Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

SOR


105 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~KIKA~

~KIKA~
  • Goście

Napisano 20 lipiec 2011 - 11:01:29

A jak bym zadzwoniła że proszę o karetkę do umierającego... to czy usłyszałabym od dyspozytorki :proszę trochę zaczekać i zadzwonić do zakładu pogrzebowego.... Tak tylko mi się nasunęła taka myśl.... prawda ze bardzo realna???

#22 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 20 lipiec 2011 - 11:15:21

A jak bym zadzwoniła że proszę o karetkę do umierającego... to czy usłyszałabym od dyspozytorki :proszę trochę zaczekać i zadzwonić do zakładu pogrzebowego.... Tak tylko mi się nasunęła taka myśl.... prawda ze bardzo realna???

bardzo realne, usłyszałaby Pani proszę zadzwonić do Zakładu Pogrzebowego bo razem się dzielimy łapówkami...a ja mam pytanie?? jak jest bardzo mocny krwotok z nosa to w jakiej pozycji powinien człowiek się znajdować??bo lekarz na SOR kazał mojemu ojcu położyć się płasko na plecach...przy tej pozycji móój ojciec dostal jeszcze silniejszego krwotogu i zaczął się dławic własna krwią...dopiero pani salowa Mariola nie pracująca już na SOR przypomniała lekarzowi że to nie ta pozycja...lekarzem był dziadek z Gdyni

#23 ~tatiana~

~tatiana~
  • Goście

Napisano 20 lipiec 2011 - 12:31:13

sama choruje na zakrzepice zył głebokich miałam nawet zatorowosc płucna nie wyobrazam sobie sytuacji w której sie znalazłas osoby ktore pracuja w tym szpitalu napewno powinny zmienic zawód poniewaz z tego co przeczytałam nie zdaja sobie sprawy z powagi tej choroby i jak mozna nawet sprawdzic w encyklopedi medycznej w pore nie udzielona pomoc przy zatorowosci grozi smiercia ja jedynie zatem moge dziekowac bogu ze mieszkam w gdyni i zawsze udzielana jest mi natychmiastowa pomoc zatem sylwius wruc do gdyni albo zrób porzadek i podaj ten zajebisty szpital do sadu nie zostawiaj tak tej sprawy

#24 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 20 lipiec 2011 - 13:28:54

dwa lata temu dostałem silnej duszności z gorączką plus silny ból w klatce piersiowej...była to niedziela...udałem sie na SOR...przyjął mnie lekarz Rudkowski...po trzech godzinach spedzonych na SOR dostałem tylko zastrzyk przeciw bólowy i zostałem zwolniony do domu bez diagnozy bo nie wiedzieli co mi jest...nawet RTG nie zrobili...w poniedziałek za namową żony udałem sie do rodzinnego lekarza który stwierdził silne zapalenie płuc...ot taki mały przykład naszych Lęborskich lekarzy którzy leczą a nie wiedzą co...w dodatku lekarz który ma wyrok sądu za nadużywanie narkotyków na służbie...lekarz nadal tam pracuje i ma się dobrze...pozdrawiam wszystkich żyjących!!!!

#25 ~ola~

~ola~
  • Goście

Napisano 07 sierpień 2011 - 15:34:44

Rozumiem że P.Ola jest pracownicą SOR, jeśli tak zajmuje się pacjentami jak czyta ze zrozumieniem ,to uchowaj nas Panie Boże przed jej opieką.Zgodzę się że zakrzepica obstawiona lekami nie jest bezpośrednim zagrożeniem życia ,lecz jeśli dzieje się cos ponadto, jak pani Sylwia pisze- drętwieje lewa częsć ciała ,problemy z oddychaniem ,no to coś tu jest nie tak prawda pani Olu? Czy to może pani wtenczas obsługiwała Na SOR i wystawiała diagnozy.....? I jakim to cudem tak błahy przypadek natychmiast wylądował na oddziale w szpitalu w Wejherowie????? Pani Olu proszę wyjaśnić nam ten nader dziwny przypadek.
Pozdrawiam i jak wyżejjeszcze raz zapraszam na SOR do Kartuz.
Wejherowo ma również bardzo dobrą opinię -zasięgnęłam informacji.
PS
Pani Olu jeśli ta praca i płaca pani nie odpowiada to co pani tam jeszcze robi????



#26 ~ola~

~ola~
  • Goście

Napisano 07 sierpień 2011 - 15:36:01

Rozumiem że P.Ola jest pracownicą SOR, jeśli tak zajmuje się pacjentami jak czyta ze zrozumieniem ,to uchowaj nas Panie Boże przed jej opieką.Zgodzę się że zakrzepica obstawiona lekami nie jest bezpośrednim zagrożeniem życia ,lecz jeśli dzieje się cos ponadto, jak pani Sylwia pisze- drętwieje lewa częsć ciała ,problemy z oddychaniem ,no to coś tu jest nie tak prawda pani Olu? Czy to może pani wtenczas obsługiwała Na SOR i wystawiała diagnozy.....? I jakim to cudem tak błahy przypadek natychmiast wylądował na oddziale w szpitalu w Wejherowie????? Pani Olu proszę wyjaśnić nam ten nader dziwny przypadek.
Pozdrawiam i jak wyżejjeszcze raz zapraszam na SOR do Kartuz.
Wejherowo ma również bardzo dobrą opinię -zasięgnęłam informacji.
PS
Pani Olu jeśli ta praca i płaca pani nie odpowiada to co pani tam jeszcze robi????



#27 ~tomek~

~tomek~
  • Goście

Napisano 07 sierpień 2011 - 17:58:12

Moja dziewczyna, miała jakieś 10 lat temu pęknięty staw skokowy i biegiem pojechała do szpitala, było pod ręką dwóch lekarzy, gdzie jeden kazał wsadzić gips w nogę, zaś ten drugi, starzysta ewidentnie zakazał takiej czynności i miał szczęście, bo z pewnością źle by się to dla niej skończyło - ŚMIERCIĄ! ! ! Skandal ! ! !

#28 ~pacjennt~

~pacjennt~
  • Goście

Napisano 07 sierpień 2011 - 19:23:10

Jeśli macie siły i możecie dojechać do Wejherowa czy Kościerzyny...to tylko tam. Na sorze w Lęborku dzieją się dantejskie sceny... kadra niekompletna, niektórzy lekarze grubo po 70 ledwo na oczy widzą i chodzą... niekompetencja traktowanie pacjentów ja przedmioty... jeśli macie wybór to nigdy nie jedźcie na sor w Lęborku!!!!

#29 ~sylwia~

~sylwia~
  • Goście

Napisano 10 sierpień 2011 - 16:10:47

Pani Sylwio proszę o kontakt - 697 770 125. Redakcja

#30 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 10 sierpień 2011 - 16:14:39

Pani Sylwio proszę o kontakt - 697 770 125. Redakcja

ja moge też się podzielić redakcji swoimi przezyciami w tym szpitalu...pozdrawiam

#31 ~fanpof~

~fanpof~
  • Goście

Napisano 10 sierpień 2011 - 17:37:33

Sapinskiego morde widac w mediach tylko wdety kiedy dzieje sie coś na plus a jak jest jakaś porażka TV i gazety nawet o tym nie wiedzą.


Dokładnie a gdy coś złego się dzieje zasłania się Lekarzem Naczelnym. A szpital ma jakieś durnowate umowy z medi-carem i osoba z mojej rodziny była kiedyś jej ofiarą kiedy przyjechaliśmy na SOR miała ona wysokie ciśnienie, mdlala itp. jest osobą przewlekle chorą na serce a te idi*tki z soru powiedziały, że bez skierowania z browaru nie przyjmują to jest jakiś żart!

#32 ~GOŚĆ~

~GOŚĆ~
  • Goście

Napisano 21 sierpień 2011 - 21:34:32

Czytam te teksty i tu czegoś nie rozumiem p.sylwio gdyby pani byla tak chora to lekarz z medi-caru nie odesłał by pani ze skierowaniem do innego szpitala własnym transportem.Bajki pani opisuje i użala sie nad sobą.Ja pracuje w wejherowie i nie widziałam żeby jakaś osoba w nocy tego dnia z zakrzepicą była przyjęta do jakiegoś oddziału.Zalatwiona byla pani w sor i do domu i po co pisąć i robić wielką sensacje.A JAK SIE PANI NUDZI TO KSIĄZKI POCZYTAĆ PROSZĘ!!!!!

#33 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 22 sierpień 2011 - 05:39:36

Czytam te teksty i tu czegoś nie rozumiem p.sylwio gdyby pani byla tak chora to lekarz z medi-caru nie odesłał by pani ze skierowaniem do innego szpitala własnym transportem.Bajki pani opisuje i użala sie nad sobą.Ja pracuje w wejherowie i nie widziałam żeby jakaś osoba w nocy tego dnia z zakrzepicą była przyjęta do jakiegoś oddziału.Zalatwiona byla pani w sor i do domu i po co pisąć i robić wielką sensacje.A JAK SIE PANI NUDZI TO KSIĄZKI POCZYTAĆ PROSZĘ!!!!!

a ja pracuje razem ze św. Mikołajem

#34 ~Kto to sprawdzi?~

~Kto to sprawdzi?~
  • Goście

Napisano 22 sierpień 2011 - 09:01:42

to jest skandal, ta sprawa powinna trafić do sądu a pani pożegnać się z pracą, to nie jest odpowiednia osoba na takie odpowiedzialne stanowisko, traktuje ludzi gorzej niż zwierzęta


Czy to prawda,że starszym ludziom pomagają zejść z tego świata, ze względów finansowych ???

#35 ~Joanna~

~Joanna~
  • Goście

Napisano 23 sierpień 2011 - 12:01:46

Nie napiszę nic nowego na temat SOR-u. To "tylko" kolejny przypadek. Wczoraj 22 sierpnia zawiozłam mojego ojca na badanie tomograficzne. Tam okazały się jakieś komplikacje, więc bardzo miłe panie z wielką troską zajęły się umieszczeniem ojca na nieszczęsnym SORze. I zaczęła się gehenna. Nikt nic nie wie, na wszystko trzeba czekać, o informację nie można się doprosić. Pacjenci podenerwowani. Lekarza żadnego. Przechadzał się spacerkiem jakiś siwy pan z wąsami, od którego nic nie można było się dowiedzieć lub siedzi przy komputerze i odpowiada "Nie wiem". Jestem cierpliwa z natury, staram się mieć zrozumienie dla cudzej ciężkiej pracy, ale 9 godzin czekania? Kiedy wreszcie udało mi się zapytać lekarza, co z ojcem, usłyszałam: "Pacjent jest już dawno do zabrania". Szok!

#36 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 23 sierpień 2011 - 13:20:37

Matko jedyna ! Najjaśniejszy szlag by mnie trafił :angry:
Skąd taka cierpliwość u was ? 9 godzin ????

#37 ~tak dbają o pacjenta?~

~tak dbają o pacjenta?~
  • Goście

Napisano 23 sierpień 2011 - 13:32:04

Nie napiszę nic nowego na temat SOR-u. To "tylko" kolejny przypadek. Wczoraj 22 sierpnia zawiozłam mojego ojca na badanie tomograficzne. Tam okazały się jakieś komplikacje, więc bardzo miłe panie z wielką troską zajęły się umieszczeniem ojca na nieszczęsnym SORze. I zaczęła się gehenna. Nikt nic nie wie, na wszystko trzeba czekać, o informację nie można się doprosić. Pacjenci podenerwowani. Lekarza żadnego. Przechadzał się spacerkiem jakiś siwy pan z wąsami, od którego nic nie można było się dowiedzieć lub siedzi przy komputerze i odpowiada "Nie wiem". Jestem cierpliwa z natury, staram się mieć zrozumienie dla cudzej ciężkiej pracy, ale 9 godzin czekania? Kiedy wreszcie udało mi się zapytać lekarza, co z ojcem, usłyszałam: "Pacjent jest już dawno do zabrania". Szok!


Do zabrania? Co to znaczy? Załatwili..

#38 ~Nikon~

~Nikon~
  • Goście

Napisano 23 sierpień 2011 - 13:35:14

Wszystkie osoby które chcą sie podzielic informacją o sposobie przyjęcie ich przez Lęborski szpital lub personel który pracuje w tym szpitlu i jest nie zadowolony to prosze o kontakt 533 154 300. Pozdrawiam Dziennikarz Śledczy

#39 ~łaska?~

~łaska?~
  • Goście

Napisano 23 sierpień 2011 - 14:01:55

DO GAZETY ICH PODAC ... OPISAC ICH I TEN SZPITAL.


Coś w tym jest . Podobne doświadczenie spotkało minie , gdy z silnym bólem w klatce piersiowej [
[?] , wydawało się przedzawałowym, bo nie jestem specjalistą, oczekiwałam pomocy od dyżurującego lekarza , który z szyderstwem stwierdził do pielegniarki, że " ta pani jest zdrowsza ode mnie". Poczułam się, jak intruz, który przyszedł na rozmówkę z panem doktorem, przy kawce. Na szczęście pielęgniarka zajęła się troskliwie i po udzieleniu pomocy, ból przeszedł.
Jednak niesmak pozostał . Następnym razem, pewnie nie odważę się szukać tam pomocy , nawet jak to będzie zawał.

#40 ~g~

~g~
  • Goście

Napisano 23 sierpień 2011 - 21:38:33

Niebawem otwarcie "nowego soru".... z wielka pompą. Przyjedzie nawet pani minister Kopacz. Bedzie mozliwość wypowiedzieć się na temat funkcjonowania soru przed kamerami, może znajdą sie odważni, którzy wyjdą przed szereg??



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych