Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Wizje oraz Tarot w sprawie zaginiecia Iwony Wieczorek


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
1784 odpowiedzi w tym temacie

#81 ~Lizzy~

~Lizzy~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 10:55:39

Lizzy masz rację co do powodu kłótni mogło pójść o kasę :) Dziewczyny często robią tak, że pakują kasę do jednej portmonetki a resztę zostawiają w szatni lub w domu. Też tak robiłam z kumpelami. I często i gęsto na imprezach jest tak, że jedna osoba chce wracać a inne nie i z tego powodu też może wywiązać się kłótnia. Tylko jedno pytanie: jesli powód byłby taki jak mówisz to wyzwanie A. od szmat jest przesadą chyba, że Iwona była impulsywna i jej reakcja była normalna (bywają takie osoby, które naduzywają takich słów bez powodu).

To, że Iwonka mogła wyżalić się swojej siostrze jeszcze bardziej pasuje niż Kasia z racji pory, o której Iwona by się tam znalazła. Babcia nie robiłaby problemów a rodzice Kasi - niewiadomo a wogóle niewaidomo, o której Kaśka była w domu mogła równie dobrze być jeszcze na imprezie albo spać głębokim snem.

Co do wizji Amerykanki - czarna magia z tymi godzinami i kierunkami. Czasami myślę, że z tym kierunkiem południowy wschód mogło być tak, że czasami odbijał w tym kierunku, bo droga tak prowadziła ale nie było to jego zamiarem tzn. nie chciał tam jechać ani jej w tym miejscu zostawić/zakopać itd. Wtedy ten kierunek nie byłby ważny tylko trzeba by było kierować się południowym zachodem i dalej jak w wizji.


Tez tak mysle, co do wyzywania od szmat itd to mysle ze w takiej sytuacji jak opisalam powyzej, jest to prawdopodobne ze Iwonie mogly puscic nerwy i polecialo pare obelg .

Co do Amerykanki ja nie jestem ani astrologiem ani wrozka, ale tak sobie mysle ze jezeli ona podaje odleglosc okolo 6 mil to byc moze nie powinnismy zmieniac tego na 6 km. Nie wiem na jakiej podstawie z tych wzorow mozna bylo odczytac 6 mil, byc moze ta odleglosc zostala tak okreslona- kurcze nie wiem jak dokladnie wytlumaczyc o co mi chodzi - ale uwazam ze przeliczanie odleglosci 6 mil na 6 km moze stanowic duzy blad, w tym sensie ze wyznaczajac miejsce wywiezienia Iwony na 6 km i na 6 mil to sa dwa zupelnie inne miejsca, i dopoki sprawa nie zostanie wyjasniona z Amerykanka, mysle ze powinnismy sie wstrzymac od analizowania tej wizji, lub kontynuowania analizy. Uwazam ze tak samo jak okreslenie czasu, miejsca i kerunkow tak samo wzne jest okreslenie odleglosci .

No chyba ze zrobi sie 2 analizy jedna na 6 km druga na 10 km. :)

Edit : I jeszcze jedno , o ile mozna te kierunki wytlumaczyc w taki sopsob jak mowisz Aurora, ze to droga tak prowadzila o tyle bez okreslenia odleglosci ktora przemierzyl sprawca wieczorem, mysle ze bedzie bardzo trudno zlokalizowac takie miejsce, chociazby dlatego ze gdansk jest bardzo zielonym terenem i takich miejsc moze byc kilka. :)

Użytkownik Lizzy edytował ten post 20 styczeń 2012 - 11:01:10


#82 ~aurora~

~aurora~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 11:08:16

Tez tak mysle, co do wyzywania od szmat itd to mysle ze w takiej sytuacji jak opisalam powyzej, jest to prawdopodobne ze Iwonie mogly puscic nerwy i polecialo pare obelg .

Co do Amerykanki ja nie jestem ani astrologiem ani wrozka, ale tak sobie mysle ze jezeli ona podaje odleglosc okolo 6 mil to byc moze nie powinnismy zmieniac tego na 6 km. Nie wiem na jakiej podstawie z tych wzorow mozna bylo odczytac 6 mil, byc moze ta odleglosc zostala tak okreslona- kurcze nie wiem jak dokladnie wytlumaczyc o co mi chodzi - ale uwazam ze przeliczanie odleglosci 6 mil na 6 km moze stanowic duzy blad, w tym sensie ze wyznaczajac miejsce wywiezienia Iwony na 6 km i na 6 mil to sa dwa zupelnie inne miejsca, i dopoki sprawa nie zostanie wyjasniona z Amerykanka, mysle ze powinnismy sie wstrzymac od analizowania tej wizji, lub kontynuowania analizy. Uwazam ze tak samo jak okreslenie czasu, miejsca i kerunkow tak samo wzne jest okreslenie odleglosci .

No chyba ze zrobi sie 2 analizy jedna na 6 km druga na 10 km. :)

Edit : I jeszcze jedno , o ile mozna te kierunki wytlumaczyc w taki sopsob jak mowisz Aurora, ze to droga tak prowadzila o tyle bez okreslenia odleglosci ktora przemierzyl sprawca wieczorem, mysle ze bedzie bardzo trudno zlokalizowac takie miejsce, chociazby dlatego ze gdansk jest bardzo zielonym terenem i takich miejsc moze byc kilka. :)



Z tą odległością jest jeszcze jedna rzecz, która jest bardzo związana określenie jej czasu. Ona mówi, że o 5.37 została porwana a o 6.45 przeszukuje jej rzeczy i atakuje. Czyli jest to około godzinki czasu/ odległość z jednego miejsca do drugiego i moim zdaniem to jest ważne a nie określenie dokładnie km. Km to rzecz względna określa średnio daleko czas jest ważny moim zdaniem. O 8.30 straciła życie a o 18 ją przemieścił w inne miejsce tzn. pojechał by pozbyc sie ciała. Trzeba jeszcze raz przeczytać tą wizję, skupić się na czasie (jak dostaniemy odpowiedź) i wtedy to analizować.

Tarja Amerykanka mówi Księżyc (współwyznacznik Iwony) więc moim zdaniem kieruje się Kśiężycem - właściwie czy nie to nie wiem

Użytkownik aurora edytował ten post 20 styczeń 2012 - 11:23:50


#83 ~Lizzy~

~Lizzy~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 11:23:25

Z tą odległością jest jeszcze jedna rzecz, która jest bardzo związana określenie jej czasu. Ona mówi, że o 5.37 została porwana a o 6.45 przeszukuje jej rzeczy i atakuje. Czyli jest to około godzinki czasu/ odległość z jednego miejsca do drugiego i moim zdaniem to jest ważne a nie określenie dokładnie km.


ja tak sobie mysle ze przez godzine sprawca mogl jezdic do okola, szukac odpowiedniego miejsca, jezeli zakladamy ze stalo sie to gdzies w okolicach Doliny Radosci, byc moze sprawca wlsanie ta dolina przejezdzal, tam nie ma miejskiej drogi, jest lesna po takiej drodze szybko nie pojedziesz, moze dojazd na te km byl wlasnie po lesnych drogach, jezeli ktos dokladnie nie znal tego terenu,mogl szukac odpowiedniego miejsca, dlatego uwazam ze okreslenie odleglosci jest tak wazne, no i jeszcze mogl zatrzymac sie na kilka minut w tym miejscu zeby poobserwowac teren czy nikt na pewno sie tam nie kreci. Uwazam ze tak od razu od momentu zaparkowania samochodu nie wyciagnal Iwony, uwazam ze musial sie upewnic ze teren jest "czysty "
poza tym sprawca nie mial zbyt wiele do przeszukiwania, jezeli porwal ja z ulicy obroncow wybrzeza to Iwona miala tylko mala torebke, nie sadze zeby mu to zajelo wiecej niz 5 minut.


Aurora ale co Ci po czasie bez okreslenia odleglosci, dla mnie to troche bez sensu. Przez godzine on mogl z nia nawet i 60 km przejechac. :)

Dla mnie ta cala wizja Amerykanki jest niekompletna i troche nie skladna. Nie kwestionuje jej prawdziwosci itd uwazam jednak ze brakuje zbyt wielu rzeczy, napisana jest w bardzo chaotyczny sposob, dla mnie jako osoby nie majacej nic wspolnego z astrologia, jest ciezka do przeanalizowania. Tak samo jak Ela nie wiem co autorka miala na mysli . Antyaniol nie odpisal na pytania o co chodzi z kierunkami, a ja sie w tym gubie.


Nie oczekuje tez ze ktos poda wszystkie inf na tacy, ale sposob opisu tego co Amerykanka widzi na wykresach jest dla mnie nie zrozumialy.

Użytkownik Lizzy edytował ten post 20 styczeń 2012 - 11:34:51


#84 ~aurora~

~aurora~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 11:34:46

ja tak sobie mysle ze przez godzine sprawca mogl jezdic do okola, szukac odpowiedniego miejsca, jezeli zakladamy ze stalo sie to gdzies w okolicach Doliny Radosci, byc moze sprawca wlsanie ta dolina przejezdzal, tam nie ma miejskiej drogi, jest lesna po takiej drodze szybko nie pojedziesz, moze dojazd na te km byl wlasnie po lesnych drogach, jezeli ktos dokladnie nie znal tego terenu,mogl szukac odpowiedniego miejsca, dlatego uwazam ze okreslenie odleglosci jest tak wazne, no i jeszcze mogl zatrzymac sie na kilka minut w tym miejscu zeby poobserwowac teren czy nikt na pewno sie tam nie kreci. Uwazam ze tak od razu od momentu zaparkowania samochodu nie wyciagnal Iwony, uwazam ze musial sie upewnic ze teren jest "czysty "
poza tym sprawca nie mial zbyt wiele do przeszukiwania, jezeli porwal ja z ulicy obroncow wybrzeza to Iwona miala tylko mala torebke, nie sadze zeby mu to zajelo wiecej niz 5 minut.



Jak już mamy analizować tą wizję to ja bym to tak określiła.

Pojechał z nią na południowy-zachód bardziej na zachód do swojego domu. Dociera do domu o 6.40 - 6.45. Ja w te przeszukiwane rzeczy nie wierzę, biorę pod uwagę gwałt o 8.30 Iwona umiera. Sprawca o 18 wyjeżdza z domu w kierunku południowy-zachód i jedzie pozbyć się ciała. Logicznie to cała ta wizja jest mało sensowna. Kto o 18 by jechał pozbyć się ciała w wakacje latem kiedy jest widno? Dla mnie sam przejazd z nią jest mało sensowny gdziekolwiek, ale załóżmy że ją gdzieś zabrał dom jest bardziej wskazany niż mieszkanie z oczywistych względów. Myśle, że jeśli nawet dojdziemy wspólnymi siłami do tych miejsc to nie wiem czy ma to sens. Jednak z drugiej strony świry atakują w biały dzień i się nie szczypią więc może logika to duży błąd.

#85 ~aurora~

~aurora~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 11:38:37

ja tak sobie mysle ze przez godzine sprawca mogl jezdic do okola, szukac odpowiedniego miejsca, jezeli zakladamy ze stalo sie to gdzies w okolicach Doliny Radosci, byc moze sprawca wlsanie ta dolina przejezdzal, tam nie ma miejskiej drogi, jest lesna po takiej drodze szybko nie pojedziesz, moze dojazd na te km byl wlasnie po lesnych drogach, jezeli ktos dokladnie nie znal tego terenu,mogl szukac odpowiedniego miejsca, dlatego uwazam ze okreslenie odleglosci jest tak wazne, no i jeszcze mogl zatrzymac sie na kilka minut w tym miejscu zeby poobserwowac teren czy nikt na pewno sie tam nie kreci. Uwazam ze tak od razu od momentu zaparkowania samochodu nie wyciagnal Iwony, uwazam ze musial sie upewnic ze teren jest "czysty "
poza tym sprawca nie mial zbyt wiele do przeszukiwania, jezeli porwal ja z ulicy obroncow wybrzeza to Iwona miala tylko mala torebke, nie sadze zeby mu to zajelo wiecej niz 5 minut.


Aurora ale co Ci po czasie bez okreslenia odleglosci, dla mnie to troche bez sensu. Przez godzine on mogl z nia nawet i 60 km przejechac. :)

Dla mnie ta cala wizja Amerykanki jest niekompletna i troche nie skladna. Nie kwestionuje jej prawdziwosci itd uwazam jednak ze brakuje zbyt wielu rzeczy, napisana jest w bardzo chaotyczny sposob, dla mnie jako osoby nie majacej nic wspolnego z astrologia, jest ciezka do przeanalizowania. Tak samo jak Ela nie wiem co autorka miala na mysli . Antyaniol nie odpisal na pytania o co chodzi z kierunkami, a ja sie w tym gubie.


Nie oczekuje tez ze ktos poda wszystkie inf na tacy, ale sposob opisu tego co Amerykanka widzi na wykresach jest dla mnie nie zrozumialy.



Więc się zgadzamy co do sensowności wizji Amerykanki :) Jednak może nie warto kierować się logiką :( Owszem mógł przejechać 60 km co oznacza średnio daleko? 10-20 czy więcej km moim zdaniem ok. 30-50 km, bo 10-20 to blisko a dalej to średnio. A po zatym myślę, że te odległości powinniśmy interpretować tak jak Amerykanin co dla nich znaczy średnio daleko ile mil a na nasze km i tym sposobem dojść do km. Jeśli podaje 6 mil to przeliczyć na nasze km przy zastanowieniu czy jest to średnio daleko. Amerykanie wszędzie poruszają się samochodami i chyba inaczej liczą te odległości dla nich 6 mil to blisko czy się mylę?

Użytkownik aurora edytował ten post 20 styczeń 2012 - 11:51:18


#86 ~Lizzy~

~Lizzy~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 11:53:27

Jak już mamy analizować tą wizję to ja bym to tak określiła.

Pojechał z nią na południowy-zachód bardziej na zachód do swojego domu. Dociera do domu o 6.40 - 6.45. Ja w te przeszukiwane rzeczy nie wierzę, biorę pod uwagę gwałt o 8.30 Iwona umiera. Sprawca o 18 wyjeżdza z domu w kierunku południowy-zachód i jedzie pozbyć się ciała. Logicznie to cała ta wizja jest mało sensowna. Kto o 18 by jechał pozbyć się ciała w wakacje latem kiedy jest widno? Dla mnie sam przejazd z nią jest mało sensowny gdziekolwiek, ale załóżmy że ją gdzieś zabrał dom jest bardziej wskazany niż mieszkanie z oczywistych względów. Myśle, że jeśli nawet dojdziemy wspólnymi siłami do tych miejsc to nie wiem czy ma to sens. Jednak z drugiej strony świry atakują w biały dzień i się nie szczypią więc może logika to duży błąd.


Aurora to tez zalezy od tego kim byl spraca, jaka mial psychike, jezeli przyjmiemy ze byl to przypadkowy gwalciciel to mysle ze nie czekal by do godziny 18 na wyjazd z cialem, poza tym bylo lato o godzinie 18 jest jeszcze jasno, Jezeli byl to "seryjny morderca", byc moze juz kiedys zrobil cos podobnego, to majac juz jakies doswiadzcenie, i chyba moge powiedziec ze i plan dobrze wiedziala co robi. Nie wiemy tez, co sprawca dalej zrobil z cialem Iwony, od godziny 8 rano do godziny 18 wieczorem. Moze rozkawalkowal cialo, nie wiadomo .... Nie sadze tez zeby trzymal I przez caly czas w bagazniku w samochodzie.

Dla mnie godzina 18 jest zupelnie nie zrozumiala, srodek dnia, popoludnie, i jeszcze do tego weekend, pelno ludzi, potencjalnych swiadkow.

#87 ~aurora~

~aurora~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 11:58:41

Aurora to tez zalezy od tego kim byl spraca, jaka mial psychike, jezeli przyjmiemy ze byl to przypadkowy gwalciciel to mysle ze nie czekal by do godziny 18 na wyjazd z cialem, poza tym bylo lato o godzinie 18 jest jeszcze jasno, Jezeli byl to "seryjny morderca", byc moze juz kiedys zrobil cos podobnego, to majac juz jakies doswiadzcenie, i chyba moge powiedziec ze i plan dobrze wiedziala co robi. Nie wiemy tez, co sprawca dalej zrobil z cialem Iwony, od godziny 8 rano do godziny 18 wieczorem. Moze rozkawalkowal cialo, nie wiadomo .... Nie sadze tez zeby trzymal I przez caly czas w bagazniku w samochodzie.

Dla mnie godzina 18 jest zupelnie nie zrozumiala, srodek dnia, popoludnie, i jeszcze do tego weekend, pelno ludzi, potencjalnych swiadkow.



Jeśli przyjmiemy przypadkowego sprawcę to szwendanie się z nią gdziekolwiek jest bezsensu. Przypadkowy sprawca zaatakował by ją i ewentualnie w nocy przewiózł ciało gdzieś indziej.

Znajomy sprawca - wiezienie jej gdziekolwiek bardziej możliwe, wywózka o 18 mało realna w Polskiej rzeczywistości. Jednak ten kosmograf układała Amerykanka i u nich odległości są inne niż u nas i ta godzina 18 może być bardziej rozsądna (potecjalni świadkowie). Reasumując analiza tej wizji może okazać się mało realna na polskie warunki.

Użytkownik aurora edytował ten post 20 styczeń 2012 - 12:00:39


#88 ~Lizzy~

~Lizzy~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:05:09

Jeśli przyjmiemy przypadkowego sprawcę to szwendanie się z nią gdziekolwiek jest bezsensu. Przypadkowy sprawca zaatakował by ją i ewentualnie w nocy przewiózł ciało gdzieś indziej.

Znajomy sprawca - wiezienie jej gdziekolwiek bardziej możliwe, wywózka o 18 mało realna w Polskiej rzeczywistości. Jednak ten kosmograf układała Amerykanka i u nich odległości są inne niż u nas i ta godzina 18 może być bardziej rozsądna (potecjalni świadkowie). Reasumując analiza tej wizji może okazać się mało realna na polskie warunki.


Ja czekam na Tarje i na to co ona powie,co Amerykanka jej napisala, byc moze odpowiedz rozwieje nasze watpliwosci.:)

A tak w ogole, nie wiem skad i dlaczego ale ja mam coraz silniejsze przeczucie ze Iwona jednak zyje, nie uciekla, jest gdzies przetrzymywana, przez jakiegos swira, mimo tych wszystkich wizji i tego ze szanse na to sa bardzo male.

Z drugiej strony nie znaleziono zadnego sladu przstepstwa, nie ma na to zadnego dowodu, nie ma nic co mogloby wskazywac, ze I cos sie stalo.



tak czysto hipotetycznie, jezeli ktos wywiozl Iwone do jakiegos domu, mogl j rownie dobrze trzymac tam przez kilka dni, a potem kiedy sprawa Jej zginiecia zostala naglosniona, moze sie przestraszyl, moze bal sie jej cokolwiek zrobic, i tak ja sobie trzyma, czy sprawca ryzykowalby zabojstwo i ukrycie ciala w momencie kiedy sprawa staje sie tak glosna? jezeli nie ma zadnych swiadkow,nie ma nic to rownie dobrze moze byc i tak.

Ot taki polski Fritlz, skoro jego dom byl kilkadziesiat razy sprawdzany, i nic nie zostalo znalezione, a tutaj nawet nie ma potencjalnego podejrzanego.....

Użytkownik Lizzy edytował ten post 20 styczeń 2012 - 12:21:40


#89 ~aurora~

~aurora~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:07:55

Ja czekam na Tarje i na to co ona powie,co Amerykanka jej napisala, byc moze odpowiedz rozwieje nasze watpliwosci.:)



Nie no ja też czekam na wieści od Tarji :)
Ja się zastanawiam jeszcze nad ułożeniem ponownym kart i tutaj prośbę kieruję ponownie do Tarji.

Swojego czasu miałam kontakt do pewnej wróżki - chodziłam do niej i to co mi powiedziała (nie tylko mi) innym osobom też sprawdziło się nie od razu, ale po jakimś czasie. Zastanawiam się czy nie udać się do niej choć brakuje mi czasu - mam bardzo okrojony ze względu na dziecko.

Użytkownik aurora edytował ten post 20 styczeń 2012 - 12:15:07


#90 ~aurora~

~aurora~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:22:21

Ja czekam na Tarje i na to co ona powie,co Amerykanka jej napisala, byc moze odpowiedz rozwieje nasze watpliwosci.:)

A tak w ogole, nie wiem skad i dlaczego ale ja mam coraz silniejsze przeczucie ze Iwona jednak zyje, nie uciekla, jest gdzies przetrzymywana, przez jakiegos swira, mimo tych wszystkich wizji i tego ze szanse na to sa bardzo male.

Z drugiej strony nie znaleziono zadnego sladu przstepstwa, nie ma na to zadnego dowodu, nie ma nic co mogloby wskazywac, ze I cos sie stalo.

tak czysto hipotetycznie, jezeli ktos wywiozl Iwone do jakiegos domu, mogl j rownie dobrze trzymac tam przez kilka dni, a potem kiedy sprawa Jej zginiecia zostala naglosniona, moze sie przestraszyl, moze bal sie jej cokolwiek zrobic, i tak ja sobie trzyma, czy sprawca ryzykowalby zabojstwo i ukrycie ciala w momencie kiedy sprawa staje sie tak glosna? jezeli nie ma zadnych swiadkow,nie ma nic to rownie dobrze moze byc i tak.


Może być i każdy z nas by chciał by Iwonkę odnaleziono żywą. Jednak w tej całej sprawie myślę jest więcej niejasności (chodzi mi o układy rodzinno-znajome). Do nas trafia jakaś cząstka informacji a reszta jest "ukrywana".

#91 ~Lizzy~

~Lizzy~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:30:06

Nie no ja też czekam na wieści od Tarji :)
Ja się zastanawiam jeszcze nad ułożeniem ponownym kart i tutaj prośbę kieruję ponownie do Tarji.

Swojego czasu miałam kontakt do pewnej wróżki - chodziłam do niej i to co mi powiedziała (nie tylko mi) innym osobom też sprawdziło się nie od razu, ale po jakimś czasie. Zastanawiam się czy nie udać się do niej choć brakuje mi czasu - mam bardzo okrojony ze względu na dziecko.


Tez czekam na karty Tarji :)

To moze bylby dobry pomysl, jakies swierze spojrzenie na sprawe :)

Mnie meczy caly czas Jackowski, i jeszcze raz do tego wroce, kiedys na ktoryms forum bylo napisane ze jak duzo osob probuje nawiazac kontakt z jedna osoba, ta osoba moze sie bronic, moze nie chciec nawiazac takiego kontaktu. Teraz kiedy sprawa Iwony zdecydowanie przycichla, moze moznaby bylo jeszcze raz sprobowac, moze komus sie teraz uda, ale to musialabybyc jakas znana osoba, ktora ma juz jakies sukcesy itd no i zgoda mamy Iwony.

#92 ~Lizzy~

~Lizzy~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 12:35:40

Może być i każdy z nas by chciał by Iwonkę odnaleziono żywą. Jednak w tej całej sprawie myślę jest więcej niejasności (chodzi mi o układy rodzinno-znajome). Do nas trafia jakaś cząstka informacji a reszta jest "ukrywana".


Dla mnie tez te sprawy sa nie jasne, ale nie chce w nie wnikac, bo bedac na miejscu Mamy Iwony tez nie tlumaczylabym sie publicznie, a juz na pewno na forum,:) Z moich prywatnych rodzinnych spraw.

Mysle, ze Mamie Iwony ze strony niektorych forumowiczow zostal wylany na glowe kubel zimniej wody, i to nie raz.

#93 ~aurora~

~aurora~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 13:21:14

Tez czekam na karty Tarji :)

To moze bylby dobry pomysl, jakies swierze spojrzenie na sprawe :)

Mnie meczy caly czas Jackowski, i jeszcze raz do tego wroce, kiedys na ktoryms forum bylo napisane ze jak duzo osob probuje nawiazac kontakt z jedna osoba, ta osoba moze sie bronic, moze nie chciec nawiazac takiego kontaktu. Teraz kiedy sprawa Iwony zdecydowanie przycichla, moze moznaby bylo jeszcze raz sprobowac, moze komus sie teraz uda, ale to musialabybyc jakas znana osoba, ktora ma juz jakies sukcesy itd no i zgoda mamy Iwony.



Mnie też męczy Jackowski jednak nie sadzę by rodzina Iwonki chciała wziąść pod uwagę tego pana lub innego jasnowidza, dość jasno się wypowiadają w tym temacie. Pozostają nam nasze wizje i nic więcej :(

#94 ~aurora~

~aurora~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 13:23:26

Dla mnie tez te sprawy sa nie jasne, ale nie chce w nie wnikac, bo bedac na miejscu Mamy Iwony tez nie tlumaczylabym sie publicznie, a juz na pewno na forum,:) Z moich prywatnych rodzinnych spraw.

Mysle, ze Mamie Iwony ze strony niektorych forumowiczow zostal wylany na glowe kubel zimniej wody, i to nie raz.


Tak to jest zrozumiałe, że mama Iwony "nie raz dostała po tyłku" od forumowiczów i nie ma ochoty sie tłumaczyć z tych spraw jednak pomimo wszystko są niejasności i tylko pytanie czy one mają coś wspólnego z jej zaginięciem czy też nie.

Jedna myśl przyszła mi do głowy czy ktoś posiada wersję angielska tej Amerykanki. My się opieramy na tłumaczeniu Antyanioła i może być ono nie precyzyjne dlatego tyle wątpliwości. Może warto poszukać i samemu przetłumaczyć czy ktoś jest dobry z angielskiego, bo ja odpadam ;)

Użytkownik aurora edytował ten post 20 styczeń 2012 - 13:50:30


#95 ~Lizzy~

~Lizzy~
  • Goście

Napisano 20 styczeń 2012 - 19:02:06


Wersja amerykanki


http://forensicastrology.blogspot.com/



WEDNESDAY, DECEMBER 28, 2011

<a href="http://forensicastro...aginiecie.html" style="text-decoration: none; display: block; font-weight: bold; ">Iwona Wieczorek Zaginiecie
Young Woman Disappears on Walk Home



From: People Search :

On behalf of Iwona Wieczorek's family and friends I would like to ask you to help us to solve her mysteriously disappearance in the night between 16 and 17 of July 2010. In that night she was walking back home from dancing club "A Curve House" in Sopot by herself on seafront promenade between cities of Sopot and Gdansk Jelitkowo.
The last time she has been seen by city monitor camera in Gdansk-Jelitkowo by the 63rd beach entrance at 4:12AM. Iwona Wieczorek was followed by a tall, blond man. We are looking for him as well as an important witness in the case of her disappearance. He might be the last person seeing Iwona at this particular time.

So far, we have no luck finding any trace of Iwona Wieczorek. Police and Emergency Team along with rescue dogs repeatedly have searched the surrounding area, but with no results whatsoever. We asked for help our famous polish psychic medium Krzysztof Jackowski, but unfortunately he cannot indicate her, or place where she might be.

We urged any witnesses, if anybody saw Iwona that night or later on, please contact any Police station or just simple email any information to: dlamediow.ziw@gmail.com or call: (011 48) 692 569 160, (011 48 58) 321-53-33 or Crime Stopper (011 48) 800-677-777. Any information is important for us.

We are trying to expand our searches beyond polish borders. She might be taken and transfer to other countries against her will.

Iwona Wieczorek is 19-years-old, blonde long hair, brown eyes, she is around 140 pounds of weight and 5'4" tall. At the time of disappearance she wore navy mini skirt (pencil shape), and shirt with blue and white strips, blue-open toe-high heels shoes.

If anybody has any information about Iwona please contact as soon as possible at the below numbers or emails. Attached pictures of Iwona Wieczorek.

Iwona's Family (011 48) 692 569 160
Police Station: (011 48) 58 321-53-33
Crime Stopper (011 48) 800-677-777


From Polish Forums
Exactly one year ago 18-year old Polish girl Iwona Wieczorek disappeared in Sopot. She did head home after an argument at a disco with her friends but she never reached it. The battery in her mobile died. Her story was all over the news and still is. The detective Rutkowski (the same guy who "re-kidnapped" Polish girl from Norwegians) was working on her case but without success.


****************
This case was sent by a friend of mine overseas who is also a student of Astrology. He had seen my case on Irena Yarmalenko and thought I might be able to do something with this case. I went to several sites on the internet, all of which were in Polish, and translated several until I found one that gave details on the case rather than just short updates. As well, my friend in Poland sent me documents on the case and charts he had already run, which helped me get started. I don't need this from my readers, it is just nice of him to help out. Anyways, I looked at the charts and this is what I found.

Dołączona grafika


This first chart I ran was for the time when she was last seen on camera, which was at 4:12 am on July 17, 2010 in Sopot, Poland. There was a man following her on that film and the police have been unsuccessful in finding him. In the charts, you can see the first house ruler, the Moon, in the fourth house, with the seventh house ruler, Saturn, just behind it. The fourth house implies a home or domicile but can also mean any closed in area or building. I know nothing about the seafront promenade in Sopot but it might have closed in areas or buildings that she could have been walking through. My best guess would be alleyways or open garages. Notice that the Moon in the fourth is disposed of by Venus in the third, showing us that her purpose for being there was to travel through. The third house rules avenues, areas of transit, cars, vehicles of all kinds, the motion of walking and any form of travel. So she was walking through closed in areas near the promenade but this was not her destination, this was just the route. That seems to be what the charts are saying. Notice, as well, that Saturn rules the seventh house, which describes the person she is "next to meet" and that this planet is close behind the Moon, also in the fourth house. So this person was also in the same area and possibly moving through the same garages or buildings she was traveling through. Saturn is in the earlier sign, Virgo, and 8 degrees from the Moon so he was not with her. He was shadowing her or following her and she may not have even noticed. Saturn is in the last degree of Virgo and soon to move into Libra (a distance of a half a minute), which shows us that he is about to change in some way, to change his mind or his activity or even his direction. Also, planets that fall between signs show us things and people who are "between the cracks" in some way, such as hiding in a secret place, unseen. When this placement describes an object, we assume it has fallen in between two things and been lost there. This man was most likely hiding between two things, such as in a doorway or behind a wall when he first saw her. One more thing, Saturn is disposed of by Mercury, the sign of the theif. Mercury is in the sign Leo, which rules gold things, and placed in the second house of possessions, valuables and belongings. I think he targeted this girl because he saw her wearing something gold and he thought it was valuable. Was she wearing gold earrings, a necklace or a ring? Something gold colored and valuable?

Dołączona grafika


In the chart for 5 am I see that the tenth house ruler, Neptune, is in the eighth house which indicates she is in a high crime area. There are drug addicts hanging out around here, possibly drug users in drug houses. Neptune in the eighth shows the presence of criminals and people living criminal lifestyles. Garbage and trash laying about. Neptune is disposed of by Uranus in the tenth so people don't stay in the area long, there are a lot of transients and temporary visitors. There may be something unusual about the area or it may attract an unusual group of people. This person who is around her, the person marked by Saturn in Virgo, probably lives near this place as the tenth house is the fourth house from the seventh. The fourth house ruler, Mercury, shows us that the housing in that area is mostly temporary such as apartments, student housing, or other forms of short term rentals. But Mercury is also in the fixed sign Leo, telling us that the buildings are not removeable. This means brick and mortar apartments and not trailers or other moveable structures. And then you can see that Mercury, the fourth house ruler, is disposed of by the Sun in Cancer in the twelfth. This is family style housing, with bedrooms and baths and not hotels or studios or other single persons housing. So these are brick and mortar apartments with more than one bedroom or bath but are short term rentals to students, tourists, immigrants and young adults as well as local families. People move in and move out all the time. It is in this area where she was abducted. I will show you how and when in a moment.

In the chart for 5:15, the rulers change. Leo takes over the first house with Aquarius on the seventh. We see that Uranus is now in the ninth house and the Sun is in the twelfth. The Moon, the co ruler, is moving into the third. There is a man in a car tailing Iwona. This man came from a garage or parking area (ninth house) where he retrieved his car (Uranus, the seventh house ruler, is disposed of by Mars in the third). When the Moon enters the third house, our subject, Iwona, either gets into that car or is forced. I have a personal pet theory about a cat in this case. I think the planets line up in a way that describes a cat appearing on the pathway and that this is what drew her out of the promenade and onto an area closer to the road. This is how I think she was abducted. Remember this is just a little theory I have. None the less, it appears that the abduction occurred around 5:37 am. Now remember that time in the heavens is not the same as time on Earth as the Earth-based system of time is fixed and arbitrary, built around commerce, while universal time is variable, depending upon the movement of various elements in nature. They are close enough to work together but are nowhere near exact. So this girl was pushed or coerced into a car sometime after she was seen on the video. Mercury rules the third house and is in the sign Leo so this describes a red or green car. But, Mercury together with the Sun gives a light gray color. And Virgo on the third house cusp gives us black. My best guess, given all the indicators, that this was a black car with a grey interior and there was something red or green on or in the car. A flashy red or green sticker, perhaps. Her marker, the Sun, disappears into the twelfth, just after his marker entered the ninth. Although the Sun has been in the twelfth the entire time, Leo did not move onto the Ascendant until 5:13 am and, at that time, Aquarius moved onto the seventh house cusp, putting it's ruler, Uranus, in the ninth. So he obtained a car and got onto a highway or road and followed her. She was then hidden in the car within minutes. This is emphasized by the Sun in Cancer being disposed of by the Moon in Libra, both her markers, with the Moon in the third. The twelfth house is the tenth from the third and tells us something about where was taken. The tenth house gives us a southerly direction so this is where they went. They went south from the area where she was last seen. The tenth house is an angular house so they went swiftly and didn't waste time. The tenth house also describes businesses, including tradesmen and professionals, so this was most likely a work vehicle. He used this vehicle at his job. And, finally, since the tenth house usually holds the sign Capricorn, which rules dark places, places close to the ground and the lowest point in any area, I would assume he hid her on the floorboard or in the trunk of the car.

Dołączona grafika


I ran the charts for every hour afterwards and saw that she was kept hidden in that trunk for awhile. The markers for 6:45 am show that Mars has moved into the second house and the second house ruler, Mercury, has crossed the Ascendant. This shows someone going through her things and stealing. Mercury in Leo; sticky fingers; looking for gold. Since Leo is disposed of by the Sun, her marker, this man had a reason to think she had something valuable. There is a chance that he knew her and was aware of something she had. But I think it's more likely that she was targeted in the nightclub earlier when she was seen with something he wanted. The Moon is disposed of by Venus in Virgo in the second. Because of the nature of the planet Venus, this is most likely a ring. A ring made of a valuable metal (Virgo) and may have had a secret compartment. Did Iwona have such a ring and if she did, what did she keep in it? And who would have known about this ring? Around this same time, Pluto moves into the fifth house with the node. This happens at just after 6 am in the charts.
Pluto conjoined the node in the fifth shows a planned sexual assault. It is this placement of the node, along with the other markers, that make me think he knew her. She was not a stranger or, if she was, he targeted her earlier in the bar and planned this out in his head.

By 8:30 am, with the assault markers all still in place, the first house ruler, Mercury, falls into the twelfth house with Mars rising. Moon in Libra is disposed of by Venus, which falls into the twelfth within minutes. Saturn to shortly enter the first with the assault markers still in place. This girl died during a violent assault. Pluto and the node are ominous in the fifth, showing a plan to do this. And these planets are disposed of by Saturn, which rules the dead body and the bones, and is moving into the first. These are all astrological "storm clouds" if I can wax poetic for a moment and they came together on this girl. There are strong indicators that this man knew Iwona. Now, whether she went with him willingly, in a moment of trust, or whether he grabbed her and forced her, it cannot be overlooked that this was his plan. He was going to rob her and assault her. Perhaps this was a man who had given her a ring at one time and now wanted it back? I know this seems a bit extreme for someone just wanting a ring back but rejection makes some people do horrible things. I am just not sure if he intended to kill her. There are no markers that show death as his purpose. As well, the Moon is closely aligned with Vindemiatrix, a fixed star indicating accidental death. There is a strong possibility that Iwona died unexpectedly during an attack by a man who only intended to rob and rape her, as horrible as that is.


Dołączona grafika


But there are enough death indicators to tell us that she is most likely dead when you check the charts for the rest of the morning. One such indicator is the movement of the Moon and Saturn in close out of sign conjunction moving together into the first house. This alignment closely follows the conjunction of Mars to the Ascendant, which traditionally describes the moment of assault. Mars also rules the eighth house so it might be concluded that \sShe died as the direct result of the assault. Pluto is in the fourth house, another death marker. And because Mars is directly opposite the fixed star, Markab, which indicates death by shooting, it is my guess he held a gun on her and accidently shot her. He may have only meant to scare her, to force her to comply or to get her to submit to his sexual advances but ended up killing her instead. He did not hold her for any length of time or want her for any other purpose. He robbed her and attacked her. And with Vindematrix shadowing the Moon- Saturn conjunction, I would dare to say that the shooting was accidental.

None the less, Iwona is dead and this man abducted her and killed her. People would like to recover her, for closure and for proper burial. I will take a shot at guessing where and how he disposed of her. I would like to also take a shot at deciphering where he took her when he killed her. In the abduction chart the movement patterns work around the Moon and Mercury. Mars in Virgo shows him moving in a south by west direction and with Mars in the last decan of Virgo, I would say more west than south. Virgo is a common sign and the third is a cadent house so I would say it was not right near where she was taken but a distance away. With the Moon being exactly on the nadir and Mercury being in the angular first house, it was not very far away. But Mercury is in the fixed sign Leo and the third house is a cadent house. Also, the Moon does not contact Mercury for 6 degrees. So all factors considered, I would say they traveled a distance of 6 miles from the original abduction location and this was traveling west with a southerly drift. So this is where he took her when he planned on robbing her and raping her. The tenth house being marked by Mars in Virgo in the third house I would guess that this was a removeable type of building or a traveling home. I am not sure what type of moveable housing they have in Poland but if they have trailers or mobile homes then this is it. Something like these, anyways. Mars in Virgo means that he lives alone. He is obsessed with health and fitness and has a lot of medicines and herbs he uses for this purpose. Mars also describes cutting implements and Virgo gives a love of cooking so he probably has knives. A collection of knives of varying sizes and for many different purposes. He has done a lot of work on his home, remodeling and repairing things. Mars in Virgo conjoined Saturn with Saturn ruling the sixth house describes a construction worker, a carpenter, a man who works with his hands and makes or fixes things. His home would have a workshop or garage.

Dołączona grafika


Saturn is in late Virgo and is moving east in the chart so I would guess they travelled east before dumping her. When they grabbed her at 5 that morning they put her in the vehicle and they headed southwest. They took her to a home and not an apartment. This would be a home with an attic, large wardrobes, garage, probably two stories high. It would be in a community where many married couples live and would have nice landscaping in the area. This would be a dark beige or tawny colored house. There would be flowers in the garden. There may be mountains or high hills in the area or the community may be on a mountainside or have hills in the roads or landscaping. There may be a sawmill nearby and some of the homes in the area may have outside bathing facilities or outhouses. The home they took her to is in the farthest most western section of the community. And then moving the charts forward hour by hour it looks like he moved her in the evening, with the chart for 6 pm giving descriptors. The seventh house sign is Gemini with Mercury in the eighth house. Mercury is disposed of by the Sun, also placed in the eighth. It almost seems facetious to say that this is him on the move with a dead body. But when I point out that the first house ruler, Jupiter, is also in the third house, it doesn't seem so goofy. The twelfth house ruler, Pluto, is in the first and the co ruler, Mars, is in the ninth. So they are on the highway (ninth house), in a car (Jupiter in the third) with a dead body (twelfth house ruler in the first). Saturn is also in the ninth. Since Saturn always rules the body we can guess that the body is on the road with him. Saturn is also conjoined Mars, which rules the fourth and the fourth house describes the coffin. I think he is going to bury her. With Pluto in Capricorn in the first and disposed of by Saturn, I would dare say that the body has been altered in some way. Damaged is a more proper term. Broken bones, at the least. Moon in the tenth house indicates he is headed somewhere public, out in the open, a place where other people go. Not a private spot in the least.

Dołączona grafika


Mars with Saturn in Virgo and Virgo being an earth sign, I would say he dug a hole and buried her. These planets are in the ninth house, which gives an outdoor descriptor, somewhere with trees and animals. A wooded area, perhaps. A place where people go hunting? Mercury in Leo in the eighth gives a sunny spot, out in the open and not in the shade or under trees. Leo can give a desert like, sandy area with large animals. Of course cats but also large game. Are there hunting preserves near this place? Or are their public parks where people are permitted to hunt at times? Mars in the ninth implies bows and arrows. The ninth house also points south west or south with a westerly drift. So this is the direction he took her body when he left the murder scene. Virgo also describes southwest. This general area could have any of the following indicators: A forested area with sandy patches near a government building and where people spend time playing sports. There may be a government building nearby where she is buried. Look for old iron or steel mines or foundries in the area. If this is a public park with a government building then look for old war machinery, war horse statues, brass memorials to war heroes. The park area may be named after a famous war figure. If there are iron or steel mines, mills or foundries in the area, also look for burned out cornfields with hayracks. If there are none of these, then the last markers to look for would be a nearby chicken ranch, large warehouses storing groceries and / or a brewery or malt house. Any one or all of these markers could be present in the area where she is buried. She is buried in rich earth and not sand, with weeds and flowers about. Look for yellow flowers. Hops may also be grown in the region.

The last thing I like to take a shot at is describing the abductor or abductors. Going back to the chart for the time of her abduction, 5:12 am, we saw the descendant switching at the moment when she was taken. She was followed by one person and ended up being snatched by another. The first person described by Saturn in Virgo (Saturn shadowing the Moon at 5:12 am) and the second person would be defined by the new ruler, Uranus, which arrived at 5:37 am when she was taken. Both planets are in marginal degrees of the signs, Saturn in 29 degrees of Virgo and Uranus in 0 degrees of Aries, which tells us that both these men were outlaws only in different ways. The first man was more of a meek loner who shadows other people but never leads. This is most likely the drunken man seen on video. The second man, the man ruled by Uranus in Aries, is quite different. Uranus in Aries describes a rugged individualist. This person lives on the edge, does not follow the "rules" and is usually a criminal or outlaw. Traditional Astrology would give Uranus in Aries the following qualities. This person would be very thin and very tall. Much taller and thinner than normal people for his size and age. The skin would be dark for the race, tan or bronzed in some way, and the eyes would be very dark, almost black. The placement of Aries would give a reddish tint to the hair, an auburn color, whether natural or dyed. This person would be really quirky and difficult. He would be very hard to understand, with a peculiar nature and unusual accomplishments. This man is a pioneer in one way and a criminal in another, like a pirate. He may be very original but also very eccentric. He would have a fondness for technology and like to use electronics and gadgets. This person probably plays WOW and other combat games. There may be mechanical ability and, at the very least, a love for tools and machinery. This placement also gives a violent temper. He would be painfully blunt and often use radical speech. This alone should single him out. Radical, violent speech does not go unnoticed. Quick to make threats and can be scary at times. This man would have great hatred for women and blame then for his loneliness when in fact it is his own peculiar nature that keeps him from getting married. He does not get along well with women and blames the modern world for this. Not very many modern women put up with scary, violent men for long. If Iwona has a man like this in her past, someone she dated, even if only briefly, then this is where the search should begin. I can only hope and pray that someone finds this man and brings him to justice. It is very likely that he could do this sort of thing again.


#96 ~Jumanji~

~Jumanji~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2012 - 15:21:54

Siły szybkiego reagowania w pełnym pogotowiu jak widać - prawda ? Dołączona grafika
Bez uzasadnianych wątpliwości komuś nadal bardzo nie pasi ten temat poszukiwań Iwony ... i wcale mnie nie dziwi, że głos jednej osoby z kilkudziesięcioma nic niewnoszącymi poza neismakiem postami jest wyznacznikiem dla wszystkich czytających i uczestniczących aktywnie na tym wątku, ... Dołączona grafika
Czyżby siły wyższe pod osłoną nocy i w dość jawny sposób tak skutecznie zadziałały, czy to własnie jest ten przypadek ... ? Dołączona grafika

A tak szczerze, to tylko pytam jakie jest zdanie i wola tu zalogowanych wobec powyższego - http://forum.gp24.pl...age__st__100560 ? Dołączona grafika

#97 ~infa~

~infa~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2012 - 17:27:42

W imieniu ludzi dobrej woli upraszcza się Administracje, o zamknięcie tematu. Sprawę umorzono i nie ma przesłanek do tego by ten "temat" dalej utrzymywać na serwerze. Już nawet się nie kłócą.

Zamykamy.


... niechaj tak się stanie. Wniosek przyjęty - temat zamknięty. (Kazik)

Jaki wniosek? W czyim imieniu bo nie rozumiem? Co za taboret z tego Zeda by tak rozporządzać tym co ma być a co nie ma być :ph34r: może ma ciotkę w redakcji i taki kaprys mu naszedł bo moderator jakby na rozkaz zadziałał? Rozpieszczone dziecię. Przypominam że Iwona Wieczorek nadal nie wróciła do domu a sprawca jej zaginięcia chodzi wolno, więc jak to nie ma przesłanek :blush: zgłupieli czy co?


PS. Jest szansa że nie tylko Iwona może jeszcze zaginąć przez tą samą osobę. Miejcie to na uwadze.

Użytkownik infa edytował ten post 21 styczeń 2012 - 17:28:24


#98 ~Jumanji~

~Jumanji~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2012 - 17:39:44

Przypominam że Iwona Wieczorek nadal nie wróciła do domu a sprawca jej zaginięcia chodzi wolno, więc jak to nie ma przesłanek :blush: zgłupieli czy co?


PS. Jest szansa że nie tylko Iwona może jeszcze zaginąć przez tą samą osobę. Miejcie to na uwadze.


No to Iwona "rozpłynęła się" bez śladu, umorzono śledztwo, prokuratorstwo nie wyklucza wersji uprowadzenia lub zabójstwa, przyjmując za najbardziej prawdopodobne, iż dziewczyna zniknęła na skutek popełnienia przestępstwa: porwania i jw , dopuszczając przy tym możliwość, że do nieszczęśliwego wypadku też dojść mogło, a my już nie mamy tematu, nagle wstydzimy się pisać, ciekawe dlaczego ... ?Dołączona grafika


Jak na moje oko to komuś nerwy wysiadły, nie wytrzymał napięcia, życia w wielkim stresie, tylko co ten Kazik ...? Dołączona grafika

#99 ~serce-czytelnik~

~serce-czytelnik~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2012 - 20:45:07

Zapraszam do dyskusji wszystkich Internautów w celu wypracowania stanowiska,które wcześniej zaczęliśmy w poprzednim wątku.
Pięć osób opowiedziało się za odblokowaniem Tematu:
Kaja732
westlondon
talk
Kashmir082
i ja.

Użytkownik serce-czytelnik edytował ten post 21 styczeń 2012 - 20:56:04


#100 ~Lizzy~

~Lizzy~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2012 - 20:55:14

Napisano dziś, 01:10#100562

W imieniu ludzi dobrej woli upraszcza się Administracje, o zamknięcie tematu. Sprawę umorzono i nie ma przesłanek do tego by ten "temat" dalej utrzymywać na serwerze. Już nawet się nie kłócą.

Zamykamy.


... niechaj tak się stanie. Wniosek przyjęty - temat zamknięty. (Kazik) Dołączona grafika



W czyim imieniu ?
NAPEWNO NIE W MIOM.

Dlaczego na wniosek jakiejs tam "ZED" z 54 postami, ktore raczej nigdy nie byly na temat, zamknieto watek ? I to jeszcze po cichaczu w nocy!!! Ja sie NIE ZGADZAM na takie cos!!!

Sprawe owszem umorzono ale nie zamnknieto, jest dalej kontynuowana, wiec dlaczego odbiera sie prawo "glosu" forumowiczom zainteresowanym sprawa?




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych