Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


92 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 14:44:32

Jak to mówią "czarni", "Widzisz, a nie grzmisz!".
Kończę tą dyskusję z ćwierć mózgiem, widać w jego okolicy jest mało drzew i psychika mu siada.
Pozdrawiam. :D
Ps. Szkoda tych drzew na OSiR-e, mam nadzieję, że był poważny powód, a nie tylko lenistwo,
grabienie liści. :(


Przygłup, co po polsku poprawnie nie umie pisać, wytyka innym czeski błąd. Szczyt głupoty mamy przekroczony.
Ps Na jakiej uczelni obroniłeś tytuł inżyniera?

#42 ~idź do AA 4~

~idź do AA 4~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 14:54:42

Jak to mówią "czarni", "Widzisz, a nie grzmisz!".

Kończę tę dyskusję z ćwierć mózgiem, widać w jego okolicy jest mało drzew i psychika mu siada.

 

Pozdrawiam. :D

 

Ps. (po PS nie dajemy kropki) Szkoda tych drzew na OSiRze, mam nadzieję, że był poważny powód, a nie tylko lenistwo,

grabienie liści. :( - za dużo przecinków

Nawet jednego, prostego zdania nie potrafiłeś napisać poprawnie. Mam nadzieję, że twoje braki w gramatyce tłumaczy jakiś poważny powód, a nie tylko lenistwo.

 

Jeżeli wyraz kończy się na spółgłosce jak OSiR, wówczas odmieniamy go przez przypadki bez użycia myślników (takie poziome kreseczki). 

 

Nie pozdrawiam matoła :D.



#43 ~Ktosik~

~Ktosik~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 16:31:43

Tylko, że Islandia NIGDY nie była pokryta
drzewami!!!!!!! Następny ynteligen jak alko-holik co podstaw geografii nie zna a udaję eksperta od ochrony środowiska :D. Wbijcie sobie do tych pustych łbów, że w klinacie arktycznym mamy Tundrę, nie Tajgę!!!

 

Gdzie ja napisałem o drzewach na Islandii bo myślałem, że pisałem o porostach i innych roślinach wrażliwych na zmiany środowiskowe, ale może gdzieś jakiś demon herezji nauk biologicznych kazał mi napisać czcionką 0,0000012 informacje o puszczy w Islandii hmmm... no nie wiem...  

A swoją drogą geniuszu pogrzeb trochę w historii świata gdy klimat był cieplejszy. Na antarktydzie wówczas był busz <3 Potem przyszedł wielka asteroida... pieprznęła w ziemię wypaliła większość roślinności, zmieniła klimat i... Antarktyda stała się lodowatym terenem i tyle :D Nie chce mi się sprawdzać historii Islandii. 

 

Jesteś demagogiem a ja praktykiem.

 

Uwielbiam drzewa, uwielbiam przyrodę kiedyś dureń posadził drzewa przy drodze i dzisiaj te drzewa nie spełniają swojej funkcji i są zagrożeniem.

 

I żeby było jaśniej nie ma znaczenia czy w drzewo przywali pijany, narkoman, pirat drogowy czy osoba przed zawałem, drzewa przy drodze mogą być tylko w ustalonej odległości a więc kilka metrów od drogi.

 

Życie i zdrowie ludzkie jest nadrzędne, drzewa przy drodze do wycinki i dodatkowo powinno się sadzić nowe drzewa, dzisiejsza władza ani nie dba o te przy drogach ani nie sadzi nowych, tylko pieprzy coś o ekologii. 

 

Ja? Demagogiem to ci dopiero. Drzewa sadzono by właśnie rosły. Nie sadzono ich z myślą, że jak chiuaua będą zawsze małe i będą tylko ozdobą przy drodze. Proszę bardzo trochę zdradzę kim jestem ale jako biolog zrobię ci tyci wykład:

  • Drzewa mają za zadanie chronić kierowców przed promieniami słonecznymi by ich nie oślepiało w wyniku czego nie dochodziło do WYPADKÓW samochodowych.
  • Drzewa są też ochroną by chronić nawierzchnię oraz podróżnych przy upałach.

Przyznaj, że fajnie jest jechać w upalnym bezchmurnym dniu przez las, prawda? 

 

  • Drzewa są filtratorami - pochłaniają CO2 i wydzielając tlen. Bagatelka to COktóre wydziela się z twojej rury wydechowej.
  • Z twojej rury wydechowej unoszą się też inne cząsteczki które są unoszone i opadają ... na drzewa i zieleń w pobliżu... tam się osadzają ale tylko na chwilę bo są zmywane przez deszcz. Dzięki temu ich nie wdychasz.
  • Względy estetyczne. Postaw się w perspektywie mieszkańca domu przy Darłowskiej nie ma tam zieleni. Wyglądasz przez brudne od pyłów okno widzisz szare budynki, drogę i śmigające samochody. Przyjemny widok prawda?
  • Drzewa są spowalniaczami. Wyobraź sobie sytuacje masz piękne nowe drogi bez drzew śmigasz swoją furą tak jak chcesz 100... 120... 160 km/h tracisz panowanie nad samochodem wjeżdżasz do rowu... nie ma konsekwencji - fajnie nie? Tego chcesz. Ok przyzwyczajasz się do takiego stanu rzeczy. Jest noc pech chciał awaria latarni - zdarza się. Pędziesz te 120 km/h i pech chciał, że kowalski zasiedział się u kumpla i nie wziął odblaskowego elementu a wrócić musiał. Zauważasz go, ale jedziesz 120 km/h nie masz szans zareagować. Kowalski ginie na miejscu. Drzewa przy drodze są potrzebne bo wprowadzają w kierowcy niepokój - potrzebny nie pokój. Na drodze są drzewa - muszę zachować szczególną ostrożność. To tak jak jedziesz przez las. Wiesz, że w każdym momencie może ci wyskoczyć dzik. To co zabijamy wszystkie dziki bo przecież ŻYCIE LUDZKIE jest ważniejsze? A może zachowujesz szczególną ostrożność jedziesz wolniej i włączasz odpowiednie oświetlenie?
  • Drzewa mają też małą zdolność do wygłuszania hałasu - trochę, ale jednak rozbijają fale akustyczne. 

Wycinka drzew to tylko i wyłącznie próba unikania myślenia i odpowiedzialności. Dostałeś prawo jazdy i masz ZAWSZE zachowywać szczególną ostrożność, więc co ci przeszkadza drzewo które rośnie poza wyznaczonym pasem po którym masz się poruszać? To tak jakby ci przeszkadzały te ograniczniki na basenie... tylko czemu? Masz płynąć prosto. Nie potrafisz? To chyba musisz się cofnąć do kursu pływania :)

 

Zauważyłeś, że władza nie sadzi nowych drzew to prawda zwłaszcza władze Ustki, ale czy to właśnie dla tego nie powinniśmy nie wycinać drzew, bo w końcu zostaniemy z niczym? Usuńmy drzewa bo można w nie uderzyć. Zlikwidujmy pociągi bo na przejeździe ktoś może wjechać pod pociąg. Wybijmy zwierzęta leśne bo wejdą nam pod koła. Przestańmy myśleć o sobie jak o władcach ziemi, bo jesteśmy tylko małym kiepskim trybikiem w wielkiej maszynie.

 

Poruszyłeś też temat, że trzeba wycinać i sadzić nowe drzewa jednocześnie. Znowu ten argument trafiasz jak kulą w płot. Drzewa nie rosną tak szybko jak my. Upłyną lata, aż będę duże. A my potrzebujemy dużych drzew. 

Wyobraź sobie polanę masz tam postawione dwie szklarnie w jedna mniejsza z małym drzewkiem w środku, druga szklarnia jest wielka a w środku jedno ale duże majestatyczne drzewo. Do tych pomieszczeń został wtłoczony dwutlenek węgla a wyssany w większości tlen. Po kilku słonecznych i bezchmurnych dniach masz wejść do szklarni w której wytrzymasz z zapasem żywności i wody dwa dni. Do której szklarni wejdziesz? Odpowiedź jest prosta. Ale ty pisząc takie rzeczy wybierasz małą szkalrnię z małym drzewkiem w której się udusisz. Wielkość drzewa przekłada się przecież na wielkość korony... korona która składa się z liści a to one prowadzą życiodajną dla nas fotosyntezę.

 

To właśnie myślenie takie jak twoje czyli władcy świata powoduje, że idziemy w kierunku zagłady. Ziemia jest obiegiem zamkniętym. W przyrodzie nic nie ginie. To, że zużywamy pokłady węgla zamkniętego lata temu przez naturę pod ziemią nie powoduje, że węgiel znika. Jest, ale w powietrzu. Żeby znikł jedynym sposobem jest pozwalanie by rosły drzewa, to one mogą nas uratować. Ale nawet jak je ścinamy to nie zamykamy z powrotem węgla wyjmując go z obiegu i to jest problem.

 

Jesteśmy mieszkańcami ziemi tak samo jak niedźwiedzie, wilki, dziki, sarny, dorsze, mrówki czy wiciowce. Mamy jednak więcej zdolności niż one, ale to nie czyni z nas władców, a wręcz przeciwnie. To my jesteśmy odpowiedzialni za nich tak jak starszy brat za młodszego. Pamiętaj jednak, że jeśli dalej będziesz Panem który będzie siebie stawiał na pierwszym miejscu bo "potrzebujemy dróg bez drzew" bo "trzeba nam więcej ziemi bo chcemy mieć domki jednorodzinne" to ci młodsi bracia jak to nazywał zwierzęta św. Franciszek staną przeciw nam. I wilk z głodu nie będzie atakował twoich owiec ale mimo, że od wieków unika człowieka to ciebie jako sytszy i większy posiłek zaatakuje, gdy nie będziesz wiedział kiedy. trzeba znaleźć złoty środek. Żyjmy w zgodzie z przyrodą sam dzięki studiom biologicznym wiele zrozumiałem i zmieniam swoje życie na lepsze. 

 

Pozdrawiam cię ciepło.



#44 ~Ktosik~

~Ktosik~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 16:32:20

Tylko, że Islandia NIGDY nie była pokryta
drzewami!!!!!!! Następny ynteligen jak alko-holik co podstaw geografii nie zna a udaję eksperta od ochrony środowiska :D. Wbijcie sobie do tych pustych łbów, że w klinacie arktycznym mamy Tundrę, nie Tajgę!!!

 

Gdzie ja napisałem o drzewach na Islandii bo myślałem, że pisałem o porostach i innych roślinach wrażliwych na zmiany środowiskowe, ale może gdzieś jakiś demon herezji nauk biologicznych kazał mi napisać czcionką 0,0000012 informacje o puszczy w Islandii hmmm... no nie wiem...  

A swoją drogą geniuszu pogrzeb trochę w historii świata gdy klimat był cieplejszy. Na antarktydzie wówczas był busz <3 Potem przyszedł wielka asteroida... pieprznęła w ziemię wypaliła większość roślinności, zmieniła klimat i... Antarktyda stała się lodowatym terenem i tyle :D Nie chce mi się sprawdzać historii Islandii. 

 

Jesteś demagogiem a ja praktykiem.

 

Uwielbiam drzewa, uwielbiam przyrodę kiedyś dureń posadził drzewa przy drodze i dzisiaj te drzewa nie spełniają swojej funkcji i są zagrożeniem.

 

I żeby było jaśniej nie ma znaczenia czy w drzewo przywali pijany, narkoman, pirat drogowy czy osoba przed zawałem, drzewa przy drodze mogą być tylko w ustalonej odległości a więc kilka metrów od drogi.

 

Życie i zdrowie ludzkie jest nadrzędne, drzewa przy drodze do wycinki i dodatkowo powinno się sadzić nowe drzewa, dzisiejsza władza ani nie dba o te przy drogach ani nie sadzi nowych, tylko pieprzy coś o ekologii. 

 

Ja? Demagogiem to ci dopiero. Drzewa sadzono by właśnie rosły. Nie sadzono ich z myślą, że jak chiuaua będą zawsze małe i będą tylko ozdobą przy drodze. Proszę bardzo trochę zdradzę kim jestem ale jako biolog zrobię ci tyci wykład:

  • Drzewa mają za zadanie chronić kierowców przed promieniami słonecznymi by ich nie oślepiało w wyniku czego nie dochodziło do WYPADKÓW samochodowych.
  • Drzewa są też ochroną by chronić nawierzchnię oraz podróżnych przy upałach.

Przyznaj, że fajnie jest jechać w upalnym bezchmurnym dniu przez las, prawda? 

 

  • Drzewa są filtratorami - pochłaniają CO2 i wydzielając tlen. Bagatelka to COktóre wydziela się z twojej rury wydechowej.
  • Z twojej rury wydechowej unoszą się też inne cząsteczki które są unoszone i opadają ... na drzewa i zieleń w pobliżu... tam się osadzają ale tylko na chwilę bo są zmywane przez deszcz. Dzięki temu ich nie wdychasz.
  • Względy estetyczne. Postaw się w perspektywie mieszkańca domu przy Darłowskiej nie ma tam zieleni. Wyglądasz przez brudne od pyłów okno widzisz szare budynki, drogę i śmigające samochody. Przyjemny widok prawda?
  • Drzewa są spowalniaczami. Wyobraź sobie sytuacje masz piękne nowe drogi bez drzew śmigasz swoją furą tak jak chcesz 100... 120... 160 km/h tracisz panowanie nad samochodem wjeżdżasz do rowu... nie ma konsekwencji - fajnie nie? Tego chcesz. Ok przyzwyczajasz się do takiego stanu rzeczy. Jest noc pech chciał awaria latarni - zdarza się. Pędziesz te 120 km/h i pech chciał, że kowalski zasiedział się u kumpla i nie wziął odblaskowego elementu a wrócić musiał. Zauważasz go, ale jedziesz 120 km/h nie masz szans zareagować. Kowalski ginie na miejscu. Drzewa przy drodze są potrzebne bo wprowadzają w kierowcy niepokój - potrzebny nie pokój. Na drodze są drzewa - muszę zachować szczególną ostrożność. To tak jak jedziesz przez las. Wiesz, że w każdym momencie może ci wyskoczyć dzik. To co zabijamy wszystkie dziki bo przecież ŻYCIE LUDZKIE jest ważniejsze? A może zachowujesz szczególną ostrożność jedziesz wolniej i włączasz odpowiednie oświetlenie?
  • Drzewa mają też małą zdolność do wygłuszania hałasu - trochę, ale jednak rozbijają fale akustyczne. 

Wycinka drzew to tylko i wyłącznie próba unikania myślenia i odpowiedzialności. Dostałeś prawo jazdy i masz ZAWSZE zachowywać szczególną ostrożność, więc co ci przeszkadza drzewo które rośnie poza wyznaczonym pasem po którym masz się poruszać? To tak jakby ci przeszkadzały te ograniczniki na basenie... tylko czemu? Masz płynąć prosto. Nie potrafisz? To chyba musisz się cofnąć do kursu pływania :)

 

Zauważyłeś, że władza nie sadzi nowych drzew to prawda zwłaszcza władze Ustki, ale czy to właśnie dla tego nie powinniśmy nie wycinać drzew, bo w końcu zostaniemy z niczym? Usuńmy drzewa bo można w nie uderzyć. Zlikwidujmy pociągi bo na przejeździe ktoś może wjechać pod pociąg. Wybijmy zwierzęta leśne bo wejdą nam pod koła. Przestańmy myśleć o sobie jak o władcach ziemi, bo jesteśmy tylko małym kiepskim trybikiem w wielkiej maszynie.

 

Poruszyłeś też temat, że trzeba wycinać i sadzić nowe drzewa jednocześnie. Znowu ten argument trafiasz jak kulą w płot. Drzewa nie rosną tak szybko jak my. Upłyną lata, aż będę duże. A my potrzebujemy dużych drzew. 

Wyobraź sobie polanę masz tam postawione dwie szklarnie w jedna mniejsza z małym drzewkiem w środku, druga szklarnia jest wielka a w środku jedno ale duże majestatyczne drzewo. Do tych pomieszczeń został wtłoczony dwutlenek węgla a wyssany w większości tlen. Po kilku słonecznych i bezchmurnych dniach masz wejść do szklarni w której wytrzymasz z zapasem żywności i wody dwa dni. Do której szklarni wejdziesz? Odpowiedź jest prosta. Ale ty pisząc takie rzeczy wybierasz małą szkalrnię z małym drzewkiem w której się udusisz. Wielkość drzewa przekłada się przecież na wielkość korony... korona która składa się z liści a to one prowadzą życiodajną dla nas fotosyntezę.

 

To właśnie myślenie takie jak twoje czyli władcy świata powoduje, że idziemy w kierunku zagłady. Ziemia jest obiegiem zamkniętym. W przyrodzie nic nie ginie. To, że zużywamy pokłady węgla zamkniętego lata temu przez naturę pod ziemią nie powoduje, że węgiel znika. Jest, ale w powietrzu. Żeby znikł jedynym sposobem jest pozwalanie by rosły drzewa, to one mogą nas uratować. Ale nawet jak je ścinamy to nie zamykamy z powrotem węgla wyjmując go z obiegu i to jest problem.

 

Jesteśmy mieszkańcami ziemi tak samo jak niedźwiedzie, wilki, dziki, sarny, dorsze, mrówki czy wiciowce. Mamy jednak więcej zdolności niż one, ale to nie czyni z nas władców, a wręcz przeciwnie. To my jesteśmy odpowiedzialni za nich tak jak starszy brat za młodszego. Pamiętaj jednak, że jeśli dalej będziesz Panem który będzie siebie stawiał na pierwszym miejscu bo "potrzebujemy dróg bez drzew" bo "trzeba nam więcej ziemi bo chcemy mieć domki jednorodzinne" to ci młodsi bracia jak to nazywał zwierzęta św. Franciszek staną przeciw nam. I wilk z głodu nie będzie atakował twoich owiec ale mimo, że od wieków unika człowieka to ciebie jako sytszy i większy posiłek zaatakuje, gdy nie będziesz wiedział kiedy. trzeba znaleźć złoty środek. Żyjmy w zgodzie z przyrodą sam dzięki studiom biologicznym wiele zrozumiałem i zmieniam swoje życie na lepsze. 

 

Pozdrawiam cię ciepło.



#45 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 16:59:22

"Wycinka drzew to tylko i wyłącznie próba unikania myślenia i odpowiedzialności. " Spróchniały, uszkodzonych przez zjawiska pogodowe, zniszczonych drzew zasłaniających słońce młodym zdrowym drzewom też nie wolno wycinać bo to uniknięcie odpowiedzialności? Drzewo, które jest spróchniałe, a ledwo co wisi nad przedszkolem i istnieje zagrożenie że się zwali też nie wolno ruszać? Następna ynteligentna inaczej (domyślam się kto to napisał!)... Czym innym jest gospodarka i wycinka rabunkowa, a czym innym jest mądra i przemtślana polityka zarządzania lasami i wycinkami drzew. Ludzkość potrzebuję drewna, a drzewa należy wycinać, choćby te spróchniałe zagrażające życiu i zdrowiu ludzi, każde inne gadanie to dyrdymały i bujanie w obłokach. Poza tym drzewa przy drogach zabijają rocznie wiele osób, które mogłyby żyć, gdyby ich samochód wjechał na pole zamiast w drzewo. Jest pełno osób, które na wąskiej drodze uciekając przed tirem pobocze ściągnęło na drzewo, które na oblodzonej drodze jadąc ostrożnie wpadli na drzewo, wreszcie którzy w wyniku leżenia szkła bądź innego ostrego przedmiotu stracili panowanie nad autem w wyniku rozdarcia opony. Idzcie i powiedzcie rodzinom tych wszystkich ofiar, których bliscy mogliby żyć, gdyby nie drzewa przy drodze, jak te drzewa są tam potrzebne i jakim złem jest ich wycinka. Według tego pijaka alko-holika każdy kto się zabił na drzewie to był jakiś kretyn, który sam się wyeliminował, takiego toku myślenia nawet nie będę komentował. Jedyną korzyścią drzew przy drodze jest cień od słońca w upalne lato, ale zimą zasłaniają światło w dzień. W Niemczech nie ma drzew przy drogach, czerpmy wzory infrastrukturalne z bardziej rozwiniętych państw, w tym Niemiec, gdzie są najlepsze i najbezpieczniejsze drogi w Europie.

#46 Łapa

Łapa

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 12 październik 2018 - 19:16:03

"Wycinka drzew to tylko i wyłącznie próba unikania myślenia i odpowiedzialności. " Spróchniały, uszkodzonych przez zjawiska pogodowe, zniszczonych drzew zasłaniających słońce młodym zdrowym drzewom też nie wolno wycinać bo to uniknięcie odpowiedzialności? Drzewo, które jest spróchniałe, a ledwo co wisi nad przedszkolem i istnieje zagrożenie że się zwali też nie wolno ruszać? Następna ynteligentna inaczej (domyślam się kto to napisał!)... Czym innym jest gospodarka i wycinka rabunkowa, a czym innym jest mądra i przemtślana polityka zarządzania lasami i wycinkami drzew. Ludzkość potrzebuję drewna, a drzewa należy wycinać, choćby te spróchniałe zagrażające życiu i zdrowiu ludzi, każde inne gadanie to dyrdymały i bujanie w obłokach. Poza tym drzewa przy drogach zabijają rocznie wiele osób, które mogłyby żyć, gdyby ich samochód wjechał na pole zamiast w drzewo. Jest pełno osób, które na wąskiej drodze uciekając przed tirem pobocze ściągnęło na drzewo, które na oblodzonej drodze jadąc ostrożnie wpadli na drzewo, wreszcie którzy w wyniku leżenia szkła bądź innego ostrego przedmiotu stracili panowanie nad autem w wyniku rozdarcia opony. Idzcie i powiedzcie rodzinom tych wszystkich ofiar, których bliscy mogliby żyć, gdyby nie drzewa przy drodze, jak te drzewa są tam potrzebne i jakim złem jest ich wycinka. Według tego pijaka alko-holika każdy kto się zabił na drzewie to był jakiś kretyn, który sam się wyeliminował, takiego toku myślenia nawet nie będę komentował. Jedyną korzyścią drzew przy drodze jest cień od słońca w upalne lato, ale zimą zasłaniają światło w dzień. W Niemczech nie ma drzew przy drogach, czerpmy wzory infrastrukturalne z bardziej rozwiniętych państw, w tym Niemiec, gdzie są najlepsze i najbezpieczniejsze drogi w Europie.

 

Nie wierzę w co czytam. Aż się zarejestruję by ci odpowiedzieć obrazowo chodź mogę wstawić tylko jeden link lub zdjęcie. Poprawiłeś mi humor. Ostatni raz tak się ubawiłem jak wywołałem zwątpienie u świadków Jehowy. Po pierwsze jednak nie wiesz kim jestem.

 

Po drugie mówisz o wycince WSZYSTKICH drzew przy drogach, a tu nagle wyrzucasz chore drzewa? Takie owszem należy leczyć lub niestety eliminować. I tu się zgadzam. Często winni temu stanu są ci którzy mają dbać o tą zieleń. Przycinają drzewa i nie zabezpieczają miejsc cięć duży gałęzi odpowiednią maścią. Natomiast jeśli chodzi o zdrowe drzewa nie. To nie drzewa zabijają jak piszesz tylko ci którzy wsiadają do tira i jadą wąską drogą gdzie wiadomo, że tir nie powinien się poruszać. Pośrednio winni są ci, którzy nie zabronili poruszać się tirom po nie przystosowanych drogach. Na wszelki wypadek - ci którzy wjechali w drzewo niesprawnym samochodem albo ryzykowali albo zawinił mechanik no chyba, że drzewo w nocy gałęzią przecięło przewód hamulcowy oczywiście to czarny humor bo na prawdę zaczynam się zgadzać z moim profesorem, że  z niektórymi geniuszami nie ma co wchodzić w dyskusje. Ja jednak wchodzę bo czasami nawet ruchowi antyszczepionkowców da się przekabacić człowieka. Podałeś przykład rozdarcia opony to drzewo rozdarło oponę czy coś na nawierzchni? Może to spadło z wywrotki? Gdzie była policja by sprawdzić odpowiednie zabezpieczenie ładunku? Albo by sprawdzić stan ogumienia twojego auta bo cóż opony nie są z 2 mm warstwy gumy tylko są na prawdę grube do tego grubość bieżnik. Wydaje się mało ale to jednak guma i to coraz częściej "zbrojna" w środku.  Zresztą sam zobacz sam w internecie wpisując google grafika przekrój opony samochodu.

 

Drzewa nie są winne to ludzi są winni bo nie dbają o stan nawierzchni, zabezpieczanie ładunków i odpowiednie przepisy. Gdy robili ten parking przy lesie tylko kilka razy wywrotka miała zabezpieczony plandekom ładunek. Przewoziła materiał sypki więc na logikę zgodzisz się, że powinna mieć założoną plandekę każdorazowo. Dla mnie twoje argumenty nadal są wykrętem by otworzyć furtkę do wycinki lasów. 

 

Co do niemieckich dróg jako wzorca to uważam, że nie masz prawidłowych informacji albo próbujesz przebijać moje argumenty na siłę. Bo to chyba droga niemiecka co? No chyba, że Parlow-Glambeck, Friedrichswalde, w Niemczech odłączyło się od federacji i nie jest w tym jak to ująłeś rozwiniętym krajem. Ale wątpię. Oni dbają o drogi, mają odpowiednie przepisy, a policja działa jak w zegarku tergo się uczmy a nie jak zabijać przyrodę.

brandenburgia-116-3444.jpg

 

Natomiast przy drogach ekspresowych nie masz drzew zresztą jak i w Polsce, ale masz barierki wały i ekrany dźwiękoszczelne więc trochę kiepsko mi pasują te Niemcy do wzorca.

 

Ale za to Niemcy sadzą dużo drzew i dbają o nie to fakt. W ogóle oni zaczynają się uczyć życia w zgodzie z naturą. Polecam poszerzyć swoje horyzonty.

 

Skoro ty idziesz w takie emocjonalne skrajności ja też pójdę i tak jak ty pogram tylko i wyłącznie na twoich uczuciach.

Dam ci jeden świetny przykład z naszego podwórka który uznam za koronny. I mam nadzieje, że przestaniesz pleć trzy po trzy byle by utrzymać swoją hipotezę, że drzewa przy drogach (jak i inne przeszkody wytyczające drogę ruchu - bo domyślam, się, że też ci przeszkadzają. Bo też mogą zabić). I w porównaniu do ciebie będzie to praktyczny przykład a nie teoretyczny bo przegrzebałem archiwum GP 3 maja 2018 rok i artykuł 

Brawurowa jazda zakończona wypadkiem na ulicy Sienkiewicza  

I teraz pomyśl, gdyby to nie był dzień wolny, tylko zwykły dzień tygodnia tamtędy przechodzi masa osób. Gdyby nie było drzew, słupków itp nic co by spowolniło lub zablokowało pojazd i tą ulicą szła osoba którą kochasz nad życie nie wiem, twoja żona, matka a może dziecko. I ten Bogu ducha samochód który tylko sobie jeździł wjechał by prosto w tą osobę. Teraz to ja zostawię bez dalszego komentarza. Inny przypadek który znalazłem na GP samochód uderzył w drugi odbił się od drzewa (wytracając swoją energię) i przekoziołkował. Tak drzewo było złe bo przecież samochód mógłby mocniej koziołkować nie przekazując żadnej energii samochodowi, ale co ja mogę wiedzieć o kinematyce jestem tylko prostym biologiem, który ma szerokie spektrum zainteresowań. 

 

Więcej z tobą nie będę się wdawał w dyskusje bo to nie ma sensu. Za to teraz jak ktoś myślący to przeczyta będzie wiedział co myśleć o tej sprawie. Bo ty ciągle pleciesz, że drzewa są złe bo są złe, a ja dałem masę dowodów, że są potrzebne. 

 

Pozdrawiam

 

Łapa (dawniej ~Ktosik)



#47 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 20:27:16

Ktosik /Łapa szacunek, że Ci się w ogóle chce.

#48 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 20:39:38

Szacunek, że komuś w ogóle się chce to czytać :D. Jestem zdanua, że należy wyciąć wszystkie drzewa przy drogach i nie wyraziłeś się jasno mówiąc o Niemczech, chodziło mi o właściwe Niemcy Zachodnie, a nie postkomunistyczny NRDówek, będący przez 50 lat w komunistycznych oparach absurdów jak sadzenie drzew przy drogach. Dalej widać w Niemczech podział na NRDówek i Niemcy Zachodnie w tym pod względem jakości dróg.

#49 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 20:58:24

Gdzie ja napisałem o drzewach na Islandii bo myślałem, że pisałem o porostach i innych roślinach wrażliwych na zmiany środowiskowe, ale może gdzieś jakiś demon herezji nauk biologicznych kazał mi napisać czcionką 0,0000012 informacje o puszczy w Islandii hmmm... no nie wiem...  

A swoją drogą geniuszu pogrzeb trochę w historii świata gdy klimat był cieplejszy. Na antarktydzie wówczas był busz <3 Potem przyszedł wielka asteroida... pieprznęła w ziemię wypaliła większość roślinności, zmieniła klimat i... Antarktyda stała się lodowatym terenem i tyle :D Nie chce mi się sprawdzać historii Islandii. 

 

Ja? Demagogiem to ci dopiero. Drzewa sadzono by właśnie rosły. Nie sadzono ich z myślą, że jak chiuaua będą zawsze małe i będą tylko ozdobą przy drodze. Proszę bardzo trochę zdradzę kim jestem ale jako biolog zrobię ci tyci wykład:

  • Drzewa mają za zadanie chronić kierowców przed promieniami słonecznymi by ich nie oślepiało w wyniku czego nie dochodziło do WYPADKÓW samochodowych.
  • Drzewa są też ochroną by chronić nawierzchnię oraz podróżnych przy upałach.

Przyznaj, że fajnie jest jechać w upalnym bezchmurnym dniu przez las, prawda? 

 

  • Drzewa są filtratorami - pochłaniają CO2 i wydzielając tlen. Bagatelka to COktóre wydziela się z twojej rury wydechowej.
  • Z twojej rury wydechowej unoszą się też inne cząsteczki które są unoszone i opadają ... na drzewa i zieleń w pobliżu... tam się osadzają ale tylko na chwilę bo są zmywane przez deszcz. Dzięki temu ich nie wdychasz.
  • Względy estetyczne. Postaw się w perspektywie mieszkańca domu przy Darłowskiej nie ma tam zieleni. Wyglądasz przez brudne od pyłów okno widzisz szare budynki, drogę i śmigające samochody. Przyjemny widok prawda?
  • Drzewa są spowalniaczami. Wyobraź sobie sytuacje masz piękne nowe drogi bez drzew śmigasz swoją furą tak jak chcesz 100... 120... 160 km/h tracisz panowanie nad samochodem wjeżdżasz do rowu... nie ma konsekwencji - fajnie nie? Tego chcesz. Ok przyzwyczajasz się do takiego stanu rzeczy. Jest noc pech chciał awaria latarni - zdarza się. Pędziesz te 120 km/h i pech chciał, że kowalski zasiedział się u kumpla i nie wziął odblaskowego elementu a wrócić musiał. Zauważasz go, ale jedziesz 120 km/h nie masz szans zareagować. Kowalski ginie na miejscu. Drzewa przy drodze są potrzebne bo wprowadzają w kierowcy niepokój - potrzebny nie pokój. Na drodze są drzewa - muszę zachować szczególną ostrożność. To tak jak jedziesz przez las. Wiesz, że w każdym momencie może ci wyskoczyć dzik. To co zabijamy wszystkie dziki bo przecież ŻYCIE LUDZKIE jest ważniejsze? A może zachowujesz szczególną ostrożność jedziesz wolniej i włączasz odpowiednie oświetlenie?
  • Drzewa mają też małą zdolność do wygłuszania hałasu - trochę, ale jednak rozbijają fale akustyczne. 

Wycinka drzew to tylko i wyłącznie próba unikania myślenia i odpowiedzialności. Dostałeś prawo jazdy i masz ZAWSZE zachowywać szczególną ostrożność, więc co ci przeszkadza drzewo które rośnie poza wyznaczonym pasem po którym masz się poruszać? To tak jakby ci przeszkadzały te ograniczniki na basenie... tylko czemu? Masz płynąć prosto. Nie potrafisz? To chyba musisz się cofnąć do kursu pływania :)

 

Zauważyłeś, że władza nie sadzi nowych drzew to prawda zwłaszcza władze Ustki, ale czy to właśnie dla tego nie powinniśmy nie wycinać drzew, bo w końcu zostaniemy z niczym? Usuńmy drzewa bo można w nie uderzyć. Zlikwidujmy pociągi bo na przejeździe ktoś może wjechać pod pociąg. Wybijmy zwierzęta leśne bo wejdą nam pod koła. Przestańmy myśleć o sobie jak o władcach ziemi, bo jesteśmy tylko małym kiepskim trybikiem w wielkiej maszynie.

 

Poruszyłeś też temat, że trzeba wycinać i sadzić nowe drzewa jednocześnie. Znowu ten argument trafiasz jak kulą w płot. Drzewa nie rosną tak szybko jak my. Upłyną lata, aż będę duże. A my potrzebujemy dużych drzew. 

Wyobraź sobie polanę masz tam postawione dwie szklarnie w jedna mniejsza z małym drzewkiem w środku, druga szklarnia jest wielka a w środku jedno ale duże majestatyczne drzewo. Do tych pomieszczeń został wtłoczony dwutlenek węgla a wyssany w większości tlen. Po kilku słonecznych i bezchmurnych dniach masz wejść do szklarni w której wytrzymasz z zapasem żywności i wody dwa dni. Do której szklarni wejdziesz? Odpowiedź jest prosta. Ale ty pisząc takie rzeczy wybierasz małą szkalrnię z małym drzewkiem w której się udusisz. Wielkość drzewa przekłada się przecież na wielkość korony... korona która składa się z liści a to one prowadzą życiodajną dla nas fotosyntezę.

 

To właśnie myślenie takie jak twoje czyli władcy świata powoduje, że idziemy w kierunku zagłady. Ziemia jest obiegiem zamkniętym. W przyrodzie nic nie ginie. To, że zużywamy pokłady węgla zamkniętego lata temu przez naturę pod ziemią nie powoduje, że węgiel znika. Jest, ale w powietrzu. Żeby znikł jedynym sposobem jest pozwalanie by rosły drzewa, to one mogą nas uratować. Ale nawet jak je ścinamy to nie zamykamy z powrotem węgla wyjmując go z obiegu i to jest problem.

 

Jesteśmy mieszkańcami ziemi tak samo jak niedźwiedzie, wilki, dziki, sarny, dorsze, mrówki czy wiciowce. Mamy jednak więcej zdolności niż one, ale to nie czyni z nas władców, a wręcz przeciwnie. To my jesteśmy odpowiedzialni za nich tak jak starszy brat za młodszego. Pamiętaj jednak, że jeśli dalej będziesz Panem który będzie siebie stawiał na pierwszym miejscu bo "potrzebujemy dróg bez drzew" bo "trzeba nam więcej ziemi bo chcemy mieć domki jednorodzinne" to ci młodsi bracia jak to nazywał zwierzęta św. Franciszek staną przeciw nam. I wilk z głodu nie będzie atakował twoich owiec ale mimo, że od wieków unika człowieka to ciebie jako sytszy i większy posiłek zaatakuje, gdy nie będziesz wiedział kiedy. trzeba znaleźć złoty środek. Żyjmy w zgodzie z przyrodą sam dzięki studiom biologicznym wiele zrozumiałem i zmieniam swoje życie na lepsze. 

 

 

 

Pozdrawiam cię ciepło.

 

Przyznaj się, wierzysz że drzewa to jak żywe istoty które mają uczucia.



#50 Łapa

Łapa

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 12 październik 2018 - 21:13:34

Przyznaj się, wierzysz że drzewa to jak żywe istoty które mają uczucia.

 

Oczywiście i w każdym drzewie mieszka elf! :D

 

Nie, po prostu wiem jak cenne są drzewa i w ogóle rośliny a my ignorujemy to, że bez nich by nas nie było. To właśnie dzięki nim świat opiera się na gospodarce tlenowej a nie beztlenowej chodź i ona jest ważna jak w przypadku wielu ważnych procesów tych dużych i tych małych które zachodzą w nas samych. Mój profesor od mikrobiologii mawia, że tlen jest najważniejszą rzeczą dla nas. Bez jedzenia kilka tygodni, bez wody wytrzymamy trzy dni, bez tlenu... kilka minut. A to rośliny przecież nam go dają przy okazji upiększając nasz świat. Gdybyście się bardziej interesowali tym jak świat który nas otacza wpływa na naszą psychikę, osobowość czy jak kto woli duszę wiedzieli byście jak drzewa, czysta woda i błękitne niebo ma na nas wpływ. W psychoterapii jest to bardzo skutecznie stosowane np. Leczenie za pomocą pobytu w lesie to sylwoterapia, a leczenie morzem to talasoterapia. Jest to stosowane w leczeniu depresji, której skok występowania właśnie notujemy. My mamy obydwie z tych rzeczy i tego nie szanujemy ludzie płacą kupę kasy by przyjechać i mieć to chociaż przez tydzień. Więc nie, drzewa według mnie nie mają uczuć ale za to mają moje uczucia bo dzięki nim mój świat jest piękniejszy, a jak ktoś woli szary... smutny betonowo - asfaltowy świat... to ma poważny problem :)



#51 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 21:42:58

Może chcesz leczyć smerfa za darmo?

#52 Łapa

Łapa

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 12 październik 2018 - 21:46:22

Może chcesz leczyć smerfa za darmo?

 

Smerfa Marudę? To on jeszcze nie umilkł?



#53 ~Dariusz dendrolog~

~Dariusz dendrolog~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 22:05:32

Lubię drzewka.

#54 ~KAT-OLIK~

~KAT-OLIK~
  • Goście

Napisano 12 październik 2018 - 22:21:31

Łapa szacunek za wyrozumiałość, brak wulgaryzmów, cierpliwość, ja tak nie umiem, ale durniowi i tak nie wytłumaczysz, że drzewa są ważniejsze od niego.

 

Pozdrawiam. :D

 

Ps. Ten baran myśli że jest pępkiem świata "Życie ludzkie ponad wszystko". A co z resztą ludzi?



#55 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 październik 2018 - 05:23:00

Oczywiście i w każdym drzewie mieszka elf! :D

 

 

 

Nie, po prostu wiem jak cenne są drzewa i w ogóle rośliny a my ignorujemy to, że bez nich by nas nie było. To właśnie dzięki nim świat opiera się na gospodarce tlenowej a nie beztlenowej chodź i ona jest ważna jak w przypadku wielu ważnych procesów tych dużych i tych małych które zachodzą w nas samych. Mój profesor od mikrobiologii mawia, że tlen jest najważniejszą rzeczą dla nas. Bez jedzenia kilka tygodni, bez wody wytrzymamy trzy dni, bez tlenu... kilka minut. A to rośliny przecież nam go dają przy okazji upiększając nasz świat. Gdybyście się bardziej interesowali tym jak świat który nas otacza wpływa na naszą psychikę, osobowość czy jak kto woli duszę wiedzieli byście jak drzewa, czysta woda i błękitne niebo ma na nas wpływ. W psychoterapii jest to bardzo skutecznie stosowane np. Leczenie za pomocą pobytu w lesie to sylwoterapia, a leczenie morzem to talasoterapia. Jest to stosowane w leczeniu depresji, której skok występowania właśnie notujemy. My mamy obydwie z tych rzeczy i tego nie szanujemy ludzie płacą kupę kasy by przyjechać i mieć to chociaż przez tydzień. Więc nie, drzewa według mnie nie mają uczuć ale za to mają moje uczucia bo dzięki nim mój świat jest piękniejszy, a jak ktoś woli szary... smutny betonowo - asfaltowy świat... to ma poważny problem :)

 

Faktycznie Ty masz problem i powiadasz że tlen to z tylko z lasu ?



#56 Łapa

Łapa

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 13 październik 2018 - 11:48:51

Faktycznie Ty masz problem i powiadasz że tlen to z tylko z lasu ?

 

Nie tylko, ale w dużej mierze drzewa ze względu na swoją wielkość to jedni z największy producentów tlenu jasne, trawa, rośliny zielne, krzewy a nawet niektóre bakterie i protista również posiadają chlorofil i produkują. Więc odpowiedź brzmi nie, nie tylko z lasu, ale z łąk, rabat a nawet z morza, rzek, jezior itp.



#57 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 październik 2018 - 12:27:40

Nie tylko, ale w dużej mierze drzewa ze względu na swoją wielkość to jedni z największy producentów tlenu jasne, trawa, rośliny zielne, krzewy a nawet niektóre bakterie i protista również posiadają chlorofil i produkują. Więc odpowiedź brzmi nie, nie tylko z lasu, ale z łąk, rabat a nawet z morza, rzek, jezior itp.

 

Doucz się



#58 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 październik 2018 - 13:06:55

Łapa szacunek za wyrozumiałość, brak wulgaryzmów, cierpliwość, ja tak nie umiem, ale durniowi i tak nie wytłumaczysz, że drzewa są ważniejsze od niego.
Pozdrawiam. :D
Ps. Ten baran myśli że jest pępkiem świata "Życie ludzkie ponad wszystko". A co z resztą ludzi?


Życie ludzkie jest najwyższą wartością. Życie ludzkie jest ważniejsze od paru tysięcy drzew przy drogach.

#59 ~KAT-OLIK~

~KAT-OLIK~
  • Goście

Napisano 13 październik 2018 - 15:24:42

Życie ludzkie jest najwyższą wartością. Życie ludzkie jest ważniejsze od paru tysięcy drzew przy drogach.

 

Czemu?, Gdzie to przeczytałeś?, gdzie mogę przeczytać taki paragraf?, znowu bożki i biblia?, czy jak?

 

Nie pozdrawiam ułomnych. :o

 

Ps, Argumenty DURNIU.



#60 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 październik 2018 - 16:32:09

Czemu?, Gdzie to przeczytałeś?, gdzie mogę przeczytać taki paragraf?, znowu bożki i biblia?, czy jak?

 

Nie pozdrawiam ułomnych. :o

 

Ps, Argumenty DURNIU.

 

Skoro wyzywasz kogoś od durniów i zarazem oczekujesz argumentów i tam jesteś durniem bo dyskutujesz z durniem.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych