowie SA w Łodzi.
 
Zauważyli przy tym, że roszczenia zawarte w pozwie przeciwko dziennikarzom dotyczą przeprosin i pieniędzy, podczas gdy w ramach zabezpieczenia sędzia nakazał im zdjąć z portalu felietony i objął ich zakazem rozpowszechnianiem twierdzeń. To według nas nie podlegało „zabezpieczeniu zgłoszonych roszczeń” – a po to co do zasady udziela się zabezpieczeń w sprawach cywilnych.
 
Sędziowie z Łodzi dodali też, że sprawa Krystka „jest nośna medialnie, a działania dziennikarzy podejmowane są w interesie społecznym, pełniąc rolę prewencyjną”. To odmienny pogląd na nasze redakcyjne działania od tego, który zaprezentował Łukasz Wilkowski.
 
SĄD W PŁOCKU MÓWI „NIE” WYŁĄCZENIU
 
W międzyczasie dużo się zmieniło. Krystek trafił do aresztu i stopniowo dokładano mu zarzuty – m.in. za zgwałcenia, pedofilię i stręczycielstwo. Pokrzywdzonych jest wiele (obecnie około 20, sporo z nich nie miało ukończonych 15. lat) i ciągle dochodzą kolejne. Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez „Reportera” dowodów jest już tyle, że powinno wystarczyć na 10-12 lat więzienia, a po nich sąd będzie mógł rozstrzygnąć czy można objąć Krystka ustawą o bestiach, która pozwalałaby go dalej izolować. Mimo to do rzetelnego wyjaśnienia całej sprawy i osądzenia reszty potrzebne będą też kolejne wyjaśnienia, więc wszyscy posiadające wiedzę o Krystku lub jego pracodawcach wciąż mogą zgłaszać się do Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
 
Marcin, który wielokrotnie kłamał na temat tej sprawy i publicznie zlecił nawet swego rodzaju polowanie na dziennikarzy, również usłyszał pedofilskie zarzuty. Podobne przedstawiono innemu koledze Krystka, a odsiadka grozi też dwóm innym mężczyznom, którzy mieli nakłaniać jedną z dziewczyn do zmiany zeznań. Chcieli ją umówić z jednym z prawników. Przy zbieraniu materiałów pozwalających na postawienie niektórych zarzutów z całego tego grona udział miała redakcja „Reportera”, która starała się pomagać śledczym od początku tej sprawy.
 
Janusz Szostak i Mikołaj Podolski musieli też zajmować się procesem z byłymi wspólnikami Krystka i w pierwszej kolejności zależało im na tym, żeby nie rozstrzygał go sędzia Łukasz Wilkowski. Obaj dziennikarze złożyli wniosek o wyłączenie go z rozprawy.
 
Ta procedura charakteryzuje się tym, że wniosek rozstrzygają sędziowie z tego samego sądu, w którym pracuje sędzia, który ma zostać odwołany. Wyznaczeni do rozpatrzenia wniosku sędziowie z Płocka nie dopatrzyli się niczego, co pozwalałoby wyłączyć Łukasza Wilkowskiego z procesu.
 
SĄD W ŁODZI ODSUNĄŁ SĘDZIEGO OD SPRAWY
 
Mikołaj Podolski odwołał się jednak od tej decyzji do Sądu Apelacyjnego w Łodzi i doprowadził do jego odwołania. Postanowienie o wyłączeniu sędziego wydano 28 października 2016 r., jednak redakcja „Reportera” została o nim poinformowana dopiero w piątek 27 stycznia 2017 r.
 
Jak wynika z treści dokumentu, w postanowieniu  sędzia Łukasz Wilkowski zawarł„kategoryczny pogląd co do tego, że będące podstawą pozwu artykuły prasowe naruszają dobra osobiste powódki”. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Łodzi sędzia jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy i zapoznaniem się ze stanowiskiem dziennikarzy miał „już wyrobiony pogląd co do zaistnienia co najmniej jednej z przesłanek zasadności roszczeń powoda”.
 
„Ujawnienie tegoż poglądu w uzasadnieniu wydanego postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia, doprowadziło do zaistnienia w aspekcie zewnętrznym wątpliwości co do bezstronności sędziego” – napisali sędziowie Sądu Apelacyjnego w Łodzi.
 
– Niezależnie od tego na ilu ofiarach skończy się akt oskarżenia, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że sprawa Krystka jest największą aferą pedofilską w historii III RP. To przykre, że zakneblowano dziennikarzy, którzy ujawnili prawdę o tej sprawie. Mam nadzieję, że już nigdy żaden sędzia nie będzie robił podobnych rzeczy żadnym mediom przy tak poważnych aferach. Sędziów też obowiązują przepisy – komentuje sprawę Mikołaj Podolski. – Dla nas działania sędziego Wilkowskiego były sporą niedogodnością i również sporą niespodzianką, bo jeszcze nigdy nie słyszałem o takim zachowaniu sędziego, mimo że z wykształcenia jestem prawnikiem. Z pozwu, który według mnie nigdy nawet nie powinien wejść na wokandę, zrobiła się sprawa, która kosztowała nas już wiele pism i sporo wysiłku. Zamiast zakończyć ją co najwyżej na kilku stronach wyjaśnień, musieliśmy ją podzielić na trzy długotrwałe etapy. Dwa pierwsze, czyli zniesienie zabezpieczenia i usunięcie sędziego z procesu, mamy już wreszcie za sobą. Były trudne, ale Sąd Apelacyjny w Łodzi postąpił uczciwie i profesjonalnie. Trzeci etap, czyli nasza wygrana, powinien być już najłatwiejszy.
 
Michał Jaworski

Użytkownik Dreistadt edytował ten post 04 luty 2017 - 17:04:30


#82 Warszawiak_kocha_Sopot

Warszawiak_kocha_Sopot

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 163 postów

Napisano 31 styczeń 2017 - 15:18:28

http://e-reporter.pl...iety-od-sprawy/



#83 Dreistadt

Dreistadt

    Ten użytkownik jest aktywny w Bieszczadach

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 19430 postów

Napisano 31 styczeń 2017 - 15:42:06

:excl:   :excl:   :excl:

 

Sędzia, który zakneblował „Reportera”, został odsunięty od sprawy  - źródło pozyskanej i rozpowszechnianej informacji

I właśnie dlatego nawet jakby ów Magazyn  kosztował dychę, to raz na dwa miesiące też dam, Wart jest tego - nieprawda-iż?  :rolleyes:

 

 


Użytkownik Dreistadt edytował ten post 04 luty 2017 - 17:10:48


#84 Warszawiak_kocha_Sopot

Warszawiak_kocha_Sopot

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 163 postów

Napisano 01 luty 2017 - 10:45:28

Wszyscy damy! Reporterze działaj!



#85 Warszawiak_kocha_Sopot

Warszawiak_kocha_Sopot

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 163 postów

Napisano 01 luty 2017 - 10:46:27

Panie Szostak, niech Pan wezmie sprawę Iwonki za priorytet... PROSIMY!



#86 Dreistadt

Dreistadt

    Ten użytkownik jest aktywny w Bieszczadach

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 19430 postów

Napisano 01 luty 2017 - 12:46:11

Wszyscy damy! Reporterze działaj!

A czemu tu wszyscy w tym temacie milczą, płacą jeszcze za to?  :o



#87 Warszawiak_kocha_Sopot

Warszawiak_kocha_Sopot

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 163 postów

Napisano 01 luty 2017 - 15:50:19

to zastanawiające... niech zaczną mówić



#88 Warszawiak_kocha_Sopot

Warszawiak_kocha_Sopot

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 163 postów

Napisano 03 luty 2017 - 10:27:18

Za czasów dobrej zmiany już stary Pruszkow zgarnęli, kiedy dobiorą się do Trojmiasta?;/



#89 Dreistadt

Dreistadt

    Ten użytkownik jest aktywny w Bieszczadach

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 19430 postów

Napisano 03 luty 2017 - 10:49:18

Za czasów dobrej zmiany już stary Pruszkow zgarnęli, kiedy dobiorą się do Trojmiasta?;/

Miejmy nadzieje, że to nie są tylko pozorne działania dla uspokojenia niezadowolonego  ludu z posunięć rządu niemającego wiele wspólnego z demokracją, a rzeczywista realizacja zamierzeń w celu  zatrzymania galopujących nieprawości nawet wśród tzw. "stróżów prawa" i nie tylko, czego dowiodła komisja ws, złotej piramidy finansowej w tym skorumpowanym, patologicznym  gnieździe szerszeni  B) 
A i wielki czas, by media przestały się bać oficjalnie informować naród o często stawianych zarzutach między innymi przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej tych co na straży prawa. :ph34r: 

 

Nastał już czas! B)


Użytkownik Dreistadt edytował ten post 04 luty 2017 - 17:24:14


#90 Dreistadt

Dreistadt

    Ten użytkownik jest aktywny w Bieszczadach

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 19430 postów

Napisano 06 luty 2017 - 15:47:10

Ta sprawa jak i Iwony też na grubymi nićmi wygląda, kiedy się w końcu ostro wezmą za to 3M gniazdo szerszeni? :ph34r: :ph34r: :ph34r:



#91 Warszawiak_kocha_Sopot

Warszawiak_kocha_Sopot

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 163 postów

Napisano 06 luty 2017 - 16:08:49

zgadza się, niech się wezma za te wszystkie grubymi nićmi szyte sprawy z Trojmiasta. Sopot to Polska Ibiza. Musimy o nia dbac :( Gdzie jest Iwona????? :(



#92 WOLF_

WOLF_

    Morderca, który czai się na forum

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 2048 postów

Napisano 06 luty 2017 - 18:43:37

Gdzie jest Iwona????? :(

 

Kondziu, jak jako ten morderca co się czai na forum, wiem, ale nie powiem.



#93 Blasoise

Blasoise

    Bywalec

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPip
  • 68 postów

Napisano 06 luty 2017 - 18:48:24

Uważaj bo wpadną do ciebie jak do westa.

#94 Dreistadt

Dreistadt

    Ten użytkownik jest aktywny w Bieszczadach

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 19430 postów

Napisano 06 luty 2017 - 19:19:02

zgadza się, niech się wezma za te wszystkie grubymi nićmi szyte sprawy z Trojmiasta. Sopot to Polska Ibiza.

Żywym przykładem tego złota piramida finansowa Amber Gold :ph34r:



#95 Warszawiak_kocha_Sopot

Warszawiak_kocha_Sopot

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 163 postów

Napisano 07 luty 2017 - 15:30:06

Wolf, kto to Kondziu? To jakiś Twój ziomek?

 

zrobmy cos. czy na 7 rocznice przewidziane sa jakies działania?

 

czy w 6 rocznice się cos dzialo? ktoś uczestniczyl w jakiś przeszukaniach czy jak?



#96 porter

porter

    Popięciulatachczłowiekwinnymożesamuwierzyćżejestniewinny-Przemo

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 5181 postów

Napisano 07 luty 2017 - 20:11:09

Wolf, kto to Kondziu? To jakiś Twój ziomek?
 
zrobmy cos. czy na 7 rocznice przewidziane sa jakies działania?
 
czy w 6 rocznice się cos dzialo? ktoś uczestniczyl w jakiś przeszukaniach czy jak?

W szóstą rocznicę zaginięcia Iwony Ziema była na kolizyjnej orbicie z planetoidą Ximca19323c z pasa Kuipera, ale pierwej zderzyła się z księżycem Jowisza i spłonęła w jego atmosferze.

#97 Dreistadt

Dreistadt

    Ten użytkownik jest aktywny w Bieszczadach

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 19430 postów

Napisano 07 luty 2017 - 20:21:19

Wolf, kto to Kondziu? To jakiś Twój ziomek?

zrobmy cos.        czy na 7 rocznice przewidziane sa jakies działania?

czy w 6 rocznice się cos dzialo? ktoś uczestniczyl w jakiś przeszukaniach czy jak?

 Tu liczę osobiście na mądre posunięcia ministra - prokuratora Zbigniewa Ziobry i szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, o ile się sytuacja polityczna w kraju nie zmieni?



#98 Warszawiak_kocha_Sopot

Warszawiak_kocha_Sopot

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 163 postów

Napisano 09 luty 2017 - 10:06:34

Czy Pan Mariusz Błaszczak już wie o powadze tej grubymi nićmi szytej sprawie?



#99 Dreistadt

Dreistadt

    Ten użytkownik jest aktywny w Bieszczadach

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 19430 postów

Napisano 09 luty 2017 - 21:17:37

Czy Pan Mariusz Błaszczak już wie o powadze tej grubymi nićmi szytej sprawie?

:excl:  Nie sposób coby nie wiedział, a i za to wielką kasę od Nas, od Narodu dostaje, to łaski nie robi,  powinien !!! :ph34r:


Użytkownik Dreistadt edytował ten post 15 luty 2017 - 03:49:34


#100 WOLF_

WOLF_

    Morderca, który czai się na forum

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 2048 postów

Napisano 09 luty 2017 - 22:24:47

Czy Pan Mariusz Błaszczak już wie o powadze tej grubymi nićmi szytej sprawie?

 

Gadałem niedawno z Mariuszkiem. Wszystko mu opowiedziałem, Kondziu.

O Tobie też.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych