Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Wojna hodowle rodowodowe a tzw. "pseudohodowle"


195 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~karol~

~karol~
  • Goście

Napisano 13 październik 2012 - 13:33:47

jak niewiadomo o co chodzi to wiadomo ze o kase!!! czlowiek dla kasy zrobi wszystko!!! moze niech ci hodowcy co sie chca wzbogacic na zwierzecek krzywdzie zrobia to ze swoimi CORKAMI i handluja dziecmi tez czarny rynek tego potrzebuje albo niech kryja swoje ZONKI co roku jeszcze wiecej idzie za robic!!! SMIESZNI HODOWCY!!!!!!!!!! mam nadzieje i sma walcze o to zeby ukrucic to bagno. np. hodowcow zapisanych w stowarzyszeniu wlascicieli psow i kotow rasowych SMIECH! ci ludzie to sa wiecej niz ZZZZZEEEEEERRRRROOOO!!! smieci ktorym sie niechce normalnie pracowac tylko zeruja na zwierzecej krzywdzie. pieprzone pseldohodowle.

#22 sanderka1000

sanderka1000

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 13 postów

Napisano 13 listopad 2012 - 11:08:30

Nie rozumiem w ogóle idei hodowli. To słowo wzbudza we mnie dość sporą złość. Jak można rozmnażać zwierzęta dla papieru? Po co te hodowle w ogóle? Ludzie, to męczarnia dla tych zwierząt. Namnożą, a później nie mają co z tym robić i topią albo nie wiadomo co robią.

http://psia-mac.pl/

#23 ~Wiwa~

~Wiwa~
  • Goście

Napisano 28 listopad 2012 - 17:17:01

Ludzie nie dajcie się zastraszaniu i grożeniu Wam przez związki Kynologiczne i Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt!
Dzwonią i wysyłają maile z pogróżkami. Czują się legislatorami i egzekutorami wątpliwej ustawy (BUBLA prawnego) o ochronie zwierząt, która to ustawa daje monopol do rozrodu i obrotu zwierzętami domowymi (psami i kotami) Związkowi Kynologicznemu w Polsce.
Czy szczenięta urodzone w zeszłym roku (które nie podlegały jeszcze tej ustawie), są kontrabandą na rynku obrotu zwierzętami w Polsce? Ludzie nie mogą ich teraz sprzedać, schroniska ich nie przyjmą, bo wg prawa schroniska są dla zwierząt bezdomnych, co z nimi należy teraz zrobić? Ustawa zakazuje osobą fizycznym wprowadzania psów do obrotu (nawet oddania) wg ustawy powinno się takie szczenięta oddać do schroniska lub do stowarzyszenia ochrony zwierząt, czyli jedno drugiemu zaprzecza, czy są gotowi na przyjęcie takiej ilości psów i zapewnienia im godnych warunków przewidzianych w ustawie?
Niedługo pewnie zacznie się handel rodowodami, tak jak było kiedyś.
Związek kompletnie nie panuje nad swoimi hodowcami.
Kontrola hodowli rodowodowych/hodowców zerowa!

Pieniążki! Pieniążki! Pieniążki!
Jak to bardzo ciężko hodowcą rodowodowym odchowywać szczenięta, bo to bardzo ciężka praca! Ale jak przyjeżdża hurtownik i zabiera 20-30 szczeniąt i płaci gotówką do rączki, jaka następuje ulga, po pozbyciu się problemu. Jesteśmy WIELKIMI miłośnikami piesków, robimy to nie dla zysku, tylko dla własnej satysfakcji.
Co w tej sprawie robi Związek Kynologiczny?
Kontroli nie ma żadnej, ich nie interesuje, jak hodowca rozprowadził szczenięta, czy wybrał im odpowiednie domy? (czym zawsze się chwalą), czy trafiają hurtowo do jednego "wora" i problem z głowy.
I można kryć następne suczki, jeden miot legalny z papierami, a drugi bez papierów i czekać na następnych "nabywców".
A jak szczeniaczki nie daj Boże nie przeżyją, to kupi miot u tak zwanego pseudohodowcy i podłoży pod papiery.
Gdzie kontrola? Gdzie kontrola?
Hodowcy "rodowodowi" powinni świecić przykładem, jak była klika, tak jest klika, a teraz jeszcze chcą monopolu na wyłączność sprzedaży i rozmnażania, czyli kręcenia większej kasiory.
Z poważaniem tak zwany pseudo hodowca od którego nie raz były kupowane szczenięta pod rodowód. Mam tą satysfakcję, że moje psy (kundle) funkcjonują teraz jako psy z rodowodem i championy.

http://www.forum-kyn...al-na-alegratce

http://adopcja.viva....i-we-wroclawiu/

cyt.: z jednego z forów int.:
„http://www.natoagis.republika.pl/ to strona hodowli sędziów kynologicznych - utrzymujących się właśnie ze sprzedaży psów i z kasy za krycia, psy trzymane w starych po pegierowskich chlewach.Ilość psów kilkanaście dorosłych kilku ras. Na tej stronie tylko jedna rasa. Widziałam te cudowne warunki osobiście. Pozostali sędziowie nie lepsi. Pani od przeglądów miotów w mieszkanku miała taki syf i smród, pełno szczeniaków, psy w klatkach i luzem- masakra. Ale liczą się tylko tytuły, bo tytuły to większa, ogromna kasa, układ za układem. Miałam nieprzyjemność poznać od środka tę skorumpowaną grupę. Szef sekcji owczarków przy mnie opowiadał, że trzymał w kojcu 2 samce i sukę i nie ma pojęcia, który ją pokrył, jeden z nich to był syn suki. Powiedział, że miot wpisze się na tego bardziej utytułowanego. Tak wyglądają hodowle rodowodowych prowadzone przez elity związku”.

A teraz możemy podyskutować ...

Ciekawe, jestem w ZKwP od kilku lat i pierwsze słyszę. Chyba za to co opisujesz Cię wyrzucili :)

#24 ~Ania~

~Ania~
  • Goście

Napisano 22 styczeń 2013 - 17:49:25

Najpierw powinnaś poinformować kupującego o wszystkim, a potem zobaczysz, czy będzie chciał kupić i za ile. Widzę, że chciałabyś sprzedawać kundelki za dużą kasę. :angry: Ja kundelka
takigo rasowego, ale bez rodowodu i nie na wystawy to sobie wzięłam ze schroniska za darmo. :P

#25 ~goście~

~goście~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2013 - 14:49:01

Proszę o odpowiedź - dlaczego HODOWCY psów z rodowodami unikają badań DNA?

#26 ~Mimo~

~Mimo~
  • Goście

Napisano 10 luty 2013 - 22:50:03

Zeby mowic o hodowli najpierw nalezy miec swiadomosc tego co oznacza ten termin i wrocic sie do czasow udomowienia psa, tworzenia ras, ich celowosci itd a potem uzywac tychze zwrotow. Pseuduchy i tak pseuduchami zostana i niech sie nie zaslaniaja dobrem zwierzat bo zakladajac kolejne pseudostowarzyszenie dzialaja wlasnie na niekorzysc zwierzat sztucznie udajac ze rasowe sa, wybitne, z super psychika i 100% zdrowe - tak jak i ideal czlowieka hmmm.... a moze tak jakis tescik psychiczny albo proba pracy? Nie umniejszam bezrasowcom bo i takiego przyjaciela posiadam ale pseuduchow tolerowac nie bede bo zbyt wiele widzialam i bzdur slyszalam skoro macie tak cudowne psy to zlozcie prosbe do ZKwP o wpis do ksiegi wstepnej - ciekaw jestem jaki bylby wynik. pozdrawiam

#27 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 luty 2013 - 12:34:32

Jest jeszcze jedna ważna rzecz która nie została poruszona.....zwierzęta są sprzedawane na tzw "kolanka" czyli sterylizowane i kastrowane dotyczy to zarówno psów jak i kotów z rodowodem,jeśli nie chce się miec okaleczonego zwierzaka trzeba zapłacić astronomiczną kwotę rzędu kilku a czasem i kilkunastu tys. bo wtedy umowa obejmuje że jest to zwierzak hodowlany.Ja np nie chciałam mieć kastrowanego kocura bo wiem jak potem takie zwierzeta chorują(drogi moczowe,zapchana cewka,nerki itp) non stop chodziłam po lekarzach kupowałam specjalną bardzo drogą karmę a i tak moje dwa kastrowane koty odeszły przed 6 rokiem życia... :(
Teraz kupiłam kotka z tzw stworzyszenia niezrzeszonego w FIFE i mam normalny 4 pokoleniowy rodowód, kociak jest zdrowy,piękny a przedewszystkich niesterylizowany i kwota jaką zapłaciłam to 1100 zł a kwota jaką zapłaciłabym za takiego samego kociaka niesterylizowanego w zmonopolizowanym związku FIFE to 5 tys a nawet 7,5 tys !

Ja osobiście już od tych wielkich organizacji nie kupię ani psa ani kota, wolę te małe zrzeszenia gdzie zaplacę za zwierzaka kilka razy mniej i mam zdrowe i nie okaleczone zwierzę, nie wystawiam ich na wystawach i nie rozmnażam więc nie będę nabijała kieszeni tym monopolistom.Trzymam kciuki za te mała zrzeszenia i nie dajcie się !


Acha,i jeszcze jedno z tego co zauważyłam zrobił sie wielki raban bo z tych małych stwowarzyszeń zwierzaki schodzą jak "świeże bułeczki" a z tych hodowlii fife i związku kynologicznego bujają się z przerośniętymi szczeniakami i kociakami które nikt ze względu na cenę nie chce kupować, stąd ta ścieklość tych "jedych prawowitych hodowców"....

#28 ~Monika~

~Monika~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 20:51:10

Dla mnie temat pseudohodowli jest jasny i oczywisty. Nie powinny one istnieć i popieram tę ustawę! nie chodzi tutaj tylko o "papierek" ale o dobro psa. Psy w legalnych hodowlach są w jakiś sposób kontrolowane. Suka w prawdziwej hodowli może mieć szczeniaki raz w roku by mogła odpoczywać i być silna. A w pseudohodowli? Kto sprawdzi ile razy w roku suka ma szczeniaki? W jakim ona jest stanie? W jaki sposób jest karmiona w czasie ciąży? Potem z takiej osłabionej suki rodzą się chore, a nawet martwe szczeniaki dla zysku. Tu nie chodzi o szpan jak to ktoś napisał. Chodzi o to, że kupując szczeniaka z hodowli wiemy, że jest on w dobrej kondycji, rodzice zostali przebadani na choroby genetyczne, a zdrowie matki nie jest zagrożone i inne tego typu rzeczy. Poczytajcie sobie ile osób kupiło pieska z pseudohodowli za 500zł a potem 2 tysiące wydali na weterynarza. Często wady są nieuleczalne. Pominę skrajności w których zwierzęta z pseudohodowli są najnormalniej w świecie maltretowane.

"a dlaczego niemoge sprzedać szczeniaczkow z domowej chodowli jeśli mam parke piesków York bezrodow.chociaz są to prawdziwe yorki a nie jakieś kundelki które rozdaje się zadarmo"
A jaką masz pewność że są to prawdziwe Yorki? Żadnej. To że coś wygląda na Yorka nie znaczy, że nim jest. Skąd wiesz czy np. prababcia tego "Yorka" nie była hawańczykiem? w wyglądzie tego już nie widać, ale nie jest to York. Znam osoby, które kupiły "prawdziwego" huskiego, który w efekcie okazał się być pół huskim pół alaskanem. Brak rodowodu (metryki) znaczy, że pies nie jest rasowy. I prosze mi nie mówić, że piesek niema rodowodu, bo to drogie. Wyrobienie rodowodu to tak naprawde grosze

#29 ~GOŚĆ~

~GOŚĆ~
  • Goście

Napisano 28 maj 2013 - 15:34:06

WITAM.Hm.,ja mam suczke z hodowli lecz bez rodowodu poniewaz niby urodzona nie w 1-szej 3 (bo ponoc pierwsze 3 sa rodowodowe),wiec co teraz mam kundla od hodowcy z papierami? bo nie rozumiem?wiec co hodowca robi z reszta po szczeniaku nr.3?wydaje?moze jeszcze za darmo?yhy juz to widze.poza tym weterynarz zaleca aby raz suczke dopuscic w celach zdrowotnych.ja dopuscilam raz i dzieki temu moja suczka zyje,juz szystko jest ok.nie mam zamiaru zrobic z niej gesi rozplodowej bo nie po to psa kupowalam,ale z tego powodu nie oddam pieskow w niewiadomo jakie w rece.koszty tez ponioslam niemale bedac co tydzien na samaym usg a gdzie reszta itd.a to co ludzie pisza na temet hodowli to niestety prawda,mowa o duzych hodowlach, poprostu masakra...liczy sie tylko kasa i tyle.



#30 ~Piotr~

~Piotr~
  • Goście

Napisano 28 maj 2013 - 17:34:41

Rozmnażanie kundli w typach rasy, po co to robicie? Tylko dla kasy, no bo nie dla rasy! Hodowla, to świadome rozmnażanie i kojarzenie zwierząt. Parę dobiera się pod kątem pochodzenia, cech genetycznych które przekazują, pod kątem psychiki. Prawdziwy hodowca rozmnaża jedynie psy najbliższe danemu wzorcowi, przebadane pod kątem różnych chorób. Co ludziom po waszych "rodowodach" wyssanych z palca? W których nie potraficie wskazać choćby trzech pokoleń w tył? Kto będzie oceniał wasze psy na waszych "wystawach" i według czego? No bo nie ma chyba wzorca dla kundelka? Myślicie że na hodowli można zarobić?! Śmiechu warte. Średnio na jednego psa wydasz po kilka tysięcy na wystawy, by zdobył tytuły, był znany na świecie, dzięki czemu inni hodowcy mogą poznać jego walory, musisz o niego dbać, stosować odpowiednie kosmetyki, badać i szczepić regularnie. Odchów szczeniąt to koszt kilku tysięcy złotych, jak sprzedasz szczenięta, jesteś szczęśliwy, jeśli wyszedłeś na zero. To tyle w tym temacie.

jak bym kilkunastu z was (celowo z małej litery) nie znał i waszych "idealnych warunków hodowlanych", to bym uwierzył i tyle na ten temat.



#31 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 29 maj 2013 - 22:25:49

Proszę o odpowiedź - dlaczego HODOWCY psów z rodowodami unikają badań DNA?

 


Mam zarejestrowaną domową hodowlę Labradorków i w życiu  nikt nie chciał mojej suni robić testów DNA. Oczywiście ma prześwietlenie stawów, tak samo jak jej ,,mąż,, :) Daje to dużo większą gwarancję zdrowych szczeniaczków. Moja sunia rodziła 2 razy po 3 i 4 szczeniaczki i koniec. Tak więc nie można powiedzieć, że robiłam to dla kasy. Teraz ma 10 lat i wymaga naszej opieki, jak to babcia:)

Jak ktoś nie chce bawić się w wystawy to po co kupuje kundelki? Lepiej zaadoptować jakieś ze schroniska.



#32 ~Ramo~

~Ramo~
  • Goście

Napisano 07 czerwiec 2013 - 19:20:28

Jacy to biedni są ci hodowcy ze związku kynologicznego co to dla idei rozmnażają swoje pieski (buahahaha ...!!!!). Wstydzili by się tak pisać ! Trzymają po kilka psów czy kotów, różnych ras, często pozamykane w klatkach jak kanarki a potem sprzedają szczeniaki po kilka tysięcy za jednego. To co robią z tymi pieniędzmi skoro to tak dla idei? Zachowują się jak najgorsze pseuduchy a udają świętych !



#33 ~Ania~

~Ania~
  • Goście

Napisano 09 czerwiec 2013 - 22:30:02

I jesteś przekonany, że robią to wszyscy? Znam wielu hodowców z ZKwP, bywałam u nich w domach, interesują mnie psy dużych ras, u małych psów nie wiem jak to wygląda, bo tam nie bywałam, ale muszę powiedzieć, że nigdy nie widziałam u nich żadnej klatki, psy były zadbane, trzymane w domu, a nie na dworze w budzie, mające swoje kanapy i materace oraz specjalne pomieszczenie do karmienia przy kuchni. Hodowla psów dużych ras jest kompletnie nie opłacalna. Ja na jednego swojego psa wydaję na samą karmę 250zł miesięcznie, bo karmię go karmą wysokiej jakości, a nie marketówkami. Nie mówiąc już o kosztach wystaw, dzięi którym zdobywa uprawnienia hodowlane, badań na stawy (300zł z wpisem do rodowodu, dla porównania bez wpisu, czyli nie ważne w uzyskaniu uprawnień, kosztuje 50zł, ale weci też lubią zarobić na rodowodowych pacjentach), do tego dochodzą koszty szczepień i ewentualnego leczenia, ostatnio zszycie ucha u mojego psa tak, by nie było widać, że zostało rozdarte (ocena na wystawie mogłaby być wtedy gorsza, bo sędzia powiedziałby, że psem nie zaopiekowano się po razdarciu ucha dobrze) kosztowało mnie prawie 150zł :) Utrzymanie nieco mniejszego kundelka kosztuje 200zł, bo worek karmy starcza nam na dłużej (tutaj kupuję karmę dla psów starszych). Nigdy nie miałam miotu, ale moi znajomi odchowali już wiele szczeniąt i koszty są ogromne. Po pierwsze trzeba dojechać do reproduktora z suką, czyli czasem nawet do Hiszpanii, można też inseminować zamrożoną spermę, ale to też wiąże się z dużym kosztem. Zwykłe krycie to koszt rzędu 3000zł, a inseminacja spermy od wspaniałego reproduktora nawet 5000zł. Karta krycia, przegląd miotu, metryka dla każdego szczenięcia, tatuaż lub chip, szczepienia dwukrotne lub trzykrotne - to wszystko kosztuje i to nie mało. W pseudo nikt nie kryje psem doskonałym eksterierowo i genotypowo z Francji na przykład, tylko wilczurem sąsiada, albo yorczkiem znajomej dając w łapę 500zł, nikt nie wyrabia karty krycia, nie robi psu uprawnień hodowlanych, nie płaci za wystawy, nie bada na dysplazję i np. na serce, nie wyrabia karty miotu, nie robi przeglądu hodowlanego, nie tatuuje/chipuje szczeniąt, nie szczepi ich dwukrotnie czy trzykrotnie, niektórzy nie szczepią w ogóle. Szczeniaki odchowywane są w budzie, suka sama się nimi opiekuje, gdy potrafią już chodzić, łapią np. w trawie nosówkę czy parwo i nikt się nie przejmuje... Wiem, że u małych ras zdarza się trzymanie w klatkach i rzeczywiście produkowanie szczeniąt... Ale też nie wszędzie, nie każdy hodowca z ZKwP jest potworem gorszym od pseudo :D I nie każdy pseudo jest zły. Moja znajoma nadal hoduje ON-ki bez rodowodu i żyją w bardzo dobrych warunkach. Obydwie strony mają swoje plusy i minusy...



#34 ~Ania~

~Ania~
  • Goście

Napisano 09 czerwiec 2013 - 22:30:30

I jesteś przekonany, że robią to wszyscy? Znam wielu hodowców z ZKwP, bywałam u nich w domach, interesują mnie psy dużych ras, u małych psów nie wiem jak to wygląda, bo tam nie bywałam, ale muszę powiedzieć, że nigdy nie widziałam u nich żadnej klatki, psy były zadbane, trzymane w domu, a nie na dworze w budzie, mające swoje kanapy i materace oraz specjalne pomieszczenie do karmienia przy kuchni. Hodowla psów dużych ras jest kompletnie nie opłacalna. Ja na jednego swojego psa wydaję na samą karmę 250zł miesięcznie, bo karmię go karmą wysokiej jakości, a nie marketówkami. Nie mówiąc już o kosztach wystaw, dzięi którym zdobywa uprawnienia hodowlane, badań na stawy (300zł z wpisem do rodowodu, dla porównania bez wpisu, czyli nie ważne w uzyskaniu uprawnień, kosztuje 50zł, ale weci też lubią zarobić na rodowodowych pacjentach), do tego dochodzą koszty szczepień i ewentualnego leczenia, ostatnio zszycie ucha u mojego psa tak, by nie było widać, że zostało rozdarte (ocena na wystawie mogłaby być wtedy gorsza, bo sędzia powiedziałby, że psem nie zaopiekowano się po razdarciu ucha dobrze) kosztowało mnie prawie 150zł :) Utrzymanie nieco mniejszego kundelka kosztuje 200zł, bo worek karmy starcza nam na dłużej (tutaj kupuję karmę dla psów starszych). Nigdy nie miałam miotu, ale moi znajomi odchowali już wiele szczeniąt i koszty są ogromne. Po pierwsze trzeba dojechać do reproduktora z suką, czyli czasem nawet do Hiszpanii, można też inseminować zamrożoną spermę, ale to też wiąże się z dużym kosztem. Zwykłe krycie to koszt rzędu 3000zł, a inseminacja spermy od wspaniałego reproduktora nawet 5000zł. Karta krycia, przegląd miotu, metryka dla każdego szczenięcia, tatuaż lub chip, szczepienia dwukrotne lub trzykrotne - to wszystko kosztuje i to nie mało. W pseudo nikt nie kryje psem doskonałym eksterierowo i genotypowo z Francji na przykład, tylko wilczurem sąsiada, albo yorczkiem znajomej dając w łapę 500zł, nikt nie wyrabia karty krycia, nie robi psu uprawnień hodowlanych, nie płaci za wystawy, nie bada na dysplazję i np. na serce, nie wyrabia karty miotu, nie robi przeglądu hodowlanego, nie tatuuje/chipuje szczeniąt, nie szczepi ich dwukrotnie czy trzykrotnie, niektórzy nie szczepią w ogóle. Szczeniaki odchowywane są w budzie, suka sama się nimi opiekuje, gdy potrafią już chodzić, łapią np. w trawie nosówkę czy parwo i nikt się nie przejmuje... Wiem, że u małych ras zdarza się trzymanie w klatkach i rzeczywiście produkowanie szczeniąt... Ale też nie wszędzie, nie każdy hodowca z ZKwP jest potworem gorszym od pseudo :D I nie każdy pseudo jest zły. Moja znajoma nadal hoduje ON-ki bez rodowodu i żyją w bardzo dobrych warunkach. Obydwie strony mają swoje plusy i minusy...



#35 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2013 - 14:57:00

WITAM.Hm.,ja mam suczke z hodowli lecz bez rodowodu poniewaz niby urodzona nie w 1-szej 3 (bo ponoc pierwsze 3 sa rodowodowe),wiec co teraz mam kundla od hodowcy z papierami? bo nie rozumiem?wiec co hodowca robi z reszta po szczeniaku nr.3?wydaje?moze jeszcze za darmo?yhy juz to widze.poza tym weterynarz zaleca aby raz suczke dopuscic w celach zdrowotnych.ja dopuscilam raz i dzieki temu moja suczka zyje,juz szystko jest ok.nie mam zamiaru zrobic z niej gesi rozplodowej bo nie po to psa kupowalam,ale z tego powodu nie oddam pieskow w niewiadomo jakie w rece.koszty tez ponioslam niemale bedac co tydzien na samaym usg a gdzie reszta itd.a to co ludzie pisza na temet hodowli to niestety prawda,mowa o duzych hodowlach, poprostu masakra...liczy sie tylko kasa i tyle.

 


Bzdura. Moja sunia miała 4 szczeniaczki i każdy miał metrykę. KtośCi kitów na wciskał. Zadzwoń do związku i niech potwierdzą to co napisałam.



#36 ~Kasia~

~Kasia~
  • Goście

Napisano 30 wrzesień 2013 - 14:41:22

Rozmnażanie kundli w typach rasy, po co to robicie? Tylko dla kasy, no bo nie dla rasy! Hodowla, to świadome rozmnażanie i kojarzenie zwierząt. Parę dobiera się pod kątem pochodzenia, cech genetycznych które przekazują, pod kątem psychiki. Prawdziwy hodowca rozmnaża jedynie psy najbliższe danemu wzorcowi, przebadane pod kątem różnych chorób. Co ludziom po waszych "rodowodach" wyssanych z palca? W których nie potraficie wskazać choćby trzech pokoleń w tył? Kto będzie oceniał wasze psy na waszych "wystawach" i według czego? No bo nie ma chyba wzorca dla kundelka? Myślicie że na hodowli można zarobić?! Śmiechu warte. Średnio na jednego psa wydasz po kilka tysięcy na wystawy, by zdobył tytuły, był znany na świecie, dzięki czemu inni hodowcy mogą poznać jego walory, musisz o niego dbać, stosować odpowiednie kosmetyki, badać i szczepić regularnie. Odchów szczeniąt to koszt kilku tysięcy złotych, jak sprzedasz szczenięta, jesteś szczęśliwy, jeśli wyszedłeś na zero. To tyle w tym temacie.

ale bzdury mam pieska z rodowodem, hodowlę i to jest totalna bzdura co jest powyżej napisane-po co hodujesz psy po to aby wyjść na zero, nie wierzę!!!!!!



#37 Day77

Day77

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 36 postów

Napisano 25 listopad 2013 - 11:58:06

Nie sądze, aby ludzie nie zarabiali na prowadzeniu hodowli, przyjemne z pożytecznym.

Jeżeli wolno handlować ptakami, kotami i innymi zwierzętami to czemu nie kudelkami?



#38 ~kasiazgd~

~kasiazgd~
  • Goście

Napisano 29 grudzień 2013 - 20:58:15

Wytłumaczcie mi proszę jak psu z niewiadomych rodzicow można wystawić rodowód.

Z tego co się zdążyłam zorientować taki dokument musi posiadać udokumentowane 4 pokolenia przodków.

Skąd bierzecie te dane.

Mam sukę shih tzu i jeśli przystąpię do waszej organizacji będę mogła legalnie ją dopuszczać do psa rasy shih tzu.

Nie znam jej pochodzenia i nie wiem kim są jej rodzice.

Czy namiary psa dostaję od was czy też muszę poszukać np na dzielnicy lub w mieście.

 



#39 pyza

pyza

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 1228 postów

Napisano 04 styczeń 2014 - 10:23:17

a co się dzieje z "nadprodukcją" ?szczeniąt i kociąt  :mellow:

w miotach nie rodzą się same super ........ bywa ,że występują wady genetyczne ze źle dobranych rodziców ,niekiedy samice zmuszane do częstych porodów rodzą mioty słabe.

jak nie uda się sprzedac , a karmic trzeba - to co wtedy?

 

łopata ,dół w ziemi i pozamiatane ......... może następne będą ładniejsze?



#40 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2014 - 12:59:27

Właściciel powinien być odpowiedzialny za nadprodukcję i nie byłoby kłopotów.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych