Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


3 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Anna~

~Anna~
  • Goście

Napisano 17 sierpień 2017 - 12:33:55

Maltretowana kobieta boi się konfrontacji. Ponieważ żyje w uległości, a taki oprawa zawsze jej będzie dokuczać. Taki syndrom niewolnicy Izaury. Myśli, że sama sobie nie poradzi.

#2 ~Kk~

~Kk~
  • Goście

Napisano 17 sierpień 2017 - 12:38:30

Syndrom ofiary. Szkoda kobiety, ale dopóki ona nie będzie chciała swojego życia zmienić to nie można jej będzie pomóc.

#3 ~racjonalista~

~racjonalista~
  • Goście

Napisano 18 sierpień 2017 - 21:53:51

Dziewczyno, przejrzyj na oczy i nie bój się zeznawać. Taki prymityw się nie zmieni. Powinien siedzieć w pierdlu odizolowany od innych ludzi. Choćby na kolanach obiecywał poprawę - jak tylko znów poczuje się pewnie, zacznie Cię poniżać. Jest zakompleksionym burakiem, który czuje się bogiem, gdy widzi strach słabszych. To go kręci, więc nigdy nie przestanie bić, wyzywać i poniżać. Po co Ci to?



#4 ~stary~

~stary~
  • Goście

Napisano 18 sierpień 2017 - 22:21:20

Szlag by trafił taką miłość. Kobieta najpierw nie dostrzega, że wybranek to pospolita świnia. Potem, gdy po kilku wyskokach różowa mgła opadnie, wierzy, że swoim uczuciem zdoła zmienić zwykłą świnię w wyśnionego rycerza. Taka metamorfoza nie zdarza się nawet w bajkach.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych