Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Wesele w Słupsku


400 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~vega~

~vega~
  • Goście

Napisano 25 sierpień 2008 - 08:43:38

Dolina Charloty, Karczma pod Kluką- super. Wszystko zależy ile chcesz wydać pieniędzy no i na ile osób to wesele.
Stanowczo odradzam hotel Atena
Przez ostatnie kilka lat bywaliśmy na weselach 2-3 razy w roku (taki wysyp wśród bliskich :lol: ) więc trochę lokali poznałam.


Uważam, że Atena nie jest zła -chyba, że ktoś Robi naprawdę duże wesele i ma full kasy to oczywiście są ładniejsze miejsca. Jednakże manu ok, kelnerki miłe, pokoje na górze, sama sprawdziłam kilka lokali i własnie tam miałam własne wesele

#22 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 sierpień 2008 - 10:27:13

Uważam, że Atena nie jest zła -chyba, że ktoś Robi naprawdę duże wesele i ma full kasy to oczywiście są ładniejsze miejsca. Jednakże manu ok, kelnerki miłe, pokoje na górze, sama sprawdziłam kilka lokali i własnie tam miałam własne wesele

Atena - wydzielanie kawy pomimo umowy że kawa bez ograniczeń. Na poprawinach po godzinie puste stoły, młodzi mysleli że juz się wszystko skończyło a przy wyjściu dostali od zarządzającej pani 2 blachy ciasta i mnóstwo zakąsek. Nie chciało im sie juz kroic i wykładać, żeby goście dłużej nie siedzieli.
Tort weselny podany a kawa dopiero po 15 minutach - kiepska synchronizacja.
Sorry ale jak ktoś lubi ten poziom.....

#23 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 sierpień 2008 - 16:17:07

W Jasminum jest fajnie - na dole tańce u góry jedzonko. Maja bardzo elegancko podane i jest naprawdę dużo. Klimacik tez ciekawy - wszystko w drewnie ale bez cepelii. W przerwach - można na dworze posiedziec - jest ogródek. W nocy podają pieczeń i przychodzi kucharz w czapie i podpala mieso - extra widok.

#24 ~nomen~

~nomen~
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2008 - 13:49:08

Atena - wydzielanie kawy pomimo umowy że kawa bez ograniczeń. Na poprawinach po godzinie puste stoły, młodzi mysleli że juz się wszystko skończyło a przy wyjściu dostali od zarządzającej pani 2 blachy ciasta i mnóstwo zakąsek. Nie chciało im sie juz kroic i wykładać, żeby goście dłużej nie siedzieli.
Tort weselny podany a kawa dopiero po 15 minutach - kiepska synchronizacja.
Sorry ale jak ktoś lubi ten poziom.....


Atena i wydzielanie kawy itp. - przypominam sobie. Jedzenie paskudne, ryby nie do jedzenia. Ogólnie bleee...

#25 ~wesoła~

~wesoła~
  • Goście

Napisano 28 sierpień 2008 - 13:09:03

Grywam czasem na weselach i różne rzeczy się oglądało. Portus - do roku temu nie miałam zastrzeżeń, ale potem chyba się wyżarli i nie było już tak pięknie, popsuło się jedzenie i obsługa też. Cechowa - wejdzie tam spokojnie z 40 osób, miła obsługa - minusem jest ichne nagłośnienie i brak oświetlenia na parkiet. ZDZety - surowo, tanio, ale żarcie pycha. Ostatnie wielkie zaskoczenie to restauracja za strażą pożarną - nie tanio, ale rewelacyjne warunki, no i brak prawdopodobieństwa przyplątania się jakiś nieproszonych gości (jak zdarzało sie w Spichlerzu i cechowej, centrum miasta, niestety). Organizacyjnie świetnie w Spicherzu Richtera - jedzenie mają ze Staromiejskiej zazwyczaj, ale ciepłe - estetycznie i klimatycznie. Moim faworytem jeśli chodzi o wystrój, obsługę i jedzenie jest restauracja w hotelu Rowokół. Niestety, klienci hotelu niechętnie słuchają muzyki z dołu i na tym tle są spięcia. Dla pocieszenia - bywałam też na weselach np. w Trójmieście i w porównaniu do tamtego olewania weselników we wszystkim - od jedzenia po muzykę - to w Słupsku jest Wersal. :)

#26 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 31 sierpień 2008 - 22:10:43

W Jasminum jest fajnie - na dole tańce u góry jedzonko. Maja bardzo elegancko podane i jest naprawdę dużo. Klimacik tez ciekawy - wszystko w drewnie ale bez cepelii. W przerwach - można na dworze posiedziec - jest ogródek. W nocy podają pieczeń i przychodzi kucharz w czapie i podpala mieso - extra widok.

obsługa do bani. Ciepłą wódke podają

#27 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 01 wrzesień 2008 - 20:04:21

obsługa do bani. Ciepłą wódke podają


Dziwne - bo u nich jest lodówka na dole do dyspozycji gości - wódka zmrożona i na widoku. Jak sie weźmie na stół to i owszem - po pol godzinie robi się ciepła. Pewnie w ogóle nie byłeś tam na weselu człowieku :)

#28 ~jo-asia~

~jo-asia~
  • Goście

Napisano 02 wrzesień 2008 - 19:48:33

Uważam, że Atena nie jest zła -chyba, że ktoś Robi naprawdę duże wesele i ma full kasy to oczywiście są ładniejsze miejsca. Jednakże manu ok, kelnerki miłe, pokoje na górze, sama sprawdziłam kilka lokali i własnie tam miałam własne wesele

W Atenie byłam na Sylwestra: bardzo mały parkiet do tańczenia i bardzi ślisko było. Jedzonko nawet fajne było, ale następnego dnia(zostałam w hotelu na noc) na śniadanie podano produkty wczorajsze. Innym razem kuchnia rano nie pracowała, bo było wesele, i podali "śniadanie" w jednorazówkach, w których były dwie "gumowe" bułki, mandarynki wielkości pestki od brzoskwini, a o maśle można było zapomnieć.
Byłam także na Sylwestra w Adamku: własciciele bawili się ze znajomymi przy osobnym stole, który był nieco bardziej obładowany od innych, dla "plebsu" dali przeterminowanego ruskiego szampana(kwas), a dla siebie coś o wiele lepszego.

#29 ~plebs~

~plebs~
  • Goście

Napisano 02 wrzesień 2008 - 20:14:40

(zostałam w hotelu na noc)

I jak ta noc minęła?

#30 ~~~25~~~

~~~25~~~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 11:34:52

Grywam czasem na weselach i różne rzeczy się oglądało. Portus - do roku temu nie miałam zastrzeżeń, ale potem chyba się wyżarli i nie było już tak pięknie, popsuło się jedzenie i obsługa też. Cechowa - wejdzie tam spokojnie z 40 osób, miła obsługa - minusem jest ichne nagłośnienie i brak oświetlenia na parkiet. ZDZety - surowo, tanio, ale żarcie pycha. Ostatnie wielkie zaskoczenie to restauracja za strażą pożarną - nie tanio, ale rewelacyjne warunki, no i brak prawdopodobieństwa przyplątania się jakiś nieproszonych gości (jak zdarzało sie w Spichlerzu i cechowej, centrum miasta, niestety). Organizacyjnie świetnie w Spicherzu Richtera - jedzenie mają ze Staromiejskiej zazwyczaj, ale ciepłe - estetycznie i klimatycznie. Moim faworytem jeśli chodzi o wystrój, obsługę i jedzenie jest restauracja w hotelu Rowokół. Niestety, klienci hotelu niechętnie słuchają muzyki z dołu i na tym tle są spięcia. Dla pocieszenia - bywałam też na weselach np. w Trójmieście i w porównaniu do tamtego olewania weselników we wszystkim - od jedzenia po muzykę - to w Słupsku jest Wersal. :)



Jeśli urządza się wesele w hotelu a goście weselni nie stanowią zarazem gości hotelowych to na ogół są na tym tle spięcia. Weselnicy płacą za imprezę, goście hotelowi za możliwość przespania się w ludzkich warunkach.
W Słupskim sala jest daleko od części hotelowej więc nie ma z tym problemu, można tam urządzić spore wesele. Polecam osobiście Młyn i salę na PAP-ie - profesjonalna obsługa i dobre jedzenie. Jasminum też jest ok. I zgadzam się z powyższą wypowiedzią dotyczącą jedzenia w Rowokole i ZDZ-ach.

#31 ~weronika~

~weronika~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 16:19:37

Witajcie, jeśli chcesz mieć super wesele, to zdecydowanie polecam Jantar w Ustce, super kelnerzy i naprawdę rewelacyjna kuchnia, niesamowite stoły i dekoracje, naprawdę wysoki standard

#32 ~gart~

~gart~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 16:20:33

A czy kots moze pomyslal ze to nie jest wina personelu?jesli chodzi o poziom?W dawnych czasach gdy np atena miala czasy swojej swietnosci pracowalo tam po 8 sob na kuchni i tylu samo kelnerow,wiec poziom byl wyzszy. Aktualnie pracuje tam dwoch kucharzy(!)i jkaies dziewczynki na obsludze?Prawda jest taka ze poziom tworzy personel a nie szef ktory trzyma kase;/zenada wlascicele dalej wychodza z zasady zeby jak najwiecej zarobic przy jak najmniejszym nakladzie czyli obcinaniu personelu!!Bo to nie szef gotuje tylko kucharz to nie szef pomaga kucharzowi tylko pomoc kuchenna;nie szef przygotowuje przyjecie tylko kelner. A przyjecie jak ktos bedzie musial zrobic to i tak zrobi- smutne ale prawdziwe. Wiec wlascieciele gastronomii olewaja wszystko a tylko niektorym ludziom zalezy na tym zeby wszystko mialo rece i nogi;wiec troche zrozumienia tez sie nalezy i zamiast odrazu oceniac,trzeba sie zastanowic czym to jest spowodowane?

#33 ~agata~

~agata~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 16:46:46

Jakiś czas temu miałam wesele w Ustce w JANTARZE i naprawdę byłam zadowolona, wesele było bardzo udane i wyjątkowe dzięki wspaniałej organizacji, obsłudze, smakowitej i wykwintnej kuchni, wszystko było na bardzo wysokim poziomie, polecam nawet najbardziej wybrednym. To miejsce polecam wszystkim znajomym.

#34 ~g0ść 500~

~g0ść 500~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 19:53:33

A czy kots moze pomyslal ze to nie jest wina personelu?jesli chodzi o poziom?W dawnych czasach gdy np atena miala czasy swojej swietnosci pracowalo tam po 8 sob na kuchni i tylu samo kelnerow,wiec poziom byl wyzszy. Aktualnie pracuje tam dwoch kucharzy(!)i jkaies dziewczynki na obsludze?Prawda jest taka ze poziom tworzy personel a nie szef ktory trzyma kase;/zenada wlascicele dalej wychodza z zasady zeby jak najwiecej zarobic przy jak najmniejszym nakladzie czyli obcinaniu personelu!!Bo to nie szef gotuje tylko kucharz to nie szef pomaga kucharzowi tylko pomoc kuchenna;nie szef przygotowuje przyjecie tylko kelner. A przyjecie jak ktos bedzie musial zrobic to i tak zrobi- smutne ale prawdziwe. Wiec wlascieciele gastronomii olewaja wszystko a tylko niektorym ludziom zalezy na tym zeby wszystko mialo rece i nogi;wiec troche zrozumienia tez sie nalezy i zamiast odrazu oceniac,trzeba sie zastanowic czym to jest spowodowane?



To napisal ktos kto z pewnością nigdy nie by szefem ani nie prowadził własnego biznesu.
Więc jest tak, że owszem kucharzy i obsługi jest mniej, ale to nie liczba decyduje tylko jakość pracy. Kiedys moze i było po 8 na kuchni ale to były czasy PRLu, mało konkurencji i mase uczniaków z GARÓW - teraz jest o wiele wiecej restauracji i ta liczba pomocników i uczni rozkłąda się inaczej co powoduje mniejszą ilość pracownikow. Poza tym w Słupsku i w ogóle większość punktów zatrudnia mało osób bo to nie czasy głębokiego PRLu - wystarczy ze są solidni i dobrze gotują. Jak się pokręcić i poszukać to okaże się e znajda się miejsca ze świetną kuchnia, gdzie gotuje 2, 3 osoby a na sali pracuje 2 dziewczynki lub trzy. :)
Tak jest na pewno we wszystkich znanych lokalach w Słupsku i jak się okazuje można znaleźć chwalone i renomowane.
pozdrawiam

#35 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 19:56:42

A czy kots moze pomyslal ze to nie jest wina personelu?jesli chodzi o poziom?W dawnych czasach gdy np atena miala czasy swojej swietnosci pracowalo tam po 8 sob na kuchni i tylu samo kelnerow,wiec poziom byl wyzszy. Aktualnie pracuje tam dwoch kucharzy(!)i jkaies dziewczynki na obsludze?Prawda jest taka ze poziom tworzy personel a nie szef ktory trzyma kase;/zenada wlascicele dalej wychodza z zasady zeby jak najwiecej zarobic przy jak najmniejszym nakladzie czyli obcinaniu personelu!!Bo to nie szef gotuje tylko kucharz to nie szef pomaga kucharzowi tylko pomoc kuchenna;nie szef przygotowuje przyjecie tylko kelner. A przyjecie jak ktos bedzie musial zrobic to i tak zrobi- smutne ale prawdziwe. Wiec wlascieciele gastronomii olewaja wszystko a tylko niektorym ludziom zalezy na tym zeby wszystko mialo rece i nogi;wiec troche zrozumienia tez sie nalezy i zamiast odrazu oceniac,trzeba sie zastanowic czym to jest spowodowane?

NIKT TU NIE MÓWI O PERSONELU TYLKO O POZIOMIE PRZYJĘCIA. To sprawa włascicieli jak podwyższą poziom przyjęcia ZA KTÓRE KTOŚ SŁONO PŁACI,WIĘC MA PRAWO WYMAGAĆ. Jeżeli dziś lokal jest bardzo popularny to nie znaczy,że tak będzie zawsze, konkurencja nie śpi. Słupsk nie jest duży i uczestnicy wesel czasem się spotykają i porównują.

#36 ~gość 500~

~gość 500~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 19:57:00

A czy kots moze pomyslal ze to nie jest wina personelu?jesli chodzi o poziom?W dawnych czasach gdy np atena miala czasy swojej swietnosci pracowalo tam po 8 sob na kuchni i tylu samo kelnerow,wiec poziom byl wyzszy. Aktualnie pracuje tam dwoch kucharzy(!)i jkaies dziewczynki na obsludze?Prawda jest taka ze poziom tworzy personel a nie szef ktory trzyma kase;/zenada wlascicele dalej wychodza z zasady zeby jak najwiecej zarobic przy jak najmniejszym nakladzie czyli obcinaniu personelu!!Bo to nie szef gotuje tylko kucharz to nie szef pomaga kucharzowi tylko pomoc kuchenna;nie szef przygotowuje przyjecie tylko kelner. A przyjecie jak ktos bedzie musial zrobic to i tak zrobi- smutne ale prawdziwe. Wiec wlascieciele gastronomii olewaja wszystko a tylko niektorym ludziom zalezy na tym zeby wszystko mialo rece i nogi;wiec troche zrozumienia tez sie nalezy i zamiast odrazu oceniac,trzeba sie zastanowic czym to jest spowodowane?



PS. co do szefów... jedno olewają a inni nie i co warto pamiętać to oni płaca obsłudze pensje i wcale nie zbijaja wielkich kokosów - popatrzcie na właścicieli słupskich lokali - czym jeżdzą? Raczej zwykłymi autami, większość z nich można spotkać w sklepach na zakupach do restauracji właśnie. Ludzie zacznijcie wreszcie doceniać wysiłki innych a nie wciąż narzekacie bo inaczej to miasto będzie umierało w malkontenctwie i ciągłym gderaniu. nie podoba się? to walcie na balkony i róbcie grilla.

#37 ~Gość 500~

~Gość 500~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 19:58:05

NIKT TU NIE MÓWI O PERSONELU TYLKO O POZIOMIE PRZYJĘCIA. To sprawa włascicieli jak podwyższą poziom przyjęcia ZA KTÓRE KTOŚ SŁONO PŁACI,WIĘC MA PRAWO WYMAGAĆ. Jeżeli dziś lokal jest bardzo popularny to nie znaczy,że tak będzie zawsze, konkurencja nie śpi. Słupsk nie jest duży i uczestnicy wesel czasem się spotykają i porównują.


Jasne
:)
miłego wieczoru

#38 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 20:29:11

A czy ktoś wie coś na temat lokalu w Kobylnicy "Złoyu krąg"??

#39 ~Basia~

~Basia~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2008 - 21:01:33

Polecam miejscowosc Runowo na trasie na Gdańsk za Potęgowem jeszcze trzeba skrecic w prawo tam jest drogowskaz to jest ponad 30 km ale warto

#40 ~julia~

~julia~
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2008 - 21:28:38

Niektórzy zabierają głos na temat, o którym nie mają pojęcia. Jak można porównywać dawne czasy świetnej słupskiej kuchni, z tym, co nam oferują teraz tzw. właściciele restauracji, czy barów. Tamtej świetności nie można pomijać, a tym bardziej cokolwiek zarzucać...no może tylko to, ze bardzo trudno było "zdobyć" stolik. Takich prawdziwych szefów kuchni już dziś się nie spotyka...dzisiaj wszyscy (właściciele) liczą tylko kasę, nie dbając przy tym o zadowolenie konsumenta...nie mówiąc o wyzyskiwaniu personelu.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych