Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


46 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 09:35:27

Dziś lub jutro ciało gdzieś wypłynie...



#2 ~olka~

~olka~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 09:40:38

Moze trzeba poprosic jasnowidza o pomoc. Jako matka szukalabym wszedzie pomocy. Moze akurat cos pomoze. Badzmy dobrej mysli.

#3 ~Michal~

~Michal~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 09:41:01

Modlimy za za Ciebie obys sie znalazla cala i zdrowa...

#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 09:43:52

Dziś lub jutro ciało gdzieś wypłynie...

Przynajmniej powinno ... wątpię aby dziewczynka oddaliła się sama, albo że ktoś ją porwał ... fale tego dnia były tak mocne że stojąc z córką przy brzegu i trzymając ja za rękę, fala dosłownie mi ją przewróciła . To jest moment aby siła fali wciągnęła małe ciałko pod wodę i porwała. Chociaż mam nadzieję od jednak znajdzie się cała i zdrowa.

#5 ~Gosc~

~Gosc~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 09:53:18

Oby dziewczynka znalazla sie cala i zdrowa.Sama mam coreczke o tym samym imieniu tylko rok starsza ale nie wyobrazam sobie byc na miejscu tych rodzicow.Trauma na cale zycie:(modlimy sie o szczesliwe zakonczenia

#6 ~Monika~

~Monika~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 09:53:49

Zdjęcie w stroju kąpielowym nie jest aktualne, dziewczynka ma krótkie,bardzo jasne włosy. Twarz też jest inna,to stare zdjęcie. Mimo tego, że ją znam to jej nie poznałam na tym zdjęciu. Osoby,które ją mogły mijać nie byłyby w stanie jej rozpoznać! Trzeba je zmienić!

#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 10:16:36

Ciało jedenastolatki, która utonęła w Łebie morze wyrzuciło już po jednej dobie ok. 15 kilometrów na wschód od Łeby. Prądy mogły ponieść ciało siedmiolatki daleko. Twierdzenie, że woda została dokładnie przeszukana to chyba tylko wymysł redaktora, bo nikt normalny by tego nie stwierdził. Chyba, że chodzi tylko o miejsce zaginięcia, ale to niestety absolutnie nie oznacza, że dziecko nie utonęło. Poszukiwania na lądzie to prewencja, bo poszukiwania w morzu nie mają już najmniejszego sensu. Jeśli morze samo nie odda ciała gdzieś na brzegu to nigdy się nie znajdzie. Może to głupie ale wolałbym żeby dziecko zostało porwane i zostało odnalezione żywe, ale to zupełnie nieprawdopodobna wersja.



#8 ~ola~

~ola~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 10:17:51

Niech poprosza i pomoc jasnowidza Jackowskiego! Kazda godzina się liczy. Rodzice, róbcie coś!!

#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 10:29:18

Ciało jedenastolatki, która utonęła w Łebie morze wyrzuciło już po jednej dobie ok. 15 kilometrów na wschód od Łeby. Prądy mogły ponieść ciało siedmiolatki daleko. Twierdzenie, że woda została dokładnie przeszukana to chyba tylko wymysł redaktora, bo nikt normalny by tego nie stwierdził. Chyba, że chodzi tylko o miejsce zaginięcia, ale to niestety absolutnie nie oznacza, że dziecko nie utonęło. Poszukiwania na lądzie to prewencja, bo poszukiwania w morzu nie mają już najmniejszego sensu. Jeśli morze samo nie odda ciała gdzieś na brzegu to nigdy się nie znajdzie. Może to głupie ale wolałbym żeby dziecko zostało porwane i zostało odnalezione żywe, ale to zupełnie nieprawdopodobna wersja.

Dokładnie ... morze to nie jezioro że można szukać i ciało się znajdzie. Jeśli nie wyrzuci na brzeg to poniesie gdzieś w głąb ...

#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 10:35:20

Niech poprosza i pomoc jasnowidza Jackowskiego! Kazda godzina się liczy. Rodzice, róbcie coś!!

Na robienie czegoś, a konkretnie pilnowanie dziecka i nienarażanie go, to rodzice mieli czas wcześniej. Teraz jest już za późno. Mogą tylko po tej tragedii otrzeźwieć i zacząć odpowiedzialnie zajmować się młodszym dzieckiem, aby nie stracić i jego.



#11 ~Smerf Maruda~

~Smerf Maruda~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 10:54:31

Zapobiec takim wypadkom moga   tylko obowiazkowe zajecia na basenie od 1 klasy szkoły podstawowej do końca szkoły sredniej. Co najmniej 2 w miesiącu oraz edukacja na temat pływania na fali przybojowej.

 

Cytat

 


Gdy moja nastarsza corka poszła po raz pierwszy do małej, wiejkiej szkołki w Irlandii byłem zdziwiony, ze kazano nam kupić kostium na OBOWIĄZKOWE lekcje pływania, skoro najbliższy basen był o 25 km od naszej wioski. Okazało się, że dzieciaki przez kilka tygodni, w kazdy wtorek wsiadały w autokar i jechały na lekcję, i tak od pierwszej do ostatniej klasy podstawówki.

Cytat

cytat

 

Jednak Mirosław Kukułka uświadomił mi prawdę oczywistą:

 Przyczyną większości utonięć jest brak umiejętności pływania, brak podstawowej edukacji w zakresie bezpieczeństwa w wodzie, alkohol i niefrasobliwość - tak zwany czynnik ludzki. Siły natury i przyroda są winne w niewielkim stopniu.

Powszechnie uważa się, że prądy rozrywające wciągają ludzi pod wodę, w rzeczywistości jednak po prostu przenoszą ich daleko od brzegu. W takiej sytuacji najgorszym rozwiązaniem jest próba dopłynięcia z powrotem do brzegu - prąd jest bardzo silny i pływak szybko traci siły.

Co w takim razie należy zrobić? Są dwa rozwiązania. Pierwsze, możemy zacząć płynąć w lewą bądź prawą stronę, równolegle do brzegu. Trzeba tylko uważać, żeby z powrotem nie znaleźć się w obrębie prądu. Drugim rozwiązaniem jest popłynięcie wraz z prądem w głąb morza i kiedy przestaniemy czuć jego oddziaływanie, znowu zmiana kierunku na równoległy do brzegu - w ten sposób należy spróbować opłynąć prąd. Najważniejsze jednak jest zachowanie spokoju - utonięcia są najczęstsze w przypadku osób (nawet doświadczonych pływaków), które w panice próbują wydostać się na brzeg.

Prąd rozrywający (ang. rip current), nazywany też strugowym i wciągającym, skierowany jest prostopadle od brzegu. Powodów jego powstawania jest bardzo wiele. Mirosław Kukułka przedstawił mi jego mechanizm w sposób następujący:

Taki prąd może osiągać prędkość do 1-2 m/s i sięgać nawet kilkudziesięciu metrów szerokości.W normalnym trybie fale docierają do brzegu górą i po załamaniu na brzegu wracają przy dnie w głąb morza. Jeśli na drodze prądu przydennego znajdzie się przeszkoda w postaci rewy (wału piasku), woda gromadzi się i doprowadza do rozerwania rewy. W tym momencie obserwujemy dwa prądy równoległe do linii brzegu, jednak ich kierunki sa przeciwne, skierowane ku sobie. W miejscu przerwania zmieniają kierunek w stronę morza - dlatego czasem widzimy, że coś lub ktoś płynie równolegle do brzegu, a następnie jest wynoszony z prądem prostopadle od brzegu w morze.

 

 

Przeczytajcie całość

podroze.gazeta.pl/podroze/7,114158,18434791,cofka-prad-wsteczny-szok-termiczny-to-rzekomo-najczestsze.html

 



#12 ~Hania~

~Hania~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 10:54:33

Fale na morzu sa tak silne ,ze nawet jak dziewczynka była po kolona w wodzie to mogło jej nózki podciąć i wciagnąć do morza ... Morze jest bardzo zdradliwe i trzeba byc bardzooooo czujnym .Trzymam kciuki o to aby dziewczynka się znalazła ale ciezko jest mi sobie wyobrazic ,ze dziewczynka w stroju kompielowym błąkająca sie po plazy nie zwróciła nikogo uwagi.



#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 10:58:58

Fale na morzu sa tak silne ,ze nawet jak dziewczynka była po kolona w wodzie to mogło jej nózki podciąć i wciagnąć do morza ... Morze jest bardzo zdradliwe i trzeba byc bardzooooo czujnym .Trzymam kciuki o to aby dziewczynka się znalazła ale ciezko jest mi sobie wyobrazic ,ze dziewczynka w stroju kompielowym błąkająca sie po plazy nie zwróciła nikogo uwagi.

Waśnie. Błąkające się samotnie, tylko w stroju kąpielowym, siedmioletnie dziecko, tym bardziej o nietypowej porze, zwróciłoby z pewnością uwagę wielu ludzi i ktoś na pewno zawiadomiłby policję.



#14 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 11:23:58

Zapobiec takim wypadkom moga   tylko obowiazkowe zajecia na basenie od 1 klasy szkoły podstawowej do końca szkoły sredniej. Co najmniej 2 w miesiącu oraz edukacja na temat pływania na fali przybojowej.

 

 

 

Cytat

 


Gdy moja nastarsza corka poszła po raz pierwszy do małej, wiejkiej szkołki w Irlandii byłem zdziwiony, ze kazano nam kupić kostium na OBOWIĄZKOWE lekcje pływania, skoro najbliższy basen był o 25 km od naszej wioski. Okazało się, że dzieciaki przez kilka tygodni, w kazdy wtorek wsiadały w autokar i jechały na lekcję, i tak od pierwszej do ostatniej klasy podstawówki.

Cytat

cytat

 

Jednak Mirosław Kukułka uświadomił mi prawdę oczywistą:

 Przyczyną większości utonięć jest brak umiejętności pływania, brak podstawowej edukacji w zakresie bezpieczeństwa w wodzie, alkohol i niefrasobliwość - tak zwany czynnik ludzki. Siły natury i przyroda są winne w niewielkim stopniu.

Powszechnie uważa się, że prądy rozrywające wciągają ludzi pod wodę, w rzeczywistości jednak po prostu przenoszą ich daleko od brzegu. W takiej sytuacji najgorszym rozwiązaniem jest próba dopłynięcia z powrotem do brzegu - prąd jest bardzo silny i pływak szybko traci siły.

Co w takim razie należy zrobić? Są dwa rozwiązania. Pierwsze, możemy zacząć płynąć w lewą bądź prawą stronę, równolegle do brzegu. Trzeba tylko uważać, żeby z powrotem nie znaleźć się w obrębie prądu. Drugim rozwiązaniem jest popłynięcie wraz z prądem w głąb morza i kiedy przestaniemy czuć jego oddziaływanie, znowu zmiana kierunku na równoległy do brzegu - w ten sposób należy spróbować opłynąć prąd. Najważniejsze jednak jest zachowanie spokoju - utonięcia są najczęstsze w przypadku osób (nawet doświadczonych pływaków), które w panice próbują wydostać się na brzeg.

Prąd rozrywający (ang. rip current), nazywany też strugowym i wciągającym, skierowany jest prostopadle od brzegu. Powodów jego powstawania jest bardzo wiele. Mirosław Kukułka przedstawił mi jego mechanizm w sposób następujący:

Taki prąd może osiągać prędkość do 1-2 m/s i sięgać nawet kilkudziesięciu metrów szerokości.W normalnym trybie fale docierają do brzegu górą i po załamaniu na brzegu wracają przy dnie w głąb morza. Jeśli na drodze prądu przydennego znajdzie się przeszkoda w postaci rewy (wału piasku), woda gromadzi się i doprowadza do rozerwania rewy. W tym momencie obserwujemy dwa prądy równoległe do linii brzegu, jednak ich kierunki sa przeciwne, skierowane ku sobie. W miejscu przerwania zmieniają kierunek w stronę morza - dlatego czasem widzimy, że coś lub ktoś płynie równolegle do brzegu, a następnie jest wynoszony z prądem prostopadle od brzegu w morze.

 

 

Przeczytajcie całość

podroze.gazeta.pl/podroze/7,114158,18434791,cofka-prad-wsteczny-szok-termiczny-to-rzekomo-najczestsze.html

 

jak zwykle najmądrzejszy...

 nawet jak ktoś potrafi pływać, to po to jest czerwona flaga, żeby do tej wody nie wchodzić, bo nawet najlepszy pływak nie jest w stanie walczyć z takim żywiołem



#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 11:35:47

sprawdzali okolice sztucznej rafy? dziecko zaginęło na jej wysokości i jeśli porwały ją fale to i może być uwięziona w instalacji rafy.



#16 ~mamami~

~mamami~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 12:56:19

wiara , że dziecko żyje jest zaklinaniem rzeczywistości . Jeśli było w wodzie , w czasie tak wzburzonego morza, z całą pewnością zostało porawane przez fale.

rodzice ponieśli straszną cenę za swoją ignorancję i głupotę



#17 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 13:11:24

sprawdzali okolice sztucznej rafy? dziecko zaginęło na jej wysokości i jeśli porwały ją fale to i może być uwięziona w instalacji rafy.

Sprawdzono dokładnie..tam nie ma instalacji.



#18 ~Alice~

~Alice~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 13:14:31

Smerf Maruda, bardzo przydatny post. 



#19 kokokondziu

kokokondziu

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 411 postów

Napisano 09 sierpień 2016 - 13:39:57

Ciało jedenastolatki, która utonęła w Łebie morze wyrzuciło już po jednej dobie ok. 15 kilometrów na wschód od Łeby. Prądy mogły ponieść ciało siedmiolatki daleko. Twierdzenie, że woda została dokładnie przeszukana to chyba tylko wymysł redaktora, bo nikt normalny by tego nie stwierdził. Chyba, że chodzi tylko o miejsce zaginięcia, ale to niestety absolutnie nie oznacza, że dziecko nie utonęło. Poszukiwania na lądzie to prewencja, bo poszukiwania w morzu nie mają już najmniejszego sensu. Jeśli morze samo nie odda ciała gdzieś na brzegu to nigdy się nie znajdzie. Może to głupie ale wolałbym żeby dziecko zostało porwane i zostało odnalezione żywe, ale to zupełnie nieprawdopodobna wersja.

 

Ciało jedenastolatki, która utonęła w Łebie morze wyrzuciło już po jednej dobie ok. 15 kilometrów na wschód od Łeby. Prądy mogły ponieść ciało siedmiolatki daleko. Twierdzenie, że woda została dokładnie przeszukana to chyba tylko wymysł redaktora, bo nikt normalny by tego nie stwierdził. Chyba, że chodzi tylko o miejsce zaginięcia, ale to niestety absolutnie nie oznacza, że dziecko nie utonęło. Poszukiwania na lądzie to prewencja, bo poszukiwania w morzu nie mają już najmniejszego sensu. Jeśli morze samo nie odda ciała gdzieś na brzegu to nigdy się nie znajdzie. Może to głupie ale wolałbym żeby dziecko zostało porwane i zostało odnalezione żywe, ale to zupełnie nieprawdopodobna wersja.

Niestety, przydałaby się jakaś restrukturyzacja służb, jęsli uważają, że zrobili już wszystko.



#20 ~Smeerf Maruda~

~Smeerf Maruda~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2016 - 13:51:52

Smerf Maruda, bardzo przydatny post. 

 

Niestety komuchy, lemingi, lewaki - czyli ludzie głęboko wierzący w utopijna wizje świata  , ( typowi fundemantalisci religijni, nowej religi poprawnosci politycznej Sorosa) - utopisci -  uważaja, ze wystarczy wprowadzić nowy przepis zakaz, aby ludzie przestali ginąc w  wypadkach, albo zaczeli być dobrzy.

 

 

jak zwykle najmądrzejszy...

 nawet jak ktoś potrafi pływać, to po to jest czerwona flaga, żeby do tej wody nie wchodzić, bo nawet najlepszy pływak nie jest w stanie walczyć z takim żywiołem

 

Nawet najlepszy kierowca, rowerzysta, czy piechur,nie nie da rady, jak trafi na pirata- wariata  drogowego,proponujesz wprowadzic zakaz jazdy samochodami ?

 

Przeciez ginie tam wiecej ludzi ?

 

No i oczywiści  zakazać sprzedazy sznurów, przeciez tylu ludzi sie wiesza....  :unsure:

 

Po pierwsze:

1. Uczyc dzieci pływać.

2. Jak nie zrozumiałes przeczytaj punkt 1, co najmniej  1000 razy.

 

PS: Przed chwiła na plaży była konferencja prasowa, trzy telewizje przeprowadzały wywiady z WOPR, nie chce mi sie  robic filmu sorry.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych