Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

poród w Lęborku


146 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~kamila~

~kamila~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2008 - 15:32:07

Witam

Obecnie jestem w 26 tygodniu ciąży i zastanawiam się nad porodem w Lęborku. Chociaż bliżej mam do Ustki, to jednak z tamtejszego szpitala mam nie miłe wspomnienia. Czy ktoś mógłby mi napisac jak wygląda sytuacja w Lęborku?

#22 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2008 - 19:00:57

Witam

Obecnie jestem w 26 tygodniu ciąży i zastanawiam się nad porodem w Lęborku. Chociaż bliżej mam do Ustki, to jednak z tamtejszego szpitala mam nie miłe wspomnienia. Czy ktoś mógłby mi napisac jak wygląda sytuacja w Lęborku?


Tez musisz sama urodzic.Przepraszam,ale czego Panie oczekujecie?Juz czytalam wpis,,czy bedzie sala dla meza,, czym wroci moj maz.Bez przesady.W Ustce lezalam na ginekologii.Warunki dobre,personel sympatyczny i naprawde zapracowany,ale oddany pacjentowi.Nie mam nigdy nie wiadomo jakich oczekiwan,godzac sie z sytuacja,ze to jest szpital,nie jestem sama.Bardzo natomiast dbam o to,zeby mnie nikt nie obrazal,ale w szpitalu mnie sie to nie zdarzylo nigdy,poza rowniez.

Naprawde wiecej optymizmu.Rozumiem obawy przed porodem,szczegolnie nastepnym,bo przy pierwszym nie wiemy duzo,ale tylko wspolpraca z polozna i idzie jak po masle.Pozdrawiam i przepraszam,za troche zlosliwosci,ale takie jet moje zdanie.

#23 ~~zuza~~

~~zuza~~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2008 - 19:28:03

Witam drogie Panie;-) Ale Was poniosło:D hehe Ja rodziłam w lęborku 2 lata temu. teraz czekam na kolejny poród drugiego już dziecka. Ogólnie nie wspominam go aż tak drastycznie, mimo iż pechowo trafiłam na położną (najgorszą bo niemiłą ale za to znającą się na rzeczy). Normalnym jest, że jeśli nie towarzyszy ci mąż to rodzić będziesz sama;-) Położna tylko zagląda do Cebie czasami a lekarz przychodzi w razie komplikacji przy porodzie lub gdy pacjentka rząda jego obecności ale to i tak nic nie da, bo w niczym ci nie pomoze. Opieka poporodowa jest naprawdę super! Położne bardzo miłe i pomocne. Oczywiście zdażają się też nadąsane zołzy ale to chyba wszędzie!;-) Lekarze też naprawdę mili, a w szczególności dr Pajuro i dr Sieg. Właśnie zbliża się mój termin porodu i też mam pewne obawy, bo także słyszałam o bakteriach przenoszonych na noworodków a między innymi o gronkowcu. Nie wiem i staram sie nie wnikać z czyjej winy lecz wiem, że takie sytuacje napewno miały miejsce niecały miesiąc temu;-) Także sama sie obawiam ale raczej jestem dobrej mysli;-) Pozdrawiam wszystkie Panie i jaknajbardziej zachęcam do porodu w Lęborku!

Ja też rodziłam w Lęborku, 7 i 2 lata temu i jestem bardzo zadowolona z opieki. Nie wierzę w brud na oddziale zarówno na trakcie porodowym jak i położnyczym. W pokojach są 2 łóżka łazienka do dyspozycji 1 na 2 pokoje.Panie salowe łazienki sprzątały 2 razy dziennie a poza tym czystość zależy od nas samych bo jeśli któraś z pań nie potrafi spuścić po sobie wody w toalecie lub też nie potrafi opłukać kabiny prysznicowej to niech zatrudni sobie prywatną sprzątaczkę. Co do lekarzy i pielęgniarek to są wporządku, lekarz przychodzi przy komplikacjach no i przyjmuje na oddział pielęgniarki są miłe aczkolwiek zdarzaja się że krzykną jeśli rodząca panikuje( nie współpracuje). O zakażeniach słyszałam ale to zależy od samych rodzących i od tego jak była prowadzona ich ciąża ( ja np w ostatnich 2 tygodniach ciąży miałam robione bakteriologiczne badania i wiedziałam że zarówno dziecko jak i wody płodowe są czyste.)Trzy miesiące temu rodziły moje kuzynki i ze szpitala wyszły jedna w 3-ciej dobie druga trochę później bo miała cesarkę. Obie nie narzekały i zarówno one jak i dzieci były zdrowe. Najważniejsze to nie panikować bo niektóre panie nasłuchają się legend od innych kobiet lub też naoglądają sie filmów i zanim jeszcze wejdą na oddział to wrzeszczą.

#24 ~iga~

~iga~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2008 - 19:40:30

Ja urodziłam dwójkę dzieci w Lęborku i nie narzekam. Położna ok, pielęgniarki też. Co do lekarza, bo któraś z pań pisała, że nie było go...no cóż lekarza są przy samym porodzie i to przede wszystkim przy pierwiastce. Ilu lekarzy musiałoby być, gdyby każdy chciał po kilka godzin przy każdej rodzącej czuwać, od tego są położne. Ale muszę dodać, że dwóch wspaniałych lekarzy położników z Lębork już nie pracuje w kraju, wyjechali. Szpital w Lęborku zdobywa wyróżnienia i nie chce mi się wierzyć, żeby po ścianach biegały karaluchy, a położne były niemiłe....

Masz rację nie ma co narzekać na Lębork. Jeśli kobiety chcą narzekać to tylko na własną głupotę, bo np przewija taka maluszka na swoim łóżku gdzie na prześcieradle roi się od bakterii z odchodów poporodowych i już zakażenie gotowe,Trzeba przestrzegać higieny własnej z zwłaszcza zbliżając się do malucha. Widziałam takie kobiety umęczone porodem, spocone i nawet nie chciały się obmyć , odświeżyć bo je wszystko bolało a gdzie tu pielęgnacja krocza, zgroza. Każdą boli, ale to nie jest ważne bo radość z narodzin maluszka zwycięża ból, trzeba trochę myśleć a nie użalać się nad sobą i jeszcze raz higiena, higiena, higiena!!

#25 ~zbulwersowana~

~zbulwersowana~
  • Goście

Napisano 19 grudzień 2008 - 14:35:25

Zaraza w Lęborku na porodówce rzeczywiście jest i dziwie się że nikt się tym poważnie nie zajmie!Pacjentki boją się o tym mówić,a z jednej z wypowiedzi wynika że napisała ją pracownica szpitala,która widocznie dostaje za niską pensje skoro odsyła do prywatnej kliniki.A jeżeli nie wie to właśnie my pacjentki za opiekę w szpitalach płacimy w co miesięcznych składkach.Kobiety nie rodźcie tam jeżeli nie chcecie aby Wasze maleństwa cierpiały.

#26 ~smutna~

~smutna~
  • Goście

Napisano 05 luty 2009 - 21:25:27

kochane Panie ja nie rodziłam w szpitalu ponieważ poroniłam swoją ciąże ale leżałam na ginekologii i opiekowali się mną ci sami ginekolodzy. Leżłam trzykrotnie przeszłam dwa zabiegi i chcę Wam powiedzieć że dziękuje Bogu ze tafiłam właśnie do Lęborka. Nie oczekiwałam cudu, żaden z lekarzy nie jest Panem Bogiem ani naturą, ale wiem że robią co w ich mocy. Bzdurą jest ze jest brudno czy są karaluchy!!!! Jest czysto a personel jest wspaniały. Jestem przerażona tym co czytam na tym forum. Kto to pisze i na jakiej podstawie a przede wszystkim po co? By straszyć i siać plotkę? Ja leżałam w grudniu 2008, w tym czasie też rodziła moja kolezanka, która ma zdrową , śliczną córeczke. Podsumowując drogie panie jesli mozecie tafić w dobre ręce to właśnie w Lęborku. Obserwowałam jak lekarze tam cięzko pracują, często bez chwili przerwy, zawsze są mili i starają się pomóc, zawsze można liczyć na pielęgniarki i salowe. Cudowni ciepli ludzie. Wdzięczna jestem wszystkim za troskliwą opiekę. Dziękuje im dobroć, wyrozumiałość, opiekę i zyczę wszystkim ciezarnym szczęśliwego rozwiązania.

#27 ~Małgorzata~

~Małgorzata~
  • Goście

Napisano 07 luty 2009 - 19:01:02

Ja 28.czerwca 2008 roku w lęborskim szpitalu urodziłam synka. NIe byłoby w tym może nic dziwnego gdyby nie to, ze mieszkam nieopodal Szczecina... Na temat tego szpitala słyszałam wiele pozytywów i tam własnie zdecydowałam się rodzić. i nie żałuję a wręcz polecam ten szpital wszystkim przyszłym mamom. Takiej opieki lekarskiej - brawo dr. Pajuro!, położniczej zarówno w trakcie porodu jak i po życzę każdemu. Położne pomagają. I porównując doświadczenia moich koleżanek które rodziły w innych szpitalach jestem pod wrażeniem lęborskiej porodówki. Tam nauczono mnie karmić dziecko piersią, pokazano jak nalezy się zajmować maleństwem tak, by mnie było lżej a dziecku przyjemnie. Wiadomo nikt za Ciebie nie urodzi i z bólem czy w trakcie czy po porodzie liczyć się trzeba. Ale nie to jest przecież miernikiem jakości szpitala. Wszelkie brednie na temat KARALUCHÓW czy smrodu z łazienek proszę czytać przez palce. Komuś się chyba nudzi i wymyśla bzdury. Pozdrawiam personel. Z czystym sumieniem zachęcam do porodów w Lęborku!



#28 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 luty 2009 - 10:21:58

Dodam negatywna opinie naszej porodówce. Rodzołam 18 miesiecy temu. Dziecko zakażone paciorkowcem 70%, niedotlenienie, sinica bo było owiniete pepowina a kazali rodzić na siłę i po 13,5 godz zrobili cc i nie raczyli mi powiedziec aki jest stan dziecka tylko usłyszałam "to nie nasza działka proszę pytac na noworodkach" Po ściągnięciu szwów rana zaczeła ropiec bo położna zapomniała mi jej zdezynfekować mimo upomnien. Poród i pobyt w Leborskim szpitalu katastrofa. Mnie oskarzono o to że ja przywlokłam tego paciorkowca a ja w dniu kiedy rozpoczał sie poród miałam aktualnie badanie - żadnych bakterii.
Znajoma rodziła 5 miesiecy temu dziecko miało paciorkowca i gronkowca złocistego!!!!!!!!!!! LIPA.
Drugiego dziecka nie urodzę w Leborku

#29 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 luty 2009 - 12:46:05

Ja 28.czerwca 2008 roku w lęborskim szpitalu urodziłam synka. NIe byłoby w tym może nic dziwnego gdyby nie to, ze mieszkam nieopodal Szczecina... Na temat tego szpitala słyszałam wiele pozytywów i tam własnie zdecydowałam się rodzić. i nie żałuję a wręcz polecam ten szpital wszystkim przyszłym mamom. Takiej opieki lekarskiej - brawo dr. Pajuro!, położniczej zarówno w trakcie porodu jak i po życzę każdemu. Położne pomagają. I porównując doświadczenia moich koleżanek które rodziły w innych szpitalach jestem pod wrażeniem lęborskiej porodówki. Tam nauczono mnie karmić dziecko piersią, pokazano jak nalezy się zajmować maleństwem tak, by mnie było lżej a dziecku przyjemnie. Wiadomo nikt za Ciebie nie urodzi i z bólem czy w trakcie czy po porodzie liczyć się trzeba. Ale nie to jest przecież miernikiem jakości szpitala. Wszelkie brednie na temat KARALUCHÓW czy smrodu z łazienek proszę czytać przez palce. Komuś się chyba nudzi i wymyśla bzdury. Pozdrawiam personel. Z czystym sumieniem zachęcam do porodów w Lęborku!

Bo byłas po znajomości i tyle, jak masz wszystko załatwione to możesz rodzić, normalnie nie polecam, rodziłam komfortowo bo miałam pozałatwiane, jesteś nieuczciwa, z marszu nikomu nie radzę tam iść. Piszę uczciwie bo mi szkoda, jak się trafi na fajną położną i lekarza to ok, ale jak nie, to współczuję.

#30 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 luty 2009 - 13:23:37

Bo byłas po znajomości i tyle, jak masz wszystko załatwione to możesz rodzić, normalnie nie polecam, rodziłam komfortowo bo miałam pozałatwiane, jesteś nieuczciwa, z marszu nikomu nie radzę tam iść. Piszę uczciwie bo mi szkoda, jak się trafi na fajną położną i lekarza to ok, ale jak nie, to współczuję.



A kto to jest ten ,,fajny'' lub mniej ,,fajny".Nie przesadzaj.Uwazam,ze Twoja opinia,to opinia osoby rozezlonej na wszystko,nie tylko na porodowke.

Moze stan na miejscu lekarza,pielegniarki i dostosuj sie do wymogu kazdego pacjenta.Do tego sie usmiechaj,bo takie jest jego zyczenie,a do innego nie,bo bedzie mial pretensje,ze z niego sie smiejesz.

#31 ~Marika~

~Marika~
  • Goście

Napisano 08 luty 2009 - 14:02:56

Ma wspaniałą porodówkę - w Słupsku, gdzie karaluchy czasem biegają mogą tylko pomarzyć - wielokrotnie oddział lęborskiego szpitala był wyróżniany w plebiscytach odzdziałów przyjaznych matce i dziecku

Dziecku to może i ten oddzial jest przyjazny ale matce raczej nie ,wiem bo byłam na tym oddziale

#32 ~fdfdfdf~

~fdfdfdf~
  • Goście

Napisano 24 luty 2009 - 16:30:46

"Damusią z brudną cipusią"może jestes Ty i zapewniam Cię że każda mama leży ze swoim maleństwem po tydzień czasu ponieważ szpital zaraża ich dzieci.Piszę tu o porodach które odbyły się w ciągu ostatnich 6 m-cy a nie rok,trzy czy też osiemnaście lat temu.Masz prawo do tego żeby mi nie wierzyć i te obraźliwe uwagi na mój temat zachowaj dla siebie,ponieważ czasami trzeba ugryźć się w język.




oczywiście, że tak jest sama rodziłam niedawno i na każdej z sal była chociaż jedna matka której to dziecko miało gronkowca. Tak w prezencie od szpitala

#33 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 24 luty 2009 - 17:20:18

oczywiście, że tak jest sama rodziłam niedawno i na każdej z sal była chociaż jedna matka której to dziecko miało gronkowca. Tak w prezencie od szpitala

Przepytajcie pielegniarki. One tez noszą gronkowca. Rozdawnictwo z ich strony ?

#34 ~fakt~

~fakt~
  • Goście

Napisano 25 luty 2009 - 20:44:24

Dodam negatywna opinie naszej porodówce. Rodzołam 18 miesiecy temu. Dziecko zakażone paciorkowcem 70%, niedotlenienie, sinica bo było owiniete pepowina a kazali rodzić na siłę i po 13,5 godz zrobili cc i nie raczyli mi powiedziec aki jest stan dziecka tylko usłyszałam "to nie nasza działka proszę pytac na noworodkach" Po ściągnięciu szwów rana zaczeła ropiec bo położna zapomniała mi jej zdezynfekować mimo upomnien. Poród i pobyt w Leborskim szpitalu katastrofa. Mnie oskarzono o to że ja przywlokłam tego paciorkowca a ja w dniu kiedy rozpoczał sie poród miałam aktualnie badanie - żadnych bakterii.
Znajoma rodziła 5 miesiecy temu dziecko miało paciorkowca i gronkowca złocistego!!!!!!!!!!! LIPA.
Drugiego dziecka nie urodzę w Leborku



Zgadzam się całkowicie, rodziłam 2 lata temu- mała gronkowiec,
siostra rok temu przez cc- gronkowiec,
koleżanka 2 tygodnie temu- przez cc- dziecko gronkowiec. NA WYPISIEWPISANO- dziecku podawano antybiotyk na zapalenie płuc!!!!!!!

#35 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 25 luty 2009 - 20:46:24

oczywiście, że tak jest sama rodziłam niedawno i na każdej z sal była chociaż jedna matka której to dziecko miało gronkowca. Tak w prezencie od szpitala




Zgadzam się- koleżanki ktore rodziły w Lęborskim szpitalu- dokładnie to samoo przeżyły. To chyba nieco dziwne??

#36 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 00:02:16

Dodam 2 przypadki z mojej rodziny w tym roku. Jak wyżej...

#37 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 08:56:18

Ja rodziłam w czerwcu2008 i też zarazili mi dziecko.....,znajoma rodziła 3 miesiące później i też to samo....

#38 ~kamila30~

~kamila30~
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2009 - 09:27:34

JA RODZIŁAM W STYCZNIU 2009 I PRZEŻYŁAM TO SAMO, DZIECKO ZARAŻONE GRONKOWCEM, LECZONY ANTYBIOTYKAMI A W WYPISIE MA WPISANE ZAPALENIE PŁUC, OWSZEM POŁOŻNE I LEKARZE SĄ W PORZĄDKU, SZCZEGÓLNIE DR PAJURO WSPANIAŁY I DR WASILEWSKI KTÓRY NAPRAWDĘ INTERESUJE SIE PACJENTKAMI CHOĆ MOŻE PO JEGO ZACHOWANIU CZASEM TEGO NIE WIDAĆ, ALE O BRUDZIE W ŁAZIENKACH TO NIESTETY PRAWDA,NASZĄ WYSPRZĄTALI DOPIERO PO 5 DNIACH, BO POPROSILYŚMY A ŻAŁUJĘ BARDZO ŻE NIE POWIEDZIAŁAM O TYM ORDYNATOROWI ODDZIAŁU ON NA PEWNO NIE MA POJĘCIA, BO I SKĄD NIE BĘDZIE WCHODZIŁ NA OBCHODZIE DO ŁAZIENEK.

Ja rodziłam w czerwcu2008 i też zarazili mi dziecko.....,znajoma rodziła 3 miesiące później i też to samo....



#39 ~bryndzolka~

~bryndzolka~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2009 - 17:55:11

"Damusią z brudną cipusią"może jestes Ty i zapewniam Cię że każda mama leży ze swoim maleństwem po tydzień czasu ponieważ szpital zaraża ich dzieci.Piszę tu o porodach które odbyły się w ciągu ostatnich 6 m-cy a nie rok,trzy czy też osiemnaście lat temu.Masz prawo do tego żeby mi nie wierzyć i te obraźliwe uwagi na mój temat zachowaj dla siebie,ponieważ czasami trzeba ugryźć się w język.

Popieram Cię w 100% rodziłam rok temu i też leżałam dwa tygodnie prawie.A na pytanie skąd u mojego dziecka ta bakteria usłyszałam,że ode mnie.Litości na każdej sali przynajmniej jedno dziecko było zarażone bakterią.

#40 ~niezadowolona~

~niezadowolona~
  • Goście

Napisano 17 lipiec 2009 - 22:45:05

Nikomu nie radzę rodzić w Lęborku. Rodziłam w 2006 r. i wspominam to fatalnie. Jeżeli nie wiesz, jakie prawa ci przysługują, to nie masz co marzyć, że ktoś cię o nich poinformuje.Położne są bardzo miłe, przynajmniej ja na takie trafiłam, ale lekarze, to rutyniarze i tak naprawdę, to maja cie w nosie. Rutyna i zero indywidualnego podejścia do pacjenta. Moja kuzynka też przeżyła tu koszmar - urodziła w szpitalnej windzie martwe dziecko (to była wczesna ciąża), ale potraktowali ją jak przedmiot, kazali usiąść (!!!) na krześle na korytarzu i czekać na lekarza. Makabra!!!



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych