Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


757 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 28 maj 2010 - 12:18:33

ja również kilka dni temu dowiedziałam się, że osoba, którą kocham i z którą miałam spędzić całe życie jest seksoholikiem. Myślałam, ze ten problem mnie nie dotyczy :-) Znalazłam przypadkiem telefon w szufladzie, był włączony, a tam jakiś nieprzeczytany sms, nie mogłam się powstrzymać żeby go nie przeczytać i przeczytałam i całe moje dotychczasowe życie prysnęło jak bańka mydlana. Zapytałam co to jest?? opowiedział mi wszystko...zdradzał mnie na czatach, przed kamerką, wysyłał swoje zdjęcia, i zrobił to czego obawiałam się najbardziej... zdradził mnie fizycznie, trzy razy, a przynajmniej tak mówi. Od tego dnia minęły tylko 4 dni, zamówiłam tuzin książek, przeczytałam wszystko co możliwe na temat seksoholizmu w internecie, byłam u psychoterapeuty. Oczywiście on obiecuje, że już nigdy tego nie zrobi, że cały czas go to niszczyło, że bał mi się powiedzieć bo odejde. Twierdzi, że nie mógł sobie sam z tym poradzić, że próbował, ale nie mógł. Dzisiaj poszedł na pierwsze spotkanie anonimowych seksoholików, zapisał się do terapeuty. Był nawet w kościele, pierwszy raz od 7 lat z własnej woli i powiedział, że dawno nie czuł się jak człowiek. Twierdzi, że zrobi wszystko, żeby skończyć to swoje ciemne drugie życie bez względu na to, co ja zrobi on się wyleczy. Życzę mu tego z całego serca, mam nadzieje że już nikogo więcej nie zrani. Nie wiem co mam zrobić dalej, czy mu wybaczyć...??Zresztą już wybaczyłam. Jestem jeszcze młoda, nie mamy dzieci, nie mamy jeszcze ślubu, mogę sobie ułożyć życie od nowa, ale naprawdę nie wiem, czy tego chcę bez niego. Marzę o tym żeby to wszystko odeszło jak zły sen i żebyśmy znowu byli szczęśliwi. Nie wiem co mam dalej robić, podobno wiele kobiet żyje z tym dalej. Ja drugi raz nie chcę tego przeżywać, a z tego co sie naczytałam tą chorobę (jeśli można to tak nazwać) leczy się 10 lat i że to ciągle wraca. Mam nadzieje, że podejmę słuszną decyzję i nie będę jej żałowała. Dlaczego człowiek rani tych których kocha, dlaczego człowiek kocha tych którzy go ranią ?? Bardzo mi przykro, że jest tyle kobiet, które czują to samo





Seksoholizm to uzależnienie i do końca życia będzie go posiadał, pomipo ewentualnego wyleczenia, zawsze może się odezwać nawet po 5 latach,20 latach małżeństwa. Wiem że go kochasz i trudno Ci się z tym pogodzić, ale jak widzisz męzatki sie rozwodzą ciężko jest z taką osobą wytrzymac. Dużol obiecuje a i tak może zrobić swoje. Niesprawdzisz go do końca. A TY możesz sie zarazić chorobami śmiertelnymi i co? On jako Twój partner nie myśli o tym że może cię zarazić zakaźnymi chorobami, myśli tylko o tym żeby to zrobić z innymi kobietami. Ty jesteś dla niego azylem. Wie że zrobił źle i wróci do Ciebie po wie że mu po raz kolejny przebaczysz. Przyniesie kwiaty i powie że Cię kocha. A na kobiety to działa. Niemasz dzieci więc niezastanawiaj się ułuz sobie życie z kimś innym. Uwież mi jest baardzo trudno z taką osobą, mój mąz jest seksoholikiem. Jestem męzatka i mam synka ale jak bym mogla cofnąć czas to niewyszłabym zamąż za niego. Moje życie to piekło. Nie można nic zaplanować np. kupno domu, wzięcie kredytu, drugiego dziecka, bo taka osoba może z dnia na dzień stracić pracę. Jest osobą nieodpowiedzialna. nie mam do niego zaufania. Byłam kiedyś wesoła i radosna a teraz smutna. Z problemem muszę sama sobie poradzić ale jest mi cięzko i nie mam z kim porozmawiać. jestem sama. Myslę o rozwodzie postawiłam mu warunki zobaczymy?

#42 ~aniś~

~aniś~
  • Goście

Napisano 30 maj 2010 - 10:34:22

12 czerwca w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbędzie się II Warszawski Dzień Promocji Zdrowia Seksualnego organizowany przez Fundację Promocji Zdrowia Seksualnego. Będzie to cykl wykładów popularno-naukowych skierowanych do pacjentów, na które będzie mógł przyjść każdy zainteresowany. Wstęp na wykłady jest bezpłatny. Początek imprezy – godz. 10.00. Wśród wielu interesujących wykładów prowadzonych przez specjalistów również ten nt. Kiedy i z jakimi problemami należy zgłosić się do seksuologa? – prof. Zbigniew Lew-Starowicz

#43 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 czerwiec 2010 - 15:47:11

zastanawiam się gdzie leży granica miedzy lubieniem seksu a seksoholizmem... mój chłopak powiedział mi o ilości partnerek przede mną i było ich naprawdę dużo, powiedział również że często myśli o seksie z innymi, że do tej pory mnie nie zdradził a poprzednie dziewczyny zdradzał od samego początku... chce rozpocząć leczenie, gdzie powinien się zgłosić? czy uważacie że jest szansa że ze mną będzie zachowywał się inaczej?

#44 ~przebisnieg~

~przebisnieg~
  • Goście

Napisano 29 lipiec 2010 - 22:28:05

Witajcie,

Jak wiele podobnych historii. Ja właśnie podjęłam decyzję. Spakowałam wszystkie rzeczy w torby na śmieci. Wszystkie prezenty, ubrania. Wydaje mi się dziś, że byłam z oszustem matrymonialnym połączonym z seksoholikiem. Wzięłam kredyt mieszkaniowy, bo "chciał mieć azyl i rodzinę". Wzięłam kredyt, bo chciał mieć samochód. Przez rok go sponsorowałam, po szybko po poznaniu stracił pracę. Już wtedy znajomy donosił mi, że do mojego mieszkania wchodzą jakieś obce kobiety. Rozpoznał dwie. Znalazłam włos jednej na wannie. A potem telefony o róznych porach, spotkania "bo trzeba pomóc" koleżance rozstać się z facetem, czaty, gg. Dziś, z perspektywy prawie półtora roku widzę, że żyłam w kłamstwie. "Koleżaneczki" mnożyły się jak grzyby po deszczu. Doszło do takiej bezczelności, że kiedy luby dostał w końcu pracę, po trzech dniach pojawiały się smsy i "głuchacze". W końcu okłamał mnie, że na NK rozpoznała go...kuzynka. Której zdjęcie miesiąc później znalazłam w bikini i mail: kochanie, jak tylko będę mógł, zadzwonię. Do mnie mówił tak, kiedy chciał pocieszyć, jak kumpel. A seks? Zawsze bez pieszczot, wulgarny, prawie nigdy mnie nie całował...
Jeszcze płaczę, ale ze złości, że zranił i w bezczelny sposób kłamał. Ale - jestem wolna i wiem, że czas ranę zabliźni. A mieszkanie moje, więc to ja, a nie on, mam własny azyl...Powodzenia w słusznych decyzjach!!

Nie-doszła żona.

#45 ~katarzyna~

~katarzyna~
  • Goście

Napisano 11 sierpień 2010 - 06:31:18

Czy nikomu się nie udało ? A może tacy którym się udało nie wchodzą na takie strony ?

#46 ~milka~

~milka~
  • Goście

Napisano 22 sierpień 2010 - 11:23:56

tak jak bym czytała swoja historię... wszystko odbywa się dość schematycznie. staram się zrozumieć , ale do końca nie potrafię. po tym jak się dowiedziałam przepraszał , chciał żebym mu pomogłam. już nawet miałam się na to zdecydować, ale on nie wiele zmienił przez ten czas- dalej prowadzi aktywne życie towarzyskie.Twierdzi ,że nic złego nie robi, ale mu nie wierzę.zdenerwowało mnie to, bo uznałam ,że sam szuka pokus. Nawymyślałam mu ,że nic nie zrozumiał,że skoro zachowuje się jakby nic się nie stało to niech sobie radzi sam, ja już nie chce z nim być i pomagać w leczeniu.A teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłam, czy nie poniosły mnie nerwy, ze nie zmieni się tak z dnia na dzień , że to długa terapia. i nie wiem co zrobić. On się nie odzywa. chyba zrozumiał ,że nie ma co na mnie liczyć , a ja się gryzę ,że może warto było mu pomóc i jakoś ratować ten związek...

#47 ~maja~

~maja~
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2010 - 23:40:34

Hej,
miałam trochę podobnie jak Ty odkryłam że mój narzeczony utrzymuje kontakty z kobietą podobną do siebie, ktróa ma rodzinę, ale sexuje się z kim ma tylko ochotę, on robił to z nią jeszcze z inną i nie wiem jeszcze z kim w czasie kiedy byliśmy zaręczeni, dowiedziałam się o tym przedf śłubem, przysięgał ze ze wszystkim skończy, ze prosi o szanse, ze mnie kocha chce być ze mną i tylko ze mną, że nikt inny nie ma dla niego znaczenia, że ze wszystkim skończył. Jesteśmy drugi mieiąc po ślubie, a ja czuje że to wszyskto nadal trwa, boje się znów go zacząć sporawdzać, ciągle sa myśli co teraz robi, czy napewno jest w pracy, czy znowu nie ma sexu przez komunikator, czy nie ma sexu w godzinach pracy. Gdybym teraz moga cofnąć czas, odwołałabym ślub, pomimo że go kocham, teraz wiem że odwołałabym ślub. Więc nie żałuj, trzymaj się tej decyzji, bo jest słuszna. Pozdrawiam Cię serdecznie.
Moniq

Ja jestem 3 miesiące po ślubie ,nigdy nie sprawdzałam mojego"ukochanego". Aż pewnego razu zostawił na działce swój komputer,żebym zobaczyła jakiś film na TVP, zawiesił się komp i jak próbowałam "odzyskać" film, włączyły mi się jego zainteresowania, byłam w szoku, to nie tylko zdjęcia, ale kontakty z panienkami na skypie. Jestem załamana,mimo że mówi, że już nie będzie, przyłapałam go w nocy jak siedzi przy "panienkach", nie nosi już obrączki, nawet w podroży poślubnej robił zdjęcia piersi dziewczyn i majtek dziewczyn na plaży.Kocham go ale nie wiem jak dlugo tak wytrzymam. Proszę o pomoc i radę!

#48 ~maja~

~maja~
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2010 - 00:17:04

Ja jestem 3 miesiące po ślubie ,nigdy nie sprawdzałam mojego"ukochanego". Aż pewnego razu zostawił na działce swój komputer,żebym zobaczyła jakiś film na TVP, zawiesił się komp i jak próbowałam "odzyskać" film, włączyły mi się jego zainteresowania, byłam w szoku, to nie tylko zdjęcia, ale kontakty z panienkami na skypie. Jestem załamana,mimo że mówi, że już nie będzie, przyłapałam go w nocy jak siedzi przy "panienkach", nie nosi już obrączki, nawet w podroży poślubnej robił zdjęcia piersi dziewczyn i majtek dziewczyn na plaży.Kocham go ale nie wiem jak dlugo tak wytrzymam. Proszę o pomoc i radę!

P.S Nie o wszystkim napisałam- znalazłam zdjęcia jego koleżanek w pracy w szatni w bieliźnie,zalogował się na portalach co najmniej dwóch "Ero" i "Przeleć mnie"...nie miałam siły sprawdzać więcej...i to wszystko jak był ze mną,niby szczęśliwy i spełniony, "kochamy się" bardzo często - czasami kilka razy dziennie, ale powoli mam do niego obrzydzenie, nieufność i obawę o swoje zdrowie.Ja jestem niestety wierna, chociaż czasem w złości i z powodu bezsilności mam ochotę pokazać mu jak to jest jak po stosunku siadam przy kompie i oglądam gołych facetów, tak jak on gołe panienki, albo na skypie szukam chętnych napalonych ogierów. Tylko mnie na to nie stać,nawet nie potrafię się "zemścić" i odpłacić tym samym,bo to dla mnie po prostu obrzydliwe. Może jestem niegdysiejsza ,ale zaczęłam tęsknić za samotnością,wtedy nie czułam tak wielkiego strachu i lęku!

#49 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 13 wrzesień 2010 - 15:01:00

sytuacja w jakiej się znalazłyśmy jest po prostu beznadziejna. Oni są chorzy , a my co mamy im wszystko wybaczać? nawet jeśli nie to i tak to robimy, bo ich kochamy.Ale oni nas nie. błagają obiecują ,przepraszają nie z miłości. Brzmi to brutalnie , ale seksoholicy nie potrafią kochać. Nawet im samym często może się wydawać ,że kochają , ale to nie miłość. My jesteśmy ich szansą na normalne życie , dajemy stabilizacje, zrozumienie i poczucie bezpieczeństw, którego potrzebują. Wiedzą ,że następna partnerka może tego nie zrozumieć. I przeprasza Was dziewczyny ,że to pisze odbierając Wam może ostatnią nadzieję na lepsze jutro, ale sama byłam z seksoholikiem, poświęciłam mu część swojego życia, zaangażowałam się bardzo w terapię. Jeśli Wy się na to decydujecie niech nie wierzcie w argument ,, on mnie kocha i zrobi to dla mnie". Jeśli nie zrobi tego dla siebie to dla nikogo innego też.Pozdrawiam i życzę wytrwania i powodzenia

#50 ~Rafał~

~Rafał~
  • Goście

Napisano 29 wrzesień 2010 - 13:37:11

poczytalem tu troche...
i jestem zalamany.
polowa z kobiet ktore sie tu wypowiadaja, opowiada smutne historie swoich rozstan...

zasatanowcie sie drogie Panie przez chwile - czym jest seksoholizm?
Bo z tego co tu przeczytalem, wynika ze 99% populacji meskiej to seksoholicy...
Bo z postow tutaj pisanych wynika, że seksoholizm jest oficjalną medyczną nazwą "drania". Czy aby na pewno?

tutaj bede prawil moraly kobietom - jesli nie chcesz byc pouczana to przejdz do nastepnego posta.

Drogie Panie, jesli spotyka was taka sytuacja jak opisane powyżej (facet was zdradza nagminnie, ukrywa telefon, surfuje po ciemnej stronie internetu) to odpowiedzcie sobie na dwa pytania
1. czy go Kochacie?
2. czemu on to robi?

ad.1 Jesli go Kochacie - tak naprawde - to dlaczego chcecie pod niego odejsc? czy to jest wlasnie prawdziwa milosc? JA jestem najwazniejsza? jesli tak uwazacie to poczytajcie troche o milosci - bo jesli ja kogos kocham to dla mnie wlasnie ta druga osoba jest najwazniejsza w zyciu, ja moge cierpiec, mnie moze bolec ale robie wszystko zeby ona nie cierpiala. Oczywiscie zgadzam sie ze ma to dzialac w obie - jesli tak jest to zwiazek powinien byc idealny. Tylko ze kobiety i mezczyzni sa troche inaczej skonstruowani psychicznie - inaczej rozumiemy wiele zagadnien milosci - inaczej je odbieramy. Zeby te nasze "roznosci" zniwelowac to trzeba o nich rozmawiac - to jest klucz do wielu rzeczy - rozmowa, tlumaczenie, wypracowanie wspolnego "słownika" jendoznacznie zrozumialego dla obu stron zwiazku... dla faceta "milosc" oznacza - dom, samochod, prezenty na gwiazdke - dla kobiety - spacer w deszczu, kwiaty i zachod slonca... tylko rozmowa moze wyciagnac z tego jakas czesc wspolna...

Ad.2 Zdrada nigdy nie bierze sie z księżyca - powodem zdrady w 90% przypadkow jest kulawe zycie erotyczne z osoba z ktora sie jest w zwiazku - moze to wynikac z rutyny, nie rozumienia swoich wzajemnych potrzeb, lub zwyczajnych rozbieznosci w tych potrzebach seksualnych - wiec jesli dla was liczy sie ilosc razy w tygodniu a nie ich jakosc - to zapytajcie same siebie - ile jest waszej winy w zdradzie. owszem uslysze teraz tysiace oburzonych glosow ze faceci to dranie - zgadzam sie i wcale nie neguje stwierdzen o tym iz to osoba ktora zdradza ponosi najwieksza odpowiedzialnosc - bo to ona podejmuje decyzje. Bron Boze nie staje tu poniczyjej stronie - ale jest to jedna ze stron tego medalu - o drugiej napisze nieco nizej. Niemniej jednak jezeli spotkasz samobojce, dasz mu do reki pistolet i powiesz ze ma sobie nie strzelac w glowe to czyja bedzie wina jesli on to zrobi? No w zasadzie to jego wina - fakt - bo przeciez on to zrobil... ale ktos najpierw dal mu bron do reki... Owszem zgadzam sie ze trafia sie 10% "samobojcow" ktorzy sami sobie taka bron znajda - ale tych "kreatywnych" jest naprawde niewielu.

A teraz o samym seksie...
Kazdy ma jakies potrzeby seksualne - jesli nie zostaja one zaspokojone to czlowiek szuka kanalu do ich ujscia - czasem moze sie wydawac ze taki ktos jest seksoholikiem, ale niekoniecznie jest to prawda - bo przyczyna takiego zachowania moze lezec zupelnie gdzie indziej...
Faceci sa biologicznie zaprogramowani do wielogamii... niestety taka jest prawda... Ci madrzejsi potrafia to opanowac i byc z jedna partnerka do konca zycia... Ci slabsi, niestety zdradzaja - czasem tylko w myslach lub w internecie a czasem fizycznie... Niestety wodą na ten mlyn jest dzisiejszy poziom technologiczny - ktory podaje na tacy wygodne pole do "nanewrów" w postaci internetu. Oczywiscie nie oznacza to ze wszystko jest wina czynnikow zewnetrznych - ze ten zly i niedobry internet jest wszystkiemu winny, ze ja biedny chlopiec jestem chory na seksoholizm i to nie moja wina, jestem biedny i trzeba mi w ramach leczenia co i raz posylac jakies dupy... nie, nie, nie... ludzie chorzy na seksoholizm - tak jak inni nalogowcy - posiadaja pewne oznaki swiadomosci spolecznej - i starajs sie przy tym nikogo nie ranic - tak jak palacze wychodza na zewnatrz (oczywiscie jest to uregulowane prawnie) zeby nikogo nie truc, tak seksoholicy moga sie ograniczyc jedynie do stron internetowych - ale tylko w przypadkach kiedy jest to naprawde "niezbedne"... a zeby okreslic te stany "niezbednosci" niestety trzeba o tym rozmawiac... bo moze sie okazac ze to nie jest zadna choroba tylko zwyczajnie partnerka mu sie znudzila i szuka czegos nowego - a to nie jest seksoholizm tylko nuda i rutyna w domu... a co jesli facet ma w donu "wszystko co chce" a i tak zdradza? to znaczy ze jest sku******em. byc moze ma potrzebe bycia niezaleznym, dowartosciowania sie, pokazania ze jest cwanszy i madrzejszy... od takiego typka mozna spokojnie odejc, nawet wczesniej mozna go troche poturbowac - ale tylko intelektualnie... gdzie jednak lezy granica?
nikt tego nie wie - jesli kobieta nie slucha sygnalow dochodzacych ze zwiazku lub z zewnatrz - to znaczy ze jest glucha i powinna isc do laryngologa. jesl kobieta zaczyna szperac facetowi w prywatnej korespondencji - to znaczy ze niczym sie od niego nie rozni i powinna z nim zostac bo na siebie zasluguja - sa inne sposoby na odkrycie zdrady niz naruszanie cudzej prywatnosci... rozwiazaniem jak zwykle jest rozmowa - z partnerem i z samą soba - i odpowiedzenie sobie na pytanie - kim dla siebie jestesny i dokad zmierza nasz zwiazek... Bo jesli macie faceta naprawde chorego (a nie sku*****na o ktorym pisalem wczesniej) - to mozna mu pomoc i waszym obowiazkiem jest przy nim zostac i wyciagnac go z tego...

takie moje przemyslenia na temat kobiecych rozstan...

R

#51 ~Rafał~

~Rafał~
  • Goście

Napisano 29 wrzesień 2010 - 13:45:52

a co jesli facet ma w domu "wszystko co chce" a i tak zdradza? to znaczy ze jest sku******em.



Albo macie w swoich slownikach rozne definicje pojęcia "wszystko co chce" - wtedy wiadomo - rozmowa...


R.

#52 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 07 październik 2010 - 21:28:12

Rafale to o czym piszesz to nie jest seksoholizm tylko zwykła zdrad zw związku spowodowana jakimś kryzysem( nie wnikając już kto ponosi za tę sytuację odpowiedzialność i w jakim stopniu). to co opisywane jest najczęściej w powyższych postach to choroba. można pokusić się nawet o stwierdzenie ,że śmiertelna, bo zbija relacje z ludźmi i życiem. Bo seksoholik nie żyje tylko wegetuje. Wiem coś o tym i o prawdziwej miłości z poświęceniem się dla seksoholika i trudną terapią i zniszczeniem jakie sieje w życiu współuzależnienie.. Skoro już piszesz tyle o jednolitych definicjach to poczytaj na temat seksoholizmu. ale oczywiście , każdy może mieć własne Zdanie...

#53 ~helen~

~helen~
  • Goście

Napisano 16 październik 2010 - 21:56:14

BOze co sie dzieje by nie pisac ze moj maz to samo robi Najpierw lata wstecz ledwo przegryzlam gazetki pozniej filmy nocne lecz wyjazd za granice meza pozwolil na zakup upragnionego kopa i zalozenia interntu niby ...kochanie taniej przelewem przez internet..TAAK ...oczywiscie i nagale filmy porno gdzie dziecko nie x weszlo pozniej zgrane filmy podpisane dziecka imieniem ..bajki nikoli.../porno brazylijskie/BOZE BRAK SLOW ZE LUDZIE TO ROBIA BY NAM W ZWIAZKACH JAKO 2 LUDZIOM I DZIECIOM WYZADZAC KRZYWDE placz wycie bicie gwalty itp na wlasnym partnerze Teaz juz zdradza korzystajac z kamerki inter na zywo proszac jak pies ....MMMMM PODNIECAJ MNIE UUUU Ludzie czy nie widac tej szerzacej sie tragedi na swiecie SWIECIE SEKSU Szkoda ze z takich programow moga korzysatac wszyscy od najmlodzych po zwiazki Dlaczego tylu madrych wprowadzajac na swiecie cudzolustwo nie potrafi zapobiec tragedi wielu ludzi...placzu dzieci matek czy ojcow Dziewczyn czy chlopakow... Uwazam ze do tych programow powinni miec tylko dostep ludzie wolni od zwiazku By musieli wchodzac dokumentowac ze nie UCIERPI ZONA MAZ CZY DZIECI ...bo jest wolnego stanu Dzis sex to jak potrzeba zjedzenia sniadania i dalszych posilkow koniecznych NOSZE BLIZNY PO GWALCIE MEZA POZNIEJ BICIA KOPANIA I MOWIENIA CHOC TU ku*** CHCE CIE RUCHAC ...Widzi to male dziecko na prozno wylewajac lezki bo NIE MY SIE LICZYMY A NOWE PORNA,SEX,KAMERKI...te dziecko gdyby widzal ten co zaklada i umozliwia korzystanie z tych stron ...penie by mowil biedne nie placz wszystko bedzie dobrze ....ale musze juz isc BO JAK NIE BEDZIE ZBYTU TO I POPYT ZANIKNIE ....a twoj tatus nich korzysta z naszych stron bo teraz mamy dla niego darmowe sex czaty TO ROBIA NAM LUDZIE ...dlatego twierdze ze nikt nie wyrzadzi czlowiekowi wiekszej krzywdzy niz drugi czlowiek Moj maz mnie katuje i wiem ze z tamtad nie ma powrotu WIEC GODZE SIE Z TYM JAKBY ZA ZYCIA UMARL ....HELEN /nie ma na to pomocy ani tlumaczen jesli ktos szanuje rodzine i brzydzi sie cudzolustwem nie wejdzie nie szuka tych stron by pozniej tlumaczyc ...bo zona nie gotowala ...bo maz pil itp /Moje zdanie chcesz tego ok wes najpierw roztan sie z wspolmalzonkiem by nie klamac nie krzywdzic bo z tamtad wraca sie naladowanym a zona w tym czasie myje np,dzieci Ludzie z kosciola wracaja ,i chwile po tym dochodzi do klutni choc obiecali ksiedzu ze POJDA W POKOJU a nie daja rady wiec jak moza po ekstazie byc kochanym mezem czy zona jak mozna po tym zblizyc sie kiedy jeszcze w glowie mrowi a sece po woli cichnie po wspanialych cialach A jak mozna przy stole patrzec w oczy ...BRAK SLOW A PRZESZLAM JUZ WSZYSTKO ...ZEGNAJAC SIE UWIERZCIE Z TAMTAD NIE WRACA NIKT A JESLI TO TYLKO NIE LICZNI MAM NA MYSLI POWROTY SKRUCHY A NIE SWIN KTORE Z CZASEM WRACAJA DO SWYCH WYMIOCIN ...NIE WIEM CZY ZEGNAC CZY WSPOLCZUC CZY POZDRAWIAC BO W TAKIM ZYCIU NAJCHETNIEJ BYM ODESZLA Z TEGO SWIATA BO GDZIE SIE NIE OBEJRZE JEST SEX SIANY PRZEZ LUDZI NIE WIDZIE TU MIEJSCA DLA SIEBIE CZUJE SIE JAK BYM BYLA NIENORMALANA ZE PRZECIEZ TO DZIS NORMA ...A MOZE NIE DLUGO WSZEDZIE W TRAMWAJU W PRACY W SZKOLE A I BYC MOZE DO PRZEDSZKOLA BO JESLI MY DOROSLI W ZWIAZKACH TAKI PRZYKLAD DAJEMY WZOROWEGO RODZICA TO JAKZE I Z KAD CZELNOSC WMAWIANIA DZIECIOM ....NIE WOLNO CI TEGO ROBIC ..ZUPENIE JAK Z PALENIEM PAPIEROSOW MY PALIMY A POZNIEJ NIE JEDNO DZIECKOM PLACZE MOWIAC CZEMU I JA NIE MOGE...GODZI SIE Z TYM DO JAKIEGOS WIEKU A POZNIEJ ...CO MI ZROBIA RODZICE WIEC WNIOSEK TO MY DOROSLI ROBIMY TEN MASOWY SWIAT ROZPUSTY A OCZEKUJEMY ZE NOWE POKOLENIE ZYJAC W TYM SWIECIE BEDZIE WSTRZEMIEZLIWE I GODNE NASLADOWANIA BZDURA MY JESTESMY FORMA A ONI /DZIECI/NASZYM ODLEWEM KTORE SIE KSZTALTUJE I WPROWADZI JESZCZE NOWSZE OSIAGI a kto bedzie robil chleb jesli wszyscy pojda tam gdzie pot zalewa z porzadania a kto bedzie sie narazal by mowic jak nieliczna jednostka ze to zle i rani ...i co bedzie dalej czy ktos zna odpowiedz KIEDYS SPIEWALI W UBRANIACH DZIS PRAWIE NAGO BO GDYBY SIE UBRALI ICH GLOS NIE BYLBY TAK ZNIEWALAJACY

#54 ~mika~

~mika~
  • Goście

Napisano 20 październik 2010 - 08:52:15

wejdź na stronę S-Anon tam uzyskasz pomoc od kobiet,które zetknęły się z podobnym problemem

#55 ~Barbara~

~Barbara~
  • Goście

Napisano 24 październik 2010 - 08:34:36

to fakt człowiek uzależniony musi sam chcieć się uwolnić od nałogu, bo jeżeli brak chęci, to nikt ani nic nie jest w stanie mu pomóc.Mój mąż alkoholik kiedyś spróbował chodzić na terapię, wytrzymał kilka miesięcy i znów zaczął pić, alkohol go pokonał no i jednocześnie całkowicie pokonał nasze małżeństwo.Czy takiemu człowiekowi można pomóc, myślę że nie, no bo jak skoro on nadal bardziej ceni sobie towarzystwo kolegów niż swojej rodziny, nie chce i nie potrafi zerwać z dawnym środowiskiem dla rodziny.Jednocześnie ciągle nadal twierdzi, że nas kocha, co jest oczywistą bzdurą i każda żona uzależnionego musi to sobie wreszcie uświadomić aby bez żalu i poczucia winy odejść i nie dać się więcej zwieść obietnicom i zapewnieniom bez pokrycia.Wierzcie mi wolność jest wspaniała, szkoda życia na ciągłą walkę o swoją godność i prawo do normalnej miłości z kimś komu na niczym nie zależy.

#56 ~Barbara~

~Barbara~
  • Goście

Napisano 24 październik 2010 - 08:36:00

to fakt człowiek uzależniony musi sam chcieć się uwolnić od nałogu, bo jeżeli brak chęci, to nikt ani nic nie jest w stanie mu pomóc.Mój mąż alkoholik kiedyś spróbował chodzić na terapię, wytrzymał kilka miesięcy i znów zaczął pić, alkohol go pokonał no i jednocześnie całkowicie pokonał nasze małżeństwo.Czy takiemu człowiekowi można pomóc, myślę że nie, no bo jak skoro on nadal bardziej ceni sobie towarzystwo kolegów niż swojej rodziny, nie chce i nie potrafi zerwać z dawnym środowiskiem dla rodziny.Jednocześnie ciągle nadal twierdzi, że nas kocha, co jest oczywistą bzdurą i każda żona uzależnionego musi to sobie wreszcie uświadomić aby bez żalu i poczucia winy odejść i nie dać się więcej zwieść obietnicom i zapewnieniom bez pokrycia.Wierzcie mi wolność jest wspaniała, szkoda życia na ciągłą walkę o swoją godność i prawo do normalnej miłości z kimś komu na niczym nie zależy.

#57 ~anula~

~anula~
  • Goście

Napisano 24 październik 2010 - 17:21:51

Hej jestem żoną , matka i chyba seksochliczką. Zdradziłam tylko raz i boje się że nie będe umiała przestać, nie moge przestać o tym myśleć, kocham swojego męża ale tak samo pociąga mnie kochanek. Nie wiem co robić pomużcie.



#58 ~David~

~David~
  • Goście

Napisano 02 listopad 2010 - 13:28:18

NIestety,ale kobiety mają na polu zdrady o wiele większe możliwości chocby fizjologicznej natury.
Kiedyś byłem uzalezniony od seksu , potrafiłem też kochać i dążyłem do związku a jak mi się to udało to okazało się ,że "trafiła kosa na kamień"...
Okazało się ,że kobieta ,którą kocham ma równoczesnie i to od długiego już czasu romans w pracy z kolegą i tam każdą wolną chwilę wykorzystują na "miłe spędzenie czasu we dwoje". Doszło już do tego ,że robili to w trakcie mojej krótkiej nieobecności nawet jak przyszedłem Ją odwiedzić i im przerwałem tete a te,co potwierdzają szpiegowskie nagrania mojego dyktafonU,który został celowo w mojej teczce.To naprawdę jest BIG Surprise jak dziewczyna Cię całuje a za chwilkę słychać dudnienie z powody kilku ruchów posuwistych JEJ kolegi po moim wyjściu z biura.Czy ktoś przeżył większy szok...?
Żadne próby rozmów i prośby i grozby nie dają żadnych rezultatów....,bo nie mam dowodów i za cholerę się nie przyzna,choć ja już powiedziałem jasno ,że wiem o tym.Są tylko ,obietnice bo wszystkiego w żywe oczy się wypiera,choć złapałem ich w sytuacji,że gość wybiegł czerwony z biura,po czym wrócił i "zrobił swoje"zanim ja za jakieś 3-4 min wróciłem!!!
Pozdrawiam zawiedzione żony seksoholików.Dodam tylko,że rozumiem problem uzalezninia od seksu ,szczególnie jak zaniedba sprawę partner,ale tego sobie zarzucić nie dam kochając się przynajmniej raz dziennie!Ale kobieta przy tym jest jak fabryka przy manufakturze i kiepsko to wygląda,co Wy na to?







Witam,
Ja również,odkryłam niedawno jestem, że jestem żoną seksoholika.
Do momentu kiedy mąż nie przyznał się że zdradził mnie z 3 innymi kobietami, bagatelizowałam problem -jego masturbacji, internetowych znajomości z kobietami. Wmówił mi że to normalne, że on może spotykać się z koleżankami, których ja nie znam, że to normalne w małżeństwie, że nie mogę mu tego zabronić.

Czuję, że obdarł mnie z własnej kobiecości.To wszystko co jest opisane w artykule wyżej to jakby o mnie.
Mąż posiada typowe cechy dla tej choroby-wycofany w towarzystwie, nieśmiały, bardzo zamknięty w sobie. Często odmawiał współżycia, argumentując, że jest zmęczony, że musi rano wstawać do pracy. Winą w pewien sposób obarczył mnie-bo bierna w łóżku, bo nie chciałam próbować nowych rzeczy, bo to samo miejsce współżycia, te same pozycje, bo już przestała mu się podobać moja figura.
Bardzo wciągnął się w pornografię, onanizm.Nie sądziłam że pójdzie w real, że dojdzie do współżycia aż z kilkoma kobietami wielokrotnie.

Na dzień dzisiejszy chce dać mu szansę, podjął terapie, rozpoczęliśmy też terapie małżeńską.
Nie wiem czy się powiedzie, ale chcę spróbować.
Mam pragnienie, by nawiązać kontakt z innymi kobietami, które borykają się z takim problemem męża.
Bo jestem w tym wszystkim bardzo zagubiona, moje poczucie kobiecości, atrakcyjności jest bardzo mocno zachwiane przez tą sytuację.



#59 ~d~

~d~
  • Goście

Napisano 03 listopad 2010 - 19:18:18

jestem chyba seksoholiczką...oglądam filmy przynajmniej raz dziennie, mam męża i kochanka i nie potrafię myśleć o niczym jak o seksie...boję sie ze mąż sie dowie o moim problemie nie wiem gdzie szukać pomoc



#60 ~d~

~d~
  • Goście

Napisano 03 listopad 2010 - 19:22:22

jestem chyba seksoholiczką...oglądam filmy przynajmniej raz dziennie, mam męża i kochanka i nie potrafię myśleć o niczym jak o seksie...boję sie ze mąż sie dowie o moim problemie nie wiem gdzie szukać pomoc



Czy probowalas szczerze pomodlic sie?



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych