Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Porodówka- Ustka, czy Lębork?

porodówka Ustka Lębork

107 odpowiedzi w tym temacie

#101 ~masakra~

~masakra~
  • Goście

Napisano 29 październik 2017 - 16:47:15

Lata mijają a pytanie zawarte w tytule ciągle aktualne i godne drugiego co do wielkości miasta na Pomorzu Środkowym.



#102 ~Klara~

~Klara~
  • Goście

Napisano 01 luty 2018 - 21:18:41

Nie życzę żadnej kobiecie aby trafiła na Doktora Kellasa. Byłam w listopadzie i bez mojej zgody zadecydował o wywołaniu porodu. Z dzieckiem było wszystko dobrze zapisy ktg i usg książkowe. Powiedział że jestem w 40 tygodniu i nie mam na co czekać. Mało tego nie raczył mi na obchodzie o swojej decyzji powiedzieć tylko przysłał pielęgniarkę żeby zrobiła wykucie na kropluwke z oksytocyną. A że to moja 1 ciąża to byłam tak wystraszona ze szkoda gadać. Tak lekarz nie postępuje. Powinnam podpisać zgodę na wywołanie porodu. To nie lekarz!!!! LEKARZ POWINIEN USPOKOIĆ PACIĘTKE A NIE TAK POSTĄPIĆ.

#103 ~Kkk~

~Kkk~
  • Goście

Napisano 23 marzec 2018 - 16:28:40

NAJGORSZA decyzja w moim życiu to wybranie tego szpitala! Mam traumę z którą musiałam sobie długi czas radzić! Rodziłam tam w 2014r., teraz jestem w drugiej ciąży i po tym co tam przeżyłam nie ma opcji na poród publiczny. Absolutnie NIE POLECAM tego szpitala(czy też aktualnie szpitala w Słupsku bo persony te same),a wręcz ODRADZAM, jeśli nie chcecie mieć przykrych uczuć związanych z wydarzeniem,które rzekomo powinno być najpiękniejsze w życiu kobiety! Przenieśli Ustkę do Słupska, ale nie będzie nic lepiej, skoro personel ten sam! Jechałam do szpitala z pozytywnym nastawieniem, spokojna i opanowana. Do szpitala przyjechałam z 1cm rozwarcia i po odejściu wód plodowych,oraz ze skurczami. Na izbie przyjęć usłyszałam od pani,że "jeszcze nie rodzę,nadaję się na patologie i musi mi wierzyć na słowo,że wody mi odeszły (!)". Chciałbym zaznaczyć,że był to mój pierwszy poród,chodziłam do szkoły rodzenia i bardzo zależało mi na porodzie rodzinnym! Więc,nie słuchajcie że będą Wam mówić że w są porody rodzinne! Z porodem rodzinnym NIE MA to nic wspólnego! Męża nie wpuścili przez większość porodu,po czym ciągle go wypraszali! Przez 12h porodu,męża wpuścili na ostatnie 3h,ale i tak wiecznie musiał opuszczać salę bo...ona bedzie teraz badać,bo teraz poda znieczulenie...bo teraz zrobią ktg...i tak większość porodu,byłam SAMA! Usłyszałam mnóstwo niestosownych uwag i pomimo że na codzień jestem osobą dość wygadaną,tak w tym momencie byłam tak zestresowana i przerażona,że z tego przerażenia po prostu zamilkłam! Usłyszałam m.inn.: "nie bedziemy tu cały dzień siedziały, nie panikuj!, zaraz wcale tego znieczulenia nie dostaniesz(pomimo ze robiono mi je w trakcie skurczu i ani nie krzyczałam,ani sie nie ruszałam,no i aż po 5h od mojego proszenia o nie!, dodatkowo anastezjolog wbijał się 3razy!) to jeszcze nic nie boli,dopiero będzie (bardzo pocieszające), jak to nie chcesz oksytocyny? I tak dostaniesz, bo ja tu nie będę do rana siedzieć! itp.! Mąż chodził ze mną do szkoły rodzenia,bylismy nastawieni pozytywnie i na wsparcie wzajemne,tymczasem nie dość że zabrano mi jedyną osobę która miała mnie wspierać,to na większość porodu zostawiono samą na sali bez nikogo,a pózniej usłyszałam stek nie dość,że nie wspierających słów to jeszcze bez empatii, nie miłych i obraźliwych! Po porodzie nie było lepiej,panie pielęgniarki jakby pracowały tam za karę!! Niemiłe i opryskliwe,jesli sie o coś poprosiło komentowały że można zrobic to samemu, nie pomagały nic! Przez cały mój pobyt trafiłam na jedną,miłą pielęgniarkę! Zgadzam sie w 100% z poprzedniczką,która napisała że pobyt w tym szpitalu jest męczący,wiecznie,po prostu wiecznie ktoś wchodzi, przeszkadza, budzi Ciebie i dziecko,nie ma 5min.spokoju,zdrowy by sie wykończył a co dopiero kobieta po porodzie i z małym dzieckiem! Przez 2dni leżałam w pościeli z wymiocinami, żadnej pani nie chciało się zmienić pościeli, bo porod zakończył się, z ich winy, szybką cesarką i ratowaniem życia mojego i dziecka. Na drugi dzień po porodzie przyszła pani,powiedziała tonem rozkazujacym "prosze rozebrać dziecko do kąpieli",gdy zaczelam to robić, najwyraźniej za wolno dla tej pani, popatrzyła i szybko sama się wtrąciła i zaczęła szybko ściągać body z mojego dziecka, po czym opłukała dziecko pod kranem jak "kurczaka" i rzuciła "szybko wysuszyć i ubrać dziecko,przyjdę sprawdzić"! Nie dość ze byłam przejęta,to jeszcze zestresowana bo Pani bedzie mnie sprawdzać,jak w szkole! Oczywiście nie przyszła...Po porodzie,poniewaz byłam w fatalnym stanie,zabrano dziecko na noc,jednak mieli przywieźć na karmienie,wbrew mojej woli dokarmiono dziecko w nocy! Na trzecią dobę lekarz dyżurny jak mnie zobaczył zapytał pielęgniarkę "wy nie widzicie w jakim stanie jest ta pacjentka? natychmiast transfuzja krwi!". Od jednego lekarza duzurnego usłyszałam, że mam nie zakładać majtek bo mam dużą ranę i musi oddychać, jak następnego dnia przyszedł inny i zobaczył z pielęgniarką, że mam tylko podkłady i długą piżamę, ale bez majtek, skomentowali "pan doktor przyszedł tu ranę oglądać, a nie krocze wąchać"! Nie wiedziałam co ze sobą zrobić po takich słowach, myślałam, że się zapadnę pod ziemie. Po powrocie do domu,jesli tylko ktoś mnie spytał i poród i pobyt w szpitalu reagowalam płaczem,prosze...nie decydujcie sie na ten szpital! Żałuje i do konca życia bede żałować, że nie przeczytałam prędzej takich opinii i nie zmieniłam decyzji o miejscu porodu!

#104 ~Daria~

~Daria~
  • Goście

Napisano 11 grudzień 2018 - 09:24:33

Rodziłam na porodówce w Słupsku we wrześniu. Sale piękne, czyściutko i wszystko zadbane. Jedyne co mi utkwiło w głowie to niestety personel. Rodziłam z mężem. To była nasze chwilę. Byłam przygotowana na maraton i rzeczywiście 10 godzin. Jednak położna! Ehhh trafiłam na zły humor położnej. Zachowywała się tragicznie podnosiła głos, była wściekła że przynieśliśmy plan porodu- mimo że powtarzałam że jestem świadoma zmian w trakcie bo każdy poród jest inny i różne rzeczy mogą się zdarzyć. Komentowała sarkastycznie każdy nasz ruch. Czułam się traktowana bardzo przedmiotów. W pewnym momencie popłakałam się ale nie z bólu tylko przez tą położną. Prosiłam żeby przestała, że nie przyszłam tu stawiać warunki i chce współpracować bo na to byłam nastawiona. Mąż był w szoku. Uważam że taka położna nie powinna odbierać porodów. Oczywiście historia w wielkim skrócie. Ale co przeżyliśmy to nasze. Nie mogę znaleźć imienia i nazwiska tej osoby, pamiętam że blondynka włosy do ramion, czterdzieści parę lat, przy sobie.

#105 ~Daria~

~Daria~
  • Goście

Napisano 11 grudzień 2018 - 09:24:47

Rodziłam na porodówce w Słupsku we wrześniu. Sale piękne, czyściutko i wszystko zadbane. Jedyne co mi utkwiło w głowie to niestety personel. Rodziłam z mężem. To była nasze chwilę. Byłam przygotowana na maraton i rzeczywiście 10 godzin. Jednak położna! Ehhh trafiłam na zły humor położnej. Zachowywała się tragicznie podnosiła głos, była wściekła że przynieśliśmy plan porodu- mimo że powtarzałam że jestem świadoma zmian w trakcie bo każdy poród jest inny i różne rzeczy mogą się zdarzyć. Komentowała sarkastycznie każdy nasz ruch. Czułam się traktowana bardzo przedmiotów. W pewnym momencie popłakałam się ale nie z bólu tylko przez tą położną. Prosiłam żeby przestała, że nie przyszłam tu stawiać warunki i chce współpracować bo na to byłam nastawiona. Mąż był w szoku. Uważam że taka położna nie powinna odbierać porodów. Oczywiście historia w wielkim skrócie. Ale co przeżyliśmy to nasze. Nie mogę znaleźć imienia i nazwiska tej osoby, pamiętam że blondynka włosy do ramion, czterdzieści parę lat, przy sobie.

#106 ~Dd~

~Dd~
  • Goście

Napisano 03 luty 2019 - 18:26:28

Rodziłam w lutym 2019. Trafiłam na przemiłe i profesjonalne położne, a miałam przyjemność poznać 2 zmiany. Learz młody ale sympatyczny, wydawałazienka się bardzo dokładny. Na oddziale noworodkowym pojedynczy pokój z łazienką na 2 pokoje. Opieka bez najmniejszych zarzutów. Panie bardzo często zaglądają, proponują pomoc. ZDECYDOWANIE POLECAM!!!

#107 ~Dd~

~Dd~
  • Goście

Napisano 03 luty 2019 - 18:27:47

Rodziłam w lutym 2019. Trafiłam na przemiłe i profesjonalne położne, a miałam przyjemność poznać 2 zmiany. Learz młody ale sympatyczny, wydawałazienka się bardzo dokładny. Na oddziale noworodkowym pojedynczy pokój z łazienką na 2 pokoje. Opieka bez najmniejszych zarzutów. Panie bardzo często zaglądają, proponują pomoc. ZDECYDOWANIE POLECAM!!!

Lębork

#108 ~Dd~

~Dd~
  • Goście

Napisano 03 luty 2019 - 18:28:17

Rodziłam w lutym 2019. Trafiłam na przemiłe i profesjonalne położne, a miałam przyjemność poznać 2 zmiany. Learz młody ale sympatyczny, wydawałazienka się bardzo dokładny. Na oddziale noworodkowym pojedynczy pokój z łazienką na 2 pokoje. Opieka bez najmniejszych zarzutów. Panie bardzo często zaglądają, proponują pomoc. ZDECYDOWANIE POLECAM!!!

Lębork



Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: porodówka, Ustka, Lębork

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych