Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Wiejskie ploteczki


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
35 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~Helka~

~Helka~
  • Goście

Napisano 18 maj 2018 - 08:06:15

Helko, teraz już wiem, dlaczego niektórzy mówią do mnie, że jestem urodzony pod szczęśliwą gwiazdą.  :P   :D

Obecny1  oczywiście niewielkie 40 tysięczne miasteczko w którym się urodziłeś można i słusznie nazwać wsią w porównaniu z ósmym co do wielkości miastem w USA w którym mieszkasz. 

Dlatego niektórzy mówią, że pochodzisz ze wsi.

 

Moja wieś liczy ponad 80 kominów. Mamy sklepik, kościółek, stodołę przeznaczoną na wesela, zabawy i zebrania z możliwością bufetu z zakąskami i napojami. Mamy też lotnisko dla samolotów opryskujących pola i lasy. Kiedyś leciałam takim samolotem to widziałam moją wieś z góry i mówiłam pilotowi gdzie kto mieszka. To machał do nich skrzydłami a ludziska stali i machali nam chusteczkami.  :wub:



#22 Mariolka Kotecka

Mariolka Kotecka

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 40 postów

Napisano 18 maj 2018 - 08:56:34

Ja się urodziłam na wsi. Odbierała mnie sąsiadka z dużym doświadczeniem bo miała ośmioro dzieci, a dwoje to Jej mąż odbierał.

Rosłam i nabierałam dużo sił. Nauczyciel WF-u zaproponował mi treningi boksu. Nie było dla mnie zawodnika nawet wśród chłopaków to trenowałam z nauczycielem, byłym bokserem. Nieraz ode mnie dobrze oberwał.

No i kilkanaście razy leciałam prawdziwym samolotem na zawody do różnych miast. Mam dwa pojedynki przegrane na punkty, dwa zremisowane i osiemnaście wygranych, w tym dwanaście przez nokaut w pierwszej rundzie. 

Potem zaproponowano mi pracę w ZOMO ale rodzice mieli gospodarkę i każda para rąk była potrzebna w polu.  :)



#23 Bernardyn

Bernardyn

    Bywalec

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPip
  • 93 postów

Napisano 18 maj 2018 - 09:08:11

A ja urodziłem się w Bieszczadach. Tam grasowały wilki. No i pewnego razu bez ostrzeżenia napadły na mnie. Jednego rozszarpałem, a pozostałe uciekły. 


Użytkownik Bernardyn edytował ten post 18 maj 2018 - 09:18:18


#24 ~Helka~

~Helka~
  • Goście

Napisano 18 maj 2018 - 09:16:35

W mojej wsi do mnie też nikt nie podskoczy. Nawet pomocnik kowala Józek co go przezywają Wyrwidąb. Jak się do mnie podwalał siłowo to tak  go obłożyłam torebką że teraz tylko z daleka mi się kłania. A na zebraniach które prowadzę stoi w drzwiach.  B)



#25 Mariolka Kotecka

Mariolka Kotecka

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 40 postów

Napisano 18 maj 2018 - 14:39:54

W mojej wsi do mnie też nikt nie podskoczy. Nawet pomocnik kowala Józek co go przezywają Wyrwidąb. Jak się do mnie podwalał siłowo to tak  go obłożyłam torebką że teraz tylko z daleka mi się kłania. A na zebraniach które prowadzę stoi w drzwiach.  B)

Hela, to tak jak u nas na wsi jest taki jeden co go nazywają Waligóra. Trenował kulturystykę i brał sterydy na rozrost mięśni.  Mięśnie ma potężne ale jak się opalał to oprócz mięśni niczego z chłopa nie zauważyłam. Może cierpi na niedokrwistość.  :P



#26 ~Helka~

~Helka~
  • Goście

Napisano 18 maj 2018 - 14:43:57

Hela, to tak jak u nas na wsi jest taki jeden co go nazywają Waligóra. Trenował kulturystykę i brał sterydy na rozrost mięśni.  Mięśnie ma potężne ale jak się opalał to oprócz mięśni niczego z chłopa nie zauważyłam. Może cierpi na niedokrwistość.  :P

Mariolka,  to wyobraź sobie jakby te wszystkie sterydy poszły w jeden mięsień...  :o  



#27 Mariolka Kotecka

Mariolka Kotecka

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 40 postów

Napisano 18 maj 2018 - 15:16:58

Mariolka,  to wyobraź sobie jakby te wszystkie sterydy poszły w jeden mięsień...  :o  

A wiesz Hela, ja sterydów nigdy nie brałam. Owszem, ważę 96 kilogramów z hakiem, ale to tej pory zachowałam dziewczęcą sylwetkę. Mam męża, waży 48 kilogramów ale ja nie narzekam. 



#28 ~Helka~

~Helka~
  • Goście

Napisano 18 maj 2018 - 15:28:18

A wiesz Hela, ja sterydów nigdy nie brałam. Owszem, ważę 96 kilogramów z hakiem, ale to tej pory zachowałam dziewczęcą sylwetkę. Mam męża, waży 48 kilogramów ale ja nie narzekam. 

Mariolka, to masz farta. Mój Gieniuś  jest proporcjonalnie zbudowany. Ale jest jakiś taki nieopanowany.  No wiesz o co chodzi. Mariolka, tak sobie nieraz myślę, że ja chłopów w ogóle nie rozumiem.  Co oni we babach widzą?    



#29 Mariolka Kotecka

Mariolka Kotecka

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 40 postów

Napisano 18 maj 2018 - 17:12:01

Mariolka, to masz farta. Mój Gieniuś  jest proporcjonalnie zbudowany. Ale jest jakiś taki nieopanowany.  No wiesz o co chodzi. Mariolka, tak sobie nieraz myślę, że ja chłopów w ogóle nie rozumiem.  Co oni we babach widzą?    

Hela chłopy mają robić w polu a nie siedzieć na ławkach cały dzień.  Takiemu chłopu trzeba od tego siedzenia prać codziennie kalesony.  Moja kuzynka ma takiego chłopa. Mówiła mi przy kawie, że opiera go codziennie.  Jak niemowlaka.  



#30 ~Helka~

~Helka~
  • Goście

Napisano 18 maj 2018 - 17:22:19

Hela chłopy mają robić w polu a nie siedzieć na ławkach cały dzień.  Takiemu chłopu trzeba od tego siedzenia prać codziennie kalesony.  Moja kuzynka ma takiego chłopa. Mówiła mi przy kawie, że opiera go codziennie.  Jak niemowlaka.  

Mariolko , ja mam pralkę automatyczną. Wrzucam najpierw swoje ze płynem do płukania, a na drugi rzut ciuchy Gienka  tak aby nie mieliły się ze sobą.  



#31 ~Roch~

~Roch~
  • Goście

Napisano 18 maj 2018 - 18:00:13

Baby, ja też jestem czysty. Ja nawet w życiu mandatu nie dostałem. Mój dziadek robił przy dymarkach. Pamiętam jako brzdąc że przychodził po robocie cały czarny od dymu.  Moja babcia szykowała mu co  wieczór gorącą kąpiel w drewnianej balii.  Po wyjściu z kipieli podkręcał wąsa. Robiła mu kolację. Ale samogonu lubił sobie pociągnąć. Moja babcia nie miała nic przeciw.   



#32 Mariolka Kotecka

Mariolka Kotecka

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 40 postów

Napisano 18 maj 2018 - 18:40:39

Baby, ja też jestem czysty. Ja nawet w życiu mandatu nie dostałem. Mój dziadek robił przy dymarkach. Pamiętam jako brzdąc że przychodził po robocie cały czarny od dymu.  Moja babcia szykowała mu co  wieczór gorącą kąpiel w drewnianej balii.  Po wyjściu z kipieli podkręcał wąsa. Robiła mu kolację. Ale samogonu lubił sobie pociągnąć. Moja babcia nie miała nic przeciw.   

Rochu, to były inne czasy. Chłop wiedział że ma zarobić na rodzinę. Mój dziadek robił w kopalni i był zawał  na 375 metrze. Ale przeżył. 



#33 Obecny1

Obecny1

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 25851 postów

Napisano 19 maj 2018 - 04:36:57

Baby, ja też jestem czysty. Ja nawet w życiu mandatu nie dostałem. Mój dziadek robił przy dymarkach. Pamiętam jako brzdąc że przychodził po robocie cały czarny od dymu.  Moja babcia szykowała mu co  wieczór gorącą kąpiel w drewnianej balii.  Po wyjściu z kipieli podkręcał wąsa. Robiła mu kolację. Ale samogonu lubił sobie pociągnąć. Moja babcia nie miała nic przeciw.   

 

Rochu, w USA przebywam...bardzo długo i dostałem tylko dwa (2) mandaty, za przekroczenie obowiązującej prędkości na stanowej autostradzie. Było to dawno temu.  :D

 
Ile mandatów otrzymałem od polskich milicjantów (przed emigracją)?  :wacko:  Dyplomatycznie pominę to pytanie. Powiem tylko tyle, że od "pana" milicjanta można było dostać mandat za dosłownie byle co. Za przybrudzone światła, za przepaloną żarówkę, za nieczystą szybę. Krótko mówiąc: otrzymywało się mandat za to, że się...żyło.  :o


#34 ~Roch~

~Roch~
  • Goście

Napisano 19 maj 2018 - 05:04:03

 

Rochu, w USA przebywam...bardzo długo i dostałem tylko dwa (2) mandaty, za przekroczenie obowiązującej prędkości na stanowej autostradzie. Było to dawno temu.  :D

 
Ile mandatów otrzymałem od polskich milicjantów (przed emigracją)?  :wacko:  Dyplomatycznie pominę to pytanie. Powiem tylko tyle, że od "pana" milicjanta można było dostać mandat za dosłownie byle co. Za przybrudzone światła, za przepaloną żarówkę, za nieczystą szybę. Krótko mówiąc: otrzymywało się mandat za to, że się...żyło.  :o

 

W Bieszczadach jest tak, że pod górę idę bardzo wolno. Ale z góry zbiegam pędem. Inaczej się nie da.  Na serpentynie dla samochodów jest ograniczenie do 30 km a ja zbiegam 40 km  i nigdy mandatu nie dostałem. Nawet wyprzedzałem pojazdy uprzywilejowane na sygnałach. 



#35 Bernardyn

Bernardyn

    Bywalec

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPip
  • 93 postów

Napisano 19 maj 2018 - 05:53:17

W Bieszczadach jest tak, że pod górę idę bardzo wolno. Ale z góry zbiegam pędem. Inaczej się nie da.  Na serpentynie dla samochodów jest ograniczenie do 30 km a ja zbiegam 40 km  i nigdy mandatu nie dostałem. Nawet wyprzedzałem pojazdy uprzywilejowane na sygnałach. 

Zimową porą po lawinach trzeba chodzić bardzo ostrożnie bo może tąpnąć. Kiedyś z lawiną zjechałem z ogromną prędkością na sam dół. W sumie nic mi się nie stało. Odkopałem się z trzymetrowej zaspy. Po tygodniu zgłosiłem się do dalszej służby. Pod górę było bardzo trudno. 



#36 Mariolka Kotecka

Mariolka Kotecka

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 40 postów

Napisano 19 maj 2018 - 19:37:27

Mariolko , ja mam pralkę automatyczną. Wrzucam najpierw swoje ze płynem do płukania, a na drugi rzut ciuchy Gienka  tak aby nie mieliły się ze sobą.  

Ze łzami w oczach żegnam Ciebie Hela. Niech Twoje marzenia zawsze się spełniają.  :(






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych