Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


757 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~~Ania~~

~~Ania~~
  • Goście

Napisano 17 listopad 2009 - 14:48:24

Witam.
Czytając Wasze wypowiedzi, zastanawiam się nad jednym. Czy kiedykolwiek robiłyście sobie badania na obecność wirusa HIV? Wasi mężowie, czy też narzeczeni pewnie zapominają o pewnych rzeczach na intymnych spotkaniach z przygodnymi kobietami (skoro nie pamiętają że mają żonę czy też narzeczoną). Tak naprawdę żyją z Wami dla swojej wygody. W razie gdyby nie udało się złapać okazję zawsze mogą skorzystać z wiecznie kochającej żony...
Słuchajcie to jest żałosne, a Wy im jeszcze chcecie pomóc. Niech najpierw sami podejmą jakąś decyzję. Zgłoszą się do seksuologa, psychologa albo po prostu odłączą Internet, wtedy widać że warto kogoś takiego wspierać. To samo jest z innymi uzależnieniami. Np żony alkoholików też chcą im pomóc i dlatego na uspokojenie kupują im piwo.
Pozbądźcie się niepotrzebnych nikomu śmieci i dajcie przykład swoim dzieciom. Chciałybyście żeby Wasze córki też miały takich partnerów? Podejrzewam, że nie. Przestańcie więc je uczyć tego, że facet nie musi nic od siebie dawać a kobiety (jako gorsza płeć) musi się wiecznie starać żeby w ogóle jakiegoś złowić (żula, narkomana czy też męską dziwkę, który hojnie rozdaje wszelkiego rodzaju bakterie i wirusy swoim najbliższym).
Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych świątecznych porządków.

Zmień lekarza.

#22 ~renik~

~renik~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2009 - 21:49:15

Zmień lekarza.



#23 ~~renik~~

~~renik~~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2009 - 22:01:28

ja wczoraj zerwalam z parterem....bo dowiedzialam sie ze mnie zdradzil.Dzisiaj dowiedzialam sie ze on w nocy wyrusza na łowy,wczesniej dzwoni do swoich znajomych i namawia je na nocne wypady,werbuje do domu ,stawia wodke po to zeby pozniej latwiej bylo mu namowic ja na seks,mieszkamy od siebie 500km,klamie,oszukuje,manipuluje,zebym tylkko nie dowiedziala sie ze mnie zdradza,wypiera sie ,przyjezdza do mnie ,a w ukryciu dzwoni do dziwki i umawia sie z nia,nie potrafi rozmawiac...objawy są podobne do objawów alkoholika...CZY TO WSZYSTKO CO NAPISALAM MOZNA NAZWAĆ SEKSOHOLIZMEM???

#24 ~Jolanta~

~Jolanta~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2009 - 22:15:11

Zmień lekarza.

No tu to w tych sprawach może pomóc Bóg

#25 ~Jolanta~

~Jolanta~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2009 - 22:20:15

ja wczoraj zerwalam z parterem....bo dowiedzialam sie ze mnie zdradzil.Dzisiaj dowiedzialam sie ze on w nocy wyrusza na łowy,wczesniej dzwoni do swoich znajomych i namawia je na nocne wypady,werbuje do domu ,stawia wodke po to zeby pozniej latwiej bylo mu namowic ja na seks,mieszkamy od siebie 500km,klamie,oszukuje,manipuluje,zebym tylkko nie dowiedziala sie ze mnie zdradza,wypiera sie ,przyjezdza do mnie ,a w ukryciu dzwoni do dziwki i umawia sie z nia,nie potrafi rozmawiac...objawy są podobne do objawów alkoholika...CZY TO WSZYSTKO CO NAPISALAM MOZNA NAZWAĆ SEKSOHOLIZMEM???

Chyba tak już z wolna można nazywać , bo jeśli by cię kochał pamiętałby o dzisiejszych zagrożeniach , o których nawet przedszkolak wie z telewizji na przykład z reklam.

#26 ~je2bny~

~je2bny~
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2009 - 18:12:29

Wczoraj zdradziłem dziewczynę. Rano zerwałem z nią, tłumacząc, że tak naprawdę jej nie kochałem, że pomyliłem miłość z porządaniem... Mam potężne wyrzuty sumienia. Mówicie o możliwości leczenia... Tylko gdzie? Jak? Alkoholicy mają AA, czy jest jakiś odpowiednik dla osób uzależnionych od seksu?

Oczywiście !!!
Kastracja wybawi Cię z tego kłopotu. :D

#27 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 14 grudzień 2009 - 15:17:37

Do wszystkich, którzy szukają pomocy:

Informacje o seksoholizmie i grupach wsparcia:

www.slaa.pl
http://seksoholicy.webpark.pl/

#28 ~piotr7777~

~piotr7777~
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2009 - 18:13:03

hej,wiem że chyba zaczynam chorować na seksoholizm,żona przestała ze mną uprawiać seks.kochamy się raz na 2tyg,dla mnie za mało a ja zaczynam po mału szukać wsparcia w internecie tzn. seks za pieniadzę.Jeszcze tego nie zrobilem ale jest już blisko,mam ładną zonę,bardzo zazdrosna,wie o moim problemie tylko nie mam wsparcia u niej,nie wiem czy w ogólee mnie kocha,nie ma czułosci po porodzie.

#29 ~Gość i już~

~Gość i już~
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2010 - 01:02:47

Heh, ja 4 dni temu rozstałam się z narzeczonym. Boli, no boli jak H**j, ale dowiedziałam się, że jeździ na dziwki, umawia się na sex z innymi... Pytam jak mógł mi coś takiego zrobić? Jak mógł kłamać w żywe oczy mówiąc że nigdy by mi nic takiego nie zrobił, no jak? W to nie mogę uwierzyć ;( I w to, ze wszytskie plany, slub, marzenia poszły sie za przeproszeniem je***bać :/ W ogóle jak po czymś takim komuś jeszcze zaufać? Jak dalej żyć? To, że jest sexoholikiem uświadomiło mi, gdy spytałąm czy jakbym mu wybaczyła to przestałby to robić. On na to, że nie. Ale nie umiał mi powiedziec dlaczego to robi, ani powiedizeć mi, zę meni nie kocha. W głębi serca dalej go kocham i nie wiem jak mam dalej żyć ;( Moje poukładane życie w jednej sekundzie się zawaliło. Jeszcze tydzień temu byłam szczęśliwą narzeczoną.... ale żyłam w kłamstwie. Dalej słyszę głos, ze powinnam przy nim zostać i mu pomóc, bo dla mnie związek to znaczy na dobre i na złe... ale czytając Wasze wypowiedzi widzę, że w ten sposób jeszcze bardziej się pogrąże... Ale i tak nei wiem co robić... Na razie wegetuje, bo zyciem tego nazwać nie moge ;(


To moja historia. Prawie słowo w słowo. Byliśmy ze sobą trochę krócej, nie oświadczył mi się. Ale poza tym... Ech :(
Dowiedziałam się (o zdradach, etc.) 31.12.2009, zerwałam od razu. On przysięga, że się zmieni. Ja nie umiem uwierzyć, zaufać.

Kocham go i cierpię :(

Chciałabym mu pomóc, bo go kocham, ale nie wiem, czy umiem, i nie wiem, czy jest sens. Z tego co przeczytałam, nic mu nie pomoże. A ja nie zniosę tego cierpienia.

#30 ~Kika10~

~Kika10~
  • Goście

Napisano 15 styczeń 2010 - 18:13:04

Witam,
Ja również,odkryłam niedawno jestem, że jestem żoną seksoholika.
Do momentu kiedy mąż nie przyznał się że zdradził mnie z 3 innymi kobietami, bagatelizowałam problem -jego masturbacji, internetowych znajomości z kobietami. Wmówił mi że to normalne, że on może spotykać się z koleżankami, których ja nie znam, że to normalne w małżeństwie, że nie mogę mu tego zabronić.

Czuję, że obdarł mnie z własnej kobiecości.To wszystko co jest opisane w artykule wyżej to jakby o mnie.
Mąż posiada typowe cechy dla tej choroby-wycofany w towarzystwie, nieśmiały, bardzo zamknięty w sobie. Często odmawiał współżycia, argumentując, że jest zmęczony, że musi rano wstawać do pracy. Winą w pewien sposób obarczył mnie-bo bierna w łóżku, bo nie chciałam próbować nowych rzeczy, bo to samo miejsce współżycia, te same pozycje, bo już przestała mu się podobać moja figura.
Bardzo wciągnął się w pornografię, onanizm.Nie sądziłam że pójdzie w real, że dojdzie do współżycia aż z kilkoma kobietami wielokrotnie.

Na dzień dzisiejszy chce dać mu szansę, podjął terapie, rozpoczęliśmy też terapie małżeńską.
Nie wiem czy się powiedzie, ale chcę spróbować.
Mam pragnienie, by nawiązać kontakt z innymi kobietami, które borykają się z takim problemem męża.
Bo jestem w tym wszystkim bardzo zagubiona, moje poczucie kobiecości, atrakcyjności jest bardzo mocno zachwiane przez tą sytuację.

#31 ~Anet~

~Anet~
  • Goście

Napisano 03 luty 2010 - 19:24:05

Witam,
Ja również,odkryłam niedawno jestem, że jestem żoną seksoholika.
Do momentu kiedy mąż nie przyznał się że zdradził mnie z 3 innymi kobietami, bagatelizowałam problem -jego masturbacji, internetowych znajomości z kobietami. Wmówił mi że to normalne, że on może spotykać się z koleżankami, których ja nie znam, że to normalne w małżeństwie, że nie mogę mu tego zabronić.

Czuję, że obdarł mnie z własnej kobiecości.To wszystko co jest opisane w artykule wyżej to jakby o mnie.
Mąż posiada typowe cechy dla tej choroby-wycofany w towarzystwie, nieśmiały, bardzo zamknięty w sobie. Często odmawiał współżycia, argumentując, że jest zmęczony, że musi rano wstawać do pracy. Winą w pewien sposób obarczył mnie-bo bierna w łóżku, bo nie chciałam próbować nowych rzeczy, bo to samo miejsce współżycia, te same pozycje, bo już przestała mu się podobać moja figura.
Bardzo wciągnął się w pornografię, onanizm.Nie sądziłam że pójdzie w real, że dojdzie do współżycia aż z kilkoma kobietami wielokrotnie.

Na dzień dzisiejszy chce dać mu szansę, podjął terapie, rozpoczęliśmy też terapie małżeńską.
Nie wiem czy się powiedzie, ale chcę spróbować.
Mam pragnienie, by nawiązać kontakt z innymi kobietami, które borykają się z takim problemem męża.
Bo jestem w tym wszystkim bardzo zagubiona, moje poczucie kobiecości, atrakcyjności jest bardzo mocno zachwiane przez tą sytuację.



#32 ~hania~

~hania~
  • Goście

Napisano 27 luty 2010 - 01:08:27

też jestem żoną seksoholika który ciągle zapewnia mnie że to koniec a ja ciągle natrafiam na kolejne kontakty i czaty nie wie jak żyć co z nim mam zrobć codziennie słyszę że mnie b,=. kocha111111

#33 ~astra~

~astra~
  • Goście

Napisano 22 marzec 2010 - 15:37:26

Jestesmy od 3 lat malzestwem. Pare dni temu poznalam ciemna strone mojego zwiazku a wlasciwie mojego meza. Poprzedzone bylo to kilkoma awanturami:smsy o tresci wrecz wulgarnej z obca kobieta,proby spotkan w saunie z kobietami, a co gorsza z parami. Nie wnikam w szczegoly.Bylam na spotkaniu ze specjalista w dziedzinie seksulogii - prof.Depko. On zmienil moj punkt widzenia. Od tamtego dnia moj maz nie jest osoba ktora mnie oszukiwala,klamala, do ktorej stracilam zaufanie...jest dla mnie osoba CHORA i w tych kategoriach go rozpatruje. Rozmawialismy dlugo, pytalam dlaczego. Odpowiadal ze z ciekawosci, ze nigdy nie doszlo do spotkan, nie przekroczyl bariery fizycznosci. Czy mu wierze? Nie wiem. Chce mu pomoc, chce pomoc nam, naszej rodzinie (1 dziecko, za 4 miesiace drugie). Nie wiem gdzie szukac pomocy. Nie chce trafic do przypadkowego psychologa ktory podejmie sie takiej terapii. Jesli ktos posiada podobne doswiadczenia prosze o kontakt lub odpowiedz na forum.

#34 ~Nelka~

~Nelka~
  • Goście

Napisano 06 kwiecień 2010 - 14:21:26

Witam,
Ja również,odkryłam niedawno jestem, że jestem żoną seksoholika.
Do momentu kiedy mąż nie przyznał się że zdradził mnie z 3 innymi kobietami, bagatelizowałam problem -jego masturbacji, internetowych znajomości z kobietami. Wmówił mi że to normalne, że on może spotykać się z koleżankami, których ja nie znam, że to normalne w małżeństwie, że nie mogę mu tego zabronić.

Czuję, że obdarł mnie z własnej kobiecości.To wszystko co jest opisane w artykule wyżej to jakby o mnie.
Mąż posiada typowe cechy dla tej choroby-wycofany w towarzystwie, nieśmiały, bardzo zamknięty w sobie. Często odmawiał współżycia, argumentując, że jest zmęczony, że musi rano wstawać do pracy. Winą w pewien sposób obarczył mnie-bo bierna w łóżku, bo nie chciałam próbować nowych rzeczy, bo to samo miejsce współżycia, te same pozycje, bo już przestała mu się podobać moja figura.
Bardzo wciągnął się w pornografię, onanizm.Nie sądziłam że pójdzie w real, że dojdzie do współżycia aż z kilkoma kobietami wielokrotnie.

Na dzień dzisiejszy chce dać mu szansę, podjął terapie, rozpoczęliśmy też terapie małżeńską.
Nie wiem czy się powiedzie, ale chcę spróbować.
Mam pragnienie, by nawiązać kontakt z innymi kobietami, które borykają się z takim problemem męża.
Bo jestem w tym wszystkim bardzo zagubiona, moje poczucie kobiecości, atrakcyjności jest bardzo mocno zachwiane przez tą sytuację.



#35 ~Nelka~

~Nelka~
  • Goście

Napisano 07 kwiecień 2010 - 10:28:24

Witam,
mam identyczny problem, internet, kobiety, koleżanki, wolność słowa i kontaktów, normalność rozmowy z koleżankami przez internet, wysyłanie im czółych sms-ów, a ja nie mam prawa mu tego zabraniać, ba zwracać mu uwagę, bo przecież on nic złego nie robi, to jest normalne. on rozładowywuje stres. jednak zamyka się we własnym świecie i nie dopuszcza nikogo nawet mnie. Chowa telefony, wycisza dzwonki by nie było słychać kto dzwoni i przysyłanych sms-ów, wygasza komputer, chowa strony, komputer zablokował kilkoma hasłami - istny kogel-mogiel

Mój mąż bardzo dba o mnie i rodzinę, jest osobą towarzyską, prawdą jest że nasze współżycie ostatnimi latami było sporadyczne, ponieważ był zapracowany a co za tym idzie zmęczony, a rano do pracy trzeba gnać, brałam to za pracocholizm i nawet sama sobie wytłumaczyłam że facet po 40 który dużo pracuje rzeczywiście może nie mieć ochoty na zbliżenia, pogodziłam się że o seksie mogę zapomnieć, mimo że rozpierał mnie temperament.od 2-ch lat mąż jest zagranicą razem podjeliśmy taką decyzję ufałam mu, ubiegły rok układało się między nami super pod każdym względem, dużo rozmawialiśmy, codzienne kilkukrotne telefony, skype moje kilkukrotne wyjazdy do niego z super seksem i zadowoleniem obu stron. i tu krach .... przełom roku i uśmiechy do otrzymywanych i wysyłanych sms-ów .... czerwone światełko i wszystko jasne. Rozmowy, rozmowy i obietnica że wszystko wykasuje i zlikwiduje kontakty wszędzie, widujemy się przynajmniej co dwa tygodnie bo taki postawiłam warunek, jednak robi to dalej i nie widzi nic w tym złego. gdy mówię że postępuje źle i jest chore dla małżeństwa, jeszcze mnie obarcza winą że się go czepiam i że jestem wścibska, bo to jego prywatność!
Co mam robić ?????? O terapii nawet nie chce słyszeć, twierdząc że nie jest uzależniony !!!!!!! Jak mam do niego trafić ?????????
Chcę ratować nasze małżeństwo, tylko jak ??? POMOCY
Jeżeli już poradziliście sobie lub jesteście w trakcie rozwiązania podobnego problemu napiszcie i doradzcie.

#36 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2010 - 20:23:51

Nie można nikomu radzić. Myślę, że Ty jesteś najważniejsza. Trudno jest kobiecie, gdy okaże się, że ten, o którym myślała jak o kimś z kim się zestarzeje, nagle przestaje zwracać na nią uwagę. Bo poczuł, że już mu niewiele zostało i trzeba wykorzystać resztę do maksimum. Na to zwyczajnie nie ma rady. I tak jak wspomniałam wyżej, teraz Ty się liczysz. Zadbaj o siebie, jest wiosna, kup fajne ciuszki, uśmiechaj się do siebie i innych. Poznaj ciekawych ludzi. Na razie boli, jeszcze jakiś czas będzie bolało. Ale to minie. Na prawdę to Ty jesteś najważniejsza. Uwierz w to!!!!! . Pozdrawiam.

#37 ~~malwina~~

~~malwina~~
  • Goście

Napisano 17 kwiecień 2010 - 23:16:52

mam na imie Ela i też mam poważny problem 24 lata w małżenstwie mój mąż jest seksoholikiem a ja już nie mam sił kiedyś wciaż pociągał go pornografia a odkąd jest dostęp do internetu wciąż chce ogladać i kochać się tylko przy pornografii i doszło już do tego że wciąż nawiązuje kontakty z kobietami na internecie na gg umawia się z nimi no i uprawia sex , gdzie szukać pomocy i czy warto ratowac taki związek on wciąż mnie zdradza a mówi że kocha ja jestem już wykonczona ostatnio nawiazał kontakt z kobietą zapoznaną w internecie i powiedział ze sie w niej zakochał ale kiedy słyszy że ja składam pozew o rozwód i że grunt wali mu się pod nogami to spowrotem wraca do mnie i m ówi że on tak naprawde mnie kocha i prosi żeby go przyjac co robić z takim facetem leczyć go ?



#38 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 kwiecień 2010 - 21:22:59

A ja jestem seksuholikem czy jak mu tam i wszystko wale. he he he. Jak sie stoczyc to z przyjemnościa.

#39 ~oszukiwana~

~oszukiwana~
  • Goście

Napisano 20 maj 2010 - 21:03:19

jak tak czytam te wszystkie wypowiedzi to jakbym widziała swój związek.... przeżywam to samo. jeszcze się nie rozwiodłam ale chyba to zrobię. Dzisiaj wyrzuciłam męża z domu. Mam dość kłamstw i ciągłego upokarzania.... Jesteśmy małżeństwem 7 lat. mamy dzieci: 3 latka i drugie trzymiesięczne. Od lat przyłapuję go na drobnych kłamstewkach, smsach, stonkach pornograficznych. Rok temu odkryłam poważny długotrwały romans.... z dużo młodszą ode mnie... poczułam się stara i zniknęła moja pewność siebie... ale przysięgał błagał, mówił że kocha tylko mnie, że nie chce stracić... płakał, klęczał .... dałam mu szansę... Kilka dni temu odkryłam że już wtedy nie wytrzymał nawet miesiąca ale czatował, umawiał się, flirtował.... z rozmów na necie wyczytalam że nie jednej zdrady się dopóścił i z niejedną się spotkał... trzy miesiące temu urodziła nam się córeczka a on tydzień temu był na "kawce" w domu u internetowej koleżanki u której jak pisał jej "szukał pocieszenia gdyż tkwi w nieszczęśliwym związku"....
bardzo boli to że innym pisze że jest w tym związku nieszczęśliwy a w domu wydaje się że jest w miarę OK.

Kobiet z czatu było mnóstwo................ spotkań kilka.......... wszytkim tłumaczył jaki jest ze mną nieszczęśliwy i prawił komplementy których ja od lat nie słyszałam......... tak się starałam .... miał wszystko.... a ja już mam dość podejżeń, ......... tak samo jak w wielu przypadkach: wyciszanie telefonu lub częste go wyłączanie, ukradkowe przełączanie programów telewizyjnych, pornografia w laptopie, nocne siedzenie w necie gdzy żona idzie spać, przemęczenie, wieczna senność i podkowy pod oczami, ... umawiał się "w tygodniu do 15:00" jak pisał - czyli w godzinach pracy.... a jak jechał do miasta to mówił że taaaaaaaaaaaaaaaaka kolejka w sklepie a potem taaaaaaaaaaaaaaaaaakie korki........ kobietom pisał że pojedzie do nich, albo pzyjedzie po nie jak chata wolna, jakby na siłę próbował to zrobić i to nie ważne czy młodsza czy stara czy szczupła czy też o pokaźnych kształtach!!!

Ja nie wierze że to się da wyleczyć!!!!!!!!! JUŻ raz mu dałam szansę ale on skruszył się tylko na miesiąc. A dzieci widzą nasze kłótnie i to że ja ciągle płaczę.... Szkoda mi go ale chciałabym zacząć normalnie żyć! kiedyś byłam silną i wesołą kobietą... teraz jestem wieczną pesymistką, podejżliwą, nieufną i zagubioną. Popadłam w kompleksy i straciłam pewność siebie. Njachętniej bym się gdzieś zaszyła a życie przestało mieć sens.....

#40 ~zagubiona~

~zagubiona~
  • Goście

Napisano 24 maj 2010 - 17:51:33

ja również kilka dni temu dowiedziałam się, że osoba, którą kocham i z którą miałam spędzić całe życie jest seksoholikiem. Myślałam, ze ten problem mnie nie dotyczy :-) Znalazłam przypadkiem telefon w szufladzie, był włączony, a tam jakiś nieprzeczytany sms, nie mogłam się powstrzymać żeby go nie przeczytać i przeczytałam i całe moje dotychczasowe życie prysnęło jak bańka mydlana. Zapytałam co to jest?? opowiedział mi wszystko...zdradzał mnie na czatach, przed kamerką, wysyłał swoje zdjęcia, i zrobił to czego obawiałam się najbardziej... zdradził mnie fizycznie, trzy razy, a przynajmniej tak mówi. Od tego dnia minęły tylko 4 dni, zamówiłam tuzin książek, przeczytałam wszystko co możliwe na temat seksoholizmu w internecie, byłam u psychoterapeuty. Oczywiście on obiecuje, że już nigdy tego nie zrobi, że cały czas go to niszczyło, że bał mi się powiedzieć bo odejde. Twierdzi, że nie mógł sobie sam z tym poradzić, że próbował, ale nie mógł. Dzisiaj poszedł na pierwsze spotkanie anonimowych seksoholików, zapisał się do terapeuty. Był nawet w kościele, pierwszy raz od 7 lat z własnej woli i powiedział, że dawno nie czuł się jak człowiek. Twierdzi, że zrobi wszystko, żeby skończyć to swoje ciemne drugie życie bez względu na to, co ja zrobi on się wyleczy. Życzę mu tego z całego serca, mam nadzieje że już nikogo więcej nie zrani. Nie wiem co mam zrobić dalej, czy mu wybaczyć...??Zresztą już wybaczyłam. Jestem jeszcze młoda, nie mamy dzieci, nie mamy jeszcze ślubu, mogę sobie ułożyć życie od nowa, ale naprawdę nie wiem, czy tego chcę bez niego. Marzę o tym żeby to wszystko odeszło jak zły sen i żebyśmy znowu byli szczęśliwi. Nie wiem co mam dalej robić, podobno wiele kobiet żyje z tym dalej. Ja drugi raz nie chcę tego przeżywać, a z tego co sie naczytałam tą chorobę (jeśli można to tak nazwać) leczy się 10 lat i że to ciągle wraca. Mam nadzieje, że podejmę słuszną decyzję i nie będę jej żałowała. Dlaczego człowiek rani tych których kocha, dlaczego człowiek kocha tych którzy go ranią ?? Bardzo mi przykro, że jest tyle kobiet, które czują to samo



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych