Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

Słupsk, nasz "Paryż Północy" - dawniej i dziś, moja 'mała ojczyzna'

Słupsk historycznie i dziś

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
303 odpowiedzi w tym temacie

#301 proszę o kulturę

proszę o kulturę

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 8154 postów

Napisano 03 kwiecień 2015 - 14:34:19

Chyba nie oglądałam tego filmu, ale jeśli coś znajdziesz, to fajnie jeśli podzielisz się :)

 

No pewnie :)  masz jak w banku :) Zajączek w ogródku jajeczka porozrzucał? To obfitych zbiorów Tobie i Twoim bliskim :)



#302 knur

knur

    Ⓚ Ⓝ Ⓤ Ⓡ

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 6686 postów

Napisano 16 maj 2015 - 10:17:23

 

Krótka historia browarnictwa w Słupsku
 
 
1zqq89h.jpg
 
Sternbrauerei R. W. Heydemann Stolp
Ostatnia informacja z tego miasta, że stary browar ma zamienić się w Biedronkę skłoniła mnie do napisania krótkiej historii browarnictwa w Słupsku.
Z tego co mi wiadomo Słupsk miał bardzo bogatą historie browarnictwa. 
W XVII wieku w mieście było prawie 500 małych browarów.  Z tej tradycji niestety nic już nie zostało. W dawnych czasach piwo było podstawowym napojem mieszkańców miasta. Nie tylko zresztą naszego.
Znany jest statut gildii browarników z 1592 roku. Jej członek musiał być obywatelem miasta, posiadać obiekt z murowanym kominem, w którym warzył piwo, szeroki na około 7 metrów. Dane źródłowe mówią, że w XVII wieku w Słupsku istniało prawie 200 browarów. Ponadto napój warzyli też zwykli mieszkańcy.
Słupscy browarnicy mieli wiele sukcesów w handlu. W XVI wieku zyskali wyłączność handlu piwem na Pomorzu. Byli na tyle dobrzy, że w XVII wieku ich produkty zaczęły konkurować z miejscowymi w Prusach Wschodnich. Sytuacja była poważna na tyle, że sejmik Prus Królewskich w 1676 roku zakazał importu słupskiego piwa. Można je było spotkać na jarmarku dominikańskim, choć bez prawa wyszynku.
W samym mieście wciąż funkcjonowało warzenie piwa metodami chałupniczymi na olbrzymią skalę. W połowie XIX wieku powoli jednak zwyczaj produkcji piwa domowego zanikał. Lepiej było je kupić. Około 1815 roku w Słupsku istniało jeszcze około 25 browarów. Zwyczaj warzenia piwa domowego wszedł za to na stałe w krajobraz pomorskiej wsi.
W Słupsku pod koniec XIX wieku na rynek weszli nowocześni producenci, którzy zmonopolizowali sprzedaż piwa. Mniejsze browary padły. I właśnie tym okresem chciałbym się zająć.
W latach 50 XIX w. zlikwidowano niemal połowę istniejących browarów, z 13 do 7. Wśród produkujących nadal umacniały swoją pozycję i rozbudowywały się trzy browary. Na początku XX w. działało 8 browarów, produkujących rocznie ok. 26 tys. hl piwa trzech gatunków. Najsłynniejsze browary o pięknie brzmiących nazwach to:  "Stern” - Gwiazda, "Krone” - Korona, "Quell” – Źródło i "Berg” - Góra.
 
  1.  Browar „Stern” - Sternbrauerei Stolp ("Gwiaździsty Browar Słupsk). Był to największy browar działający w Słupsku. Nazwa browaru i przedstawiający go symbol wywodzą się ze starej piwowarskiej tradycji. Sześcioramienna gwiazda to magiczny znak piwowarów, pochodzący jeszcze ze średniowiecza. Był to zwykle metalowy amulet umieszczony nad kadzią fermentacyjną. Miał na celu nie tylko odpędzać złe duchy, lecz był także symbolicznym wzorcem produkcji szlachetnego napoju. 
Browar został wybudowany przez Richarda Haydemanna na rogu dzisiejszych ulic Kilińskiego i Kaszubskiej. Było to 
w roku 1872 – na butelkach i browarze widnieje jednak data 1857 kiedy to Heydemann rozpoczął swoją karierę piwowara co ma związek z kupnem niewielkiego browaru przy placu Kościelnym. 


W 19 lat po wybudowaniu browaru Richard Heydemann umiera. Firmę przejmuje jego żona Maria. Pełnomocnikiem zostaje najstarszy syn Paul, który stawia na dalszy rozwój browaru. W tym celu, w 1894 r. zmodernizował i powiększył warzelnię, słodownię oraz doprowadził do zainstalowania maszyny parowej.
Na początku XX wieku, w1906 r. do browaru zostaje doprowadzona elektryczność. Drewniane kadzie do fermentacji zostały zastąpione zbiornikami z emaliowanego żelaza. Browar rozrasta się poprzez dobudowanie licznych pomieszczeń magazynowych i stajni - piwo wciąż rozwożono specjalnymi powozami. Na przełomie 1911/12 wywiercono głęboką na 130 metrów studnię artezyjską. Dzięki niej browar uzyskał lepszą wodę do produkcji piwa oraz możliwość produkowania innych bezalkoholowych napoi.
Paul Haydemann zmarł w 1919 r., a firmę po nim przejął jego młodszy brat Ernst Hans – dyplomowany inżynier browarnictwa. Nie kierował firmą za długo. W 5 lat po objęciu swojej funkcji niespodziewanie umiera.
Po nim browarem kieruje Marta, żona Ernsta Hansa. Z czasem browar stał się jednym z największym na Pomorzu. Posiadał silnie rozwinięta sieć ekspozytur i przedstawicielstw, m.in. w: Sławnie, Ustce, Darłowie, Polanowie, Bytowie, Kołobrzegu, Miastku, Główczycach, Smołdzinie i Lęborku.


W 1939 r. browar posiadał 25 ciężarówek i 18 koni. Wybuch wojny wpłynął paradoksalnie na wzrost produkcji. W okolicach Słupska stacjonowało bowiem sporo wojska co spowodowało znaczny wzrost spożycia piwa. W roku budżetowym 1942-1943 wyprodukowano 5,5 mln litrów piwa. Do roku 1945 browar produkował 5 gatunków piwa: jasne "Stern-Pilsener" i "Stern-Lager"; ciemne "Baltenbräu" oraz bezalkoholowe karmelowe i pszeniczne. Tuż przed zakończeniem II wojny światowej rodzina Haydemann'ów wyjeżdża w głąb Niemiec. I w tym momencie kończy się "niemiecka" część historii browaru. Zaczyna się nowy rozdział w jego dziejach. 
Po wojnie zakład przekazano do okresowej eksploatacji Browarniczej Spółdzielni "Praca", która już na początku 1946 roku rozpoczęła produkcję piwa. Spółdzielnia zarządzała browarem do 1950 r. kiedy utworzono Słupskie Zakłady Piwowarsko-Słodowe, włączone następnie wraz z browarem w Połczynie Zdroju w skład Koszalińskich Zakładów Piwowarsko-Słodowniczych. Niestety, w tym okresie piwo warzone w słupskim browarze nie jest za dobre...
Dopiero koniec lat 80-tych przyniósł poprawę jakości kiedy to rodzimy rynek podbiły gatunki "Barnim", "Kanclerz", "Pirackie" i "Hubertus". W niedługim czasie, w grudniu 1990 r., browar poddano procesowi prywatyzacji. W jej wyniku browar wchodzi w skład nowopowstałej Spółki Akcyjnej Brok. Pod zarządem spółki poprawia się znacznie jakość piwa. Niestety, brak inwestycji w browarze, małe zdolności produkcyjne oraz przestarzały, wręcz zabytkowy park maszynowy, nie wpływają pozytywnie na zyski browaru. W konsekwencji zapada decyzja o zamknięciu browaru. Ostatecznie, po 125 latach, browar kończy działalność pod koniec 1999 roku. Oficjalnie w 2001 r.
Poniżej lista znanych gatunków piw produkowanych przez "Sternbrauerei": 
Bockbier (medal na wystawie w Londynie) 1897
Dunkles Sternbräu (Exportbier) 1913
Helles Sternbräu (Tafelbier) 1913
Heydemanns Export-Malzbier (bezalk., paster.) 1913 
Export-Malzbier (bezal., paster.) (?) 1929
Stern-Pilsener (Spezial-Tafelbier - '13) 1913-29 
Pilsener 1930* (lata 30-te)
Balten-Bräu (Vollbier) 1920 (od XI.20)
Baltenbräu (dunkel) 1926
Balten-Bräu (dunkel ?) 1929
Stern-Caramelbier (bezalkoholowe) 1926-29
Stern-Caramel-Bier 1930
Stern-Weißbier (bezalkoholowe) 1926
Stern-Weissbier (?) 1929
Stern-Weisse (bezalkoholowe) 1930
Sternbräu-Lagerbier 1926
Stern-Bockbier 1929
Stolper Stern-Bock 1930
Stern-Bräu 1929
 
  2. Browar “Kronen” – KRONENBRAUEREI.  Pierwszy zakład wzniesiono już w latach 1812-13 - na ziemiach należących wówczas do kościoła mariackiego. Browar założony w 1832 roku przez Wilhelma Beila, sąsiadował z browarem "Stern", położony był bowiem przy ulicy Präsidenten Strasse [później Hindenburgstrasse, Kilińskiego] 38. Beil długo prowadził firmę samodzielnie, pod koniec XIX wieku (1896) miał wspólnika - Manskego. W 1898 roku właścicielem browaru był Louis Mundt, a na początku XX wieku bracia Franz i Walter Bartlikowscy. Browar był utrzymywany na dobrym poziomie technicznym, został znacznie rozbudowany w 1907 r. przez kolejnego właściciela - Hermanna Schulza z Lęborka. Jego syn Hellmuth był wykształconym browarnikiem po szkole w Berlinie i praktyce w Gdańsku-Wrzeszczu. W 1917 r. firma zmieniła nazwę na "Kronenbrauerei H. Schulz u. Sohn", w 1934 r. Hellmuth przejął firmę od ojca i kierował nią samodzielnie. W 1939 r. powołany jednak został do Wehrmachtu, a firmą ponownie musiał pokierować Schulz-senior. W czasie wojny produkcja znacznie wzrosła.
Browar produkował piwa jasne i ciemne, w tym mocne piwo typu koźlak - "Kronenbock" oraz lemoniady i wody mineralne. Wspomnieć warto, że browar miał zawartą umowę z największym monachijskim browarem "Löwenbrauerei", dzięki czemu w czasie wojny bawarskie piwo było rozprowadzane w Słupsku. Browar zakończył swoją działalność w 1945 r., a większość jego urządzeń została wywieziona, m.in. do browaru w Gdańsku. W pierwszych latach po wojnie działała tu jeszcze prywatna rozlewnia. Później budynki rozebrano i na ich miejscu wybudowano istniejącą do dziś szkołę podstawową.
 
Poniżej znane gatunki piw produkowanych przez "Kronenbrauerei": 
Kronen-Pilsner 1932-38
Berliner Weißbier (Landre') 1938

 Kronen-Bockbier 1938
Kronenbock (?) ?
Kronen-Doppel-Malzbier 1938
Kronen-Lagerbier 1938
 
 
   3. Browar „Berg” - BERGBRAUEREI - przy obecnej ulicy Kaszubskiej 3 zbudował w 1859 r. E. H. Schäffer, ze znanej już rodziny. Właściciele tego zakładu często zmieniali się, m.in. w latach 1902-1910 należał do Otto Manskego, potem do Franza Conrada, który sprzedał obiekt w 1920 r.  Produkowano w nim piwo leżakowe, pasteryzowane, ciemne mocne i bezalkoholowe. Do dzisiaj pozostał z dawnych obiektów browaru jeden budynek z dużymi piwnicami.
 
 
  4. Browar „Quell” - QUELLBRAUEREI - przy obecnej ulicy Kozietulskiego, założony został w 1873 r. przez L. Ockela. Browar był ciekawym przykładem współdziałania miejscowych przedsiębiorców ze śląskimi specjalistami z branży. W jego budowie brał udział doświadczony browarnik Wilhelm Klose, Ślązak, który założy swój browar w Chełmnie, nim przybył do Słupska i wprowadził na tutejszy rynek piwa dolnej fermentacji. Później kierował budową browaru w Lęborku.
Do prowadzenia przedsiębiorstwa Ockel zatrudnił browarnika H. Tschiedela, przybyłego ze Zgorzelca. Wkrótce Tschiedel sam założył własny interes, specjalizując się w produkcji 
 
lubianego „białego piwa”. Jego miejsce zajął Lehmann, któremu Ockel zawdzięczał produkcję bardzo dobrego piwa. Przy browarze działał również wyszynk ogrodowy „Elysium” oraz kręgielnia.  Od początku XX wieku do lat 20. Zakład należał do bawarskiego browarnika J. Brettreicha. Niestety browar nie przetrwał powojennego kryzysu lat 20.
 
Mniej znane browary:
Do 1874 Br. Hirsekorn
Do 1908 Br. A. Paul Hillebrandt
Do 1896 Br. Emil Thiele
Do 1910 Br. Oscar Tschiedel
 
Do 1909 Brauerei Oscar Blume - Browar przy Lange Strasse założony w roku 1830. Był to malutki zakład napędzany kieratem (kierat napędzał pompę do wody oraz mieszadło w kadzi zaciernej).
M. Friedrich podaje następujących właścicieli:

1865 – 1882 Rudolf Geers
1882 – 1894 Albert Witt
1894 – 1898 Wilhelm Witt
1898 – 1902 Paul Beier
1902 – 1906 Ernst Stubbe
1906 – 1909 Oskar Blume

Jedyna wzmianka pochodzi z roku 1892. Właściciel Albert Witt wyprodukował w tym roku 1000 hl piwa górnej fermentacji, którego część sprzedał w butelkach oraz 35 ton słodu, który prawdopodobnie został zużyty na miejscu. 


Jak widać powyżej w Słupsku piwowarstwo było nieodzownym elementem,więc tym bardziej szkoda, że zamiast przywrócić tradycje Browar Słupsk ma zamienić się w kolejny sklep dyskontowy. 



Źródło informacji: 
1. Muzeum w Koszalinie;
2. Słupia. Biuletyn Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Numer 6;
3. Pivaria 4 / 2002 Artur Rosiak
4. Browar.biz
5. Zachodniopomorskie Porcelanki 
6. Źródło własne
7. Internet
 
Autor: Tomasz Górniak
link do artykułu (więcej zdjęć, często archiwalnych): http://bitly.pl/897337

 

 

 

 

I pomyśleć, że onegdaj Słupsk był mekką piwoszy pomorskich (i nie tylko), słynął ze znakomitej kuchni regionalnej, miał swój sztandarowy produkt (słupski chłopczyk - szkoda, że go tak zaniedbano)...


Użytkownik knur edytował ten post 16 maj 2015 - 18:31:23


#303 knur

knur

    Ⓚ Ⓝ Ⓤ Ⓡ

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 6686 postów

Napisano 16 maj 2015 - 18:55:07


 

Kilka słów o KUCHNI SŁUPSKIEJ:

 


 

W „złotych”, dla miasta Słupska, latach 70-tych ubiegłego wieku Gastronomia Słupska, dzięki kilku znakomitym kucharzom znana była praktycznie na całym świecie. Karczmy Słupskie powstawały w miastach Polski i Europy, a słupskie przepisy drukowano nawet w książkach. Transformacja ustrojowa z końca lat 80-tych rozbiła, tak charakterystyczną dla Słupska, markę turystyczną.

Pod koniec 1969 r. na przedmieściu powstała słynna "Karczma pod Kluką". Ojcem jej sukcesu był dyrektor Słupskich Zakładów Gastronomicznych - Tadeusz Szołdra. Karczmę wyposażono w meble wzorowane na oryginalnych ludowych sprzętach z regionu słupskiego, kelnerki ubrano w regionalne stroje, potrawy podawano w naczyniach zdobionych motywami kaszubskimi, oczywiście na obrusach z kaszubskim haftem. Wszystkie elementy wystroju karczmy konsultowano ze słupskimi etnografami. Ambicją Tadeusza Szołdry było stworzenie lokalu regionalnego nie tylko pod względem wystroju. Chciał, by w "Karczmie pod Kluką" serwowano także regionalne słowińskie potrawy. I tu napotkał prawdziwe trudności. Były to czasy, gdy przygotowywanie potraw w lokalach gastronomicznych całej Polski zostało znormalizowane przepisami zawartymi w vademecum Kucharz Gastronom. By móc uraczyć gości wspaniałymi polewkami: kminkową, kaszubską, wątrobianą czy słynną orzechową z pulpecikami albo zrazami słowińskimi, baraniną czołpińską czy rybą łebską, konieczna była wizyta w Ministerstwie Handlu i Usług w Warszawie. Szczęśliwie uzyskano zgodę na opracowanie własnych receptur, opartych na tradycjach regionu. Wkrótce "Karczma pod Kluką" stała się jedną z turystycznych atrakcji Słupska. Sukces karczmy zaowocował powstaniem w 1976 r. "Karczmy Słupskiej" - nowego ciekawego miejsca o charakterze regionalnym. Specjały m.in. mistrza kucharskiego - Henryka Błaszczyka rozsławiły lokal na całą Polskę i zagranicę. Przytulne i stylowe, serwujące świetną kuchnię "Karczmy Słupskie" zaczęły powstawać w innych polskich miastach: w Rzeszowie, Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Opolu, Bydgoszczy, Lublinie, Gorzowie Wielkopolskim. "Karczma Słupska" odniosła także sukces międzynarodowy: pyszną gruszkę po słowińsku można było zjeść również w Budapeszcie, Lipsku, Chicago i Toronto.

 

źródło: 

http://bitly.pl/244979

 

 

 

Co do SŁUPSKIEGO CHŁOPCZYKA:

 

 

slupsk_chlopiec_400.jpg

 

 

 

 

Słupski Chłopczyk - Stolper Jungchen
Produkcję sera „Słupski Chłopczyk” rozpoczęto około 1925 roku. Już we wrześniu 1927 roku słynny słupski ser typu camembert dostał pierwszy medal na targach w Paryżu. Do sukcesu „Słupskiego Chłopczyka” przyczyniło się wydanie serii reklamujących go kartek. 

W dniu 5 czerwca 2007 roku została podpisana umowa pomiędzy Miastem Słupsk a Zakładem Produkcyjno - Handlowym SER-MILK na produkcję serka typu cammembert „Stolper Junghen". Miasto Słupsk udzieliło licencji na produkcję tego wyrobu do marca 2014 roku.

 

W ten sposób Słupsk przywraca produktowi markę, jaką cieszył się przed wojną w Europie oraz czyni z serka jeden z rozpoznawalnych symboli miasta, stanowiący pomost historyczny między przedwojennym Słupskiem administrowanym przez Niemców a obecnym -przywróconym Polakom.

 

 

Historia wybornego serka
r1238055203e22132c1a6bb9d2d62fa7876d9f91
Był wytworem doskonałej przedwojennej promocji. Rozsławił Słupsk w całej Europie i został symbolem miasta. Jakie były dzieje „Słupskiego chłopca", czyli sera pleśniowego?

Charakterystyczny chłopczyk w czerwonym kubraczku i berecie, który wychodzi po­za słupskie mury. W jednej ręce trzyma kij, a w drugiej krążek sera ze swoim odbiciem. Znalazł się na stemplach, kartach poczto­wych, a miejscowi poeci układali o nim wier­sze. Mowa oczywiście o najbardziej znanym słupskim produkcie z początku XX wieku. „Stolper Jungchen" to „Słupski chłopiec", wy­borny camembert.

Nieznane początki

Dokładnie nie wiadomo kiedy powstał „Słupski chłopiec". Do dzisiaj nie zachowały się żadne dokumenty, które opisywałyby ten fakt. Na pewno było to na początku lat 20. XX wieku. Ser produkowano w nieistnieją­cych dziś budynkach mleczami przy obec­nej ul. Bałtyckiej. „Stolper Jungchen" był se­rem pleśniowym, formowanym w krążki. Pakowano go pojedynczo lub po kilka sztuk. Doskonały camembert szybko stał się produktem numer jeden słupskiej mle­czarni. Jak podają przedwojenne źródła, rocznie produkowano nawet 4,5 min ple­śniowych krążków. Ser zrobił oszałamiającą karierę w całej Europie. Świadczy o tym fakt, że zaledwie pięć procent produkcji pozostawało w Słupsku. Reszta trafiała na ryn­ki całego kontynentu. Prawie połowę kupo­wali berlińczycy.

Trafiona promocja

Nic dziwnego, słupski ser miał do­skonały smak. Deli­katny, śmietankowy - zachwycali się nim znamienici znawcy sera. „Stoper Jung­chen" wygrywał zło­te medale na więk­szości przedwojen­nych targów i wystaw. Wszystkie atrybuty sera i jego targowe triumfy do­skonale wykorzystali ówcześni specjaliści od promocji.

Mały roznosiciel sera w czerwonym kubraku szybko zna­lazł się na pamiąt­kach ze Stolpu. Jak podaje w swojej książce o Pomorzu Christian Graf von Krockow, camem­bert był tak znako­mity, że ze stempla wyparł znanego słupszczanina i twórcę kartki pocztowej Heinricha von Stephana. Ser doczekał się w su­mie kilku stempli i datowników. Jego wizerunek trafiał także na kartki pocztowe, w tym te okolicznościowe, które pojawiały się po każdym wygranym konkursie. Po targach w Rzymie ser zdobił pocztówkę, na której malec w czerwonej kurtce triumfuje w tłumie Włochów. Po targach paryskich - wśród trój­kolorowych flag.

Ser po wojnie

Kariera „Słupskiego chłopca" zakończyła się wraz z końcem wojny. Ciekawostką jest fakt, że zaraz po wojnie w dawnej mleczami przy ul. Bałtyckiej próbowano produkować ser o tej nazwie. Jednak szybko tego zakaza­no, bo „Słupski chłopiec", to zastrzeżony znak towarowy. Produkcję camemberta wznowili spadkobiercy słupskich mleczarzy. „Stolper Jungchen" przez lata produkowany był w bawarskim mieście Lehen. Nie zmieniła się etykieta sera.

Kilka lat temu władze Słupska odkupiły pra­wa do produkcji sera i używania znaku towa­rowego. Produkcją współczesnego „Słup­skiego chłopca" zajęła się jedna z podsłup-skich mleczami. Ser dostępny jest w więk­szości sklepów w mieście. Czy smakuje jak ten przedwojenny? Trudno ocenić. Pewne jest, że powoli zaczyna wracać do miejskiej kultury. Aktorzy z teatru Władca Lalek stwo­rzyli sztukę o serze. Bajka opowiada historię roznosiciela sera. Z początku jego produkt nie zyskał uznania w rodzinnym mieście. Chłopiec wyruszył więc w świat. Tam ser zy­skał uznanie i sławę. Dopiero po tym docenili go miejscowi. Historia „Słupskiego chłopca" zato­czyła zatem ko­ło i trwa nadal.

 

Serowa poezja

O wybornym smaku „Słupskiego chłop­czyka" śpiewano piosenki i układano wierszyki. Oto próbka tej kulinarnej po­ezji:

aukcyjna__allegro_nr_3768953043_189.jpg

„Wino nad Renem jest uprawiane,

piwo w Monachium jest warzone,

a sam kasselski schab peklowany,

jest gdzie indziej wyrabiany -

ale nie w Słupsku na Pomorzu!

Piwo, wino, nie pogardzaj chłopcze nimi,

ale nie porównuj z serami naszymi,

ser jest tutaj dobrze robiony!

I przez żadne pieniądze nie zastąpiony,

niech żyje Słupsk na Pomorzu."

 

tekst: Tomasz Częścik, źródło: http://bitly.pl/225568

 

 

 

 

 


Użytkownik knur edytował ten post 16 maj 2015 - 18:57:09


#304 Dreistadt

Dreistadt

    Ten użytkownik jest aktywny w Bieszczadach

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 19430 postów

Napisano 11 marzec 2017 - 23:08:34

Stare, ale co raz bardziej się nasila!






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych