Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

porodówka w ustce


52 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Monika~

~Monika~
  • Goście

Napisano 12 wrzesień 2011 - 06:55:01

Wejdz na stronę rodzić po ludzku. Tam są wypowiedzi z różnych miesięcy. Ja osobiście po realacjach znajomych rezygnuję z ustki na rzecz miastka. Fakt faktem dalej i trzeba dojechać samemu ale wg opinii miastko a ustka to jak niebo a piekło. Sama mam termin na marzec i za nic w świecie do ustki nie pojadę

#42 ~alina~

~alina~
  • Goście

Napisano 20 wrzesień 2011 - 16:42:10

A ja jestem zadowolona z porodówki w Ustce.Rodziłam tam miesiąc temu swoje pierwsze dziecko i jeśli kiedykolwiek będę musiała znów wybierać to na pewno będzie to Ustka.Trafiłam na super położną (p.Bożena)która mimo mojej paniki bardzo mnie wspierała i radziła.Poród to nie jest miła sprawa dla każdej z nas,ale naprawdę wystarczy słuchać położnej i stosować się do tego co mówi.Poza tym naprawdę dobra opieka nad dzieckiem.Szczególne podziękowania dla p.Marioli,która bardzo mi pomogła w pierwszych chwilach z moim maleństwem.Dzięki niej mój strach i nieporadność odrazu poszły w zapomnienie.Każda kobieta ma wybór szpitala,ale nie sądzę,że wszędzie jest idealnie,zawsze znajdzie się coś lub ktoś komu nie będzie się podobać,ale po co tak oczerniać cały personel?

#43 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 wrzesień 2011 - 20:38:14

Wiesz Alino,odnoszę wrażenie,że inne Panie myślą,że w innych szpitalach ktos za nie urodzi,nie będzie bolało i wszystko bedzie happy.
Jestem tego samego zdana co Ty,współpraca z położną to połowa sukcesu.
Tobie i dzidziusiowi wiele dobroci życzę.

#44 ~mamma~

~mamma~
  • Goście

Napisano 30 wrzesień 2011 - 18:00:54

Wejdz na stronę rodzić po ludzku. Tam są wypowiedzi z różnych miesięcy. Ja osobiście po realacjach znajomych rezygnuję z ustki na rzecz miastka. Fakt faktem dalej i trzeba dojechać samemu ale wg opinii miastko a ustka to jak niebo a piekło. Sama mam termin na marzec i za nic w świecie do ustki nie pojadę



A ja jestem zadowolona z porodówki w Ustce.Rodziłam tam miesiąc temu swoje pierwsze dziecko i jeśli kiedykolwiek będę musiała znów wybierać to na pewno będzie to Ustka.Trafiłam na super położną (p.Bożena)która mimo mojej paniki bardzo mnie wspierała i radziła.Poród to nie jest miła sprawa dla każdej z nas,ale naprawdę wystarczy słuchać położnej i stosować się do tego co mówi.Poza tym naprawdę dobra opieka nad dzieckiem.Szczególne podziękowania dla p.Marioli,która bardzo mi pomogła w pierwszych chwilach z moim maleństwem.Dzięki niej mój strach i nieporadność odrazu poszły w zapomnienie.Każda kobieta ma wybór szpitala,ale nie sądzę,że wszędzie jest idealnie,zawsze znajdzie się coś lub ktoś komu nie będzie się podobać,ale po co tak oczerniać cały personel?

to dlaczego akurat o Ustce jest tyle fatalnych opinii?
nigdzie nie jest idealnie i nigdzie nikt za nas nie urodzi, jednak opinie pań rodzących w ustce i w innych miastach mówią same za siebie

#45 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 październik 2011 - 08:13:51

http://www.rp.pl/art...ych-kobiet.html

#46 ~Madre~

~Madre~
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 10:01:39

Witam,
Rodziłam w szpitalu w Ustce, wcześniej przebywałam kilka dni na patologii.
Do patologii nie mam żadnych zastrzeżeń. Nawet pobyt tam wspominam dobrze.
Podobnie poród. Poród prowadziła bardzo sympatyczna położna, bodajże pani Jolanta. Niestety nie pamiętam dobrze. W każdym razie dzięki Jej nastawieniu i poczuciu humoru praktycznie przez poród przeszliśmy (bo rodziłam z mężem) z uśmiechem na ustach (pomijając moment, gdy skurcze zaczęły być NAPRAWDĘ bolesne).

I mogłabym pobyt w usteckim szpitalu wspominać miło, gdyby nie „noworodki”. To jest miejsce, gdzie szpital choruje na schizofrenię. Z jednej strony grono lekarskie każe leżeć, by zaraz po obchodzie wparowała pielęgniarka i z japą od sufitu po podłogę oznajmić, cyt: „pani nie jest obłożnie chora, by cały czas leżeć, trzeba dzieckiem się zajmować!”. Dodam, że dziecko akurat spało po dwugodzinnym karmieniu. Podczas porodu miałam spory ubytek krwi i położne stanowczo odradzały mi wstawanie.

To jeden z tekstów tej pani, który wprawił mnie w taki stres, że pielęgniarka na kolejnej zmianie musiała mnie uspokajać. A pani na imię ma Jadwiga, nazwiska nie znam. Po 50, czarne włosy do ramion. I przestrzegam wszystkie młode mamy przed nią tutaj.

Jeżeli chodzi o położne, to spotkałam się ze sporą troską i uprzejmością.

Lekarze również w porządku

Z mojego punktu widzenia złą prasę szpitalowi robi właśnie % personelu o takim usposobieniu jak pani Jadwiga z noworodków. Bo kłamstwem byłoby napisać, że wszystkie pielęgniarki takie są, bo nie są. Na ten personel, z którym miałam styczność podczas łącznie 7 dni pobytu w szpitalu 3 osoby niestety w ten sposób zapamiętałam.

Ponieważ był to mój pierwszy poród, to dałam po sobie tak pojechać, ale przy następnym nawet nie zawaham się odpyszczyć, a jak zajdzie w moim odczuciu potrzeba, sięgnąć po inne środki.

#47 ~abc~

~abc~
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2012 - 20:25:10

witam. dwa razy rodzilam w ustce. z reka na sercu moge polecic pania doktor izabele wawrzyniak. jest ona bardzo mila i kompetentna osoba. prowadzila obie moje ciaze. niestety za pierwszym razem nie trafilam na nia na porodowce. za drugim razem kompletnie sie mna zajela. nawet jak po wszystkim mialam male komplikacje, to rowniez trzymala reke na pulsie i przeprowadzila odpowiedni zabieg.

#48 ~Bożena~

~Bożena~
  • Goście

Napisano 24 maj 2012 - 21:22:01

ja Ustki nikomu nie polecam, rodziłam w styczniu tego roku, położna była miła ale gdy pojawiły się komplikacje wezwała lekarza, który po kilku próbach pomocy mi wezwał kolejnego, ten drugi miły ale ten pierwszy to cham ( z grzeczności nie podam nazwiska), za wszelką cenę każą rodzić naturalnie (nie ważne, że dziecko prawie się udusiło) i gdyby nie położna, która na niego wrzasnęła aby decydował o cesarce (gdzie on nadal się zastanawiał),mojemu dziecku groziło uduszenie lub porażenie mózgowe, (dodam, ze to moje pierwsze dziecko)lekarz wrzeszczał, myślałam, że już po dziecku, na szczęście skończyło się dobrze (do cesarki uśpili mnie bo nie było już czasu na znieczulenie częściowe), tej położnej jestem wdzięczna, że tak zareagowała, za to tego chama nie zapomnę (przez niego czułam się jak patroszona świnia), a do tego opieka okropna, oddziałowa, suka, pielęgniary też, nie miałam pokarmu a te nie raczyły karmić mi dziecka, wrzeszczały, płakałam razem z dzieckiem, prosiłam o wypisanie mnie na własne żądanie ale dziecko miało żółtaczkę i o jeden dzień dłużej byłam, tam nie ma żadnej opieki, podłączona do kroplówki pół przytomna sama zajmujesz się dzieckiem, dopiero w dniu wypisu trafiłam na bardzo miłą pielęgniarkę, która małą mi dokarmiała i zaglądała do nas
na szczęście mam zdrową córeczkę, choć nie wiele brakowało a nie miałabym jej, jednak mojego porodu nie zapomnę nigdy (dodam tylko, że na pięć rodzących moich koleżanek tylko jedna z nas była zadowolona, a szkoła rodzenia w niczym nie pomaga), pozdrawiam

#49 ~slupszczanka~

~slupszczanka~
  • Goście

Napisano 25 maj 2012 - 21:47:45

zgadzam się z wiekszością opinii o tym szpitalu. rodziłam tam kilka lat temu, nie wspominam dobrze, poród z komplikacjami a winy probowano szukać wszedzie tylko nie w prowadzacych.
najgorsza uwazam jest patologia gdzie niestety tez trafiłam nieco pózniej. pielegniarki bardzo opryskilwe, od rana jakby z fochem ze krew musi pobrać czy leki podać. i od rana wrzask zeby torbę na gore szafy wrzucić---halo---pani pielegraniarko jesli kobieta lezy na tej obmierzłej patologii i lekarz zabrania jej sie ruszać za wyjatkiem toalety to zastanów sie dlaczego nie szarpie ciężkiej torby!!
jedzenie dla kobiet w połogu-ohyda. wiecznie stary chleb i smiedzaca parówa. ale to nie ich wina.
nie wazne ze rodzisz np 20 godzin--zaraz podają dziecko i hop siup nie ma gwiazd. przez ponad tydz czasu pobytu w szpitalu tylko 1 pielegrniarka zapytala jak sie goi krocze i zjarzała czy wszytsko ok. raz poprosiłam starsza pielegraniarkę o coś przeciwbólowego to sie wielce na mnie oburzyła (jakby sama za to płaciła,nie wiem) i tak mi sie w tylek wbiła igłą ze 5 dni bolało.
ogólnie--nie polecam.

#50 ~slupszczanka~

~slupszczanka~
  • Goście

Napisano 25 maj 2012 - 21:48:23

zgadzam się z wiekszością opinii o tym szpitalu. rodziłam tam kilka lat temu, nie wspominam dobrze, poród z komplikacjami a winy probowano szukać wszedzie tylko nie w prowadzacych.
najgorsza uwazam jest patologia gdzie niestety tez trafiłam nieco pózniej. pielegniarki bardzo opryskilwe, od rana jakby z fochem ze krew musi pobrać czy leki podać. i od rana wrzask zeby torbę na gore szafy wrzucić---halo---pani pielegraniarko jesli kobieta lezy na tej obmierzłej patologii i lekarz zabrania jej sie ruszać za wyjatkiem toalety to zastanów sie dlaczego nie szarpie ciężkiej torby!!
jedzenie dla kobiet w połogu-ohyda. wiecznie stary chleb i smiedzaca parówa. ale to nie ich wina.
nie wazne ze rodzisz np 20 godzin--zaraz podają dziecko i hop siup nie ma gwiazd. przez ponad tydz czasu pobytu w szpitalu tylko 1 pielegrniarka zapytala jak sie goi krocze i zjarzała czy wszytsko ok. raz poprosiłam starsza pielegraniarkę o coś przeciwbólowego to sie wielce na mnie oburzyła (jakby sama za to płaciła,nie wiem) i tak mi sie w tylek wbiła igłą ze 5 dni bolało.
ogólnie--nie polecam.

#51 ~Mala~

~Mala~
  • Goście

Napisano 10 październik 2012 - 21:50:25

Poprosze o opinie kobietek po cesarce, zastanawiam sie jaki szpital wybrac? Jak sie czulyscie, jak opieka nad maluszkiem i mama po zabiegu?

#52 ~Mala~

~Mala~
  • Goście

Napisano 10 październik 2012 - 21:51:18

Poprosze o opinie kobietek po cesarce, zastanawiam sie jaki szpital wybrac? Jak sie czulyscie, jak opieka nad maluszkiem i mama po zabiegu?

#53 ~ELA~

~ELA~
  • Goście

Napisano 18 lipiec 2013 - 06:59:05

DOBROĆ UCZYNIONA DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI, WRACA DO NAS Z PODWÓJNĄ SIŁĄ.

PODOBNO CZŁOWIEK JEST TYLE WART, ILE DOBREGO UCZYNI DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI. POKAŻ WIĘC CO TY JESTEŚ WART I NIE BĄDŹ OBOJĘTNY !!!

MÓJ KOLEGA W POLSCE OD URODZENIA CIERPI NA NIEULECZALNĄ I POSTĘPUJĄCĄ CHOROBĘ ZANIK MIĘŚNI. CHOROBY TEJ NIE MOŻNA WYLECZYĆ, ALE MOŻNA SPOWOLNIĆ JEJ ROZWÓJ. JEDNAK NA TO POTRZEBNE SĄ OGROMNE PIENIĄDZE, KTÓRYCH ROMEK PO PROSTU NIE MA. NIE BĄDŹ WIĘC OBOJĘTNY I POMÓŻ ROMKOWI WALCZYĆ Z TĄ OKRUTNĄ CHOROBĄ. W TEJ NIE RÓWNEJ WALCE, ON SAM NIE MA ŻADNYCH SZANS, ALE WŁAŚNIE DZIĘKI TOBIE, TE SZANSE MOGĄ SIĘ WYRÓWNAĆ. ROMEK MA SWOJĄ STRONĘ INTERNETOWĄ

www.romek.jasky.pl

I TAM ZNAJDZIESZ WSZYSTKIE SZCZEGÓŁY JAK MOŻESZ MU POMÓC. JA POMAGAM ROMKOWI NA ILE MOGĘ JUŻ OD KILKU LAT, ALE NIE JEST TO POMOC WYSTARCZAJĄCA, JEDNAK NIESTETY WIĘCEJ SAMA NIE MOGĘ NIC ZROBIĆ. A WIĘC, POMÓŻMY MU WSZYSCY RAZEM !!! IM WIĘCEJ NAS BĘDZIE, TYM BARDZIEJ TA POMOC BĘDZIE SKUTECZNA, A PRZECIEŻ TO JEST WŁAŚNIE NAJWAŻNIEJSZE I O TO CHODZI !!! JEŻELI WIĘC CHCESZ POMÓC ROMKOWI, TO NIE CZEKAJ. JUTRO MOŻE BYĆ JUŻ ZA PÓŹNO !!!

POMÓŻ ROMKOWI I ZAMIEŚĆ SWOJE ZDJĘCIE NA JEGO STRONIE INTERNETOWEJ, A CAŁY ŚWIAT ZOBACZY CO MASZ W SERCU !!! ZOBACZ ILE JUŻ OSÓB I FIRM POMOGŁO ROMKOWI. KLIKNIJ W TEN LINK LUB SKOPIUJ GO DO SWOJEJ PRZEGLĄDARKI

www.romek.jasky.pl/theme_1.php?sub=24836&page=27358





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych