Porwanie Madzi z Sosnowca
#1 ~Lizzy~
Napisano 01 luty 2012 - 11:25
#2 ~Lizzy~
Napisano 01 luty 2012 - 11:30
Cytat
Nie bierzcie wszystkiego doslownie co pisza w prasie, nie kazdy dziennikarz jest zetelny, zdarzaja sie tak zwane "pismaki".
Jeszcze niedawno przy sprawie Iwony w jednym z artykulow bylo napisane ze " poszukiwany jest swiadek Mezczyzna z SZALIKIEM".
Odnosnie Madzi, czytalam wczoraj jeden bardzo dobry artykul, znajde i wkleje, byly policjant przekazal w nim bardzo dobra wiedomosc mianowicie ze do prasy podawane sa specjalnie mylne komunikaty aby zmylic sprawce.
Te mylne komunikaty daja do myslenia - każdy juz chyba sie domyslil kogo i dlaczego chca zmylić....Chcą uśpić uwage i czekajatylko na jeden nieprzemyslany krok z ich strony...
Daja do myslenia ale znowy nie popadajmy w skrajnosci w skrajnosc. Napewna sa rowniez i takie inf przekazywane ktore sa wiarygodne .
Trzeba tylko dobrze sie wczytac
#3 ~Lizzy~
Napisano 01 luty 2012 - 11:33
Cytat
Witam,
Bardzo bym chciała jakoś pomóc, ale pisałam u mnie to jest tak, że albo coś czuję albo nie.
Na daną chwilę mam pewne przemyślenia ale nie mam pewności czy trafne. Postaram się intensywnie pomyśleć nad tą sprawą, może dostanę jakieś informacje.
Tu nie chodzi o chwilę czasu, bo jestem skłonna poświęcić tej sprawie znacznie więcej niż chwilę. W moim przypadku tu chodzi o to, żeby złapać jakiś punkt zaczepienia. Dla mnie takim punktem na którym mogę polegać są moje sny. Sny jednak nie przychodzą na pstryknięcie palca.
Co do kart tarota. Nie jestem specjalistką w układach tarota. Stawiam je czasami choć nie robię tego chętnie. Wyczytując coś czasami z kart kieruję się dodatkowo moją intuicją a ta jak do tej pory podpowiada mi w sprawie tego bezbronnego dziecka bardzo mało
Na daną chwilę mogę powiedzieć tyle, istotnych informacji na temat tego zaginięcia może dostarczyć 2-ch mężczyzn. Jeden z nich to młody mężczyzna, blondyn, natomiast drugi z nich to też blondyn ale w średnim wieku. Może on być ojcem tego pierwszego, lub sam jest ojcem, mężem. Ma rodzinę.
#4 ~Lizzy~
Napisano 01 luty 2012 - 11:36
Cytat
tak Kiara dokladnie o ten artykul mi chodzilo
#5 ~klaxa~
Napisano 01 luty 2012 - 13:22
#6 ~Manewr~
#7 ~Manewr~
#8 ~-MISIA~
Napisano 01 luty 2012 - 14:18
http://www.polskiera...d-dawna-sledzil
#9 ~-MISIA~
Napisano 01 luty 2012 - 14:18
Użytkownik -MISIA edytował ten post 01 luty 2012 - 14:18
#10 ~kretka~
Napisano 01 luty 2012 - 14:24
#11 ~klaxa~
Napisano 01 luty 2012 - 14:28
Użytkownik kretka dnia 01 luty 2012 - 14:24 napisał
Oglądałam.W sumie nic nowego (a to nowość
#12 ~Lizzy~
Napisano 01 luty 2012 - 14:35
Użytkownik klaxa dnia 01 luty 2012 - 14:28 napisał
Ech nie rozumiem takich ludzi, przeciez chodzi o zycie niewinnego i bezbronnego dziecka
#13 ~klaxa~
Napisano 01 luty 2012 - 14:47
#14 ~brzeźnianka~
Napisano 01 luty 2012 - 14:49
#15 ~Malinka1987~
Napisano 01 luty 2012 - 14:51
Użytkownik klaxa dnia 01 luty 2012 - 14:47 napisał
to tak jak w przypadku Iwony...Nikt nic nie wie...nikt nic nie słyszał
straszna tragedia oby Madzia sie odnalazła!
#16 ~klaxa~
#17 ~Malinka1987~
#18 ~Malinka1987~
#19 ~Malinka1987~
#20 ~ines~
Napisano 01 luty 2012 - 15:37
Mój odnośnik
Czy pomoc detektywa Krzysztofa Rutkowskiego pomaga sprawie? Ojciec Magdy mówił, że policja prosiła jego rodzinę, by ograniczyła do minimum kontakty z mediami, tymczasem w niedzielę detektyw zwołał konferencję prasową.
Jego udział nie ma żadnego znaczenia dla rozwiązania sprawy. Rutkowski robi to dla własnej reklamy. Pracowałem w wydziale do walki z terrorem kryminalnym od 1999 do 2007 r. i nie znam ani jednego przypadku, w którym zdołałby on wykryć sprawcę uprowadzenia. Trzeba przy tym odróżnić uprowadzenie od sytuacji, gdy np. po rozwodzie jedno z rodziców bez uzgodnienia zabiera gdzieś dziecko. Jedyny plus z obecności detektywa w śledztwie to lepsze samopoczucie rodziców – czują się bezpieczniej, pewniej. Mają poczucie wpływu na przebieg śledztwa.
Będąc w służbie napisałem koncepcję użycia negocjatorów policyjnych jako ważnego elementu taktyki wykrywania uprowadzeń i szantażu. To negocjator powinien być przy rodzicach, a nie prywatny detektyw. Wpływałby stabilizacyjnie na ludzi, którzy są w strasznym stanie, i jednocześnie mógłby dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o rodzinie. Niestety, moja koncepcja została zaniechana.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
użytkowników, gości, anonimowych


Zgłoś do usunięcia






