Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Szpital w słupsku

Szpital Słupsk

51 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~anonimowy~

~anonimowy~
  • Goście

Napisano 17 październik 2013 - 10:16:13

Witam 

 

Napisze w prost kto ku... tym szpitalem zarządza? co to kuźwa za pseudo lekarze tam sa? Wczoraj siostra była w tym szpitalu w godzinach nocnych została przyjęta dość szybko,była tam z bólem karku nie może ruszać głową mały ruch doprowadza do bardzo mocnych bólów,lekarka powiedziała ze przewiała sobie szyje(jest takie coś w ogóle? ) dała jej jakiś zastrzyk i tak o bez zdjęć wysłała do domu..... To jest profesjonalny szpital jak to kobyliński mówił? własnie teraz siostra idzie do lekarza rodzinnego zapewnię zostanie wysłana na zdjęcia co jest pewne w milionach % jeśli okaże sie co innego niż to co powiedziała ta pseudolekarz która wie o tak nawet nie macając miejsca bólu co sie stało pójdę z tym na drogę sadową jeśli sie okaże ze było zagrożenie życia i nadal jest,dopnę swego ze cały dyrektor szpitala pójdzie siedzieć razem z pseudolekarzem bo inaczej tego nazwać nie można skargi nie złoże tylko pójdę w prost do sądu . 

 

Was tez ludzie zachęcam nawet jak siedzicie tam po 8h iść na drogę sądowa w końcu sie zmienia albo dyrektor sie zmieni. 

 

Pozdrawiam wkur... słupszczanin. 



#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 październik 2013 - 15:31:42

Witam 

 

Napisze w prost kto ku... tym szpitalem zarządza? co to kuźwa za pseudo lekarze tam sa? Wczoraj siostra była w tym szpitalu w godzinach nocnych została przyjęta dość szybko,była tam z bólem karku nie może ruszać głową mały ruch doprowadza do bardzo mocnych bólów,lekarka powiedziała ze przewiała sobie szyje(jest takie coś w ogóle? ) dała jej jakiś zastrzyk i tak o bez zdjęć wysłała do domu..... To jest profesjonalny szpital jak to kobyliński mówił? własnie teraz siostra idzie do lekarza rodzinnego zapewnię zostanie wysłana na zdjęcia co jest pewne w milionach % jeśli okaże sie co innego niż to co powiedziała ta pseudolekarz która wie o tak nawet nie macając miejsca bólu co sie stało pójdę z tym na drogę sadową jeśli sie okaże ze było zagrożenie życia i nadal jest,dopnę swego ze cały dyrektor szpitala pójdzie siedzieć razem z pseudolekarzem bo inaczej tego nazwać nie można skargi nie złoże tylko pójdę w prost do sądu . 

 

Was tez ludzie zachęcam nawet jak siedzicie tam po 8h iść na drogę sądowa w końcu sie zmienia albo dyrektor sie zmieni. 

 

Pozdrawiam wkur... słupszczanin. 

 

 

 

Witaj panikarzu.Oczywista oczywistość,że siostra sobie sama winna. Bez szaliczka,kurteczka rozpięta,rozgrzana z samochodu wysiadła,albo wyszła na powietrze z ciepłego pomieszczenia i wystarczy.

 

Biegnij do sądu,biegnj,może sąd też się pośmieje,należy im się od czasu do czasu.



#3 ~Gosia~

~Gosia~
  • Goście

Napisano 12 luty 2014 - 20:06:34

Dosłownie nie mogę uwierzyć, że człowiek bez wykształcenia ekonomicznego, bez doświadczenia, niezbyt błyskotliwy, będzie na stanowisku dyrektora ekonomicznego. 
 

Jak długo Pani Beata M będzie się cieszyć z zajmowanego stanowiska .



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 luty 2014 - 20:28:05

Witam 

 

Napisze w prost kto ku... tym szpitalem zarządza? co to kuźwa za pseudo lekarze tam sa? Wczoraj siostra była w tym szpitalu w godzinach nocnych została przyjęta dość szybko,była tam z bólem karku nie może ruszać głową mały ruch doprowadza do bardzo mocnych bólów,lekarka powiedziała ze przewiała sobie szyje(jest takie coś w ogóle? ) dała jej jakiś zastrzyk i tak o bez zdjęć wysłała do domu..... To jest profesjonalny szpital jak to kobyliński mówił? własnie teraz siostra idzie do lekarza rodzinnego zapewnię zostanie wysłana na zdjęcia co jest pewne w milionach % jeśli okaże sie co innego niż to co powiedziała ta pseudolekarz która wie o tak nawet nie macając miejsca bólu co sie stało pójdę z tym na drogę sadową jeśli sie okaże ze było zagrożenie życia i nadal jest,dopnę swego ze cały dyrektor szpitala pójdzie siedzieć razem z pseudolekarzem bo inaczej tego nazwać nie można skargi nie złoże tylko pójdę w prost do sądu . 

 

Was tez ludzie zachęcam nawet jak siedzicie tam po 8h iść na drogę sądowa w końcu sie zmienia albo dyrektor sie zmieni. 

 

Pozdrawiam wkur... słupszczanin. 

 

 

Kim ty jesteś,że podważasz lekarza,jego decyzje? Nieszczęsciem naszej demokracji stało się to,że dzisiaj byle buras może naubliżać lekarzowi,sędziemu,prokuratorowi, wyzwać prezydenta,premiera.Co za swołocz,nauczcie się ludzie wypowiadać w sprawach na których się znacie.



#5 ~były pacjent~

~były pacjent~
  • Goście

Napisano 20 luty 2014 - 00:27:50

Kim ty jesteś,że podważasz lekarza,jego decyzje? Nieszczęsciem naszej demokracji stało się to,że dzisiaj byle buras może naubliżać lekarzowi,sędziemu,prokuratorowi, wyzwać prezydenta,premiera.Co za swołocz,nauczcie się ludzie wypowiadać w sprawach na których się znacie.

 

 

 

a kim ty jesteś,lekarzyną z SOR-u.Gość pisze prawdę,doslownie o lekarzach SOR i dyrekcji,niestety ,tak jest.

Lepiej zajmijcie się leczeniem pacjentow,a nie siedzicie na kompie i czytacie,o kim akurat piszą,to dotyczy was lekarzy SOR i dyrektora.



#6 ~Wnikliwy...~

~Wnikliwy...~
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2015 - 16:44:57

Miałem zaszczyt a raczej nikłą przyjemność spędzić kilka godzin na szpitalnym oddziale ratunkowym w SŁUPSKU. Owszem udzielano mi pomocy ale odniosłem wrażenie iż z wielką łaską i niechęcią ratują moje zdrowie i być może życie bo bardzo dobrze się czułem ale jak to z życiem nigdy nic nie wiadomo po doznanych urazach i pobytach w Polskich szpitalach.

Od samego początku miałem wrażenie iż personel tj. ratownik medyczny, Pan doktor i pewna Pani pielęgniarka z intensywnej terapii są tam chyba  za karę lub z musu a przebywając na oddziale od samego początku wyczuwało się jakąś nie miłą atmosferę co od razu rzucało się w oczy i nie jest to tylko moja opinia bo rozmawiałem z kilkoma pacjentami podczas krótkiego ale pamiętliwego pobytu w szpitalu. Osobiście miałem odczucie że bardzo im wadzę a wywiad z pacjentem nie jest potrzebny bo i tak napisali co chcieli... nie biorąc pod uwagę co mówiłem.

Zadaję sobie więc pytanie po co zadawali pytania skoro i tak po swojemu napisali w dokumentach medycznych.

Pomijając już fakt iż ratownik medyczny nie słuchał co do niego poszkodowany mówi ( podobnie Pan doktor) w wyniku czego pojawiły się błędne wpisy w dokumentach medycznych dzięki zaangażowaniu personelu medycznego i które korygowałem poprzez skreślenia w dokumentach z mojej inicjatywy za co mi się oberwało ale jak podpisać się w dokumencie jak jest nie rzetelny, całokształt zdarzenia i pobytu w szpitalu oceniam dość nisko.

Kilka osób opatrywało rany a mimo to przeoczono jedno z oparzeń na stopie choć robiono także zdjęcia do dokumentacji medycznej, nie widziano opuchniętego palca dłoni i że poszkodowany zgłasza dyskomfort w nadgarstku oraz mrowienie silne w palcu i czego nie uwzględniono w dokumentacji medycznej.

Natomiast wpisano w dokumentacji  iż poszkodowany nie umie odtworzyć przebiegu zdarzenia wypadku choć kilkakrotnie opowiedział o zdarzeniu ze szczegółami   ( także Policjantowi który nagle pojawił się w szpitalu). Wpisano iż pacjent ma typ charakterologiczny prawdopodobna przyczyna wypadku ale nie rozwinięto myśli przewodniej i nie wiem co piszący miał na myśli i nie udało mi się jeszcze tego ustalić. Napisano iż pacjent jest podejrzliwy a ja tylko wypytywałem grzecznie co robią i dlaczego bo byłem ciekawy i to uzasadniłem. Choć nic mnie nie bolało to podłączyli kroplówkę z czynnikiem przeciwbólowym więc kazałem odłączyć, to takie marnotrawstwo w dobie zadłużonych szpitali jest nie dopuszczalne na co zwróciłem uwagę personelu medycznego... odłączyli choć nie chętnie.

Pani pielęgniarka strasznie się dziwiła że będąc na oddziale czyszczę brudne stopy i sandały i patrzyła podejrzliwie na mnie dość długo karząc mi się kłaść do łóżka które było nie wygodne i z jakąś płachtą zamiast pościeli. Coś ze mną nie tak czy Pani pielęgniarka  jest zbyt podejrzliwa skoro dziwiła się że czyszczę brudne buty mając świeżutkie białe opatrunki na stopach ???Byłem tak po wypadku nakręcony a oni kazali mi siedzieć w jednym miejscu ... to nie ludzkie skoro nie skarżyłem się na ból i problemy z chodzeniem a siedzieć też za bardzo nie mogłem bo mnie roznosiło i chciałem to rozchodzić... tego nerwa. Dobro pacjenta najważniejsze i co ???

Oni mają tam strasznie stresującą pracę czy takie charaktery bo w wielu szpitalach byłem ale tego jeszcze nie widziałem, było tam dziwnie i nie sympatycznie.

Nie lubią swojej pracy czy pracują bo nic innego nie umieją a może źle zarabiają ???

Ale co pacjent temu winny ?

Może relacje wzajemne personelu zakłócone i odbija się to na pacjentach ?

Co tam z nimi jest nie tak że aż od razu odczuwa się niesympatyczne i nie miłe emocje oraz napiętą atmosferę zaraz po wejściu na odział ??? Nie było wtedy nerwowo że poszkodowani krzyczący i cierpiący jeden po drugim zwożeni byli na oddział, nie... było spokojnie i bez kolejek.

Inaczej bym to wszystko zrozumiał. Dlaczego nie słuchają co mówi poszkodowany a później wypisują bzdury w karcie informacyjnej leczenia i w dokumentach podczas przyjmowania na oddział ???

Ordynator oddziału nie widzi nic w tym złego co mu przedstawiłem ale uspokaja... wpisów w dokumentacji medycznej nie można zmieniać bo zostają w systemie... bardzo mnie uspokoił. 

Ciekawe jak teraz wyprostuję ten stek bzdur jaki mi zaserwowali pracownicy służby zdrowia w dokumentacji medycznej. No i jak ich widzą tak ich piszą i chyba mają na to wyjechane bo na nic moje uwagi i argumenty jeszcze będąc na oddziale.

A przecież szkodzić nie wolno pacjentowi a oni jak widać lubią stresować silnie już i tak zestresowanych pacjentów np. po wypadkach jak widać. Złamanego grosza bym nie dał za taką obsługę a im jeszcze strajki w głowach co nie omieszkałem wspomnieć nadąsanej i chyba zniechęconej pracą Pani pielęgniarce. Zbytnio się tym nie przejęła. Może ma większe prywatne problemy czego nie wziąłem pod uwagę. Ale Pan doktor i Pan ratownik medyczny mogli się postarać, zachowali się nie etycznie i zasłużyli na siarczyste klapsy... chętnie bym je wymierzył.

 



#7 ~Wnikliwy...~

~Wnikliwy...~
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2015 - 16:46:32

Miałem zaszczyt a raczej nikłą przyjemność spędzić kilka godzin na szpitalnym oddziale ratunkowym w SŁUPSKU. Owszem udzielano mi pomocy ale odniosłem wrażenie iż z wielką łaską i niechęcią ratują moje zdrowie i być może życie bo bardzo dobrze się czułem ale jak to z życiem nigdy nic nie wiadomo po doznanych urazach i pobytach w Polskich szpitalach.

Od samego początku miałem wrażenie iż personel tj. ratownik medyczny, Pan doktor i pewna Pani pielęgniarka z intensywnej terapii są tam chyba  za karę lub z musu a przebywając na oddziale od samego początku wyczuwało się jakąś nie miłą atmosferę co od razu rzucało się w oczy i nie jest to tylko moja opinia bo rozmawiałem z kilkoma pacjentami podczas krótkiego ale pamiętliwego pobytu w szpitalu. Osobiście miałem odczucie że bardzo im wadzę a wywiad z pacjentem nie jest potrzebny bo i tak napisali co chcieli... nie biorąc pod uwagę co mówiłem.

Zadaję sobie więc pytanie po co zadawali pytania skoro i tak po swojemu napisali w dokumentach medycznych.

Pomijając już fakt iż ratownik medyczny nie słuchał co do niego poszkodowany mówi ( podobnie Pan doktor) w wyniku czego pojawiły się błędne wpisy w dokumentach medycznych dzięki zaangażowaniu personelu medycznego i które korygowałem poprzez skreślenia w dokumentach z mojej inicjatywy za co mi się oberwało ale jak podpisać się w dokumencie jak jest nie rzetelny, całokształt zdarzenia i pobytu w szpitalu oceniam dość nisko.

Kilka osób opatrywało rany a mimo to przeoczono jedno z oparzeń na stopie choć robiono także zdjęcia do dokumentacji medycznej, nie widziano opuchniętego palca dłoni i że poszkodowany zgłasza dyskomfort w nadgarstku oraz mrowienie silne w palcu i czego nie uwzględniono w dokumentacji medycznej.

Natomiast wpisano w dokumentacji  iż poszkodowany nie umie odtworzyć przebiegu zdarzenia wypadku choć kilkakrotnie opowiedział o zdarzeniu ze szczegółami   ( także Policjantowi który nagle pojawił się w szpitalu). Wpisano iż pacjent ma typ charakterologiczny prawdopodobna przyczyna wypadku ale nie rozwinięto myśli przewodniej i nie wiem co piszący miał na myśli i nie udało mi się jeszcze tego ustalić. Napisano iż pacjent jest podejrzliwy a ja tylko wypytywałem grzecznie co robią i dlaczego bo byłem ciekawy i to uzasadniłem. Choć nic mnie nie bolało to podłączyli kroplówkę z czynnikiem przeciwbólowym więc kazałem odłączyć, to takie marnotrawstwo w dobie zadłużonych szpitali jest nie dopuszczalne na co zwróciłem uwagę personelu medycznego... odłączyli choć nie chętnie.

Pani pielęgniarka strasznie się dziwiła że będąc na oddziale czyszczę brudne stopy i sandały i patrzyła podejrzliwie na mnie dość długo karząc mi się kłaść do łóżka które było nie wygodne i z jakąś płachtą zamiast pościeli. Coś ze mną nie tak czy Pani pielęgniarka  jest zbyt podejrzliwa skoro dziwiła się że czyszczę brudne buty mając świeżutkie białe opatrunki na stopach ???Byłem tak po wypadku nakręcony a oni kazali mi siedzieć w jednym miejscu ... to nie ludzkie skoro nie skarżyłem się na ból i problemy z chodzeniem a siedzieć też za bardzo nie mogłem bo mnie roznosiło i chciałem to rozchodzić... tego nerwa. Dobro pacjenta najważniejsze i co ???

Oni mają tam strasznie stresującą pracę czy takie charaktery bo w wielu szpitalach byłem ale tego jeszcze nie widziałem, było tam dziwnie i nie sympatycznie.

Nie lubią swojej pracy czy pracują bo nic innego nie umieją a może źle zarabiają ???

Ale co pacjent temu winny ?

Może relacje wzajemne personelu zakłócone i odbija się to na pacjentach ?

Co tam z nimi jest nie tak że aż od razu odczuwa się niesympatyczne i nie miłe emocje oraz napiętą atmosferę zaraz po wejściu na odział ??? Nie było wtedy nerwowo że poszkodowani krzyczący i cierpiący jeden po drugim zwożeni byli na oddział, nie... było spokojnie i bez kolejek.

Inaczej bym to wszystko zrozumiał. Dlaczego nie słuchają co mówi poszkodowany a później wypisują bzdury w karcie informacyjnej leczenia i w dokumentach podczas przyjmowania na oddział ???

Ordynator oddziału nie widzi nic w tym złego co mu przedstawiłem ale uspokaja... wpisów w dokumentacji medycznej nie można zmieniać bo zostają w systemie... bardzo mnie uspokoił. 

Ciekawe jak teraz wyprostuję ten stek bzdur jaki mi zaserwowali pracownicy służby zdrowia w dokumentacji medycznej. No i jak ich widzą tak ich piszą i chyba mają na to wyjechane bo na nic moje uwagi i argumenty jeszcze będąc na oddziale.

A przecież szkodzić nie wolno pacjentowi a oni jak widać lubią stresować silnie już i tak zestresowanych pacjentów np. po wypadkach jak widać. Złamanego grosza bym nie dał za taką obsługę a im jeszcze strajki w głowach co nie omieszkałem wspomnieć nadąsanej i chyba zniechęconej pracą Pani pielęgniarce. Zbytnio się tym nie przejęła. Może ma większe prywatne problemy czego nie wziąłem pod uwagę. Ale Pan doktor i Pan ratownik medyczny mogli się postarać, zachowali się nie etycznie i zasłużyli na siarczyste klapsy... chętnie bym je wymierzył.

 



#8 ~Wnikliwy...~

~Wnikliwy...~
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2015 - 17:00:38

Witaj panikarzu.Oczywista oczywistość,że siostra sobie sama winna. Bez szaliczka,kurteczka rozpięta,rozgrzana z samochodu wysiadła,albo wyszła na powietrze z ciepłego pomieszczenia i wystarczy.

 

Biegnij do sądu,biegnj,może sąd też się pośmieje,należy im się od czasu do czasu.

 

Czy sama sobie winna czy nie zasr....ym obowiązkiem jest zbadać, opatrzyć i wyleczyć. jak łaska jakaś to zmieni niech zawód a jak nie douczony to niech się dokształci i usprawiedliwienia żadnego nie ma. Każdy odpowiada za jakość swojej pracy a w sadzie na pewno nie będą się śmieli chyba że z konowała bo nie był to z prawdziwego zdarzenia i powołania lekarz.

 

Kim ty jesteś,że podważasz lekarza,jego decyzje? Nieszczęsciem naszej demokracji stało się to,że dzisiaj byle buras może naubliżać lekarzowi,sędziemu,prokuratorowi, wyzwać prezydenta,premiera.Co za swołocz,nauczcie się ludzie wypowiadać w sprawach na których się znacie.

 

I chwała Bogu że może bo dopiero elity pokazały by co chcą... a Polska już to przerabiała za szlachty i do czego to doprowadziło.

Piłsudskiego w Polsce trzeba a porządek będzie i odpowiedzialność i solidność... a każdy za swoje odpowie także sędzia, polityk, lekarz czy prokurator... szczególnie ci wszyscy.

Ile tego draństwa, unikania odpowiedzialności, marnotrawstwa i bezczelności oraz egoizmu jeszcze będzie... jak Putin Polskę zajmie czy jak już wszystko rozkradną i zniszczą Polacy włącznie z zaufaniem do człowieka i szacunkiem wzajemnym ???

 

a kim ty jesteś,lekarzyną z SOR-u.Gość pisze prawdę,doslownie o lekarzach SOR i dyrekcji,niestety ,tak jest.

Lepiej zajmijcie się leczeniem pacjentow,a nie siedzicie na kompie i czytacie,o kim akurat piszą,to dotyczy was lekarzy SOR i dyrektora.

 

Święte słowa... powiadam, święte słowa...



#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2015 - 10:34:21

Czy sama sobie winna czy nie zasr....ym obowiązkiem jest zbadać, opatrzyć i wyleczyć. jak łaska jakaś to zmieni niech zawód a jak nie douczony to niech się dokształci i usprawiedliwienia żadnego nie ma. Każdy odpowiada za jakość swojej pracy a w sadzie na pewno nie będą się śmieli chyba że z konowała bo nie był to z prawdziwego zdarzenia i powołania lekarz.

 

 

I chwała Bogu że może bo dopiero elity pokazały by co chcą... a Polska już to przerabiała za szlachty i do czego to doprowadziło.

Piłsudskiego w Polsce trzeba a porządek będzie i odpowiedzialność i solidność... a każdy za swoje odpowie także sędzia, polityk, lekarz czy prokurator... szczególnie ci wszyscy.

Ile tego draństwa, unikania odpowiedzialności, marnotrawstwa i bezczelności oraz egoizmu jeszcze będzie... jak Putin Polskę zajmie czy jak już wszystko rozkradną i zniszczą Polacy włącznie z zaufaniem do człowieka i szacunkiem wzajemnym ???

 

 

Święte słowa... powiadam, święte słowa...

  

 

 

 

 

 

 

czy to prawda,że ordynator onkologii dr,S otrzymał

wypowiedzenie z pracy,wiecie coś??????

 

Czy dyrektor odważył sie pozbyc tego pana,mimo tak

potżnych plecków?????



#10 ~ktoś ze szpitala~

~ktoś ze szpitala~
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2015 - 10:36:37

to aż niemożliwe,żeby było prawdą,chociaż dr.S przebywal na kardiologii,bo sie przejął.?



#11 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 28 wrzesień 2015 - 10:17:08

Przykre ,że odchodzą od nas prawdziwi lekrze,jak dr.Szkop.

Byli w szpitalu znakomici chirurdzy,Krigsajzen,Sojka.

Niestety nie ma zastepstwa za nich.

Młode pokolenie w Słupskim szpitalu to bezduszni biznesmeni,poz niewielkimi wyjątkami.



#12 ~Hihi~

~Hihi~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2016 - 18:55:19

Ja ostatnio bylem na sir i pan doktor mi powiedzial ze poczekam sobie 11h to mnie przestanie bolec, ni i rzeczywiście czas wyleczyl rany. Ale ostatnio mój tata miał zawal i na oddziale kardiologii byla pelna profesjonalna mile pielęgniarki :)

#13 ~ola~

~ola~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2016 - 20:25:23

Rok temu przebilam dlon szklem na wylot i zostalam przyjeta w cagu 30',a znam przypadki z mojej rodziny,gzie czekalam z chora,z niewydolna nerka,nadcisnieniem i zakazeniem moczu,strasznym bolem nerek i brzucha,osoba 86 lat,dostala zielona opaske i na korytarz czekac,po 3h zglosilam ze chora nie moze usiedziec z bolu,to pani stwierdzila ze lekarz ma dokumentacje i wie co robi,a w skierowaniu bylo napisane ,,podiecie natychmiastowego leczenia ,,a oni to olali,chora opuscila szpital w bolach sama

#14 ~Marcin~

~Marcin~
  • Goście

Napisano 12 kwiecień 2016 - 11:32:45

Siedze na sor od rana czysta parodia dodam ze osob duzo a lekarzy brak

#15 ~marcin~

~marcin~
  • Goście

Napisano 12 kwiecień 2016 - 19:25:18

Siedzialem z zona od 9:30 na sor o godzinie 11 robili jej przeswietlenie nogi.O godz.15:20 lekarz ktory wolal ja do gabinetu powiedzial ze nie ma jeszcze wynikowokazalo sie ze zaginely.O godz15:40 ponowne przeswietlenie nogi.O godz 16:20 pielegniasz wreczyl zonie wypis brak lekarza.KAzal czekac na opis i przeswietlenie.Jak mozna dostac wypis bez dostania wynikow.Parodie w dodatku przy podpisywaniu zona zauwazyla ze byla dodatkowa kartka do podpisu,ktora pielegniasz szybko zabral i zgniut.Hamskie zachowanie lekaza,i personelu.Pytam sie gdzie tam jest sor,bo z tego co widze brak.Juz niedlugo puszcze filmik na youtube z calej relacji pobytu,zobaczymy czy wtedy ktos sie zabieze za to i zrobi z tym pozadek

#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 18 kwiecień 2016 - 14:14:26

Siedzialem z zona od 9:30 na sor o godzinie 11 robili jej przeswietlenie nogi.O godz.15:20 lekarz ktory wolal ja do gabinetu powiedzial ze nie ma jeszcze wynikowokazalo sie ze zaginely.O godz15:40 ponowne przeswietlenie nogi.O godz 16:20 pielegniasz wreczyl zonie wypis brak lekarza.KAzal czekac na opis i przeswietlenie.Jak mozna dostac wypis bez dostania wynikow.Parodie w dodatku przy podpisywaniu zona zauwazyla ze byla dodatkowa kartka do podpisu,ktora pielegniasz szybko zabral i zgniut.Hamskie zachowanie lekaza,i personelu.Pytam sie gdzie tam jest sor,bo z tego co widze brak.Juz niedlugo puszcze filmik na youtube z calej relacji pobytu,zobaczymy czy wtedy ktos sie zabieze za to i zrobi z tym pozadek

 

to super,myśle,że chetnie obejrzymy ten filmik na yu tube.

 

A moze to pomysł,nagrywac i puszczac filmy jak pracują nasi lekarze w Słupsku.

 

Doktorki,nie burzyc sie i nie pisac mi tu,sza!!!do pracy.



#17 ~AZA~

~AZA~
  • Goście

Napisano 22 lipiec 2016 - 21:54:03

DZIĘKUJĘ LEKARZOM I PIELĘGNIARKOM Z ODDZIAŁU KARDIOLOGI ZA URATOWANIE ŻYCIA MOJEMU MĘŻOWI.JESTEŚCIE PAŃSTWO NAJLEPSI JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM.



#18 ~Grazyna~

~Grazyna~
  • Goście

Napisano 05 lipiec 2017 - 20:48:58

chcę gorąco podziękować stacji pogotowia z Ustki i oddziałowi Sor w Słupsku za opiekę nad moją mamą,,,osiedziala się to fakt,ale spotkała się z życzliwością,pomocą,wlaściwym traktowaniem,,,pogotowie przyjechało bardzo szybko,lekarz i ratownicy byli prawdziwymi profesjonalistami,,,bardzo serdecznie dziękuje za fachową pomoc wszystkim Państwu i z pogotowia i z oddziału sor w Słupsku :D  :D  :D  :D  :D  :D



#19 ~Wer~

~Wer~
  • Goście

Napisano 17 lipiec 2017 - 03:17:10

Myślicie że SOR w Słupsku jest jedynym miejscem w Polsce gdzie się tak długo czeka.
Są szpitale i szpitale. Są różne charaktery i wymagania pacjentów. Jednym nie trzeba wiele, by ich zadowolić, a inni potrzebują by być na każde ich skinienie , jakby byli jedynymi pacjentami w szpitalu.
Miałam w tym szpitalu wycinane guzy z piersi. Raz z jednej, parę mies. później z drugiej. Juz teraz nie pamiętam, w których miejscach miałam cięte, bo nie zostalo żadnego sladu. Ale taki wymagający pacjent nie cieszyłby się z tego, że lekarze wykonali kawał dobrej roboty, tylko szukałby dziury w calym

#20 ~Yeti~

~Yeti~
  • Goście

Napisano 16 sierpień 2017 - 22:19:59

NAJGORSZY SZPITAL JAKI ZNAM PODCHODZA DO PACJENTA JAK DO PSA ZERO SZACUNKU MASAKRA ODPOWIEDŹ LEKARKI DO PACJENTA CO MNIE TO OBCHODZI ZE JEST PAN PO AMPUTACJI PALCA TAKIE SŁOWA USLYSZAL DZIŚ MÓJ TATA W TYM SZPITALU



Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Szpital Słupsk

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych