Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

posmiejmy sie


365 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~koń Jolki~

~koń Jolki~
  • Goście

Napisano 06 maj 2009 - 21:49:01

Przychodzi gośc do Słupskiego Urzędu Pracy i pyta:
- Czy jest jakaś praca?
- Oczywiście! Pensja 10 tys., samochód służbowy, komórka.
- Pani żartuje?
- Pan pierwszy zaczął...
:lol:

#2 ~tytus~

~tytus~
  • Goście

Napisano 06 maj 2009 - 21:53:53

Ksiądz do skiedza:
-wiesz, papiez ma znieść celibat!
Na to drugi:
-My tego pewnie i tak nie doczekamy, ale nasze dzieci doczekają!

#3 ~koniu~

~koniu~
  • Goście

Napisano 06 maj 2009 - 22:27:11

Mleczko to jest gość :D
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#4 ~mieszczka~

~mieszczka~
  • Goście

Napisano 06 maj 2009 - 23:06:44

List blondynki do syna

Drogi Janku, piszę do Ciebie tych
parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę.
Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł.
Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz.
Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie
potrafisz szybko czytać.
Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie,
że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu,
więc przeprowadziliśmy się trochę dalej.
Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy
się zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za
sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu
tego nie powieszę . Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym
tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni a
za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś wujek Piotr
powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo
kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i
włożyłam do kieszeni. Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw,
bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy
jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, twoja
siostra chce ją nazwać po mnie, ale to będzie dziwne – mówić na swoją córkę "mama". 
Gorzej jest z Twoim bratem, Markiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki.
Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas
wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z Gosią,
pozdrów ją ode mnie a jeśli nie, to jej nic nie mów.
Twoja mamusia Danusia.
PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych,
ale już zakleiłam kopertę.
--
Pozdrawiam

#5 ~jo-asia~

~jo-asia~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 09:16:42

http://www.joemonste...Test_trzezwosci :)

#6 ~koniu~

~koniu~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 09:27:28

http://henrik-foto.dzs.pl/

#7 ~koniu~

~koniu~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 09:34:49

Dołączona grafika

#8 ~wodnik24~

~wodnik24~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 10:49:15

Witam
Kiedy kobieta ma najwięcej piany między nogami ??
Kiedy krowę doi. :) :P

#9 ~koniu~

~koniu~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 13:07:28

W synagodze kontrola z urzedu skarbowego. Kontroler bardzo chce zagiąc rabina i pyta -a co robicie z niedopalonymi resztkami świec?-Wszystko skrzetnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłaja nam świece za darmo. -aha... po chwili namysłu...- a co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu? -wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo -aa... myśli myśli i w końcu - a co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu? -Wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłaja nam ch/u/ja na kontrole.

#10 ~jo-asia~

~jo-asia~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 13:49:30

:)

Załączone pliki



#11 ~Blondynka..?~

~Blondynka..?~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 13:53:06

W synagodze kontrola z urzedu skarbowego. Kontroler bardzo chce zagiąc rabina i pyta -a co robicie z niedopalonymi resztkami świec?-Wszystko skrzetnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłaja nam świece za darmo. -aha... po chwili namysłu...- a co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu? -wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo -aa... myśli myśli i w końcu - a co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu? -Wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłaja nam ch/u/ja na kontrole.

Katechetka dostała wiadomość,że jej siostra ma mieć wszczepiony stymulator serca i martwi się;''Jak ona teraz będzie chodzić z akumulatorem na plecach?''..po namyśle pociesza się;''szwagier jest elektrykiem to coś wymyśli''..

#12 ~koniu~

~koniu~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 15:11:28

Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#13 ~janek tomaszewski~

~janek tomaszewski~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 15:46:58

Poszedł mały Jasio do cyrku i tak się złożyło, że musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
– Jak masz na imię?
– Jasiu.
– A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
– Nie.
– A czy ty jesteś tułowiem krowy?
– Nie.
– A więc Jasiu, ty jesteś d*** wołowa! HAHAHA!!! (zaśmiał się szyderczo Klaun Szyderca).
Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
– Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.
– Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się śmiał.
– Jasiu, nie możesz się tak poddać. Musisz jutro jeszcze raz iść do cyrku!
Smutny Jasio poszedł do cyrku i pech chciał, że znów musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Po rozpoczęciu występu znów na arenę wyszedł Klaun Szyderca i widząc Jasia podszedł do niego i mówi:
– Widzę tutaj mojego przyjaciela Jasia! Proszę, powiedz mi, Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
– Nie.
– A czy ty jesteś tułowiem krowy?
– Nie.
– A więc Jasiu, ty jesteś d*** wołowa! HAHAHA!!! – znów zaśmiał się szyderczo Klaun Szyderca.
Wszyscy ludzie w cyrku zaczęli się śmiać, a Jasio, któremu zrobiło się bardzo przykro wrócił do domu i powiedział o wszystkim tacie. Jego tata na to:
– Jasiu, jutro jeszcze raz pójdziesz do cyrku!
– Ale tato, ja nie chcę! Tam jest Klaun szyderca, on znowu się będzie śmiał!
– Nie martw się, Jasiu, tym razem pójdzie z tobą Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty.
No i tak się stało. Następnego dnia poszli Jaś i Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ. Podchodzi do Jasia i pyta:
– Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
– Spier***aj.

#14 ~VOLVO-Rider-ka~

~VOLVO-Rider-ka~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 21:40:56

Na stole stoi szklanka odwrócona do góry dnem. Podchodzi blondynka i mówi do drugiej:
-Ty, patrz. Ta szklanka nie ma otworu.
Za chwilę druga podnosi szklankę i dorzuca:
-Ty. Dna też nie ma!!!

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h.
Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
- Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej:
- Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesza do 120 km/h.
Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
- Chcę dzieci!
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chcę dom i samochód!
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje były na moje nazwisko.
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja już mam wszystko co mnie potrzeba!
Mąż przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
- Poduszkę powietrzną!!!

Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód, jadący
z nadmierną prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: "w naturze"?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie...

- Ulubiony program Anety Krawczyk?
- Jeden z dziesięciu


- Chodził ktoś z Was po Tatrach?
- Zależy po ilu...

Jak się robi sałatkę z buraków?
Wrzuca się granat do BMW.

Użytkownik VOLVO-Rider-ka edytował ten post 07 maj 2009 - 21:45:34


#15 ~KONIU~

~KONIU~
  • Goście

Napisano 08 maj 2009 - 11:02:34

Małżeństwo było na wakacjach w Pakistanie. Chcieli znaleźć kilka pamiątek,
które mogliby ewentualnie wręczyć znajomym. Weszli do małego sklepiku z
sandałami. Tam w ukłonach przywitał ich mały, człowieczek i powiedział:
- Mam dla was specjalne sandały, które mogą was zainteresować. One mają
magiczną moc. Sprawiają, że będziesz tak dziki w lóżku, jak spragniony
wielbłąd na pustyni!
Żona od razu chciała je kupić, ale mąż zrobił od razu sceptyczą minę. Uważał
że nie potrzebuje takich sandałów, a poza tym nie wierzył w ich moc i uważał
że to jakaś sciema. Więc zapytał sklepikarza:
- Jak to możliwe, że sandały mogą mieć aż tak wielką moc?
- Po prostu je przymierz - odpowiedział sklepikarz.
Mąż oczywiście nie chciał ich przymierzać, ale w końcu uległ naleganiom
żony. Jak tylko wsunął stopy w sandały, od razu poczuł silne podniecenie. W
oczach pojawił mu się błysk pożądania i poczuł coś, czego nie czuł jeszcze
nigdy - wielką i brutalną potęgę sexu. W mgnieniu oka mąż złapał sklepikarza
za brodę, brutalnie zmusił go do skłonu, oparł o stolik, zerwał z niego
spodnie i zaczął sobie na nim totalnie używać. Na co sklepikarz zaczął
wrzeszczeć tak przeraźliwie, jak jeszcze nikt nigdy nie krzyczał:
- STÓJ! STÓJ! .... ZAŁOŻYŁEŚ LEWY NA PRAWY!

ps normalny dowcip,nie rozumiem dlaczego wczesniejszy post został wykasowany a jak juz to prosze napisac dlaczego,podejrzewam,że to małoletnia cassia dziewczynka z kompleksami

#16 ~trappa~

~trappa~
  • Goście

Napisano 08 maj 2009 - 11:10:42

Dwóch kosmitów wylądowało na ziemi. Ciemna noc pustkowie idą. Dochodzą do zamkniętej stacji benzynowej. Podchodzą do dystrybutora. Jeden z nich mówi:
- Dzień dobry my jesteśmy kosmici, przylecieliśmy tu w pokojowych zamiarach chcemy tylko porozmawiać.
Dystrybutor milczy. Tak trzy razy. W końcu jeden z nich nie wytrzymał i mówi:
- Chyba mu przywalę z lasera.
Na to drugi:
- Nie rób tego, to jakiś kozak. Więc jeszcze raz próbują a dystrybutor ciągle milczy. Więc ten jeden wyciąga laser, strzela, stacja wylatuje w powietrze. Wstają pół kilometra dalej otrzepując się z kurzu. Jeden drugiego pyta:
- Ty skąd wiedziałeś że to kozak? Jak byś się okręcił 2 razy dokoła swoim penisem a następnie wsadził go sobie w ucho też byłbyś kozak.

#17 ~VOLVO-Rider-ka~

~VOLVO-Rider-ka~
  • Goście

Napisano 08 maj 2009 - 13:30:04

Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A ch*j ich wie skąd oni się biorą...

#18 ~zorro~

~zorro~
  • Goście

Napisano 09 maj 2009 - 19:49:03

Dołączona grafika

#19 ~koniu~

~koniu~
  • Goście

Napisano 09 maj 2009 - 21:21:29

Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i obgryzają kosteczki.
Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego:
- Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co? Są takie małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy, tak? Dlaczego napadamy na nich od tyłu?
- Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując palce - lepiej smakują nie obesrane.
:lol:

#20 ~sikorowy~

~sikorowy~
  • Goście

Napisano 10 maj 2009 - 16:58:34

a ja jadac jakis czas temu kolo cafe merlin monroe zaobserwowalem brygade Panow ktorzy naprawiali droge (a moze kladli jakie rury??)
w kazdym badz razie wygladalo to mniej wiecej tak...
ps. foto znalezione w necie, ale sytuacja nad wyraz zblizona...

Załączone pliki


Użytkownik sikorowy edytował ten post 10 maj 2009 - 16:59:33




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych