Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


11 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~iga~

~iga~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2014 - 13:42

szkoda właścicieli rozumiem przez co muszą przechodzić ,mi samej także zaginął piesek (do tej pory nie mam pojęcia co się z nim stało a zaginął rok temu) Trzymam kciuki żeby się odnalazł  :(



#2 ~bim~

~bim~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2014 - 14:30

moze ktos sobie pieska przywlaszczyl to byloby wielkie swinstwo zeby tak zrobic ja mam tez pieski w domu bardzo je kocham zycze panstwu zeby sie odnalazl jak najszybciej



#3 ~agi~

~agi~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2014 - 15:00

piesek już dawno pewnie zamarzł - ostatnio mój też w dębnicy wyszedł i nie wrócił.



#4 ~era~

~era~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2014 - 17:21

Cudny, ój jest czarny ale ten jest przepiękny. Pewnie u złodziejskiego współplemieńca w waszej miejscowości jest przetrzymywany. Życzę udanych poszukiwań :D



#5 ~gość gp~

~gość gp~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2014 - 17:32

trzeba nie mieć serca żeby komuś psa podkradać!!!! 

Człowieku zastanów się co robisz???

to jest zwierzątko, które cierpi i tęskni za właścicielami!!!

Apeluję do Twojego sumienia!!!



#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2014 - 17:43

Ale bajki łykacie. A jeśli ten kto go trzyma, nie  wie że pies jest poszukiwany, i życie mu uratował? Lub zginął gdzieś i nie wróci!

Psa trzeba tak pilnować, żeby nie było opcji, że ucieknie! Jest to możliwe, ja w swoim życiu miałam dużo psów, żaden nigdy mi nie uciekł, NIGDY!!!

Oby się znalazł, szkoda psa!



#7 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2014 - 18:17

Ale bajki łykacie. A jeśli ten kto go trzyma, nie  wie że pies jest poszukiwany, i życie mu uratował? Lub zginął gdzieś i nie wróci!

Psa trzeba tak pilnować, żeby nie było opcji, że ucieknie! Jest to możliwe, ja w swoim życiu miałam dużo psów, żaden nigdy mi nie uciekł, NIGDY!!!

Oby się znalazł, szkoda psa!

z tego co wiem to zaginięcie tego pieska jest bardzo nagłośnione



#8 ~Aga~

~Aga~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2014 - 21:04

To bardzo rzadko spotykana rasa w Polsce nie da się go ukryć, napewno szybko się odnajdzie, chyba, że uciekł a są mrozy.



#9 ~Edyta~

~Edyta~
  • Goście

Napisano 01 marzec 2014 - 02:20

Odnalazł się piesek?



#10 ~anonim~

~anonim~
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2014 - 14:42

już dawno się odnalazł ale otruty  :/

 



#11 ~Ania~

~Ania~
  • Goście

Napisano 22 kwiecień 2014 - 23:37

już dawno się odnalazł ale otruty  :/

skąd wiesz?



#12 Phoenix

Phoenix

    Mediator

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 774 postów

Napisano 22 kwiecień 2014 - 23:47

z tego co wiem to zaginięcie tego pieska jest bardzo nagłośnione

 

No bo łon się tylko do tego nadaje,  a czemuż to  anonimowi  biznesmeni miliona na nagrodę żałowali ? :ph34r: :ph34r: :ph34r:


Użytkownik Phoenix edytował ten post 22 kwiecień 2014 - 23:48

"Przypadkiem" niechcący to można dziewkę z czworaków zbrzuchacić!

Pytasz, dlaczego ? :ph34r:

Trop w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek

1281718255_by_Antarktis_600.jpg

 

Oficjalnie śledztwo od lat umorzone,  może jeszcze coś ciekawego powiedzą na konferencji prasowej w TVP, o ile nie będzie standardowego chowania głowy w piasek ???

Dziwnych, granatowych splot wydarzeń czy jednak "cichy układ" -  sprawa grubymi nićmi szyta ? ohmy.png

 

Kiedyś mnie naszło i tak sobie przelałem myśli w słowa -

Myślę,  że  z tym akurat możecie wszyscy mieć  rację .

Moim zdaniem gdyby żyła, to by była, albo dałaby jakiś sygnał istnienia - prawda ?
A nie da się wykluczyć, że  dziewczyna  stała się przypadkową ofiarą, jak i tego, że jednak mogło to  mieć nierozerwalny związek z jej manewrami życiowymi ?
Jeżeli śledczy działali i analitycy wyciągali wnioski  podobne  jak my  na różnych forach, to nie ma się co zbytnio dziwić, że jest jak widać, tzn. nic nie ma, sprawa nietknięta już 4 rok sobie leży jak przecinak.

I nie ma co dalej   tej sprawy czynić  tematem tabu i owijać wszystkiego w bawełnę, bo to nic nie daje, czyni tylko spustoszenie w głowach nadmiarem durnych pomysłów, a być może i o to komuś chodzi ?

Sprawa zniknięcia Iwony Wieczorek jest w wysokim stopniu wyjątkowa dla zainteresowanych problemem zaginięć ludzi  bez śladu. Mimo niespotykanego nagłośnienia medialnego i podjęcia wielu różnych wątków  traktowanych w równym stopniu nieruszona stoi w miejscu. A ze względu na bardzo dziwne, nazwijmy to delikatnie zbiegi okoliczności wskazujące jakoby ktoś bardzo wpływowy zadbał o wiele bardzo mądrych posunięć, ustaleń i przetasowań w tym także personalnych, i to na różnych szczeblach... I gdyby tak  można było się w bezpieczny sposób  pokusić na ciąg dalszy rozważań z pogranicza tzw. "teorii spiskowych", to wszystko zapewne wszyłoby jak białe na czarnym, tym bardziej, że zaginiona  miała też natarczywego ukrytego wielbiciela, tudzież kompana od interesów...

Jak dotąd, chyba nie było podobnego przypadku w naszym wolnym kraju, a najgorsze, że przez prawie cztery lata organizowanych na szeroką skalę  poszukiwań nadal brak jest śladów, dowodów i świadków, "zatroskanych” sąsiadów, i innych życzliwych, którzy to dzieląc się swoją wiedzą mogliby naprowadzić na konkretny trop, co ułatwiłoby ruszenie sprawy z miejsca, o ile w ogóle  taka wola, bo  niestety śledczym i analitykom jeszcze nie udało się pozyskać żadnych  dowodów, które mogłyby wskazywać, iż zaginięcie Iwony  jest związane z popełnieniem jakiejkolwiek formy przestępstwa, w co też trudno jest dać wiarę.
Tak wiem, wielu chętnie zadałoby jedno pytanie - Co autor ma na myśli .... ?     A zaś "inni" wiadomo - prawda ?  B)

Logika nakazuje myśleć, że jednak "młodzież" liczyła, że Iwona wróci do południa i dopiero ok. 16 poinformowali mamę o swoim niepokoju,  że mogło stać się coś niedobrego, a chyba każdy z nas kogoś tak asekurował w  dwuznacznych sytuacjach, a i trzeba otwarcie przyznać, ze dwóch  z gatunku męskiego nie jest w stanie nadążyć za umysłem kobiety, tym bardziej, że większość z Nas już dorosła - prawda ?
Ja myślę, że mogło dojść do zejścia w wyniku przedawkowania, (nadużycia nawet i z własnej woli), a nie było w pobliżu  sprawnych i świadomych  na tyle,  by zawezwać fachową pomoc, a potem panika i pozbycie się problemu w wyjątkowo  umiejętny sposób,  mogła być planowana odjazdowa zabawa, a wyszedł kaszan,   i     to wszystko.
Kiedyś wydawało mi się za logiczne, ze mogła się gdzieś w pobliżu, w jakiejś garsonierze z lekko posuniętym w czasie "młodzieńcem" spotkać i niechcący do tragedii doszło, lecz teraz co do tej  hipotezy mamy wątpliwości, bo po latach dzięki uporowi  ktoś   doszedł do tego,  że  to nie on i nie na "R" a  na  "O" ma nazwisko, aż głupio się przyznać do nietrafionych myśli....

Tu do zbadania tej sprawy przydałby się jakiś  dobrze wykształcony, błyskotliwy, odważny, z zacięciem  dziennikarz śledczy  !!!
Chyba jednak te trzy lata  nienadaremno straciliśmy przepychając się słownie, dziś  już  z wielką swobodą rozmawiamy o tym, za co kiedyś dostawaliśmy bany z urzędu, choć jeszcze się cyrki dzieją  czasem !
Szczerze mówiąc, to zbyt mało wiemy o samej zaginionej, i choć było wiele prób  utworzenia jej portretu psychologicznego, by móc przybliżyć co powodem odmiennego zachowania  w nocnym klubie, co nie bez znaczenia i wpływu na rozwój dalszych zdarzeń, ale dzielni strażnicy stanęli na wysokości zadania, dzięki czemu    nagromadzano bardzo wiele  nieistotnych szczegółów, popierdółek,  wprawdzie niczego w istocie niedowodzących, ale sprawiających wrażenie jakiejś wiedzy szczególnie ważnej i tajemnej.
I jak ktoś tam kiedyś rzekł -  qui pro quo (jeden zamiast drugiego) pomyłka co do osoby, zabawne nieporozumienie wynikające z wzięcia kogoś za inną osobę lub niezrozumienia czyichś słów ma swój wydźwięk i być może tym, co pcha wielu w ślepy zaułek na drogę wiodącą donikąd, a czas już pokazał wiele, chociażby jak z tą działką  ....?     A teraz zmoczona d*u*p*a dzięki odważnej  Oli  !!! :)
Czasem nawet zastanawiam się czy istnieje   jeszcze  realna szansa,  by i ta Iwony  sprawa kiedykolwiek wyjaśniona została ? Możliwe, ale czy on ma jakiś związek ze zniknięciem Iwony  bardzo wątpię ?
Tu może doskonale o zupełnie innego typu powiązania chodzić, czasem z nudów  sobie podczytuję o czym dyskusja na GPF  się toczy i mam mieszane odczucia czy oby na pewno wszystkim chodzi o jedno,  o wyjaśnienie tej  sprawy,  czy o większe zagmatwanie jej, a nic nigdy przypadkowo się nie dzieje  i podobnie jak w  tej odgórnej, nieudolnej, grubymi nićmi szytej prowokacji  interesuje mnie czy naczelnik Mieczysław zostanie na wymoszczonym fotelu nadal, czy też będzie miał kolo pióra ? A  śniło mi się że awansował bardzo wysoko ...na nadleśniczego i jakoś tak kojarzę sobie ewentualność  zastosowania  na topie tych samych socjotechnik w tej Iwony sprawie.
A, że jako w papierowym wydaniu gazet nie czytam, twelewizorni też nie oglądam,  to przywykłem raczyć się informacjami na  necie i choć  przerażająca jest siła przyzwyczajania, i chodzenie po bagnie też  wciąga, to  dlatego tu jestem, i liczę, że  z czasem Nas tu więcej będzie, coby  stanowić równowagę dla "innych"   ...   Z tym ,  że nie nalegam, bo nie o ilość, a o jakość chodzi, a i do wszystkiego trzeba dojrzeć, a i też  widzę, że  świadomość społeczna w oszałamiającym tempie rośnie, to tym bardziej liczę na Was Niech Nas tu będzie 5 - 7,  ale mądrych !
Dlaczego oni "ręcznika" tak zamazali na tych udostępnionych  Nam  fragmentach zapisu  z monitoringu ? Dla mnie jest zastawiające dlaczego on bez koszuli wracał  i czyim "żołnierzem" ewentualnie być może, że nie jest go wolno zidentyfikować ?
Bardzo dobrze się stało,  że Aqua niegdyś  nawiązała  bezpośredni kontakt z Kasią P. i rozwiała wiele plotek i usilnie forowanych głupot, a i potwierdziły się przekazy meggi 28, i jednak  właściciele największego sopockiego  Nocnego Klubu pisząc w oświadczeniu  - "Jesteśmy pełni obaw, iż rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, może utrudnić poszukiwania zaginionej." - już 17 sierpnia  2010 roku mieli rację - prawda ?
- Biorąc pod uwagę doniesienia medialne z sierpnia 2010 roku typu - Rewelacje internautów, którzy od zaginięcia Iwony pilnie śledzą wszystkie pojawiające się informacje i próbują wywęszyć jakiś nowy trop brzmią wstrząsająco. Istnieje jednak spora szansa, że Iwona Wieczorek - która zaginęła 17 lipca - wciąż żyje. I choć Internautka o pewnym pseudonimie  nie chciała  ujawniać personaliów, to jednak jej opinia na temat tajemniczego zniknięcia 19-letniej Iwony brzmiała na tyle przekonująco, że zajęła się nią policja. Owszem ale ile to już czasu, a i prowadzący śledztwo Rutkowski innego zadnia  ...  Lecz moim zdaniem nie nią,  a  jej   doniesieniem powinna się zainteresować policja - prawda ?
A kolejne afery z TDC zakończone,  ci, którzy obśmiewali inne teorie poza obwinianiem TDC chwilowo ukryli się w cieniu spawy, kim oni ?
I  w  przypadku założenia, że Iwona  nie jest już wśród żywych nadal zastanawiający jest jej wpis na NK - "Życie jest jak gra w karty, trzeba mięć szczęście, by móc dalej grać" - który swego czasu  poważnie  brany pod uwagę   nawet  krótkotrwałym przedmiotem dyskusji na forach był.
O ile jest jeszcze  możliwe,  by policja gangsterów kryła i  przeciwko prawym obywatelom   była,  to i tu w tej spawie może być niezbyt czysta gra od samego początku ?

To  tak tylko w wielkim skrócie w tej głośnej  sprawie, a   mam nadzieję, że  za dni klika ....  specjaliści nie wyskoczą np. z Rzymem, jak niegdyś z Paryżem - a i dziś tak sobie myślę,  które słowa w treści należało by zmienić, nazwać po imieniu, tak  by stało się to bliższe prawdzie ? ,- ohmy.png 

 

 

:excl:   Kto zamordował Iwonę Wieczorek ? B)

 

 

 

 




Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: szkoda

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych