Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


700 odpowiedzi w tym temacie

#681 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2020 - 07:33:27

Pod koniec IX wieku Rzymem wstrząsnęło niecodzienne wydarzenie. Papież Stefan VI polecił swoim sługom wydobyć z grobu swojego poprzednika, ubrać go w odświętne szaty i przeprowadzić nad nim sąd. 

 

 

Był rok 897. Papież Stefan VI, sprawujący władzę od roku, zwołał do swojej siedziby na Lateranie biskupów i kapłanów w celu odbycia sądu nad papieżem Formuzusem. Znamienne jest, że sądzony nie żył już od dziewięciu miesięcy. Słudzy papieża Stefana byli więc zmuszeni otworzyć grób, w którym spoczywał papież i przed obliczem aktualnego papieża postawić trupa jego poprzednika. Mało tego, żeby ukryć rozkładające się ciało, zmarłego ubrano w szaty pontyfikalne, których używał jako papież i posadzono na tronie, z którego sprawował władzę biskupa Rzymu.

 

Starano się zachować - o ile było to w ogóle możliwe - pozory procesu sądowego. Z tego powodu trupowi Formozusa przydzielono adwokata. Okazał się nim młody diakon, który tak bardzo był wystraszony całą sytuacją, że mało się odzywał. Głównym oskarżycielem był papież Stefan VI, który - jeśli wierzyć nielicznym przekazom pozostawionym przez świadków - krzyczał na trupa i obrzucał go najgorszymi obelgami. Mając takiego oskarżyciela, los Formozusa z góry był przesądzony. Papież Formozus został potępiony. Problem polegał tylko na tym, jaką karę można wydać osobie zmarłej kilka miesięcy temu. Makabryczna pomysłowość Stefana VI nie miała jednak granic.

 

Ciało Formozusa zostało sprofanowane poprzez odarcie je z szat papieskich. Następnie odcięto mu palce prawej ręki, którymi zwyczajowo papież udziela błogosławieństwa. Rozkładające się ciało powleczono przez pałac papieski, by wyrzucić je na ulice Rzymu. Dalszą częścią potwornego spektaklu było wrzucenie trupa do miejsca zbiorowej mogiły, w której grzebano ludzi wykluczonych ze społeczeństwa. Wszystkim wydawało się, że gniew szalonego Stefana VI wreszcie się zakończy. Tak się jednak nie stało. Kilka dni po synodzie zlecił on ponowne wydobycie z grobu ciała Formuzusa tylko po to, żeby wrzucić je do Tybru.

 

Sprofanowanie ciała papieża nie było jedyną konsekwencją synodu trupiego. Nienawiść Stefana VI do swojego poprzednika była tak duża, że wydał on dekrety anulujące wszystkie postanowienie i decyzje podjęte w czasie pontyfikatu Formozusa. Ośmielił się nawet uznać za nieważne święcenie kapłańskie udzielone przez Formozusa.

 

Synod trupi jest jednym z najbardziej zaskakujących i jednocześnie najbardziej wstydliwych wydarzeń w historii papiestwa. Na jego temat nie ma zbyt wiele historycznych źródeł, ponieważ znaczna część dokumentów synodalnych została zniszczona. Niemniej jednak ten osobliwy synod nie został wymazany z kart historii Kościoła. Został uczciwie opisany nawet w podręcznikach dla studentów wydziałów teologicznych na katolickich uczelniach oraz kleryków seminariów duchownych.

 

 

                Wszystkim wierzącym - przyjemnego dnia.   :) 

 

 



#682 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 styczeń 2020 - 14:24:10


Pod koniec IX wieku Rzymem wstrząsnęło niecodzienne wydarzenie. Papież Stefan VI polecił swoim sługom wydobyć z grobu swojego poprzednika, ubrać go w odświętne szaty i przeprowadzić nad nim sąd.


Był rok 897. Papież Stefan VI, sprawujący władzę od roku, zwołał do swojej siedziby na Lateranie biskupów i kapłanów w celu odbycia sądu nad papieżem Formuzusem. Znamienne jest, że sądzony nie żył już od dziewięciu miesięcy. Słudzy papieża Stefana byli więc zmuszeni otworzyć grób, w którym spoczywał papież i przed obliczem aktualnego papieża postawić trupa jego poprzednika. Mało tego, żeby ukryć rozkładające się ciało, zmarłego ubrano w szaty pontyfikalne, których używał jako papież i posadzono na tronie, z którego sprawował władzę biskupa Rzymu.
Starano się zachować - o ile było to w ogóle możliwe - pozory procesu sądowego. Z tego powodu trupowi Formozusa przydzielono adwokata. Okazał się nim młody diakon, który tak bardzo był wystraszony całą sytuacją, że mało się odzywał. Głównym oskarżycielem był papież Stefan VI, który - jeśli wierzyć nielicznym przekazom pozostawionym przez świadków - krzyczał na trupa i obrzucał go najgorszymi obelgami. Mając takiego oskarżyciela, los Formozusa z góry był przesądzony. Papież Formozus został potępiony. Problem polegał tylko na tym, jaką karę można wydać osobie zmarłej kilka miesięcy temu. Makabryczna pomysłowość Stefana VI nie miała jednak granic.
Ciało Formozusa zostało sprofanowane poprzez odarcie je z szat papieskich. Następnie odcięto mu palce prawej ręki, którymi zwyczajowo papież udziela błogosławieństwa. Rozkładające się ciało powleczono przez pałac papieski, by wyrzucić je na ulice Rzymu. Dalszą częścią potwornego spektaklu było wrzucenie trupa do miejsca zbiorowej mogiły, w której grzebano ludzi wykluczonych ze społeczeństwa. Wszystkim wydawało się, że gniew szalonego Stefana VI wreszcie się zakończy. Tak się jednak nie stało. Kilka dni po synodzie zlecił on ponowne wydobycie z grobu ciała Formuzusa tylko po to, żeby wrzucić je do Tybru.

Sprofanowanie ciała papieża nie było jedyną konsekwencją synodu trupiego. Nienawiść Stefana VI do swojego poprzednika była tak duża, że wydał on dekrety anulujące wszystkie postanowienie i decyzje podjęte w czasie pontyfikatu Formozusa. Ośmielił się nawet uznać za nieważne święcenie kapłańskie udzielone przez Formozusa.


Synod trupi jest jednym z najbardziej zaskakujących i jednocześnie najbardziej wstydliwych wydarzeń w historii papiestwa. Na jego temat nie ma zbyt wiele historycznych źródeł, ponieważ znaczna część dokumentów synodalnych została zniszczona. Niemniej jednak ten osobliwy synod nie został wymazany z kart historii Kościoła. Został uczciwie opisany nawet w podręcznikach dla studentów wydziałów teologicznych na katolickich uczelniach oraz kleryków seminariów duchownych.

Wszystkim wierzącym - przyjemnego dnia. :)

I co się dziwić, że teraz taka nienawiść i rywalizacja wśród hierarchów kościelnych skoro przed wiekami było tak źle.

#683 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 14 styczeń 2020 - 14:09:53

I co się dziwić, że teraz taka nienawiść i rywalizacja wśród hierarchów kościelnych skoro przed wiekami było tak źle.

Tylko kościelnych? Zobacz, co się w kraju dzieje....



#684 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 styczeń 2020 - 22:00:30

Tylko kościelnych? Zobacz, co się w kraju dzieje....

Ale to od kościelnych wymaga się dobrego przykładu , a niestety to co oni nam serwują zwala z nóg normalnego człowieka.

#685 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 16 styczeń 2020 - 22:31:50

Ale to od kościelnych wymaga się dobrego przykładu , a niestety to co oni nam serwują zwala z nóg normalnego człowieka.

Masz rację, niestety.



#686 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2020 - 07:09:31

Purpuratów określamy jako wspólników przestępstwa, które czynią księża pedofile. Większość purpuratów to pedofile, skoro ukrywają księży-pedofilów i przenoszą zbrodniarzy na inne parafie.

 



#687 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2020 - 13:07:07

Tej z czarnej skody? Dziś też u niego stoi?

Raczej niebieska. Stoi bardzo często.

#688 ~Ja~

~Ja~
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2020 - 14:18:53

Raczej niebieska. Stoi bardzo często.

Dzisiaj też stoi.

#689 ~GOŚĆ~

~GOŚĆ~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2020 - 09:28:28

Dzisiaj też stoi.

To Klecha nie wyjechał?

#690 ~GOŚĆ~

~GOŚĆ~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2020 - 17:34:58

To Klecha nie wyjechał?

Widziałem , że w niedzielę wyjeżdżał.



#691 ~Parafianka~

~Parafianka~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2020 - 18:36:27

Widziałem , że w niedzielę wyjeżdżał.

Chyba niemożliwe bo dzisiaj była Msza św o 17

#692 ~GOŚĆ~

~GOŚĆ~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2020 - 22:22:50

Chyba niemożliwe bo dzisiaj była Msza św o 17

Może dzisiaj tak, ale w niedzielę go nie było.



#693 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2020 - 18:31:40

[quote name="GOŚĆ" post="2334439" timestamp="1579641770"]
Może dzisiaj tak, ale w niedzielę go nie było.[/quote
To co, już wrócił?

#694 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2020 - 19:46:53

Biedroń w swoich obietnicach przedwyborczych na prezydenta Polski powinien nie tylko zapewniać że
 wróci dawne pensje esbekom *z wyrównaniem,
że zalegalizuje związki partnerskie,
że da związkom homoseksualnym prawo do adopcji dzieci,
że pozwoli na zabijanie dzieci w łonie matki *czyt. aborcja,

że pozwoli na zabijanie starców i chorych *czyt. eutanazja,

że zalegalizuje narkotyki,
że sprowadzi do Polski uchodźców, 
że ograniczy a w niedalekiej przyszłości zlikwiduje 500plus,
że zabierze emerytom i rencistom 13tą emeryturę & rentę,
że podwyższy wiek emerytalny,
że pozamyka i zlikwiduje kopalnie,
że opodatkuje Kościół i wyprowadzi lekcje religii ze szkół.
Powinien także zapenić, że dołoży wszelkich starań, żeby lobbować, żeby księża mogli zakładać rodziny.
Oczywiście to nie leży w gestii Prezydenta Polski, ale może on ze swojego urzędu naciskać na Kościół, wywierać presję w tej kwestii,
skoro uważa że Kościół tak naciska na niego w innych sprawach.



#695 ~Syn lumpa~

~Syn lumpa~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2020 - 20:40:09

Księża powinni mieć możliwość posiadania żony i dzieci.
Chwała i szacunek tym księżom, którzy mają swoje dzieci.
Mój Tatuś jest proboszczem i jestem z niego dumny. W każdej wolnej chwili i dniu nas odwiedza, mnie i Mamusię. Spędza z nami dużo czasu i jest dla mnie dobrym Tatą a dla Mamusi dobrym mężem, choć w ukryciu i nieoficjalnym, bo złym ludziom to nie w smak.

 

Kto ma księdza w rodzie, tego bida nie ubodzie.
Zazdroszczę Ci synu proboszcza.
Mój ojciec nie jest księdzem i z nami nie mieszka. Ma na nas wywalone.



#696 ~Parafianka~

~Parafianka~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2020 - 20:57:53

Kto ma księdza w rodzie, tego bida nie ubodzie.
Zazdroszczę Ci synu proboszcza.
Mój ojciec nie jest księdzem i z nami nie mieszka. Ma na nas wywalone.</p></p>

A jak tam nasz proboszcz , wrócił już? Może też odwiedza swoje dzieci?

#697 ~syn proboszcza~

~syn proboszcza~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2020 - 21:24:54

 

 

 

Kto ma księdza w rodzie, tego bida nie ubodzie.
Zazdroszczę Ci synu proboszcza.
Mój ojciec nie jest księdzem i z nami nie mieszka. Ma na nas wywalone.

 

 

 

Fajnego masz tatę synu proboszcza, zazdroszczę Ci. 
Ja nie mam taty, no niby mam, ale to lump i z nami nie mieszka.

My nie chodzimy do kościoła. Mój tata i moja mama są niewierzący, ale ja i moja młodsza siostra w to wątpimy co mówi nam mama.
My wierzymy że Bóg jest, mimo tylu niesprawiedliwości i nieszczęść na świecie. 
Nasz tata to bezrobotny pijak, a mama też lubi dziabnąć i też nigdzie nie pracuje. Ogólnie panuje u nas bida, dlatego z nudów ślęczę wciąż na forum GP i wystukuję te oczo jebne niebieskie tasiemce
.

Do szkoły już nie chodzę, bo ileż można kiblować w ósmej klasie. 

Żyjemy z zasiłku i z tego co ukradniemy z mamą w biedronce.

 

 

Księża powinni mieć możliwość posiadania żony i dzieci.
Chwała i szacunek tym księżom, którzy mają swoje dzieci.
Mój Tatuś jest proboszczem i jestem z niego dumny. W każdej wolnej chwili i dniu nas odwiedza, mnie i Mamusię. Spędza z nami dużo czasu i jest dla mnie dobrym Tatą a dla Mamusi dobrym mężem, choć w ukryciu i nieoficjalnym, bo złym ludziom to nie w smak.

 

Szczerze ci współczuję.
Będę się za ciebie modlił synu lumpa.



#698 ~Oleńka~

~Oleńka~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2020 - 22:50:18

Kto ma księdza w rodzie, tego bida nie ubodzie.
Zazdroszczę Ci synu proboszcza.
Mój ojciec nie jest księdzem i z nami nie mieszka. Ma na nas wywalone.</p></p>

To nie do końca wygląda tak kolorowo. Jak chytry to i z rodziną się nie podzieli.

#699 ~Fabian~

~Fabian~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2020 - 13:35:41

Czy ktoś widział ostatnio Kiecucha? Poszedłem załatwić sprawę w kancelarii i nie otworzył.

#700 ~GOŚĆ~

~GOŚĆ~
  • Goście

Napisano 29 styczeń 2020 - 10:09:52

Czy ktoś widział ostatnio Kiecucha? Poszedłem załatwić sprawę w kancelarii i nie otworzył.

No wiesz, co głuchy....



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych