Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Porodówka- Ustka, czy Lębork?

porodówka Ustka Lębork

107 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2013 - 13:36:34

Tak? Jakaś Ty mądra bo ja z pewnej miejscowości mam 120km do Sławna.Polecam Lębork.Personel się zmienia i też są pielęgniarki grzeczne i bezczelne zależy na kogo się trafi. :)

#42 Zoe

Zoe

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 233 postów

Napisano 10 czerwiec 2013 - 21:32:18

Guzik prawda! Po za tym ktoś z rejonów Słupska nie będzie jechał taki kawał do Sławna a w tym Sławnie rewelacji nie ma! Rodziłam w Lęborku i jest ok. Personel się zmienia i są też życzliwi ludzie ;)

 

no do Sławna kawał drogi, nie ma co....



#43 ~An~

~An~
  • Goście

Napisano 14 czerwiec 2013 - 15:35:18

     Jestem autorką tego tematu :) Pojechałam do Lęborka, ponieważ miałam dużo czasu i to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć !!! Personel wspaniały, opieka fantastyczna. Poród 17 h zakończony vacuum i kleszczami, - nie mogłam zająć się dzieckiem, ale opieka nad dzieckiem wspaniała! Nocne kontrole, pomoc w każdej sytuacji i przez 13 dni jakie leżałam tam w szpitalu po porodzie, a razem prawie 30 dni -nie trafiłam na żadą wredną pielęgniarkę czy położną. Opieka internisty, ponieważ glukoza skakała, sam ordynator do mnie często zaglądał :) Bez obaw rodziła bym tam jeszcze raz :)

 

PS. W każdym szpitalu jeżeli pacjent podchodzi roszczeniowo i pretensjonalnie, nie osiągnie nic, a jedynie sprawę pogorszy!



#44 ~Ania~

~Ania~
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2013 - 19:43:37

Czy w usteckiej porodówce położne pozwalają by to matka wybrała pozycję do rodzenia?

#45 zakładka

zakładka

    Okruszki serca zbieram rozsypane gdzieś na ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 22982 postów

Napisano 28 czerwiec 2013 - 14:39:59

Nie jestem mieszkanką Słupska, stąd nie chcę zakładać nowego wątku. Chciałabym jednak spytać, ile jest w Słupsku szpitali? Dość istotne pytanie dla mnie :)



#46 ~An~

~An~
  • Goście

Napisano 28 czerwiec 2013 - 15:50:20

w Słupsku jest jeden szpital....



#47 zakładka

zakładka

    Okruszki serca zbieram rozsypane gdzieś na ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 22982 postów

Napisano 01 lipiec 2013 - 10:32:39

oooo, dziękuję An za info :)



#48 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 29 lipiec 2013 - 09:05:48

Porodówka Lębork.

#49 ~Asia~

~Asia~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2013 - 10:40:07

Witam,

Rodziałam w Ustce w lipcu br. Muszę powiedzieć, że ja mam zupełnie inne odczucia. Byłam w szpitalu aż tydzień ze względu na chore serce mojego Synka.

Nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa na którąś z Pań położnych czy pielęgniarek, a będąc tyle w szpitalu miałam kontakt czyba ze wszystkimi zmianami personelu.

Panie chętnie służyły pomocą, radą i wsparciem w trudnych chwilach, także ja w 100% polecam porodówkę w Ustce!!!!

Wyszłam ze szpitala po tygodniu ze wszystkimi badaniami i skierowaniem do poradni kardilogicznej, lekarz z Gdańska był nawet wezwany do Ustki także wszyscy stanęli na wysokości zadania!!

Mam tylko pozytywne wspomnienia:)

 

 



#50 ~olka~

~olka~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2013 - 12:19:17

ustka=dramat i koszmar



#51 ~kk~

~kk~
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2013 - 15:05:15

A ja rowniez nie rozumiem całego tego złego nastawienia do ustki. Ja jestem 9 dni po porodzie. W sZpitalu spędziłam kilkanaście dni na patologii, kilkanaście godzin na porodowce i kilka dni na oddziale polozniczym.i jestem w totalnym szoku czytając jak tam źle i niedobrze. na patologii położne są cudowne. zadna nie olewa, tłumaczy, opowie. Lekarze naprawdę zainteresowani zdrowiem i samopoczuciem pacjentki i dziecka. Na porodowce polozne super. Polozna ktora miala akurat dyżur bardzo mi pomogła urodzić. Nie chodziłam do szkoły rodzenia a ona wszystko mi wytlumaczyla i brala że mna czynny udział w porodzie. RodIlam sama i nie musialam robić awantury, a pani dr bez żadnego problemu kazała podac mi zniecZulenie. Po porodzie też było bardzo dobrze. Opieką jest naprawdę super. Jedyny duuuuzy minus całego pobytu to dwie cuchnace papierosami położne. Na porodowce i neonantologii...

#52 ~xyz~

~xyz~
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2013 - 16:28:33

LĘBORK. W Ustce każdy z lekarzy wydaje inną decyzję - jak powiedziała jedna z pielęgniarek - każdy sobie szefem. Położne nagminnie mylą leki, a na sali poporodowej grasuje taka krótko obcięta stara raszpla, która oprócz tego, że jest chamowata, uważa jeszcze, że każda kobieta po porodzie powinna już w 100% wiedzieć, jak zajmować się noworodkiem.



#53 ~xyz~

~xyz~
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2013 - 16:31:23

sam poród OK, bez żadnych zarzutów - położne miłe i pomocne



#54 ~Asia~

~Asia~
  • Goście

Napisano 11 grudzień 2013 - 17:15:31

Co do tej Pani to chyba wiem, o której mowa- Pani w wieku około 50 lat. PPierwsze wrażenie faktycznie bardzo negatywne oraz sposób w jaki sie odzywa, ale ja byłam dla Niej miła i Ona równiez zmieniła swój stosunek do mnie. Miałam ja akurat przy porodzie i mnie zszywała.

Za wszystko podziekowałam i musze powiedzieć, że bo krótkiej rozmowei nie jest taka zła.

Myślę, że to kwestia tego jak Wy odnosicie się do tych Pań. Ja do wszystkich byłam nastwiona pozytywnie i One do mnie równieź.

LĘBORK. W Ustce każdy z lekarzy wydaje inną decyzję - jak powiedziała jedna z pielęgniarek - każdy sobie szefem. Położne nagminnie mylą leki, a na sali poporodowej grasuje taka krótko obcięta stara raszpla, która oprócz tego, że jest chamowata, uważa jeszcze, że każda kobieta po porodzie powinna już w 100% wiedzieć, jak zajmować się noworodkiem.

 



#55 ~Monika~

~Monika~
  • Goście

Napisano 19 grudzień 2013 - 11:57:20

Ja rodziłam w Ustce w marcu i jestem bardzo zadowolona. Opiekę po porodzie (cesarka) miałam rewelacyjną! Wcześniej leżałam parę dni na patologii i wszystkie babeczki tam są super :) Na położnictwie tylko jedna baba zalazła mi za skórę. Jeśli człowiek jest nastawiony pozytywnie, miły i grzeczny to taki jest dla niego personel. 



#56 ~kasia~

~kasia~
  • Goście

Napisano 22 grudzień 2013 - 13:30:00

Rodzilam w ustce w zeszlym roku i mam ambiwalentne uczucia. Na szczescie porod odbyl sie silami natury i wspominam go bardzo dobrze. Podczas mojego pobytu na porodowce polozne sie zmienily, ta pierwsza to tragedia, badala tak, ze bolalo, zero kontaktu z nia, nie byla niemila, ale taka obojetna. Dobrze, ze byl ze mna maz. W trakcie wchodzily tez jakies inne, ja zwijalam sie na minutowych skurczach, a jedna z tekstem " ona w ogole nie ma skurczy, co to za skurcze". Zazadalam znieczulenia, gaz to dla mnie jakas sciema, dostalam zewnatrzoponowe, ktore dzialalo rowna godzine! Anastezjolog hyl niemily, niech sam sprobuje zrobic koci grzbiet na siedzaco z wielkim brzuchem i na skurczu... Przy samym parciu nie nameczylam sie, nie umialam przec, wiec mila polozna pokazala mi pozycje ulatwiajaca zejscie glowki i maly wyszedl na dwoch skurczach, ale przedtem jakas franca nacisnela mi cala soba na brzuch, metoda co najmniej przedwojenna. Opieka po porodzie rozna, bylam z malym 9 dni w szpitalu, jedne panie wspaniale, pomagaly przystawiac do piersi, inne france. W szkole rodzenia powiedzielu mi, ze podklady poporodowe zapewnia szpital, ale zeby miec ze soba paczke, jakby polozne nie zdazyly doniesc. Na drugi dzien po porodzie uslyszalam od jednej, ze limit juz wyczerpalam! Parodia. I najlepsze byly teksty, ze rzeczy nie moga stac na parapecie, a szafeczka malutka. Zeby nie bylo, staly tam pieluchy, chusteczki itp. Aha, i o 6 rano jedna do mnie, czemu ja jeszcze leze, nie wstaje, a ja cala noc siedzialam z dzieckiem na piersi. Tak nie powinno byc.

#57 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 luty 2014 - 23:43:50

Polecam Ustke.Spędziłam tam ponad 6 tygdni,kilka razy patologia,5 tygodni położniczy.Ja i mój wczesniaczek byliśmy pod bardzo dobrą opieką.Draznią mnie krzywdzące opinie o tych serdecznych położnych i pielęgniarkach.One naprawde się starają.



#58 ~Mamuska~

~Mamuska~
  • Goście

Napisano 26 marzec 2014 - 00:14:36

Ustke odwiedziłam trzy razy pierwszy raz w 2003 roku szczerze koszmar była to ciążą bliźniacza dwudziesty tydzień poroninie straciłam dwoje dzieci jednocześnie opieka koszmar zero pomocy zero jakiegokolwiek zainteresowania jedyne na czym im zależało to czy zabiore dzieci i pochowam czy zostają i szpital zajmie sie pochówkiem druga ciążą szczęśliwie donoszona poród też w ustce to był 2005 rok opieka dobra bałam sie jak zapewne każda z nas ale nastawilam sie pozytywnie pomimo wcześniejszych przeżyć byłam szczęśliwa ze mogę urodzić i naprawdę było mi obojętne gdzie moze i w stodole jak to pisza niektóre z was ale oby było zdrowe i żywe po trzech godzinach już był syn piękny malutki mój kochany synuś trzeci poród 2013 rok i oczywiście ustka opieka znakomita położona przy porodzie cudowna ,ruda;) ale cudowna i pomimo to ze trzeci raz rodzilam też sie bałam tego bólu obok rodziła pierworodka młodziutka krzyczała płakała nie słyszałam żeby ktokolwiek na nią krzyknął obraził ją wrecz przeciwnie polozne instruowaly co ma robic choc napewno nie bylo jej latwo ale po chwili usłyszałam krzyk jej malenstwa piękny pierwszy krzyk leżąc na łóżku prosiłam żeby moje malenistwo też tak krzyczało pełna piersią i stało sie po całych 17 minutach urodziłam cudowną corcie przy pomocy cudownej położonej z ustki właśnie leżałam trzy doby w drugiej dobie zaczął sie nawal pokarmu w piersiach poprosiłam o pomoc i zaraz przysłano do mnie pielęgniarkę ktora pracuje w poradni laktacyjnej wytłumaczyła wszystko zostawiła numer telefonu kazała dzwonić o każdej porze dnia i nocy nie spotkałam się z jakąkolwiek antypatią wobec mojej osoby na żadnej ze zmian pielęgniarek także dziewczyny ustka była jaka była ale zmiany jakie zaszły są kolosalne wiem z własnego doświadczenia najważniejsze pozytywne nastawienie i chęć współpracy bo to one czyli położne wiedzą co robić a my możemy im tylko pomoc aby one pomogły nam:)

#59 ~Mamuska~

~Mamuska~
  • Goście

Napisano 26 marzec 2014 - 00:17:12

Ustke odwiedziłam trzy razy pierwszy raz w 2003 roku szczerze koszmar była to ciążą bliźniacza dwudziesty tydzień poroninie straciłam dwoje dzieci jednocześnie opieka koszmar zero pomocy zero jakiegokolwiek zainteresowania jedyne na czym im zależało to czy zabiore dzieci i pochowam czy zostają i szpital zajmie sie pochówkiem druga ciążą szczęśliwie donoszona poród też w ustce to był 2005 rok opieka dobra bałam sie jak zapewne każda z nas ale nastawilam sie pozytywnie pomimo wcześniejszych przeżyć byłam szczęśliwa ze mogę urodzić i naprawdę było mi obojętne gdzie moze i w stodole jak to pisza niektóre z was ale oby było zdrowe i żywe po trzech godzinach już był syn piękny malutki mój kochany synuś trzeci poród 2013 rok i oczywiście ustka opieka znakomita położona przy porodzie cudowna ,ruda;) ale cudowna i pomimo to ze trzeci raz rodzilam też sie bałam tego bólu obok rodziła pierworodka młodziutka krzyczała płakała nie słyszałam żeby ktokolwiek na nią krzyknął obraził ją wrecz przeciwnie polozne instruowaly co ma robic choc napewno nie bylo jej latwo ale po chwili usłyszałam krzyk jej malenstwa piękny pierwszy krzyk leżąc na łóżku prosiłam żeby moje malenistwo też tak krzyczało pełna piersią i stało sie po całych 17 minutach urodziłam cudowną corcie przy pomocy cudownej położonej z ustki właśnie leżałam trzy doby w drugiej dobie zaczął sie nawal pokarmu w piersiach poprosiłam o pomoc i zaraz przysłano do mnie pielęgniarkę ktora pracuje w poradni laktacyjnej wytłumaczyła wszystko zostawiła numer telefonu kazała dzwonić o każdej porze dnia i nocy nie spotkałam się z jakąkolwiek antypatią wobec mojej osoby na żadnej ze zmian pielęgniarek także dziewczyny ustka była jaka była ale zmiany jakie zaszły są kolosalne wiem z własnego doświadczenia najważniejsze pozytywne nastawienie i chęć współpracy bo to one czyli położne wiedzą co robić a my możemy im tylko pomoc aby one pomogły nam:)

#60 ~3mama~

~3mama~
  • Goście

Napisano 04 kwiecień 2014 - 07:11:41

Rodziłam w Słupsku. Rodziłam w Ustce. Wszędzie dobrze kiedy dziecku się pomaga w przyjściu na świat. Źle się nie wypowiem na temat zachowań położnych. Miałam i dobre i bardzo przykre doświadczenia. Było minęło ale co do rodzenia po ludzku i posiadaniu prawdziwej opinii o zdrowiu dziecka tu bym polemizowała. Niestety nikt nigdy nie da nikomu gwarancji, że wszystko będzie ok. Nie jestem hrabiną ani wielką panią ale uważam, że szacunek należy się każdemu. Myślałabym tak też wtedy gdybym pochodziła z Krakowa albo innego miasta.





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: porodówka, Ustka, Lębork

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych