Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

OBERON


28 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 grudzień 2013 - 19:45:04

fajnie ze jest takie forum bo przyznam szczerze ze kiedys ktos mi powiedzial o tym urzadzeniu i teraz po ok 2 latach przypomnialam sobie o tym.chcialam sie nawet skusic na takie badanie ale teraz to wiem ze jest to jedna wielka sciema.dzieki bardzo bo choc 150 zl to nie majatek ale moze lepiej je wydac na jakies konkretne badania ktore naprawce mogą stwierdzic ze gdziestam cos tam nie funkcjonuje w moim organizmie.

 

 



#22 ~kasia~

~kasia~
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2014 - 15:46:06

Ja byłem na takim badaniu.Moja babcia miała zaawansowanego raka i ją zapisałem na badanie OBERONEM , niestety dwa dni przed badaniem babcia wylądowała w szpitalu.
Ponieważ badanie było umówione na konkretną godzinę a organizatorem była kobieta którą znałem więc stwierdziłem ,że pójdę sam aby nie okazać się gołosłownym.
Zaznaczam, że w ogóle nie miałem pojęcia co to za badanie czy też leczenie.
Kol. doktor siedział w pokoju hotelowym (właścicielką hotelu była organizatorka) w pokoju stół, laptop, jakaś skrzyneczka, słuchawki audio i co najciekawsze kozetka(dwa złączone stoły przykryte prześcieradłem i na tym poduszka)
Pięćdziesięcioparoletni pan który na pewno nie przypominał lekarza zaczął przeprowadzać ze mną wywiad-ankietę a odpowiedzi zapisywał w laptopie, był trochę rozczarowany kiedy powiedziałem ,że jestem zdrów jak ryba a przyszedłem za babcię która nie mogła przybyć ,Ankieta była dosyć prymitywna pytał ciągle o dolegliwości przy czym pytania co jakiś czas powtarzały się lub były podobne. Faktem jest, że po tej ankiecie dr wiedział o każdym pacjencie wszystko co było mu potrzebne do ustalenia diagnozy. Trochę mnie to zaskoczyło bo wychodziło na to ,że ja mam powiedzieć co mi jest i tyle.
Następnie dr pokazał mi tajemniczą skrzyneczkę wytłumaczył ,że stworzyli to Rosjanie na potrzeby kosmonautów i ,że jest to najbardziej zaawansowana technologia z możliwych.
Wytłumaczył ,że zaraz założy mi słuchawki które będą zczytywać moje fale mózgowe , badanie potrwa 45min.Założył mi słuchawki pokazał laptopa na którym zaczęły pojawiać się przekroje ludzkiego ciała i w różnych miejscach wyskakiwać krzyżyki, przy każdym pojawieniu się krzyżyka słychać było w słuchawkach charakterystyczny trzask.
W pierwszym momencie zacząłem się koncentrować na tym co widzę doszukując się jakiegoś sensu pan dr zaczął coś do mnie mówić a widząc moją niepewność (nie wiedziałem czy mogę się ruszać i mówić) uświadomił mnie ,że nie ma to wpływu na wynik badania.
W tym momencie organizatorka weszła do pokoju i zaprosiła doktora na obiad , bo już stoi na stole, dr nachylił się nade mną powiedział ,że jak zje to wróci a jam mam tak siedzieć jeszcze jakieś 40 min i wyszedł.
Nie mam ADHD ale po 10 min oglądania deb***nych obrazków i słuchania wkurzających trzasków zacząłem się zastanawiać jak to może działać i delikatnie zacząłem ściągać słuchawki zastanawiając się jak na to zareaguje OBERON i co się stało , stało się dokładnie nic, obrazki się zmieniały , krzyżyki się pojawiały a słuchawki leżały na stole.
Zacząłem się śmiać sam z siebie i układać dalszą rozmowę z doktorem który wrócił po 30min słysząc ,ze wraca założyłem słuchawki i tak jeszcze z 10 min poddawałem się badaniu.
Obrazki i trzaski się skończyły dr ściągnął mi słuchawki i momentalnie przeszedł do stawiania diagnozy twierdzą ,że generalnie jest ok jakieś tam małe odchyłki od normy.
Grzecznie przerwałem mu i poprosiłem aby wytłumaczył mi jak to jest możliwe ,że zwykłe najzwyklejsze słuchawki PHILIPSA skanują moje fale mózgowe, pan nie dał się zbić tropu wtrącił tylko, że tam są zainstalowane specjalne czujniki które to robią i dalej zaczął stawiać diagnozę.
Nie dałem za wygraną i dodałem, że to chyba niemożliwe technicznie, bowiem podłączone są zwykłym dwużyłowym przewodem i mało prawdopodobne jest aby przesyłając dźwięk jednocześnie skanowały .
Pan troszkę się zmarszczył ale dodał, że tak to jest skonstruowane i już i dalej zaczął czytać diagnozę.
Poprosiłem aby przestał bo prze 3/4 czasu badania słuchawki leżały na biurku więc to co czyta dotyczy raczej biurka niż mnie.
Dr już troszkę podenerwowany powiedział, że całe badanie dotyczy mnie bo OBERON tak naprawdę bada w ciągu paru pierwszych minut. Zapytałem więc po co miałem z tym siedzieć 45 min , tu już nie mógł znaleźć sensownej odpowiedzi.
Widząc ,że mam doczynienia z prymitywnym oszustem powinienem złapać go za kołnierz i zaprowadzić na policję ale chciałem jakoś kulturalnie wybrnąć z sytuacji i zacząłem coś przebąkiwać ,że jak zapisywałem tu babcię to myślałem ,że to będzie coś na zasadzie bioenergoterapii czy też czegoś podobnego i tu moje zdziwienie sięgnęło zenitu, bowiem ten człowiek stwierdził, że bioenergoterapia w ogóle nie działa, że on był bioenergoterapeutą i to jest bujda na resorach.
Oczy mi się otworzyły do granic możliwości i zapytałem kim on teraz jest, a on mi na to, że teraz to on jest chirurgiem mózgu!!
Popatrzyłem na niego z politowaniem bo słowo chirurg kojarzy mi się z człowiekiem na poziomie.
A przede mną stał zaniedbany facet w sweterku i wystającej z pod niego koszuli z poprzecieranym kołnierzem i rękawami. Chłop miał zniszczone dłonie z żałobą za paznokciami.
Przypominał bardziej złomiarza który się odpicował na niedzielną mszę. Stwierdziłem ,że szkodo mojego czasu na te bzdury i nic z tego nie będzie, on nawet nie protestował szczególnie chyba poczół ulgę, że wychodzę, napomknął tylko ,że tak to jest z tymi niedowiarkami.
Wyszedłem nie uiszczając żadnej opłaty, później opowiadałem tą historię parę razy i zawsze wśród słuchających był ktoś kto był na takim badaniu lub znał kogoś kto był. Dowiedziałem się również, że takie badanie kosztuje 150zł!!! A to tylko część naciągactwa bo zwykle po takim badaniu dr czy też chirurg mózgu (jak w moim przypadku) przepisuje jakieś nieprawdopodobnie drogie leki , maści i inne mikstury które niektórzy wykupują latami.
Mam nadzieję ,że moja przygoda otworzy oczy niektórym z Państwa i jak kiedyś daki medyk stanie na waszej drodze to gońcie drania i oszusta.

żałosny Pan jest. Ciekawe czy jakby Pana spotkała naprawde jakaś poważna choroba i szukał by Pan ostatniej deski ratunku czy tak głupio by Pan pisał. Śmiechu warte jest podejście niektórych ludzi.



#23 ~Izabela~

~Izabela~
  • Goście

Napisano 03 marzec 2014 - 20:56:06

Ja byłem na takim badaniu.Moja babcia miała zaawansowanego raka i ją zapisałem na badanie OBERONEM , niestety dwa dni przed badaniem babcia wylądowała w szpitalu.
Ponieważ badanie było umówione na konkretną godzinę a organizatorem była kobieta którą znałem więc stwierdziłem ,że pójdę sam aby nie okazać się gołosłownym.
Zaznaczam, że w ogóle nie miałem pojęcia co to za badanie czy też leczenie.
Kol. doktor siedział w pokoju hotelowym (właścicielką hotelu była organizatorka) w pokoju stół, laptop, jakaś skrzyneczka, słuchawki audio i co najciekawsze kozetka(dwa złączone stoły przykryte prześcieradłem i na tym poduszka)
Pięćdziesięcioparoletni pan który na pewno nie przypominał lekarza zaczął przeprowadzać ze mną wywiad-ankietę a odpowiedzi zapisywał w laptopie, był trochę rozczarowany kiedy powiedziałem ,że jestem zdrów jak ryba a przyszedłem za babcię która nie mogła przybyć ,Ankieta była dosyć prymitywna pytał ciągle o dolegliwości przy czym pytania co jakiś czas powtarzały się lub były podobne. Faktem jest, że po tej ankiecie dr wiedział o każdym pacjencie wszystko co było mu potrzebne do ustalenia diagnozy. Trochę mnie to zaskoczyło bo wychodziło na to ,że ja mam powiedzieć co mi jest i tyle.
Następnie dr pokazał mi tajemniczą skrzyneczkę wytłumaczył ,że stworzyli to Rosjanie na potrzeby kosmonautów i ,że jest to najbardziej zaawansowana technologia z możliwych.
Wytłumaczył ,że zaraz założy mi słuchawki które będą zczytywać moje fale mózgowe , badanie potrwa 45min.Założył mi słuchawki pokazał laptopa na którym zaczęły pojawiać się przekroje ludzkiego ciała i w różnych miejscach wyskakiwać krzyżyki, przy każdym pojawieniu się krzyżyka słychać było w słuchawkach charakterystyczny trzask.
W pierwszym momencie zacząłem się koncentrować na tym co widzę doszukując się jakiegoś sensu pan dr zaczął coś do mnie mówić a widząc moją niepewność (nie wiedziałem czy mogę się ruszać i mówić) uświadomił mnie ,że nie ma to wpływu na wynik badania.
W tym momencie organizatorka weszła do pokoju i zaprosiła doktora na obiad , bo już stoi na stole, dr nachylił się nade mną powiedział ,że jak zje to wróci a jam mam tak siedzieć jeszcze jakieś 40 min i wyszedł.
Nie mam ADHD ale po 10 min oglądania deb***nych obrazków i słuchania wkurzających trzasków zacząłem się zastanawiać jak to może działać i delikatnie zacząłem ściągać słuchawki zastanawiając się jak na to zareaguje OBERON i co się stało , stało się dokładnie nic, obrazki się zmieniały , krzyżyki się pojawiały a słuchawki leżały na stole.
Zacząłem się śmiać sam z siebie i układać dalszą rozmowę z doktorem który wrócił po 30min słysząc ,ze wraca założyłem słuchawki i tak jeszcze z 10 min poddawałem się badaniu.
Obrazki i trzaski się skończyły dr ściągnął mi słuchawki i momentalnie przeszedł do stawiania diagnozy twierdzą ,że generalnie jest ok jakieś tam małe odchyłki od normy.
Grzecznie przerwałem mu i poprosiłem aby wytłumaczył mi jak to jest możliwe ,że zwykłe najzwyklejsze słuchawki PHILIPSA skanują moje fale mózgowe, pan nie dał się zbić tropu wtrącił tylko, że tam są zainstalowane specjalne czujniki które to robią i dalej zaczął stawiać diagnozę.
Nie dałem za wygraną i dodałem, że to chyba niemożliwe technicznie, bowiem podłączone są zwykłym dwużyłowym przewodem i mało prawdopodobne jest aby przesyłając dźwięk jednocześnie skanowały .
Pan troszkę się zmarszczył ale dodał, że tak to jest skonstruowane i już i dalej zaczął czytać diagnozę.
Poprosiłem aby przestał bo prze 3/4 czasu badania słuchawki leżały na biurku więc to co czyta dotyczy raczej biurka niż mnie.
Dr już troszkę podenerwowany powiedział, że całe badanie dotyczy mnie bo OBERON tak naprawdę bada w ciągu paru pierwszych minut. Zapytałem więc po co miałem z tym siedzieć 45 min , tu już nie mógł znaleźć sensownej odpowiedzi.
Widząc ,że mam doczynienia z prymitywnym oszustem powinienem złapać go za kołnierz i zaprowadzić na policję ale chciałem jakoś kulturalnie wybrnąć z sytuacji i zacząłem coś przebąkiwać ,że jak zapisywałem tu babcię to myślałem ,że to będzie coś na zasadzie bioenergoterapii czy też czegoś podobnego i tu moje zdziwienie sięgnęło zenitu, bowiem ten człowiek stwierdził, że bioenergoterapia w ogóle nie działa, że on był bioenergoterapeutą i to jest bujda na resorach.
Oczy mi się otworzyły do granic możliwości i zapytałem kim on teraz jest, a on mi na to, że teraz to on jest chirurgiem mózgu!!
Popatrzyłem na niego z politowaniem bo słowo chirurg kojarzy mi się z człowiekiem na poziomie.
A przede mną stał zaniedbany facet w sweterku i wystającej z pod niego koszuli z poprzecieranym kołnierzem i rękawami. Chłop miał zniszczone dłonie z żałobą za paznokciami.
Przypominał bardziej złomiarza który się odpicował na niedzielną mszę. Stwierdziłem ,że szkodo mojego czasu na te bzdury i nic z tego nie będzie, on nawet nie protestował szczególnie chyba poczół ulgę, że wychodzę, napomknął tylko ,że tak to jest z tymi niedowiarkami.
Wyszedłem nie uiszczając żadnej opłaty, później opowiadałem tą historię parę razy i zawsze wśród słuchających był ktoś kto był na takim badaniu lub znał kogoś kto był. Dowiedziałem się również, że takie badanie kosztuje 150zł!!! A to tylko część naciągactwa bo zwykle po takim badaniu dr czy też chirurg mózgu (jak w moim przypadku) przepisuje jakieś nieprawdopodobnie drogie leki , maści i inne mikstury które niektórzy wykupują latami.
Mam nadzieję ,że moja przygoda otworzy oczy niektórym z Państwa i jak kiedyś daki medyk stanie na waszej drodze to gońcie drania i oszusta.

Witam Panie Piotrze.

Nigdy nie brałam udziału w badaniach maszyną zwaną OBERON, ale mam koleżankę- wcale nie lekarza, która z tej maszyny świetnie odczytuje stan zdrowia klienta. Zazwyczaj maszyna  trafia, ale też koleżanka przyznaje, że zdarzają się jej poprostu pomyłki. Jednak jest na tyle świadomą i odpowiedzialną osobą, że potrafi "wyjść" z błędu maszyny i jako człowiek umie klienta skierować na odpowiednie badania medyczne. Myślę, że Oberon nie jest zły. Mogą się tylko pojawić źle wykształcone osoby. To, że ktoś ma tytuł lekarza nie świadczy, że czuje bluesa w temacie.... Moja koleżanka nie ma tytułu, ale jest człowiekiem i rozumie...

.Pozdrawiam:)



#24 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 02 czerwiec 2015 - 19:03:22

Z tego co zaobserwowalem, szukajac informacji o Oberonie jak i o biorezonansie (ktory te kilka lat pozniej od zamieszczenia przez Piotra pierwszego wpisu jest o dziwo uznawany przez coraz wieksze grono  lekarzy) Piotr wystawia swoje opinie gdzie tylko moze, lub to przedziwny zbieg okolicznosci, ze zawiedzeni nosza wlasnie to imie... Osobiscie nie wiem co myslec, wiem jedno, jakis czas temu widzialem demonstracje, w ktorych brali udzial rowniez lekarze, przeciw lekom homeopatyczny, jako specyfikom zupelnie nieprzydatnym, wrecz szkodliwym bo wprowadzajacym pacjenta w blad. Ma tu dzialac glownie (podobnie jak w biorezonansie) efekt placebo. Problem w tym, ze placebo nie dziala na male dzieci ani na zwierzeta... a biorezonans tak...



#25 ~Kinga~

~Kinga~
  • Goście

Napisano 16 maj 2016 - 22:40:23

A w Niemczech diagnozują Oberonem i nikt nie ma tam z tym problemów.

#26 ~Fizyk_kwantowy~

~Fizyk_kwantowy~
  • Goście

Napisano 03 grudzień 2016 - 10:50:00

Wyszukj na youtubie taki film

 

"

Quantum Resonance whatever analyze this

"



#27 ~Aga~

~Aga~
  • Goście

Napisano 27 luty 2017 - 23:13:34

Witam. Jezeli chodzi o samo badanie oberonem to rzeczywiście urządzenie widzi jednostki chorobowe niestety nie każdy jest potrafi dobrze rozpoznać. Leczyłam się u p.Irena Suchodolska. Pani ta miała być lekarzem, dr nauk medycznych a okazała się zwykłym szarlatanem która pogorszyła stan mojego zdrowia. Miałam zaawansowana tarczyce choroba hashimoto . Kazała odstawić leki i dała w zamian suplementy( firmy Vision i Forever),które miały działać tak jak leki ale naturalnie. Doprowadziła mój stan zdrowia to okropnego pogorszenia.

#28 ~Sylvio~

~Sylvio~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2018 - 11:54:08

Jak czytam powyższe wpisy to od razu wiem z kim mam doczynienia a mianowicie z przekupnymi prostakami, którzy nie mają bladego pojęcia na temat urządzenia oberon albo właśnie mają i szalenie się boją utracić przywileje wynikające z bycia np pseudo lekarzem na usługach koncernów farmaceutycznych. Konwencjonalni lekarze czują strach na samo słowo oberon bo jeśli rozejdzie się fama na temat genialności oberona to ci pseudo lekarze medycyny konwencjonalnej czyli medycyny cierpienia i śmierci będą tracić wieloletnich pacjentów a przecież nie mogą do tego dopuścić bo stracą swoje profity i uznanie jacy to oni są wspaniali.
Jest XXI wiek. Wszyscy, którzy wypowiadają się negatywnie na temat oberona mają swój cel a mianowicie odciągnąć ludzi od najwspanialszego bo kompleksowego, najbardziej szczegółowego, bezbolesnego, nieinwazyjnego i najtańszego sposobu diagnozowania chorób i ich przyczyn i co niesamowite, na wykrywaniu zagrożenia chorobą.
Dzięki oberonowi i przede wszystkim nadzwyczaj mądremu lekarzowi, który wie jak zastosować swoją wiedzę
dziś jestem zdrowa ja i moi bliscy. Dodam tylko że konwencjonalną medycyną byłam "leczona" od dziecka a przez 19 lat przyjmowałam leki chemiczne. Im dłużej byłam "leczona" tym bardziej chorowałam na kolejne choroby i słuchałam tylko od pseudo lekarzy że moje choroby są nieuleczalne. Tymczasem okazuje się że są uleczalne i to w błyskawicznym tempie. Wystarczyło zacząć terapię oberonem u mądrego specjalisty i zmienić nawyki żywieniowe oraz odtruć organizm i odpowiednio go odżywić.
Tak więc obelgi na temat oberonu piszą totalni głupole ignoranci albo ci, dla których prawda na temat oberona est bardzo nie na rękę. Tacy nawet "kupują" sobie ludzi, którzy celowo piszą szkalujące opinie.

Lepiej nie możnaby ująć tego co jest faktem. Też leczono mnie od dzieciństwa. Po pierwszej wizycie przy użyciu metatronu okres zdrowienia trwał ca 5 miesięcy, i nagle okazało się, że nie potrzebyuję leków i wiem co to jest być w pełni sił i cieszyć się zdrowiem. Tak, tak, tak mafia finansowo/medyczno/farmaceutyczna zwalcza to co skuteczne, bo z czego by oni żyli!



#29 ~Krokodyl~

~Krokodyl~
  • Goście

Napisano 14 maj 2019 - 08:28:27

Nie ma takiego zjawiska jak biorezonans. To ładnie brzmi ale tam nic nie ma. Opowiadanie o niewyczuwalnych drganiach elektrycznych komórek nie wytrzymuje weryfikacji fizycznej. To pojęcie z rejonów w ezoteryki lat 30 XX w. Tylko urządzenie wygląda fajniej. Taka nowoczesna szklana kula. Dla naiwnych którzy "badają" i są "badani".



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych