Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Śmiertelny wypadek w powiecie słupskim :: zobacz komentowany artykuł


21 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~sandraa~

~sandraa~
  • Goście

Napisano 11 listopad 2008 - 22:40:28

byłam świadkiem tego wypadku.... na drodze zatrzymał się sznur samochodów pełno ludzi ludzie płakali dostałam szoku jak zobaczyłam że w środku tego Audi jest człowiek wszystko strasznie wyglądało.. człowiek w samochodzie rozmawiał z ludźmi obok a po chwili umarł.... od strony świadków wypadku szły groźby w stronę policji i pogotowia od wezwania do przybycia minęło dużo czasu ludzie twierdzą że chłopak prawdopodobnie by żył. coś strasznego prosta droga coś strasznego tak młody człowiek.. niech to będzie przestrogą dla innych

#2 ~Ratownik~

~Ratownik~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2008 - 15:39:27

byłam świadkiem tego wypadku.... na drodze zatrzymał się sznur samochodów pełno ludzi ludzie płakali dostałam szoku jak zobaczyłam że w środku tego Audi jest człowiek wszystko strasznie wyglądało.. człowiek w samochodzie rozmawiał z ludźmi obok a po chwili umarł.... od strony świadków wypadku szły groźby w stronę policji i pogotowia od wezwania do przybycia minęło dużo czasu ludzie twierdzą że chłopak prawdopodobnie by żył. coś strasznego prosta droga coś strasznego tak młody człowiek.. niech to będzie przestrogą dla innych


***
Jak zwykle bydło drze się na opieszałość służb ratowniczych. To może jaśnie bydło raczy zafundować nam teleportery, to będziemy od razu na miejscu wypadku. Oczywiście, wymagać od ludzi by dokładnie i rzeczowo poinformowali co i gdzie się stało, ilu jest rannych to zwykle zbyt wiele. A potem ludzie się dziwią że wszystko trwa. Ach, nie musze dodawać, że jakby zaproponowac by zafundować więcej radiowozów, karetek i podnieść pensje personelowi (czyt. przyciągnąć więcej doświadoczonych ludzi) to będą krzyki oburzenia.

Wydajecie żałosne pieniądze na Policję i Służbę Zdrowia to dostajecie adekwatne usługi. Proste.

#3 ~dryna~

~dryna~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2008 - 17:45:48

macie pretensje że nie macie sprzętu i ludzi ale kto jest temu winien?przecież nie zwykli ludzie którzy płacą podatki i nie mają nic do gadania a WY (ratownicy)tacy pokrzywdzeni mocno jesteście CIEKAWE.wiem co dzieje sięw stacjach ratowniczych,wiem jak się śpieszycie do wyjazdów a szczegulnie w nocy gdy śpicie i jakie macie podejście do swojej pracy nie mówię o wszystkich bo jak wszędzie są wyjątki lecz nie zganiajcie tylko na sprzęt i brak ludzi ale zobaczcie na siebie

#4 ~bastek~

~bastek~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2008 - 18:31:36

***
Jak zwykle bydło drze się na opieszałość służb ratowniczych. To może jaśnie bydło raczy zafundować nam teleportery, to będziemy od razu na miejscu wypadku. Oczywiście, wymagać od ludzi by dokładnie i rzeczowo poinformowali co i gdzie się stało, ilu jest rannych to zwykle zbyt wiele. A potem ludzie się dziwią że wszystko trwa. Ach, nie musze dodawać, że jakby zaproponowac by zafundować więcej radiowozów, karetek i podnieść pensje personelowi (czyt. przyciągnąć więcej doświadoczonych ludzi) to będą krzyki oburzenia.

Wydajecie żałosne pieniądze na Policję i Służbę Zdrowia to dostajecie adekwatne usługi. Proste.

te ratownik!!!!! ciebie z twoim rozumem to nawet do rogacizny podciągnąć się nie da bo bo by to bydełku uwłaczało. bujaj się hamie jeden. bez szacunku i poważania!!!!

#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2008 - 18:46:54

Do Sandry!Wiesz w takich chwilach,kiedy graja emocje czas wydaje sie stoi w miejscu.Wiem,bo tez bylam swiadkiem podobnej sytuacji.Spotkalismy samochod wbity w drzewo i zywej duszy na drodze.To byl bardzo mlody czlowiek ok 24 lat(informowala gazeta).Ja chcac miec spokoj w ten dzien nie wzielam telefonu z soba,a bardzo byl w tym momencie potrzebny.Maz pobiegl do drogi po pomoc ok 300 metrow,ja staralam sie rozmawiac z tym czloweikiem,glaskalam go,on cos chcial powiedziec,nie wiem co,nie rozumialam.W pewnym momencie uslyszalam jak waial gleboki oddech i w tym momencie odszedl na ta druga strone.Dlugo nie moglam i nadal nie zapominam o tym.To bylo kilka lat temu w okolicy Borowego Mlyna.Bylam sama i wydawalo mi sie,ze to trwa wieki,kiedy przyjechala straz pozarna,pogotowie,zjawilo sie pelno ludzi.Dopiero maz wytlumaczyl mi wieczorem na spokojnie,ze sluzby przyjechaly bardzo szybko,bo to tez odleglosc chyba z Miastka.Wtedy dotarlo do mnie ile warte jest ludzkie zycie.Zreszta do dzisiaj jestem przekonana,ze nie zawinil kierowca,tylko pewien pijany,ktory juz jak bylo pogotowie wynurzyl sie z rowu i belkotal,ze widzial jak n w to drzewo wjechal.On musial toczyc sie po tej drodze,a kierowca nie chcac go przejechac odbil,ale zatrzymal sie na drzewie.Bylam w szoku,ale teraz tez mam sumienie obciazone,bo przeciez moglam zglosic to odrazu komus z ratownikow.

#6 ~zorro~

~zorro~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2008 - 19:11:59

W kółko powtarzam, powycinać drzewa przy drogach!!!

Każdy jest omylny, ale nie za najwyższą cenę.

#7 ~widz~

~widz~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2008 - 20:30:25

byłam świadkiem tego wypadku.... na drodze zatrzymał się sznur samochodów pełno ludzi ludzie płakali dostałam szoku jak zobaczyłam że w środku tego Audi jest człowiek wszystko strasznie wyglądało.. człowiek w samochodzie rozmawiał z ludźmi obok a po chwili umarł.... od strony świadków wypadku szły groźby w stronę policji i pogotowia od wezwania do przybycia minęło dużo czasu ludzie twierdzą że chłopak prawdopodobnie by żył. coś strasznego prosta droga coś strasznego tak młody człowiek.. niech to będzie przestrogą dla innych


Właśnie: byłaś świadkiem, pełno ludzi!!!!! A kto pomógł rannemu? Kto z gapiów zrobił cokolwiek, żeby pomóc temu kierowcy???? Żalicie się na opiszałość pogotowia i straży. Ciągle męczy mnie to pytanie: kto z gapiów pomógł? Powtarzam się? I będę! Kto wziął na siebie odpowiedzialność za ratowanie życia temu człowiekowi? Nie mam prawa wymieniać nazwisk, więc ogólnikowo: dwunastoletni chłopiec uratował życie komuś dla niego ważnrmu, bo się nie poddał, walczył, jak tylko umiał. Udało się! Z tego co czytam byli tam sami dorośli, kto się ruszył? Staliście i patrzyliście, a facet umierał!!! Jak w takiej sytuacji można oskarżać kogokolwiek?? No jak?

#8 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2008 - 22:35:55

przejeżdżałam obok tego wypadku... maskara wydawało mi sie ze ten pan juz nie zył bo samochod wygladał jak zgnieciona puszka po pepsi. w sumie jechałam koło 18...
przeraza mnie takie cos, sama jechałam jakies 60 na godzine bo stan tej drogi raczej na więcej nie pozwala, mysle ze powodem była zbyt duza prędkość kierowcy.

#9 ~Ratownik~

~Ratownik~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 00:38:59

macie pretensje że nie macie sprzętu i ludzi ale kto jest temu winien?przecież nie zwykli ludzie którzy płacą podatki i nie mają nic do gadania a WY (ratownicy)tacy pokrzywdzeni mocno jesteście CIEKAWE.wiem co dzieje sięw stacjach ratowniczych,wiem jak się śpieszycie do wyjazdów a szczegulnie w nocy gdy śpicie i jakie macie podejście do swojej pracy nie mówię o wszystkich bo jak wszędzie są wyjątki lecz nie zganiajcie tylko na sprzęt i brak ludzi ale zobaczcie na siebie


***
Nikt nie jest winien. Od powiadomienia do wyjazdu karetki jest ok 2 min. I tyle czasu by furgonetka z prędkością 90-100km/h mogła dojechać. No chyba, że karetka jest zajęta gdzie indziej (np. jakiś idiota wezwał pogotowie bo go brzuszek boli). Wtedy odpowiednio dłużej.

I nic nie wiesz na temat naszej pracy. Nie dość że ratujemy ludzi, którzy zwykle sobie zaszkodzili przez zwykłą głupotę, to jeszcze na nas ludzie psy wieszają. A nikt jakoś nie dostrzega że karetek jest za mało, że połowa to sypiące się wraki, źle funkcjonuje łączność, nie szkoli się personelu, sprzęt medyczny jest niewystandaryzowany etc.

Naoglądaliście się "Ostrego Dyżuru" za dużo.

#10 ~Ratownik~

~Ratownik~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 00:41:42

te ratownik!!!!! ciebie z twoim rozumem to nawet do rogacizny podciągnąć się nie da bo bo by to bydełku uwłaczało. bujaj się hamie jeden. bez szacunku i poważania!!!!


***
Tak?To może powiedz mądralo co powiedziałem źle?Taka jest prawda - wieszacie psy na różnych służbach, a wobec ich chronicznego niedofinansowania ONE NIE BĘDĄ DOBRZE DZIAŁAŁY i koniec. Więc się nie gorączkuj.

#11 ~dryna~

~dryna~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 08:30:53

posłuchaj BARANIE czy TAM rogaczu jak nazwałeś ludzi dzięki którym żyjesz na państwowym wikcie wszędzie są jakieś niedociągnięcia tak jak i w POGOTOWIU jak i W POLICJI czy jakiejś innej służbie ja ten odcinek ze SŁUPSKA do tego miejsca pokonuję w ok 25 minut a w jakim czasie WY dojechaliście POLICJA tam jest z GŁÓWCZYC i powinni dojechać w ok 5 minut bo znam te rejony a kiedy tam mieszkałem to pogotowie do mojego małego dziecka ze słupska dojechało w ok 2 godziny i nawet po twoim odezwaniu się do ludzi widać jakie wy macie podejście do ludzkiego życia

#12 ~dryna~

~dryna~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 08:49:43

to teraz powiedz mi szanowny ratowniku czemu lekarz który mieszka we WRZESCIU i jest w połowie drogi od wypadku nie może dojechać i zaopatrzyć pacjenta do przyjazdu karetki bo co on pracuje od 7 do 15 i dalej mu nikt nie płaci a gdzie wasza przysięga z nim nawet była afera pare lat temu bo nie pomógł przy zawale męża dyrektorki szkoły gdzie do przejścia miał tylko ok 100 metrów i WY mówicie że jesteście OK a reszta jest BEE ja naszczęście tam nie mieszkam ale znam te wasze kroki bo mam tam rodzinę i u mnie w mieście jest prawie tak samo tylko czemu nie widzę lekarza który jeździ MALUCHEM tylko lepszym wozem a etatów mają tylke że nie mogą się skupić na jednej pracy i puźniej są BŁędy LEKARSKIE jak wy to ładnie nazywacie A TEN CHŁOPAK MIAŁ 34 LATA I MÓGŁ ŻYĆ

#13 ~dryna~

~dryna~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 08:52:39

I NIE POWINIENEŚ TAK NAZYWAĆ INNYCH LUDZI BO SKORO NIE JESTEs WYCHOWANY TO MOŻE TROSZKĘ SIĘ CHAMUJ BO JAK NA RATOWNIKA TO WŁAŚNIE TY JASTEŚ BURAKIEM GRANATEM ODERWANYM OD PŁUGA I NIE ZASŁUGUJESZ NA MIANO CZY NAZWĘ RATOWNIKA

#14 ~Aleks~

~Aleks~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 09:05:03

Prawda jest taka, że to właśnie MY - przypadkowi świadkowie nieszczęśliwych wypadków mamy największe szanse uratować komuś życie!
To właśnie my, zanim przyjedzie karetka, możemy pomóc drugiemu człowiekowi.. możemy dać mu drugą szansę!

Ale rzeczywistość jest niestety smutna i okrutna..
Ludzie boją się pomagać w obawie, że zaszkodzą..
Brakuje edukacji i świadomości, a przecież każdy z nas może kiedyś znaleźć się w sytuacji, w której nasze życie będzie leżało w rękach przypadkowej osoby!

Nie bójmy się pomagać..
Przestańmy winić ratowników za to, że zbyt późno przyjechali - pomyślmy, co my sami zrobiliśmy, żeby człowiekowi pomóc!

Jakiś czas temu, kiedy wracałam autem do domu, na zakręcie zobaczyłam inny samochód, który leżał w rowie, na dachu.. i żywej duszy w pobliżu.
Nie da się opisać strachu, jaki czułam zatrzymując się wtedy!
Ale ... nie potrafiłam inaczej! Wiedziałam, że jeśli ja nie pomogę, to być może nikt inny tego nie zrobi..
Na szczęście okazało się, że nikomu nic się nie stało..
Ale przecież mogło być inaczej.
I też się bałam! Nigdy w życiu tak bardzo się nie bałam.
Ale postąpiłam tak, jak powinien każdy człowiek.

Życie ludzkie jest bezcenne.

#15 ~GOŚCIU~

~GOŚCIU~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 12:29:32

jak wszedzie sa ludzie którzy wykonuja swoja prace z miłości do zawodu i tacy którzy swoja pracę mierza w ilości złotówek jak ty drogi ratowniku...wybacz piszesz o gruchotach ale nie do konca rozumiem bo z tego co widze czasem pod szpitalem to w słupsku sa całkiem nowe karetki ratujace zycie...no ale cóz niektórym zawsze za mało....

szanowni państwo to czy człowiek by zył nie zawsze zalezy od służb ale od tego jak ucierpiał w wypadku i jakie rany odniósł..widziałem w zyciu w zwiazkuz tym ze duzo jezdze po polsce kilka wypadków i wiem ze niejednokrotnie osoba po wypadku nie moze wyjsc z pojazdu albo nie mozna jej wyciagnąć..bo auto jest tak zmaizdzone...niemniej jednak podobni8e jak juz ktos wczesniej nawiazał uwazam ze zbyt mało nacisku kłóadzie sie na naukę pomocy poszkodowanym w wypadkach przez postronnych gapiów,świadków zdarzenia..dziś po raz kolejny biję sie w pierś wspominająć lekcje z pierwszej pomocy gdy wraz z kolegami świetnie sie bawiliśmy przeszkadzajkac nauczycielowi prowadzic lekcje miast uwazać..usta usta całowanie manekina czy nie rób z jezyczkiem wtedy nas to bawiło ale dziś po raz kolejny życie uwidacznia mi ze w obliczu tragedii nie umial bym sie znalężć...

sandra swietnie cię rozumiem ...młody gasnący człowiek wszedzie pełno krwi zmiażdzonych blach częsci aut.....niecodzienny jakze przerazajacy widok....współczuje ci szczerze....dla co niektórych mistrzów prostej taki widok jest przestrogą szkoda ze na tak krótko

#16 ~mak~

~mak~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 14:39:08

Witam
Poprę jednego z przedmówców,że nie ma sensu oskarżać tego którejkolwiek ze stron.Ratownicy??Rozumiem zbulwersowanie kolegi "ratownika" i wierze,że mają problemy ze sprzętem,a także baaaardzo słabo mobilizującą pensję.Ale wydaje mi się także,że nawet tak zbulwersowany i właśnie słabo zmotywowany ratownik i tak zrobi wszystko co w jego mocy by pomoć poszkodowanemu.
Teraz chciałbym odnieść się do uwag odnośnie "gapiów".Chciałbym zobaczyć jak któryś z takowych wyjmuje poszkodowanego z tak zniszczonego samochodu jak w w/w sytuacji...Uwierzcie mi,czasem nawet straż z specjalistycznym sprzętem walczy kilkanaście minut...także,nie zawsze świadek jest w stanie pomóc...ale to chyba logiczne i każdy z Was szanowni forumowicze napewno to wie.Tragedia się wydarzyła i jedynym morałem jest to,by zapobiegać takim sytuacją oraz nie prowokować do podobnych.Wtedy i ratownicy będą mieli mniej pracy (czyli dysproporcja praca-płaca się zmniejszy) i nie będzie powodów do zatargów.
A i każdy na tym może zyskać...
Pozdrawiam,bądźcie ostrożni

#17 ~GOŚĆ~

~GOŚĆ~
  • Goście

Napisano 15 listopad 2008 - 16:39:45

JAK MOŻNA PISAĆ TAKIE BZDURY TEN CZŁOWIEK NIE MIAŁ ŻADNEJ SZANSY NA PRZEŻYCIE ŚMIERĆ NASTĄPIŁA OD RAZU CHYBA ŻE LEKARZ KTÓRY ROBIŁ SEKCJE SIĘ NIE ZNA BO ZE ZŁAMANYM KARKIEM RACZEJ SIE NIE DA ŻYĆ WIEM BO TO BYŁ MÓJ KOLEGA I WIEM ŻE Z NIKIM NIE ROZMAWIAŁ BO JUŻ PO PROSTU NIE ŻYŁ A WY ROBICIE Z TEGO AFERE A POMYŚLAŁ KTOŚ O RODZINIE TEGO CZŁOWIEKA ONI TRZ MAJĄ INTERNET I NIE JEST IM MIŁO CZYTAĆ TE BZDURY

#18 ~september58~

~september58~
  • Goście

Napisano 15 listopad 2008 - 17:24:27

***
Jak zwykle bydło drze się na opieszałość służb ratowniczych. To może jaśnie bydło raczy zafundować nam teleportery, to będziemy od razu na miejscu wypadku. Oczywiście, wymagać od ludzi by dokładnie i rzeczowo poinformowali co i gdzie się stało, ilu jest rannych to zwykle zbyt wiele. A potem ludzie się dziwią że wszystko trwa. Ach, nie musze dodawać, że jakby zaproponowac by zafundować więcej radiowozów, karetek i podnieść pensje personelowi (czyt. przyciągnąć więcej doświadoczonych ludzi) to będą krzyki oburzenia.

Wydajecie żałosne pieniądze na Policję i Służbę Zdrowia to dostajecie adekwatne usługi. Proste.

Bydło to takie chamy jak ty.Co zrobiłbyś na miejscu?.

#19 ~september58~

~september58~
  • Goście

Napisano 15 listopad 2008 - 17:28:24

I NIE POWINIENEŚ TAK NAZYWAĆ INNYCH LUDZI BO SKORO NIE JESTEs WYCHOWANY TO MOŻE TROSZKĘ SIĘ CHAMUJ BO JAK NA RATOWNIKA TO WŁAŚNIE TY JASTEŚ BURAKIEM GRANATEM ODERWANYM OD PŁUGA I NIE ZASŁUGUJESZ NA MIANO CZY NAZWĘ RATOWNIKA

ON, TEN CHAM JEŹDZI BEEMĄ,Z NIEGO SIĘ ROBI SAŁATKĘ BURACZANĄ ZA POMOCĄ GRANATU.

#20 ~dryna~

~dryna~
  • Goście

Napisano 16 listopad 2008 - 00:02:35

on jeszcze żył bo koleś nawet dał komórę żeby powiadomić rodzinę co się stało a RATOWNICY zawsze będą nażekać na sprzęt lub coś innego aby tylko na nich nie gadali ŁOWCY SKÓR



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych