Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Wirus oszustwa :: zobacz komentowany artykuł


54 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Joanna W.~

~Joanna W.~
  • Goście

Napisano 15 październik 2010 - 20:28:12

Właśnie tak! Dr Galina Margiewicz jest lekarzem, nie po jednej spejalizacji, więc jej diagnoza i porada jest fachowa. Nie wspomnę już o efektach leczenia. Suplementy Vision pomagają, wiem to z autopsji. Należę do tych osób, które rozumieją ideę suplementacji, na szczęście...

#42 ~anna~

~anna~
  • Goście

Napisano 20 październik 2010 - 21:17:01

jakie oszustwo!A czy lekarze wogóle mają pojęcie o medycynie naturalnej albo profilaktyce zdrowia?Leczą no iiii KALECZĄ.Dobrze,że znalazł się ktoś taki jak pani Galina Margiewicz wiele jej zawdzięczam.Dzięki Niej oraz aparaturze zwanej OBERONEM wyszłam z dolegliwości ja i moje dzieci, no i oczywiście wspaniałe suplementy firmy VISION,to one tak odżywiły nasz organizm,że czujemy sie świetnie :rolleyes:

#43 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 listopad 2010 - 00:15:32

...

#44 ~Janusz~

~Janusz~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2010 - 10:45:14

Bardzo dobra metoda diagnostyki, pod warunkiem fachowego przygotowania diagnosty. Galina jest b. dobra

#45 ~Piotr~

~Piotr~
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2011 - 13:37:00

Ja byłem na takim badaniu.Moja babcia miała zaawansowanego raka i ją zapisałem na badanie OBERONEM , niestety dwa dni przed badaniem babcia wylądowała w szpitalu.
Ponieważ badanie było umówione na konkretną godzinę a organizatorem była kobieta którą znałem więc stwierdziłem ,że pójdę sam aby nie okazać się gołosłownym.
Zaznaczam, że w ogóle nie miałem pojęcia co to za badanie czy też leczenie.
Kol. doktor siedział w pokoju hotelowym (właścicielką hotelu była organizatorka) w pokoju stół, laptop, jakaś skrzyneczka, słuchawki audio i co najciekawsze kozetka(dwa złączone stoły przykryte prześcieradłem i na tym poduszka)
Pięćdziesięcioparoletni pan który na pewno nie przypominał lekarza zaczął przeprowadzać ze mną wywiad-ankietę a odpowiedzi zapisywał w laptopie, był trochę rozczarowany kiedy powiedziałem ,że jestem zdrów jak ryba a przyszedłem za babcię która nie mogła przybyć ,Ankieta była dosyć prymitywna pytał ciągle o dolegliwości przy czym pytania co jakiś czas powtarzały się lub były podobne. Faktem jest, że po tej ankiecie dr wiedział o każdym pacjencie wszystko co było mu potrzebne do ustalenia diagnozy. Trochę mnie to zaskoczyło bo wychodziło na to ,że ja mam powiedzieć co mi jest i tyle.
Następnie dr pokazał mi tajemniczą skrzyneczkę wytłumaczył ,że stworzyli to Rosjanie na potrzeby kosmonautów i ,że jest to najbardziej zaawansowana technologia z możliwych.
Wytłumaczył ,że zaraz założy mi słuchawki które będą zczytywać moje fale mózgowe , badanie potrwa 45min.Założył mi słuchawki pokazał laptopa na którym zaczęły pojawiać się przekroje ludzkiego ciała i w różnych miejscach wyskakiwać krzyżyki, przy każdym pojawieniu się krzyżyka słychać było w słuchawkach charakterystyczny trzask.
W pierwszym momencie zacząłem się koncentrować na tym co widzę doszukując się jakiegoś sensu pan dr zaczął coś do mnie mówić a widząc moją niepewność (nie wiedziałem czy mogę się ruszać i mówić) uświadomił mnie ,że nie ma to wpływu na wynik badania.
W tym momencie organizatorka weszła do pokoju i zaprosiła doktora na obiad , bo już stoi na stole, dr nachylił się nade mną powiedział ,że jak zje to wróci a jam mam tak siedzieć jeszcze jakieś 40 min i wyszedł.
Nie mam ADHD ale po 10 min oglądania deb***nych obrazków i słuchania wkurzających trzasków zacząłem się zastanawiać jak to może działać i delikatnie zacząłem ściągać słuchawki zastanawiając się jak na to zareaguje OBERON i co się stało , stało się dokładnie nic, obrazki się zmieniały , krzyżyki się pojawiały a słuchawki leżały na stole.
Zacząłem się śmiać sam z siebie i układać dalszą rozmowę z doktorem który wrócił po 30min słysząc ,ze wraca założyłem słuchawki i tak jeszcze z 10 min poddawałem się badaniu.
Obrazki i trzaski się skończyły dr ściągnął mi słuchawki i momentalnie przeszedł do stawiania diagnozy twierdzą ,że generalnie jest ok jakieś tam małe odchyłki od normy.
Grzecznie przerwałem mu i poprosiłem aby wytłumaczył mi jak to jest możliwe ,że zwykłe najzwyklejsze słuchawki PHILIPSA skanują moje fale mózgowe, pan nie dał się zbić tropu wtrącił tylko, że tam są zainstalowane specjalne czujniki które to robią i dalej zaczął stawiać diagnozę.
Nie dałem za wygraną i dodałem, że to chyba niemożliwe technicznie, bowiem podłączone są zwykłym dwużyłowym przewodem i mało prawdopodobne jest aby przesyłając dźwięk jednocześnie skanowały .
Pan troszkę się zmarszczył ale dodał, że tak to jest skonstruowane i już i dalej zaczął czytać diagnozę.
Poprosiłem aby przestał bo prze 3/4 czasu badania słuchawki leżały na biurku więc to co czyta dotyczy raczej biurka niż mnie.
Dr już troszkę podenerwowany powiedział, że całe badanie dotyczy mnie bo OBERON tak naprawdę bada w ciągu paru pierwszych minut. Zapytałem więc po co miałem z tym siedzieć 45 min , tu już nie mógł znaleźć sensownej odpowiedzi.
Widząc ,że mam doczynienia z prymitywnym oszustem powinienem złapać go za kołnierz i zaprowadzić na policję ale chciałem jakoś kulturalnie wybrnąć z sytuacji i zacząłem coś przebąkiwać ,że jak zapisywałem tu babcię to myślałem ,że to będzie coś na zasadzie bioenergoterapii czy też czegoś podobnego i tu moje zdziwienie sięgnęło zenitu, bowiem ten człowiek stwierdził, że bioenergoterapia w ogóle nie działa, że on był bioenergoterapeutą i to jest bujda na resorach.
Oczy mi się otworzyły do granic możliwości i zapytałem kim on teraz jest, a on mi na to, że teraz to on jest chirurgiem mózgu!!
Popatrzyłem na niego z politowaniem bo słowo chirurg kojarzy mi się z człowiekiem na poziomie.
A przede mną stał zaniedbany facet w sweterku i wystającej z pod niego koszuli z poprzecieranym kołnierzem i rękawami. Chłop miał zniszczone dłonie z żałobą za paznokciami.
Przypominał bardziej złomiarza który się odpicował na niedzielną mszę. Stwierdziłem ,że szkodo mojego czasu na te bzdury i nic z tego nie będzie, on nawet nie protestował szczególnie chyba poczół ulgę, że wychodzę, napomknął tylko ,że tak to jest z tymi niedowiarkami.
Wyszedłem nie uiszczając żadnej opłaty, później opowiadałem tą historię parę razy i zawsze wśród słuchających był ktoś kto był na takim badaniu lub znał kogoś kto był. Dowiedziałem się również, że takie badanie kosztuje 150zł!!! A to tylko część naciągactwa bo zwykle po takim badaniu dr czy też chirurg mózgu (jak w moim przypadku) przepisuje jakieś nieprawdopodobnie drogie leki , maści i inne mikstury które niektórzy wykupują latami.
Mam nadzieję ,że moja przygoda otworzy oczy niektórym z Państwa i jak kiedyś daki medyk stanie na waszej drodze to gońcie drania i oszusta.

#46 ~grażyna~

~grażyna~
  • Goście

Napisano 30 czerwiec 2011 - 00:59:43

Witam
proponuję, aby krytykant zawsze zanim cokolwiek napisze zapoznał się z zagadnieniem bardzo dokładnie zanim cokolwiek napisze czy to pozytywnie czy negatywnie. Bo akurat w tym przypadku głupie i wynikające z braku wiedzy opinie i oceny działają zawsze na szkodę, (a przecież bardzo często, jeśli chodzi o ten temat, kiedy w grę wchodzi niejednokrotnie życie ludzkie, kiedy się nie znamy, po prostu nie zabierajmy głosu). Przecież jest tyle ciekawszych tematów do pisania, a które jak dobrze rozpoznamy i napiszemy też nam zapłacą, na przykład piękny temat: " zdrowie pochodzi od roślin". Zatem zadaję pytanie: co taki dziennikarz czy lekarz który studiuje zupełnie coś innego może, na temat medycyny niekonwencjonalnej cokolwiek powiedzieć, a karygodne napisać ?. To tak jak po studiach gastronomicznych ktoś napisałby krytykę na temat budowy, na przykład mostu - no zupełne nieporozumienie. Nie zapominajmy że wiele ludzi żyje dzięki preparatom naturalnym, czemu wielu lekarzy bardzo się dziwi. i jeszcze jedno spostrzeżenie: dlaczego lekarze medycyny naturalnej zawsze potrafią współpracować z innymi lekarzami tradycjonalistami, a niestety, nad czym ubolewam, odwrotnie to nie działa, czy nigdy to nikogo nie zastanowiło ?
Gdzie jest haczyk i dlaczego tak się dzieje ?ja już wiem, a niedouczonych zanim cokolwiek napiszą zachęcam żeby sprawdzili, gwarantuję że znajdą inny temat do pisania.
Grażyna

#47 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 czerwiec 2011 - 01:04:58

Ja byłem na takim badaniu.Moja babcia miała zaawansowanego raka i ją zapisałem na badanie OBERONEM , niestety dwa dni przed badaniem babcia wylądowała w szpitalu.
Ponieważ badanie było umówione na konkretną godzinę a organizatorem była kobieta którą znałem więc stwierdziłem ,że pójdę sam aby nie okazać się gołosłownym.
Zaznaczam, że w ogóle nie miałem pojęcia co to za badanie czy też leczenie.
Kol. doktor siedział w pokoju hotelowym (właścicielką hotelu była organizatorka) w pokoju stół, laptop, jakaś skrzyneczka, słuchawki audio i co najciekawsze kozetka(dwa złączone stoły przykryte prześcieradłem i na tym poduszka)
Pięćdziesięcioparoletni pan który na pewno nie przypominał lekarza zaczął przeprowadzać ze mną wywiad-ankietę a odpowiedzi zapisywał w laptopie, był trochę rozczarowany kiedy powiedziałem ,że jestem zdrów jak ryba a przyszedłem za babcię która nie mogła przybyć ,Ankieta była dosyć prymitywna pytał ciągle o dolegliwości przy czym pytania co jakiś czas powtarzały się lub były podobne. Faktem jest, że po tej ankiecie dr wiedział o każdym pacjencie wszystko co było mu potrzebne do ustalenia diagnozy. Trochę mnie to zaskoczyło bo wychodziło na to ,że ja mam powiedzieć co mi jest i tyle.
Następnie dr pokazał mi tajemniczą skrzyneczkę wytłumaczył ,że stworzyli to Rosjanie na potrzeby kosmonautów i ,że jest to najbardziej zaawansowana technologia z możliwych.
Wytłumaczył ,że zaraz założy mi słuchawki które będą zczytywać moje fale mózgowe , badanie potrwa 45min.Założył mi słuchawki pokazał laptopa na którym zaczęły pojawiać się przekroje ludzkiego ciała i w różnych miejscach wyskakiwać krzyżyki, przy każdym pojawieniu się krzyżyka słychać było w słuchawkach charakterystyczny trzask.
W pierwszym momencie zacząłem się koncentrować na tym co widzę doszukując się jakiegoś sensu pan dr zaczął coś do mnie mówić a widząc moją niepewność (nie wiedziałem czy mogę się ruszać i mówić) uświadomił mnie ,że nie ma to wpływu na wynik badania.
W tym momencie organizatorka weszła do pokoju i zaprosiła doktora na obiad , bo już stoi na stole, dr nachylił się nade mną powiedział ,że jak zje to wróci a jam mam tak siedzieć jeszcze jakieś 40 min i wyszedł.
Nie mam ADHD ale po 10 min oglądania deb***nych obrazków i słuchania wkurzających trzasków zacząłem się zastanawiać jak to może działać i delikatnie zacząłem ściągać słuchawki zastanawiając się jak na to zareaguje OBERON i co się stało , stało się dokładnie nic, obrazki się zmieniały , krzyżyki się pojawiały a słuchawki leżały na stole.
Zacząłem się śmiać sam z siebie i układać dalszą rozmowę z doktorem który wrócił po 30min słysząc ,ze wraca założyłem słuchawki i tak jeszcze z 10 min poddawałem się badaniu.
Obrazki i trzaski się skończyły dr ściągnął mi słuchawki i momentalnie przeszedł do stawiania diagnozy twierdzą ,że generalnie jest ok jakieś tam małe odchyłki od normy.
Grzecznie przerwałem mu i poprosiłem aby wytłumaczył mi jak to jest możliwe ,że zwykłe najzwyklejsze słuchawki PHILIPSA skanują moje fale mózgowe, pan nie dał się zbić tropu wtrącił tylko, że tam są zainstalowane specjalne czujniki które to robią i dalej zaczął stawiać diagnozę.
Nie dałem za wygraną i dodałem, że to chyba niemożliwe technicznie, bowiem podłączone są zwykłym dwużyłowym przewodem i mało prawdopodobne jest aby przesyłając dźwięk jednocześnie skanowały .
Pan troszkę się zmarszczył ale dodał, że tak to jest skonstruowane i już i dalej zaczął czytać diagnozę.
Poprosiłem aby przestał bo prze 3/4 czasu badania słuchawki leżały na biurku więc to co czyta dotyczy raczej biurka niż mnie.
Dr już troszkę podenerwowany powiedział, że całe badanie dotyczy mnie bo OBERON tak naprawdę bada w ciągu paru pierwszych minut. Zapytałem więc po co miałem z tym siedzieć 45 min , tu już nie mógł znaleźć sensownej odpowiedzi.
Widząc ,że mam doczynienia z prymitywnym oszustem powinienem złapać go za kołnierz i zaprowadzić na policję ale chciałem jakoś kulturalnie wybrnąć z sytuacji i zacząłem coś przebąkiwać ,że jak zapisywałem tu babcię to myślałem ,że to będzie coś na zasadzie bioenergoterapii czy też czegoś podobnego i tu moje zdziwienie sięgnęło zenitu, bowiem ten człowiek stwierdził, że bioenergoterapia w ogóle nie działa, że on był bioenergoterapeutą i to jest bujda na resorach.
Oczy mi się otworzyły do granic możliwości i zapytałem kim on teraz jest, a on mi na to, że teraz to on jest chirurgiem mózgu!!
Popatrzyłem na niego z politowaniem bo słowo chirurg kojarzy mi się z człowiekiem na poziomie.
A przede mną stał zaniedbany facet w sweterku i wystającej z pod niego koszuli z poprzecieranym kołnierzem i rękawami. Chłop miał zniszczone dłonie z żałobą za paznokciami.
Przypominał bardziej złomiarza który się odpicował na niedzielną mszę. Stwierdziłem ,że szkodo mojego czasu na te bzdury i nic z tego nie będzie, on nawet nie protestował szczególnie chyba poczół ulgę, że wychodzę, napomknął tylko ,że tak to jest z tymi niedowiarkami.
Wyszedłem nie uiszczając żadnej opłaty, później opowiadałem tą historię parę razy i zawsze wśród słuchających był ktoś kto był na takim badaniu lub znał kogoś kto był. Dowiedziałem się również, że takie badanie kosztuje 150zł!!! A to tylko część naciągactwa bo zwykle po takim badaniu dr czy też chirurg mózgu (jak w moim przypadku) przepisuje jakieś nieprawdopodobnie drogie leki , maści i inne mikstury które niektórzy wykupują latami.
Mam nadzieję ,że moja przygoda otworzy oczy niektórym z Państwa i jak kiedyś daki medyk stanie na waszej drodze to gońcie drania i oszusta.



#48 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 czerwiec 2011 - 01:33:09

Witam
proponuję, aby krytykant zawsze zanim cokolwiek napisze zapoznał się z zagadnieniem bardzo dokładnie zanim cokolwiek napisze czy to pozytywnie czy negatywnie. Bo akurat w tym przypadku głupie i wynikające z braku wiedzy opinie i oceny działają zawsze na szkodę, (a przecież bardzo często, jeśli chodzi o ten temat, kiedy w grę wchodzi niejednokrotnie życie ludzkie, kiedy się nie znamy, po prostu nie zabierajmy głosu). Przecież jest tyle ciekawszych tematów do pisania, a które jak dobrze rozpoznamy i napiszemy też nam zapłacą, na przykład piękny temat: " zdrowie pochodzi od roślin". Zatem zadaję pytanie: co taki dziennikarz czy lekarz który studiuje zupełnie coś innego może, na temat medycyny niekonwencjonalnej cokolwiek powiedzieć, a karygodne napisać ?. To tak jak po studiach gastronomicznych ktoś napisałby krytykę na temat budowy, na przykład mostu - no zupełne nieporozumienie. Nie zapominajmy że wiele ludzi żyje dzięki preparatom naturalnym, czemu wielu lekarzy bardzo się dziwi. i jeszcze jedno spostrzeżenie: dlaczego lekarze medycyny naturalnej zawsze potrafią współpracować z innymi lekarzami tradycjonalistami, a niestety, nad czym ubolewam, odwrotnie to nie działa, czy nigdy to nikogo nie zastanowiło ?
Gdzie jest haczyk i dlaczego tak się dzieje ?ja już wiem, a niedouczonych zanim cokolwiek napiszą zachęcam żeby sprawdzili, gwarantuję że znajdą inny temat do pisania.
Grażyna



#49 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 30 czerwiec 2011 - 11:00:28

wiadomym jest nie od dziś że jak ktoś z naszych bliskich zachoruje to zrobimy dokładnie wszystko byleby tylko wyzdrowiał, sprzedamy wartościowe rzeczy, pozbędziemy się oszczędności - skoro ja i wy to wiecie to głupotą byłoby sądzić że psełdo lekarze jaki i lekarze o tym nie wiedzą, żerują na nas jak sępy pozbawione jakichkolwiek sprupułów, nie zapominajcie że światem rządzi mamona . :(

#50 ~fale mózgowe biurka :)~

~fale mózgowe biurka :)~
  • Goście

Napisano 30 czerwiec 2011 - 12:12:31

Ja byłem na takim badaniu.Moja babcia miała zaawansowanego raka i ją zapisałem na badanie OBERONEM , niestety dwa dni przed badaniem babcia wylądowała w szpitalu.Ponieważ badanie było umówione na konkretną godzinę a organizatorem była kobieta którą znałem więc stwierdziłem ,że pójdę sam aby nie okazać się gołosłownym.Zaznaczam, że w ogóle nie miałem pojęcia co to za badanie czy też leczenie.Kol. doktor siedział w pokoju hotelowym (właścicielką hotelu była organizatorka) w pokoju stół, laptop, jakaś skrzyneczka, słuchawki audio i co najciekawsze kozetka(dwa złączone stoły przykryte prześcieradłem i na tym poduszka)Pięćdziesięcioparoletni pan który na pewno nie przypominał lekarza zaczął przeprowadzać ze mną wywiad-ankietę a odpowiedzi zapisywał w laptopie, był trochę rozczarowany kiedy powiedziałem ,że jestem zdrów jak ryba a przyszedłem za babcię która nie mogła przybyć ,Ankieta była dosyć prymitywna pytał ciągle o dolegliwości przy czym pytania co jakiś czas powtarzały się lub były podobne. Faktem jest, że po tej ankiecie dr wiedział o każdym pacjencie wszystko co było mu potrzebne do ustalenia diagnozy. Trochę mnie to zaskoczyło bo wychodziło na to ,że ja mam powiedzieć co mi jest i tyle.Następnie dr pokazał mi tajemniczą skrzyneczkę wytłumaczył ,że stworzyli to Rosjanie na potrzeby kosmonautów i ,że jest to najbardziej zaawansowana technologia z możliwych.Wytłumaczył ,że zaraz założy mi słuchawki które będą zczytywać moje fale mózgowe , badanie potrwa 45min.Założył mi słuchawki pokazał laptopa na którym zaczęły pojawiać się przekroje ludzkiego ciała i w różnych miejscach wyskakiwać krzyżyki, przy każdym pojawieniu się krzyżyka słychać było w słuchawkach charakterystyczny trzask.W pierwszym momencie zacząłem się koncentrować na tym co widzę doszukując się jakiegoś sensu pan dr zaczął coś do mnie mówić a widząc moją niepewność (nie wiedziałem czy mogę się ruszać i mówić) uświadomił mnie ,że nie ma to wpływu na wynik badania.W tym momencie organizatorka weszła do pokoju i zaprosiła doktora na obiad , bo już stoi na stole, dr nachylił się nade mną powiedział ,że jak zje to wróci a jam mam tak siedzieć jeszcze jakieś 40 min i wyszedł.Nie mam ADHD ale po 10 min oglądania deb***nych obrazków i słuchania wkurzających trzasków zacząłem się zastanawiać jak to może działać i delikatnie zacząłem ściągać słuchawki zastanawiając się jak na to zareaguje OBERON i co się stało , stało się dokładnie nic, obrazki się zmieniały , krzyżyki się pojawiały a słuchawki leżały na stole.Zacząłem się śmiać sam z siebie i układać dalszą rozmowę z doktorem który wrócił po 30min słysząc ,ze wraca założyłem słuchawki i tak jeszcze z 10 min poddawałem się badaniu.Obrazki i trzaski się skończyły dr ściągnął mi słuchawki i momentalnie przeszedł do stawiania diagnozy twierdzą ,że generalnie jest ok jakieś tam małe odchyłki od normy.Grzecznie przerwałem mu i poprosiłem aby wytłumaczył mi jak to jest możliwe ,że zwykłe najzwyklejsze słuchawki PHILIPSA skanują moje fale mózgowe, pan nie dał się zbić tropu wtrącił tylko, że tam są zainstalowane specjalne czujniki które to robią i dalej zaczął stawiać diagnozę.Nie dałem za wygraną i dodałem, że to chyba niemożliwe technicznie, bowiem podłączone są zwykłym dwużyłowym przewodem i mało prawdopodobne jest aby przesyłając dźwięk jednocześnie skanowały .Pan troszkę się zmarszczył ale dodał, że tak to jest skonstruowane i już i dalej zaczął czytać diagnozę.Poprosiłem aby przestał bo prze 3/4 czasu badania słuchawki leżały na biurku więc to co czyta dotyczy raczej biurka niż mnie.Dr już troszkę podenerwowany powiedział, że całe badanie dotyczy mnie bo OBERON tak naprawdę bada w ciągu paru pierwszych minut. Zapytałem więc po co miałem z tym siedzieć 45 min , tu już nie mógł znaleźć sensownej odpowiedzi.Widząc ,że mam doczynienia z prymitywnym oszustem powinienem złapać go za kołnierz i zaprowadzić na policję ale chciałem jakoś kulturalnie wybrnąć z sytuacji i zacząłem coś przebąkiwać ,że jak zapisywałem tu babcię to myślałem ,że to będzie coś na zasadzie bioenergoterapii czy też czegoś podobnego i tu moje zdziwienie sięgnęło zenitu, bowiem ten człowiek stwierdził, że bioenergoterapia w ogóle nie działa, że on był bioenergoterapeutą i to jest bujda na resorach.Oczy mi się otworzyły do granic możliwości i zapytałem kim on teraz jest, a on mi na to, że teraz to on jest chirurgiem mózgu!!Popatrzyłem na niego z politowaniem bo słowo chirurg kojarzy mi się z człowiekiem na poziomie.A przede mną stał zaniedbany facet w sweterku i wystającej z pod niego koszuli z poprzecieranym kołnierzem i rękawami. Chłop miał zniszczone dłonie z żałobą za paznokciami.Przypominał bardziej złomiarza który się odpicował na niedzielną mszę. Stwierdziłem ,że szkodo mojego czasu na te bzdury i nic z tego nie będzie, on nawet nie protestował szczególnie chyba poczół ulgę, że wychodzę, napomknął tylko ,że tak to jest z tymi niedowiarkami.Wyszedłem nie uiszczając żadnej opłaty, później opowiadałem tą historię parę razy i zawsze wśród słuchających był ktoś kto był na takim badaniu lub znał kogoś kto był. Dowiedziałem się również, że takie badanie kosztuje 150zł!!! A to tylko część naciągactwa bo zwykle po takim badaniu dr czy też chirurg mózgu (jak w moim przypadku) przepisuje jakieś nieprawdopodobnie drogie leki , maści i inne mikstury które niektórzy wykupują latami.Mam nadzieję ,że moja przygoda otworzy oczy niektórym z Państwa i jak kiedyś daki medyk stanie na waszej drodze to gońcie drania i oszusta.

Wielki dzięki za spisanie Twojej historii. Może to otworzy oczy co niektórym.

#51 ~Justyna~

~Justyna~
  • Goście

Napisano 25 kwiecień 2012 - 09:51:04

Witam, ja tez byłam na takim badaniu i wszystko się potwierdziło!

Poza tym, nie ma czujników w słuchawkach jak wyżej opisywał jakiś czlowiek, lecz jest z boku mała kamerka z czujnikem "wycelowana" w czlowieka i ona wysyła i daje sygnały...

Ja jestem zadwolona z badania, potwierdziły one wszystkie choroby czy dolegliwosci ktore mam.

Pozdrawiam,
Justyna

#52 ~Informatyk~

~Informatyk~
  • Goście

Napisano 14 maj 2012 - 09:15:11

P. lek. med. Margiewicz przprowadzila sie do stolicy, teraz tu probuje rozwijac dzialalnosc, tym razem specjalizuje sie w hydrokolonoterapii ;)))))) Bylam dwa razy na tym zabiegu - lewatywa za 300 zl )))) zwyczajnie wyciaganie kasy.

#53 ~Monika~

~Monika~
  • Goście

Napisano 14 styczeń 2013 - 13:44:34

Cudowna kobieta. Ze zdrowym podejściem do chorób i ich przyczym.Jest w stanie wyleczyć naturalnymi metodami a nie skazuje na "dożywocie" przyjmowania leków jak medycyna klasyczna.
Doskonale zna zasady przyczyna - skutek.

Serdecznie pozdrawiam Panią Galinę !!!

#54 ~ELA~

~ELA~
  • Goście

Napisano 18 lipiec 2013 - 06:52:42

DOBROĆ UCZYNIONA DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI, WRACA DO NAS Z PODWÓJNĄ SIŁĄ.

PODOBNO CZŁOWIEK JEST TYLE WART, ILE DOBREGO UCZYNI DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI. POKAŻ WIĘC CO TY JESTEŚ WART I NIE BĄDŹ OBOJĘTNY !!!

MÓJ KOLEGA W POLSCE OD URODZENIA CIERPI NA NIEULECZALNĄ I POSTĘPUJĄCĄ CHOROBĘ ZANIK MIĘŚNI. CHOROBY TEJ NIE MOŻNA WYLECZYĆ, ALE MOŻNA SPOWOLNIĆ JEJ ROZWÓJ. JEDNAK NA TO POTRZEBNE SĄ OGROMNE PIENIĄDZE, KTÓRYCH ROMEK PO PROSTU NIE MA. NIE BĄDŹ WIĘC OBOJĘTNY I POMÓŻ ROMKOWI WALCZYĆ Z TĄ OKRUTNĄ CHOROBĄ. W TEJ NIE RÓWNEJ WALCE, ON SAM NIE MA ŻADNYCH SZANS, ALE WŁAŚNIE DZIĘKI TOBIE, TE SZANSE MOGĄ SIĘ WYRÓWNAĆ. ROMEK MA SWOJĄ STRONĘ INTERNETOWĄ

www.romek.jasky.pl

I TAM ZNAJDZIESZ WSZYSTKIE SZCZEGÓŁY JAK MOŻESZ MU POMÓC. JA POMAGAM ROMKOWI NA ILE MOGĘ JUŻ OD KILKU LAT, ALE NIE JEST TO POMOC WYSTARCZAJĄCA, JEDNAK NIESTETY WIĘCEJ SAMA NIE MOGĘ NIC ZROBIĆ. A WIĘC, POMÓŻMY MU WSZYSCY RAZEM !!! IM WIĘCEJ NAS BĘDZIE, TYM BARDZIEJ TA POMOC BĘDZIE SKUTECZNA, A PRZECIEŻ TO JEST WŁAŚNIE NAJWAŻNIEJSZE I O TO CHODZI !!! JEŻELI WIĘC CHCESZ POMÓC ROMKOWI, TO NIE CZEKAJ. JUTRO MOŻE BYĆ JUŻ ZA PÓŹNO !!!

POMÓŻ ROMKOWI I ZAMIEŚĆ SWOJE ZDJĘCIE NA JEGO STRONIE INTERNETOWEJ, A CAŁY ŚWIAT ZOBACZY CO MASZ W SERCU !!! ZOBACZ ILE JUŻ OSÓB I FIRM POMOGŁO ROMKOWI. KLIKNIJ W TEN LINK LUB SKOPIUJ GO DO SWOJEJ PRZEGLĄDARKI

www.romek.jasky.pl/theme_1.php?sub=24836&page=27358



#55 ~Monika~

~Monika~
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2014 - 12:24:27

Kiedyś grupy szarlatanów jeździły po wsiach i wsprzedawały ciemnocie na bazarach cudowne specyfiki uzdrawiające, afrodyzjaki itp. Teraz społeczeństwo bardziej wykształcone, a nadal ciemne - nadal wydaje ciężkie pieniądze na takie ściemy





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych