Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

OBERON


28 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Piotr~

~Piotr~
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2011 - 13:38:26

Ja byłem na takim badaniu.Moja babcia miała zaawansowanego raka i ją zapisałem na badanie OBERONEM , niestety dwa dni przed badaniem babcia wylądowała w szpitalu.
Ponieważ badanie było umówione na konkretną godzinę a organizatorem była kobieta którą znałem więc stwierdziłem ,że pójdę sam aby nie okazać się gołosłownym.
Zaznaczam, że w ogóle nie miałem pojęcia co to za badanie czy też leczenie.
Kol. doktor siedział w pokoju hotelowym (właścicielką hotelu była organizatorka) w pokoju stół, laptop, jakaś skrzyneczka, słuchawki audio i co najciekawsze kozetka(dwa złączone stoły przykryte prześcieradłem i na tym poduszka)
Pięćdziesięcioparoletni pan który na pewno nie przypominał lekarza zaczął przeprowadzać ze mną wywiad-ankietę a odpowiedzi zapisywał w laptopie, był trochę rozczarowany kiedy powiedziałem ,że jestem zdrów jak ryba a przyszedłem za babcię która nie mogła przybyć ,Ankieta była dosyć prymitywna pytał ciągle o dolegliwości przy czym pytania co jakiś czas powtarzały się lub były podobne. Faktem jest, że po tej ankiecie dr wiedział o każdym pacjencie wszystko co było mu potrzebne do ustalenia diagnozy. Trochę mnie to zaskoczyło bo wychodziło na to ,że ja mam powiedzieć co mi jest i tyle.
Następnie dr pokazał mi tajemniczą skrzyneczkę wytłumaczył ,że stworzyli to Rosjanie na potrzeby kosmonautów i ,że jest to najbardziej zaawansowana technologia z możliwych.
Wytłumaczył ,że zaraz założy mi słuchawki które będą zczytywać moje fale mózgowe , badanie potrwa 45min.Założył mi słuchawki pokazał laptopa na którym zaczęły pojawiać się przekroje ludzkiego ciała i w różnych miejscach wyskakiwać krzyżyki, przy każdym pojawieniu się krzyżyka słychać było w słuchawkach charakterystyczny trzask.
W pierwszym momencie zacząłem się koncentrować na tym co widzę doszukując się jakiegoś sensu pan dr zaczął coś do mnie mówić a widząc moją niepewność (nie wiedziałem czy mogę się ruszać i mówić) uświadomił mnie ,że nie ma to wpływu na wynik badania.
W tym momencie organizatorka weszła do pokoju i zaprosiła doktora na obiad , bo już stoi na stole, dr nachylił się nade mną powiedział ,że jak zje to wróci a jam mam tak siedzieć jeszcze jakieś 40 min i wyszedł.
Nie mam ADHD ale po 10 min oglądania deb***nych obrazków i słuchania wkurzających trzasków zacząłem się zastanawiać jak to może działać i delikatnie zacząłem ściągać słuchawki zastanawiając się jak na to zareaguje OBERON i co się stało , stało się dokładnie nic, obrazki się zmieniały , krzyżyki się pojawiały a słuchawki leżały na stole.
Zacząłem się śmiać sam z siebie i układać dalszą rozmowę z doktorem który wrócił po 30min słysząc ,ze wraca założyłem słuchawki i tak jeszcze z 10 min poddawałem się badaniu.
Obrazki i trzaski się skończyły dr ściągnął mi słuchawki i momentalnie przeszedł do stawiania diagnozy twierdzą ,że generalnie jest ok jakieś tam małe odchyłki od normy.
Grzecznie przerwałem mu i poprosiłem aby wytłumaczył mi jak to jest możliwe ,że zwykłe najzwyklejsze słuchawki PHILIPSA skanują moje fale mózgowe, pan nie dał się zbić tropu wtrącił tylko, że tam są zainstalowane specjalne czujniki które to robią i dalej zaczął stawiać diagnozę.
Nie dałem za wygraną i dodałem, że to chyba niemożliwe technicznie, bowiem podłączone są zwykłym dwużyłowym przewodem i mało prawdopodobne jest aby przesyłając dźwięk jednocześnie skanowały .
Pan troszkę się zmarszczył ale dodał, że tak to jest skonstruowane i już i dalej zaczął czytać diagnozę.
Poprosiłem aby przestał bo prze 3/4 czasu badania słuchawki leżały na biurku więc to co czyta dotyczy raczej biurka niż mnie.
Dr już troszkę podenerwowany powiedział, że całe badanie dotyczy mnie bo OBERON tak naprawdę bada w ciągu paru pierwszych minut. Zapytałem więc po co miałem z tym siedzieć 45 min , tu już nie mógł znaleźć sensownej odpowiedzi.
Widząc ,że mam doczynienia z prymitywnym oszustem powinienem złapać go za kołnierz i zaprowadzić na policję ale chciałem jakoś kulturalnie wybrnąć z sytuacji i zacząłem coś przebąkiwać ,że jak zapisywałem tu babcię to myślałem ,że to będzie coś na zasadzie bioenergoterapii czy też czegoś podobnego i tu moje zdziwienie sięgnęło zenitu, bowiem ten człowiek stwierdził, że bioenergoterapia w ogóle nie działa, że on był bioenergoterapeutą i to jest bujda na resorach.
Oczy mi się otworzyły do granic możliwości i zapytałem kim on teraz jest, a on mi na to, że teraz to on jest chirurgiem mózgu!!
Popatrzyłem na niego z politowaniem bo słowo chirurg kojarzy mi się z człowiekiem na poziomie.
A przede mną stał zaniedbany facet w sweterku i wystającej z pod niego koszuli z poprzecieranym kołnierzem i rękawami. Chłop miał zniszczone dłonie z żałobą za paznokciami.
Przypominał bardziej złomiarza który się odpicował na niedzielną mszę. Stwierdziłem ,że szkodo mojego czasu na te bzdury i nic z tego nie będzie, on nawet nie protestował szczególnie chyba poczół ulgę, że wychodzę, napomknął tylko ,że tak to jest z tymi niedowiarkami.
Wyszedłem nie uiszczając żadnej opłaty, później opowiadałem tą historię parę razy i zawsze wśród słuchających był ktoś kto był na takim badaniu lub znał kogoś kto był. Dowiedziałem się również, że takie badanie kosztuje 150zł!!! A to tylko część naciągactwa bo zwykle po takim badaniu dr czy też chirurg mózgu (jak w moim przypadku) przepisuje jakieś nieprawdopodobnie drogie leki , maści i inne mikstury które niektórzy wykupują latami.
Mam nadzieję ,że moja przygoda otworzy oczy niektórym z Państwa i jak kiedyś daki medyk stanie na waszej drodze to gońcie drania i oszusta.

#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 lipiec 2011 - 10:34:51

Ja byłem na takim badaniu.Moja babcia miała zaawansowanego raka i ją zapisałem na badanie OBERONEM , niestety dwa dni przed badaniem babcia wylądowała w szpitalu.
Ponieważ badanie było umówione na konkretną godzinę a organizatorem była kobieta którą znałem więc stwierdziłem ,że pójdę sam aby nie okazać się gołosłownym.
Zaznaczam, że w ogóle nie miałem pojęcia co to za badanie czy też leczenie.
Kol. doktor siedział w pokoju hotelowym (właścicielką hotelu była organizatorka) w pokoju stół, laptop, jakaś skrzyneczka, słuchawki audio i co najciekawsze kozetka(dwa złączone stoły przykryte prześcieradłem i na tym poduszka)
Pięćdziesięcioparoletni pan który na pewno nie przypominał lekarza zaczął przeprowadzać ze mną wywiad-ankietę a odpowiedzi zapisywał w laptopie, był trochę rozczarowany kiedy powiedziałem ,że jestem zdrów jak ryba a przyszedłem za babcię która nie mogła przybyć ,Ankieta była dosyć prymitywna pytał ciągle o dolegliwości przy czym pytania co jakiś czas powtarzały się lub były podobne. Faktem jest, że po tej ankiecie dr wiedział o każdym pacjencie wszystko co było mu potrzebne do ustalenia diagnozy. Trochę mnie to zaskoczyło bo wychodziło na to ,że ja mam powiedzieć co mi jest i tyle.
Następnie dr pokazał mi tajemniczą skrzyneczkę wytłumaczył ,że stworzyli to Rosjanie na potrzeby kosmonautów i ,że jest to najbardziej zaawansowana technologia z możliwych.
Wytłumaczył ,że zaraz założy mi słuchawki które będą zczytywać moje fale mózgowe , badanie potrwa 45min.Założył mi słuchawki pokazał laptopa na którym zaczęły pojawiać się przekroje ludzkiego ciała i w różnych miejscach wyskakiwać krzyżyki, przy każdym pojawieniu się krzyżyka słychać było w słuchawkach charakterystyczny trzask.
W pierwszym momencie zacząłem się koncentrować na tym co widzę doszukując się jakiegoś sensu pan dr zaczął coś do mnie mówić a widząc moją niepewność (nie wiedziałem czy mogę się ruszać i mówić) uświadomił mnie ,że nie ma to wpływu na wynik badania.
W tym momencie organizatorka weszła do pokoju i zaprosiła doktora na obiad , bo już stoi na stole, dr nachylił się nade mną powiedział ,że jak zje to wróci a jam mam tak siedzieć jeszcze jakieś 40 min i wyszedł.
Nie mam ADHD ale po 10 min oglądania deb***nych obrazków i słuchania wkurzających trzasków zacząłem się zastanawiać jak to może działać i delikatnie zacząłem ściągać słuchawki zastanawiając się jak na to zareaguje OBERON i co się stało , stało się dokładnie nic, obrazki się zmieniały , krzyżyki się pojawiały a słuchawki leżały na stole.
Zacząłem się śmiać sam z siebie i układać dalszą rozmowę z doktorem który wrócił po 30min słysząc ,ze wraca założyłem słuchawki i tak jeszcze z 10 min poddawałem się badaniu.
Obrazki i trzaski się skończyły dr ściągnął mi słuchawki i momentalnie przeszedł do stawiania diagnozy twierdzą ,że generalnie jest ok jakieś tam małe odchyłki od normy.
Grzecznie przerwałem mu i poprosiłem aby wytłumaczył mi jak to jest możliwe ,że zwykłe najzwyklejsze słuchawki PHILIPSA skanują moje fale mózgowe, pan nie dał się zbić tropu wtrącił tylko, że tam są zainstalowane specjalne czujniki które to robią i dalej zaczął stawiać diagnozę.
Nie dałem za wygraną i dodałem, że to chyba niemożliwe technicznie, bowiem podłączone są zwykłym dwużyłowym przewodem i mało prawdopodobne jest aby przesyłając dźwięk jednocześnie skanowały .
Pan troszkę się zmarszczył ale dodał, że tak to jest skonstruowane i już i dalej zaczął czytać diagnozę.
Poprosiłem aby przestał bo prze 3/4 czasu badania słuchawki leżały na biurku więc to co czyta dotyczy raczej biurka niż mnie.
Dr już troszkę podenerwowany powiedział, że całe badanie dotyczy mnie bo OBERON tak naprawdę bada w ciągu paru pierwszych minut. Zapytałem więc po co miałem z tym siedzieć 45 min , tu już nie mógł znaleźć sensownej odpowiedzi.
Widząc ,że mam doczynienia z prymitywnym oszustem powinienem złapać go za kołnierz i zaprowadzić na policję ale chciałem jakoś kulturalnie wybrnąć z sytuacji i zacząłem coś przebąkiwać ,że jak zapisywałem tu babcię to myślałem ,że to będzie coś na zasadzie bioenergoterapii czy też czegoś podobnego i tu moje zdziwienie sięgnęło zenitu, bowiem ten człowiek stwierdził, że bioenergoterapia w ogóle nie działa, że on był bioenergoterapeutą i to jest bujda na resorach.
Oczy mi się otworzyły do granic możliwości i zapytałem kim on teraz jest, a on mi na to, że teraz to on jest chirurgiem mózgu!!
Popatrzyłem na niego z politowaniem bo słowo chirurg kojarzy mi się z człowiekiem na poziomie.
A przede mną stał zaniedbany facet w sweterku i wystającej z pod niego koszuli z poprzecieranym kołnierzem i rękawami. Chłop miał zniszczone dłonie z żałobą za paznokciami.
Przypominał bardziej złomiarza który się odpicował na niedzielną mszę. Stwierdziłem ,że szkodo mojego czasu na te bzdury i nic z tego nie będzie, on nawet nie protestował szczególnie chyba poczół ulgę, że wychodzę, napomknął tylko ,że tak to jest z tymi niedowiarkami.
Wyszedłem nie uiszczając żadnej opłaty, później opowiadałem tą historię parę razy i zawsze wśród słuchających był ktoś kto był na takim badaniu lub znał kogoś kto był. Dowiedziałem się również, że takie badanie kosztuje 150zł!!! A to tylko część naciągactwa bo zwykle po takim badaniu dr czy też chirurg mózgu (jak w moim przypadku) przepisuje jakieś nieprawdopodobnie drogie leki , maści i inne mikstury które niektórzy wykupują latami.
Mam nadzieję ,że moja przygoda otworzy oczy niektórym z Państwa i jak kiedyś daki medyk stanie na waszej drodze to gońcie drania i oszusta.

Wątpię czy Twoje doświadczenie wpłynie na rozumowanie LUDZI CHCĄCYCH SIĘ LECZYĆ. Wczoraj była u nas znajoma, KTÓRA TAK BARDZO WIERZY W NAŚWIETLANIE LAMPAMI OBNIŻĄCE JEJ CHOLESTEROL,że kiedy próbowałam powiedzieć jej ,że to bzdura, o mało mnie nie pobiła. Czasem w mózgach starzejących się ludzi wytwarza się taka potrzeba leczenia,że nie ma na to rady i za złudna nadzieje oddadzą ostatni grosz i będą płacić panom za WEŁNIANE KOŁDRY Z WSZYTYMI MAGNESIKAMI PO 2tys zł/?/ bieguny się im poprzestawiały..? ;) :D

#3 ~leszek~

~leszek~
  • Goście

Napisano 13 maj 2012 - 09:57:24

Ja byłem na takim badaniu.Moja babcia miała zaawansowanego raka i ją zapisałem na badanie OBERONEM , niestety dwa dni przed badaniem babcia wylądowała w szpitalu.
Ponieważ badanie było umówione na konkretną godzinę a organizatorem była kobieta którą znałem więc stwierdziłem ,że pójdę sam aby nie okazać się gołosłownym.
Zaznaczam, że w ogóle nie miałem pojęcia co to za badanie czy też leczenie.
Kol. doktor siedział w pokoju hotelowym (właścicielką hotelu była organizatorka) w pokoju stół, laptop, jakaś skrzyneczka, słuchawki audio i co najciekawsze kozetka(dwa złączone stoły przykryte prześcieradłem i na tym poduszka)
Pięćdziesięcioparoletni pan który na pewno nie przypominał lekarza zaczął przeprowadzać ze mną wywiad-ankietę a odpowiedzi zapisywał w laptopie, był trochę rozczarowany kiedy powiedziałem ,że jestem zdrów jak ryba a przyszedłem za babcię która nie mogła przybyć ,Ankieta była dosyć prymitywna pytał ciągle o dolegliwości przy czym pytania co jakiś czas powtarzały się lub były podobne. Faktem jest, że po tej ankiecie dr wiedział o każdym pacjencie wszystko co było mu potrzebne do ustalenia diagnozy. Trochę mnie to zaskoczyło bo wychodziło na to ,że ja mam powiedzieć co mi jest i tyle.
Następnie dr pokazał mi tajemniczą skrzyneczkę wytłumaczył ,że stworzyli to Rosjanie na potrzeby kosmonautów i ,że jest to najbardziej zaawansowana technologia z możliwych.
Wytłumaczył ,że zaraz założy mi słuchawki które będą zczytywać moje fale mózgowe , badanie potrwa 45min.Założył mi słuchawki pokazał laptopa na którym zaczęły pojawiać się przekroje ludzkiego ciała i w różnych miejscach wyskakiwać krzyżyki, przy każdym pojawieniu się krzyżyka słychać było w słuchawkach charakterystyczny trzask.
W pierwszym momencie zacząłem się koncentrować na tym co widzę doszukując się jakiegoś sensu pan dr zaczął coś do mnie mówić a widząc moją niepewność (nie wiedziałem czy mogę się ruszać i mówić) uświadomił mnie ,że nie ma to wpływu na wynik badania.
W tym momencie organizatorka weszła do pokoju i zaprosiła doktora na obiad , bo już stoi na stole, dr nachylił się nade mną powiedział ,że jak zje to wróci a jam mam tak siedzieć jeszcze jakieś 40 min i wyszedł.
Nie mam ADHD ale po 10 min oglądania deb***nych obrazków i słuchania wkurzających trzasków zacząłem się zastanawiać jak to może działać i delikatnie zacząłem ściągać słuchawki zastanawiając się jak na to zareaguje OBERON i co się stało , stało się dokładnie nic, obrazki się zmieniały , krzyżyki się pojawiały a słuchawki leżały na stole.
Zacząłem się śmiać sam z siebie i układać dalszą rozmowę z doktorem który wrócił po 30min słysząc ,ze wraca założyłem słuchawki i tak jeszcze z 10 min poddawałem się badaniu.
Obrazki i trzaski się skończyły dr ściągnął mi słuchawki i momentalnie przeszedł do stawiania diagnozy twierdzą ,że generalnie jest ok jakieś tam małe odchyłki od normy.
Grzecznie przerwałem mu i poprosiłem aby wytłumaczył mi jak to jest możliwe ,że zwykłe najzwyklejsze słuchawki PHILIPSA skanują moje fale mózgowe, pan nie dał się zbić tropu wtrącił tylko, że tam są zainstalowane specjalne czujniki które to robią i dalej zaczął stawiać diagnozę.
Nie dałem za wygraną i dodałem, że to chyba niemożliwe technicznie, bowiem podłączone są zwykłym dwużyłowym przewodem i mało prawdopodobne jest aby przesyłając dźwięk jednocześnie skanowały .
Pan troszkę się zmarszczył ale dodał, że tak to jest skonstruowane i już i dalej zaczął czytać diagnozę.
Poprosiłem aby przestał bo prze 3/4 czasu badania słuchawki leżały na biurku więc to co czyta dotyczy raczej biurka niż mnie.
Dr już troszkę podenerwowany powiedział, że całe badanie dotyczy mnie bo OBERON tak naprawdę bada w ciągu paru pierwszych minut. Zapytałem więc po co miałem z tym siedzieć 45 min , tu już nie mógł znaleźć sensownej odpowiedzi.
Widząc ,że mam doczynienia z prymitywnym oszustem powinienem złapać go za kołnierz i zaprowadzić na policję ale chciałem jakoś kulturalnie wybrnąć z sytuacji i zacząłem coś przebąkiwać ,że jak zapisywałem tu babcię to myślałem ,że to będzie coś na zasadzie bioenergoterapii czy też czegoś podobnego i tu moje zdziwienie sięgnęło zenitu, bowiem ten człowiek stwierdził, że bioenergoterapia w ogóle nie działa, że on był bioenergoterapeutą i to jest bujda na resorach.
Oczy mi się otworzyły do granic możliwości i zapytałem kim on teraz jest, a on mi na to, że teraz to on jest chirurgiem mózgu!!
Popatrzyłem na niego z politowaniem bo słowo chirurg kojarzy mi się z człowiekiem na poziomie.
A przede mną stał zaniedbany facet w sweterku i wystającej z pod niego koszuli z poprzecieranym kołnierzem i rękawami. Chłop miał zniszczone dłonie z żałobą za paznokciami.
Przypominał bardziej złomiarza który się odpicował na niedzielną mszę. Stwierdziłem ,że szkodo mojego czasu na te bzdury i nic z tego nie będzie, on nawet nie protestował szczególnie chyba poczół ulgę, że wychodzę, napomknął tylko ,że tak to jest z tymi niedowiarkami.
Wyszedłem nie uiszczając żadnej opłaty, później opowiadałem tą historię parę razy i zawsze wśród słuchających był ktoś kto był na takim badaniu lub znał kogoś kto był. Dowiedziałem się również, że takie badanie kosztuje 150zł!!! A to tylko część naciągactwa bo zwykle po takim badaniu dr czy też chirurg mózgu (jak w moim przypadku) przepisuje jakieś nieprawdopodobnie drogie leki , maści i inne mikstury które niektórzy wykupują latami.
Mam nadzieję ,że moja przygoda otworzy oczy niektórym z Państwa i jak kiedyś daki medyk stanie na waszej drodze to gońcie drania i oszusta.

......./ JAK BYŁEŚ NA TAKIM BADANIU TO NAPISZ GDZIE I JAK NAZYWAŁ SIĘ TEN CO CIĘ BADAŁ , BO TO CO NAPISAŁEŚ TO NIE JEST WIARYGODNE SŁYSZAŁEŚ ŻE DZWONIĄ TYLKO..............?

#4 Emka

Emka

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 3491 postów

Napisano 08 czerwiec 2012 - 13:21:14

Leszek - nie jest ważne gdzie Piotr był i jak nazywał się ten "chirurg mózgu" ( :D )
Po prostu jak usłyszycie nazwę - Oberon - to możecie być pewni, że to jedno wielkie oszustwo ;) nie istnieje takie narzędzie diagnostyczne i tyle.

Piotrze, dziękuję za twoją relację, słyszałam już podobne ale dobrze że to opisałeś tak dokładnie, może trafi to do kogoś, kto ma zamiar się tym czymś "badać". Warto by było jeszcze tego pana zapytać o jego wykształcenie medyczne.... B)

"Gość" ma rację niestety :( zawsze znajdą się chętni, naiwni, często chorzy ludzie, którzy dadzą się na coś takiego nabrać....to powinno być karalne :angry: bo to jest oszustwo i podłe żerowanie na ludziach, chwytających się kazdej metody....

#5 ~przemek~

~przemek~
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2012 - 09:18:29

Może odejdę nieco od tematu, jednak muszę napisać że dawno nie czytałem tak błyskotliwego wpisu. Szczególnie rozbawiło mnie zwrócenie panu doktorowi chirurgowi mózgowemu uwagi że diagnoza w istocie dotyczy biórka. Pozdrawiam

#6 ~celka~

~celka~
  • Goście

Napisano 14 sierpień 2012 - 21:05:33

Oberon nie wykryl zaawansowanego guza - nowotworu u mojego znajomego. Guz mial wielkosc kilku centyumetrow, kiedy pacjent byl poddany badaniu. Oberon niczego nie wykryl. Pacjent byl zdrowy/.

#7 ~Amelia~

~Amelia~
  • Goście

Napisano 08 listopad 2012 - 00:32:40

Jak czytam powyższe wpisy to od razu wiem z kim mam doczynienia a mianowicie z przekupnymi prostakami, którzy nie mają bladego pojęcia na temat urządzenia oberon albo właśnie mają i szalenie się boją utracić przywileje wynikające z bycia np pseudo lekarzem na usługach koncernów farmaceutycznych. Konwencjonalni lekarze czują strach na samo słowo oberon bo jeśli rozejdzie się fama na temat genialności oberona to ci pseudo lekarze medycyny konwencjonalnej czyli medycyny cierpienia i śmierci będą tracić wieloletnich pacjentów a przecież nie mogą do tego dopuścić bo stracą swoje profity i uznanie jacy to oni są wspaniali.
Jest XXI wiek. Wszyscy, którzy wypowiadają się negatywnie na temat oberona mają swój cel a mianowicie odciągnąć ludzi od najwspanialszego bo kompleksowego, najbardziej szczegółowego, bezbolesnego, nieinwazyjnego i najtańszego sposobu diagnozowania chorób i ich przyczyn i co niesamowite, na wykrywaniu zagrożenia chorobą.
Dzięki oberonowi i przede wszystkim nadzwyczaj mądremu lekarzowi, który wie jak zastosować swoją wiedzę
dziś jestem zdrowa ja i moi bliscy. Dodam tylko że konwencjonalną medycyną byłam "leczona" od dziecka a przez 19 lat przyjmowałam leki chemiczne. Im dłużej byłam "leczona" tym bardziej chorowałam na kolejne choroby i słuchałam tylko od pseudo lekarzy że moje choroby są nieuleczalne. Tymczasem okazuje się że są uleczalne i to w błyskawicznym tempie. Wystarczyło zacząć terapię oberonem u mądrego specjalisty i zmienić nawyki żywieniowe oraz odtruć organizm i odpowiednio go odżywić.
Tak więc obelgi na temat oberonu piszą totalni głupole ignoranci albo ci, dla których prawda na temat oberona est bardzo nie na rękę. Tacy nawet "kupują" sobie ludzi, którzy celowo piszą szkalujące opinie.

#8 ~Ola~

~Ola~
  • Goście

Napisano 08 listopad 2012 - 00:56:57

Oberon nie wykryl zaawansowanego guza - nowotworu u mojego znajomego. Guz mial wielkosc kilku centyumetrow, kiedy pacjent byl poddany badaniu. Oberon niczego nie wykryl. Pacjent byl zdrowy/.

Widocznie trafiliście na niekompetentną osobę bez wiedzy medycznej i dlatego nie potrafiącej zczytywać zapisu, bądż nawet nie umiejącej posługiwać się urządzeniem wogóle.
Mnie jakoś oberon potwierdził wszystkie choroby jakie miałam łącznie z blizną po cyście na jajniku, którą miałam kilka lat wstecz i o której zdążyłam zapomnieć. Badanie wykazało potworne braki magnezu i innych minerałów w organizmie stąd byłam potwornie słaba i znerwicowana, wycieńczona po porodach. Moje bóle głowy, których jednoznacznie nie określili mi nigdy lekarze tylko snuli przypuszczenia okazały się dwoma rodzajami bólów
migrenowym i napięciowym.

#9 ~Teo~

~Teo~
  • Goście

Napisano 08 listopad 2012 - 01:42:47

Wątpię czy Twoje doświadczenie wpłynie na rozumowanie LUDZI CHCĄCYCH SIĘ LECZYĆ. Wczoraj była u nas znajoma, KTÓRA TAK BARDZO WIERZY W NAŚWIETLANIE LAMPAMI OBNIŻĄCE JEJ CHOLESTEROL,że kiedy próbowałam powiedzieć jej ,że to bzdura, o mało mnie nie pobiła. Czasem w mózgach starzejących się ludzi wytwarza się taka potrzeba leczenia,że nie ma na to rady i za złudna nadzieje oddae dzą ostatni grosz i będą płacić panom za WEŁNIANE KOŁDRY Z WSZYTYMI MAGNESIKAMI PO 2tys zł/?/ bieguny się im poprzestawiały..? Dołączona grafika Dołączona grafika

To nie jest kwestia wiary tylko wiedzy a jeśli chodzi o wiarę to każdy ma PRAWO wierzyć w to co chce. I jeszcze jedno, jak ktoś nie zna się na czymś to po co wypisuje kompromitujące go opinie?

#10 Andy

Andy

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 6889 postów

Napisano 08 listopad 2012 - 10:05:42

Widzę inwazję oszustów(oszusta pod różnymi nickami), którzy próbuja ludziom robić wodę z mózgu. :lol:

#11 ~magda~

~magda~
  • Goście

Napisano 03 styczeń 2013 - 22:46:11

Tez byłam na takim badaniu, tyle , ze urządzenie nazywało się Aurum . Ale wyglądało dokładnie tak samo. Znajomi wysmiali mnie jak dowiedzieli się , ze za 150 zł pozwoliłam się przebadac tym cudem. To nic , potem pan ,,dr.. Rosjanin wkładał do urzadzenie odpowiednie kropelki i pikało ile ich powinnam zażywać .I tak wyszłam z kropelami na Robaki( bo okazało się , ze mnie zjadają od srodka, na głowę :) na wątrobę za kolejne 150 zł.Jesli to urzadzenie jest takie fantastyczne to dlaczego nie ma go w szpitalach zamiast skomplkiwanych drogich rezonansów czy tomagrafów.]]Pozdrawiam

#12 ~Kasik~

~Kasik~
  • Goście

Napisano 05 styczeń 2013 - 12:57:12

Cieżko powiedzieć teraz co jest prawdą a co nie... Z jednej strony dziwne, że jest tyle fajnych metod diagnostycznych które za niewielka sume potrafią odkryć większość chorób czy dysfunkcji a z drugiej strony dziwne, że nie jest to badanie na NFZ skoro jest takie cudowne. Ja po tylu latach chodzenia po lekarzach, po przebytych setkach badań mogę stwierdzić jedno... mamy prze**bany system leczniczy w kraju oraz masę oszustów i niekompetentnych lekarzy. W skrócie opowiem wam moja historię: jak mialam 14 lat wpadlam w derealizację, nerwice i depersonalizacje w doslownie z minuty na minute poprostu doznałam pieczenia w glowiei od razu mase nie znanych mi wczesniej emocji i odczuć, poszłam do domu spać bo nie wiedziałam co sie ze mna dzieje. Od tamtej pory moje zycie calkiem sie zmienilo stracilam zainteresowanie sportem (ktory trenowalam od 5 lat) ,szkołą, znajomymi, rodziną przyjaciółmi i zostałam sama na wlasne zyczenie. probemy psychiczne poglebialy sie myslalam ze to jakiś wiek buntu. Potem w wieku 16 lat dostalam stanów podgoraczkowych ktore ciagna sie do teraz (mam 21 lat) Moje zycie codzienne z przyjemnosci zmienilo sie w mordengę i chodzenie po learzach ktorzy ciagle wmawiali mi wirusy. Stopniowo z miesiaca na miesiac z roku na rok badalam sie coraz dokladniej ale potem juz tylko prywatnie chyba ze potrzebowalam mase badan z krwi to szlam do lekarzy rodzinnych ale pozatym to w kolko prywatnie kazdy lekarz cos mi wykryl i mial racje bo czarno na bialym bylo na badaniach tylko nikt nie znal przyczyny moich dolegliwosci mianowicie odkryli mi: hiperprolaktynemie przez gruczolaka przysadki, w kóło wracajace bakterie w pecherzu, wielką nadzerke na macicy(juz wypalona) ciale grzybice i zapalenia pochwy, łupież pstry i grzybice skórne, początki astmy, alergie (to wiedzialam), anemia spowodowana niedoborem zelaza,poczatkowy refluks zoladka, niedobory minerałów, zapalenia ucha, itd. itd... teraz kiedy jestem w tym momencie po 7 straconych najlepszych latach mojego zycia niechcacy znalazlam test volla . Nie wiele myslac zapisalam sie dodam ze juz na badania wydalam tyle kasy ze moj tata spokojnie kupilby sob ie luksusowe auto okolo(500-1000zł na miesiac szlo na badania i leczenia) i wiecie co sie okazalo??? ze nie trawie glutenu i on zniszczyl moj organizm!! gdybym nie trafila na test volla zapewne nikt by mi tego nie wykryl a ja sama trułabym sie do konca zycia!! z badan wyszly mi na maksa grzyby pasozyty, zaburzenia flory bakteryjnej, nietolerancja glutenu, pecherz moczowy, i torebka stawowa to wszystko uleglo degradacji wnajwyzszym stopniu a w mniejszym stopniu prawie wszystkie narzady wewnetzrne które byly do okreslenia w tescie a bylo ich okolo 55 a ja mam zjechane 38 . Mam 22 lata a jestem jak 40-letnia kobieta przez to ze nikt nie zrozumial moich narzekan na wzdecia, na rosnaca temperature po jedzeniu, na zmeczenie i problemy emocjonalne i wiele innych. Czułam po sobie ze mam rozklekotany organizm ze mam totalnie zaburzona homeostaze juz nawet leczylam swoja psychike bo mi wmawiali ze mam hipohondrie.... przeczytajcie i zrozumcie.... Teraz pozostalo mi oczyscic organizm ze zlogów powstalych z nietrawionego latami glutenu , oraz podwyzszyc flore bakteryjna i pozbyc sie pasozytów i grzybów i wszystko powinno wrocic do normy... Nawet nie wiecie jaka jestem szczesliwa zepojawila mi sie nadzieja na wyzdrowienie. Do tej pory moje zycie skladalo sie glownie z chodzenia po lekarzach i odpoczywaniu po nieuzasadnionym zmeczeniu a teraz mam nadzieje ze wkoncu zaczne żyć jak dawniej i jak ludzie w moim wieku a nie jak po 60-tce... wreszcie zaoszczedzimy pieniadze które pochlaniane byly przez badania i wizyty prywatne i leki.. Jak ktoś chce pogadać to może się kontaktować Pozdrawiam i życze zdrowia!!

#13 ~Maciek~

~Maciek~
  • Goście

Napisano 11 luty 2013 - 14:56:06

Znajoma była na takim badaniu.... Poleciła jej to jej jakaś przyjaciółka. Ankieta faktycznie profesjonalna "lekarz" wypytał o wszystkie szczegóły(wszelkie możliwe choroby) rozpoczeło sie badanie. Samego badania nie opisze (nie było mnie przy tym)
W każdym razie aparat "wykrył" wszystkie choroby o których powiedziała.
Miała też pytanie o dzieci czy ma . Że miała wiec apaart poimformował że wszystko jest ok w układzie rozrodczym. O czym lekarz skrupulatnie poimformował. Ale padło jeszcze pytanie czy che mieć jeszcze dzieci.... i tu padła odpowiedz ze nie moze miec wiecej dzieci....I nie wiem czemu nagle diagnoza sie zmieniła. Organ ze zdrowego w niewytłumaczalny sposób zrobił sie chory....
Słyszałem o cudownych uzdrowieniach , ale w drugą stroną ....
Pozdrawiam.
A i przy okazji pan "doktor" był szycha w firmie produkującej suplementy. Notabene przepisane przez pana doktora

#14 ~Maciek~

~Maciek~
  • Goście

Napisano 11 luty 2013 - 14:56:29

Znajoma była na takim badaniu.... Poleciła jej to jej jakaś przyjaciółka. Ankieta faktycznie profesjonalna "lekarz" wypytał o wszystkie szczegóły(wszelkie możliwe choroby) rozpoczeło sie badanie. Samego badania nie opisze (nie było mnie przy tym)
W każdym razie aparat "wykrył" wszystkie choroby o których powiedziała.
Miała też pytanie o dzieci czy ma . Że miała wiec apaart poimformował że wszystko jest ok w układzie rozrodczym. O czym lekarz skrupulatnie poimformował. Ale padło jeszcze pytanie czy che mieć jeszcze dzieci.... i tu padła odpowiedz ze nie moze miec wiecej dzieci....I nie wiem czemu nagle diagnoza sie zmieniła. Organ ze zdrowego w niewytłumaczalny sposób zrobił sie chory....
Słyszałem o cudownych uzdrowieniach , ale w drugą stroną ....
Pozdrawiam.
A i przy okazji pan "doktor" był szycha w firmie produkującej suplementy. Notabene przepisane przez pana doktora

#15 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 22 luty 2013 - 12:15:50

By lem, bo znajoma bardzo chwialiła tą metodę. Podobnie jak inni mam wątpliwosci czy za pomocą prymitywnych słuchawek można analizować fal mózgowe, ale niech tam.

Kłopot polega na tym, że póki co badania laboratoryjne nie potwierdzają rewelacji wykrytych Oberonem.Można oczywiście mówić o kiepskiej jakości badań, ale na Boga nie przy testach skórnych gdzie nie mamy do czynienia z pomiarem pośrednim a bezpośrednim (organizm ma bezpośredni styk z alergenem, i albo ci wyskoczy bąbel albo nie). Lista przypadłości mojego organizmu jest jeszcze długa. Za jakieś 2-3 miesiące zweryfikuję ją w całości. Jeśli choć jedna z moich "nowo wykrytych chorób" się potwierdziz, to uznam Oberon za pomocne narzędzie warte zapłacenia 250pln za badanie. Póki co mój sceptycyzm się powiększa.

#16 ~Stasiu~

~Stasiu~
  • Goście

Napisano 27 kwiecień 2013 - 22:21:08

Ja byłem na takim badaniu.Moja babcia miała zaawansowanego raka i ją zapisałem na badanie OBERONEM , niestety dwa dni przed badaniem babcia wylądowała w szpitalu.
Ponieważ badanie było umówione na konkretną godzinę a organizatorem była kobieta którą znałem więc stwierdziłem ,że pójdę sam aby nie okazać się gołosłownym.
Zaznaczam, że w ogóle nie miałem pojęcia co to za badanie czy też leczenie.
Kol. doktor siedział w pokoju hotelowym (właścicielką hotelu była organizatorka) w pokoju stół, laptop, jakaś skrzyneczka, słuchawki audio i co najciekawsze kozetka(dwa złączone stoły przykryte prześcieradłem i na tym poduszka)
Pięćdziesięcioparoletni pan który na pewno nie przypominał lekarza zaczął przeprowadzać ze mną wywiad-ankietę a odpowiedzi zapisywał w laptopie, był trochę rozczarowany kiedy powiedziałem ,że jestem zdrów jak ryba a przyszedłem za babcię która nie mogła przybyć ,Ankieta była dosyć prymitywna pytał ciągle o dolegliwości przy czym pytania co jakiś czas powtarzały się lub były podobne. Faktem jest, że po tej ankiecie dr wiedział o każdym pacjencie wszystko co było mu potrzebne do ustalenia diagnozy. Trochę mnie to zaskoczyło bo wychodziło na to ,że ja mam powiedzieć co mi jest i tyle.
Następnie dr pokazał mi tajemniczą skrzyneczkę wytłumaczył ,że stworzyli to Rosjanie na potrzeby kosmonautów i ,że jest to najbardziej zaawansowana technologia z możliwych.
Wytłumaczył ,że zaraz założy mi słuchawki które będą zczytywać moje fale mózgowe , badanie potrwa 45min.Założył mi słuchawki pokazał laptopa na którym zaczęły pojawiać się przekroje ludzkiego ciała i w różnych miejscach wyskakiwać krzyżyki, przy każdym pojawieniu się krzyżyka słychać było w słuchawkach charakterystyczny trzask.
W pierwszym momencie zacząłem się koncentrować na tym co widzę doszukując się jakiegoś sensu pan dr zaczął coś do mnie mówić a widząc moją niepewność (nie wiedziałem czy mogę się ruszać i mówić) uświadomił mnie ,że nie ma to wpływu na wynik badania.
W tym momencie organizatorka weszła do pokoju i zaprosiła doktora na obiad , bo już stoi na stole, dr nachylił się nade mną powiedział ,że jak zje to wróci a jam mam tak siedzieć jeszcze jakieś 40 min i wyszedł.
Nie mam ADHD ale po 10 min oglądania deb***nych obrazków i słuchania wkurzających trzasków zacząłem się zastanawiać jak to może działać i delikatnie zacząłem ściągać słuchawki zastanawiając się jak na to zareaguje OBERON i co się stało , stało się dokładnie nic, obrazki się zmieniały , krzyżyki się pojawiały a słuchawki leżały na stole.
Zacząłem się śmiać sam z siebie i układać dalszą rozmowę z doktorem który wrócił po 30min słysząc ,ze wraca założyłem słuchawki i tak jeszcze z 10 min poddawałem się badaniu.
Obrazki i trzaski się skończyły dr ściągnął mi słuchawki i momentalnie przeszedł do stawiania diagnozy twierdzą ,że generalnie jest ok jakieś tam małe odchyłki od normy.
Grzecznie przerwałem mu i poprosiłem aby wytłumaczył mi jak to jest możliwe ,że zwykłe najzwyklejsze słuchawki PHILIPSA skanują moje fale mózgowe, pan nie dał się zbić tropu wtrącił tylko, że tam są zainstalowane specjalne czujniki które to robią i dalej zaczął stawiać diagnozę.
Nie dałem za wygraną i dodałem, że to chyba niemożliwe technicznie, bowiem podłączone są zwykłym dwużyłowym przewodem i mało prawdopodobne jest aby przesyłając dźwięk jednocześnie skanowały .
Pan troszkę się zmarszczył ale dodał, że tak to jest skonstruowane i już i dalej zaczął czytać diagnozę.
Poprosiłem aby przestał bo prze 3/4 czasu badania słuchawki leżały na biurku więc to co czyta dotyczy raczej biurka niż mnie.
Dr już troszkę podenerwowany powiedział, że całe badanie dotyczy mnie bo OBERON tak naprawdę bada w ciągu paru pierwszych minut. Zapytałem więc po co miałem z tym siedzieć 45 min , tu już nie mógł znaleźć sensownej odpowiedzi.
Widząc ,że mam doczynienia z prymitywnym oszustem powinienem złapać go za kołnierz i zaprowadzić na policję ale chciałem jakoś kulturalnie wybrnąć z sytuacji i zacząłem coś przebąkiwać ,że jak zapisywałem tu babcię to myślałem ,że to będzie coś na zasadzie bioenergoterapii czy też czegoś podobnego i tu moje zdziwienie sięgnęło zenitu, bowiem ten człowiek stwierdził, że bioenergoterapia w ogóle nie działa, że on był bioenergoterapeutą i to jest bujda na resorach.
Oczy mi się otworzyły do granic możliwości i zapytałem kim on teraz jest, a on mi na to, że teraz to on jest chirurgiem mózgu!!
Popatrzyłem na niego z politowaniem bo słowo chirurg kojarzy mi się z człowiekiem na poziomie.
A przede mną stał zaniedbany facet w sweterku i wystającej z pod niego koszuli z poprzecieranym kołnierzem i rękawami. Chłop miał zniszczone dłonie z żałobą za paznokciami.
Przypominał bardziej złomiarza który się odpicował na niedzielną mszę. Stwierdziłem ,że szkodo mojego czasu na te bzdury i nic z tego nie będzie, on nawet nie protestował szczególnie chyba poczół ulgę, że wychodzę, napomknął tylko ,że tak to jest z tymi niedowiarkami.
Wyszedłem nie uiszczając żadnej opłaty, później opowiadałem tą historię parę razy i zawsze wśród słuchających był ktoś kto był na takim badaniu lub znał kogoś kto był. Dowiedziałem się również, że takie badanie kosztuje 150zł!!! A to tylko część naciągactwa bo zwykle po takim badaniu dr czy też chirurg mózgu (jak w moim przypadku) przepisuje jakieś nieprawdopodobnie drogie leki , maści i inne mikstury które niektórzy wykupują latami.
Mam nadzieję ,że moja przygoda otworzy oczy niektórym z Państwa i jak kiedyś daki medyk stanie na waszej drodze to gońcie drania i oszusta.

No, przykro mi bardzo, ale to ty jesteś deb***em, który niczego nie rozumie a cwaniakuje. Powiem więcej, nawet jeślibyś włożył frak i muchę a nawet wyczyścił paznokcie, to i tak niczego nie poprawi... Chcesz oceniać skuteczność metody prediagnostycznej po wyglądzie terapeuty? Ciekaw jestem co miałeś z fizyki, bo ja przynajmniej byłem prymusem. Powiem ci też, że pracowałem na Oberonie ponad rok i jako lekarz, mogę w pełni potwierdzić skuteczność diagnostyczną tego urządzenia na setkach przypadków klinicznych, na których ty po prostu się nie znasz podobnie, jak na samym Oberonie. Twoja naiwność sięgnęła zenitu w oczekiwaniu, że terapeuta wyjaśni ci szczegółowo zasady działania aparatury, której technologia jest opatentowana i zastrzeżona. Kłamiesz też pisząc, że badanie Oberonem polega tylko na stosowaniu słuchawek. W zależności od modelu urządzenia, oprócz słuchawek emitujących dla pacjenta dźwięki potwierdzające sczytywanie impulsów z jego tkanek, zazwyczaj posiada też zespół elektrod cylindrycznych trzymanych w rękach przez pacjenta oraz wiązkę promienia lasera czerwonego omiatającą jego czoło. To właśnie te elementy osprzętu Oberona przekazują impulsy odpowiedniego pola magnetycznego do ciała osoby badanej oraz odbierają odpowiedź na jego fluktuacje w badanym
organizmie. Wobec tego zdjęcie słuchawek mogło nie mieć istotnego wpływu na wynik i wiarygodność badania, ale wątpię abyś mógł to zrozumieć i uwierzyć. Ty po prostu powinieneś leczyć się gdzie indziej...

#17 ~Ania~

~Ania~
  • Goście

Napisano 16 sierpień 2013 - 11:35:22

To urządzenie dotyczy fizyki kochani, a nie medycyny. Lekarz propunuje leki i urządzenia medyczne, a fizyk fizyczne. To jest najnowsza technologia na świecie. Je miałam nowotwór pęcherza i nie mam. Zastosowalam to, później terapię magnetyczną do tego piłam tlen wolny atomowy i rak uciek do stawu.

 

Trzeba wyjść z ciemnoty. Dopóki w niej siedzimy dopóty nie wiemy.

 

Pozdrawiam



#18 Andy

Andy

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 6889 postów

Napisano 16 sierpień 2013 - 11:39:25

To urządzenie dotyczy fizyki kochani, a nie medycyny. Lekarz propunuje leki i urządzenia medyczne, a fizyk fizyczne. To jest najnowsza technologia na świecie. Je miałam nowotwór pęcherza i nie mam. Zastosowalam to, później terapię magnetyczną do tego piłam tlen wolny atomowy i rak uciek do stawu.
 
Trzeba wyjść z ciemnoty. Dopóki w niej siedzimy dopóty nie wiemy.
 
Pozdrawiam

Dużo mozna zarobić na wciskaniu ludziom takiego kitu?

#19 ~Rudy~

~Rudy~
  • Goście

Napisano 18 sierpień 2013 - 19:36:01

Dużo mozna zarobić na wciskaniu ludziom takiego kitu?

Świeta Prawda. Dużo o tym wiedzą twoi geniusze polityczni. :wub:



#20 ~Ewa~

~Ewa~
  • Goście

Napisano 26 listopad 2013 - 16:21:24

Przemysł farmaceutyczny - duże pieniądze duża korupcja.

Nikt nie chce żebyś się wyleczył tylko żebyś się leczył.

Hipokrates "Lekarz leczy natura uzdrawia"

Nie wiem czy Oberon działa ale wiem że lekarze nie działają tak jak powinni, liczy się tylko kasa i prezenty od koncernów farmaceutycznych.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych