Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

MODERATOR śpi? kiedy się weźmie za bande oszustów i spam na forum?


51 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 wrzesień 2017 - 20:54:03

kiedy się weźmie za bande oszustów naciągającymi na płatne SMS i z pirackimi serialami i filmami? No kiedy? Całe forum tematyczne, region i sport zaspanowane

 

 



#2 Phoenix_7

Phoenix_7

    **

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 2854 postów

Napisano 11 czerwiec 2019 - 16:22:52

Posprzątał już !

#3 Wisia Wiśniewska

Wisia Wiśniewska

    - nie lękam się korzystać z własnego mózgu -

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 522 postów

Napisano 14 czerwiec 2019 - 13:39:06

 

kiedy się weźmie za bande oszustów naciągającymi na płatne SMS i z pirackimi serialami i filmami? No kiedy? Całe forum tematyczne, region i sport zaspanowane

 

Ekologia jest bardzo ważna. Nasze codzienne śmieci powinniśmy sami segregować i wrzucać do odpowiednich pojemników.  Stajemy się wówczas moderatorami tego co gromadzimy.  

 

Każdy film jest zarejestrowany i uzyskuje legalny link. Domyślam się aby Forum nie było zaśmiecane nadmierną ilością filmów które możemy obejrzeć bezpośrednio  na przykład w YouTube.

 

Zdarzają się jednak sytuacje kiedy Użytkownik pragnie podeprzeć swoją wypowiedź filmem. To chyba normalne. 

 

Ale jeśli Użytkownik zakłada temat wyłącznie w celu kopiowania filmów  to  powinien umieszczać je w temacie dla melomanów. 

 

I o co chodzi bo ja nie rozumiem.     :huh:



#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2019 - 17:35:40

"Nie znam w historii Polski nikogo, kto by dorównywał Jarosławowi Kaczyńskiemu w tak dramatycznej krucjacie przeciwko znacznej części Polaków, który tak zdecydowanie łamie prawo, kłamie, ubliża narodowi, dokonuje przekupstwa wyborczego, szerzy nienawiść i podziały wśród Polaków" – napisał na Facebooku pułkownik Adam Mazguła.

 

Emerytowany wojskowy poinformował, że został przesłuchany przez policję z powodu swoich wypowiedzi na temat prezesa PiS.

 

"Zarzutu jeszcze mi nie przedstawiono, ale zobaczymy" - napisał Mazguła.

“Wezwała mnie policja, aby dla potrzeb Prokuratury Rejonowej w Piasecznie przesłuchać na okoliczność mojego stwierdzenia, że Jarosław Kaczyński jest wytwórcą jadu i nienawiści wśród Polaków i odpowiada za atmosferę, która doprowadziła do morderstwa Pawła Adamowicza. Zarzutu jeszcze mi nie przedstawiono, ale zobaczymy" - napisał Mazguła.

 

"Zdania jednak nie zmieniam i powtórzę raz jeszcze. Tak, nie znam w historii Polski nikogo, kto by dorównywał Jarosławowi Kaczyńskiemu w tak dramatycznej krucjacie przeciwko znacznej części Polaków, który tak zdecydowanie łamie prawo, kłamie, ubliża narodowi, dokonuje przekupstwa wyborczego, szerzy nienawiść i podziały wśród Polaków, przez co odpowiada za przemoc w społeczeństwie, liczne napady, śmierć 57 byłych funkcjonariuszy objętych ustawą represyjną, morderstwo Pawła Adamowicza i wielu innych aktów przemocy oraz nienawiści" – pisze dalej.

"Gdyby prokuratura nie była na usługach PiS-partii i jej funkcjonariuszy, to wszczęłaby postępowania w 179 ujawnionych aferach członków PiS. Nic takiego się nie dzieje, wszyscy mają się dobrze i nikomu włos z głowy nie spada. Tymczasem, mam wrażenie, że udział prokuratury w przestrzeganiu prawa jest odwrotny do założeń" – czytamy we wpisie pułkownika Mazguły. 

 

 

 

 

 


#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2019 - 17:43:05

 

 

"Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, że wódkę piję dziś sam,
bo tylko z wódką da się wyśpiewać, to co wyśpiewać ja Phoenix_7 chce wam.
Piję do lustra, telewizora, wokół bezpieczny jest świat,
a my tu sami wypowiadamy wojnę, my przeciw wam.
Panie Donaldzie, Panie Tusku, co ci kazało, co?,
wypuścić z piekieł dawne demony, by nawiedziły nasz dom?
Było dla wszystkich tak oczywiste, kto tu jest dobry, kto zły,
po tej złej stronie zdrajcy czerwoni, a po tej dobrej wy.
Staliśmy razem przeciw czerwonym, gdy ty rzuciłeś nam w twarz,
pełną plugastwa puszkę Pandory, co podzieliła nas.
Panie Donaldzie, Panie Donaldzie, na cóż ci było to?
kiedy my z czoła gnój ocieramy, czarni śmieją się w głos.

Zwycięstw jest mało w naszych annałach, miesiące symbole klęsk,
ten jeden sierpień zajaśniał pięknie, ty klęskę w nim widzieć chcesz.
Tylko zwycięstwa przynoszą chwałę, niech pozna je cały świat,
pamięć o klęskach, to dla nas lekcja, niech w naszych sercach trwa.
Panie Tusku, Panie Donaldzie, jak milczeć mam, gdy ty,
nawet ten sierpień zamieniasz w klęskę, dzieląc na dobrych i złych.
Sąsiadów lepiej mieć za przyjaciół, lecz tobie, to nie w smak,
ty im nie ufasz, gdy zapraszają pod jeden wspólny dach.

Nasza Ojczyzna leży nad Wisłą, nie zdołasz przenieść jej,
ani za góry, ani za lasy, musi zostać, gdzie jest.
Panie Donaldzie, Panie Tusku, sąsiadów dzielić chcesz,
na gorszych tych, co blisko nas żyją i lepszych za morzem gdzieś.
Wschód albo Zachód, drogę na Zachód otworzył sierpniowy dzień,
ty trzecią drogą chcesz nas prowadzić, gdzie?, nie wiadomo gdzie?
Ani na północ, nie na południe, na zachód, ani na wschód,
historia uczy i ty wiesz o tym, że nie ma trzecich dróg.
Panie Donaldzie, co dziadka z Wermachtu masz, czemu nas dzielisz dziś?,
na dobrych, co w ciemno idą za tobą i złych, co nie chcą tam iść?
Twoją ostoją, ci co się boją nowych nieznanych dni,
a ty ich mamisz tym, czym socjalizm przez lata mamił ich.
Dodałeś tylko kontusz i szablę, błądząc w przeszłości mgle,
gdy inni dawno w przyszłość wybiegli, pokonując swój lek.
Panie Donaldzie, Rudy Lisie, znów dzielisz chcesz, czy nie,

na dobrych tych, co boją się więcej i złych, co boją się mniej.
Na twym sztandarze Lenina niosą, lecz jakąś inną ma twarz,
ten z Galilei kochał nas wszystkich, twój tylko 
niektórych z nas.
Lenin prawdziwy nie mieszka w Toruniu, on mieszka z tobą ja wiem,
on kocha Żyda i Rosjanina, Niemca i ciebie i mnie.
Panie Donaldzie, Panie Donku, zamiast obdzielać nas w krąg,
tą leninowską miłością wielką, Ty dzielisz każdy nasz dom.
Mąż przeciw żonie, 
kłótnie dozgonne, kto lepszym Polakiem był,
łóżko pod nimi wzdłuż przełamane, jakże 
odnajdą się w nim.
Syn przeciw ojcu, wnuk przeciw dziatkom, a przeciw siostrze brat,
w tylu rodzinach stół przerąbany, jak mają chleb na nim kłaść?

Panie Donaldzie, Panie Donaldzie, dom nasz i łóżko i stół,
nawet Jezusa z krzyżem drewnianym przepiłowałeś na pół.
Kto ciebie skrzywdził, anioł, czy diabeł, że tak odpłacasz nam,
dzielisz i ranisz i wiek upłynie nim wyliżem
y się z ran.
Zatykam uszy, nie chcę już słyszeć, kto tu jest dobry, kto zły,
czas i historia na to odpowie, ale nie dziś i nie ty.
Wybacz mi ojczymie, wybacz mi macocho, wybaczcie mi ten stan,
że teraz w wódce topię swe smutki i w smutku topię się sam
."
Phoenix_7

 

 

Nie przejmuj się phoenix, przyjdzie taki czas że osądzą Donalda za to co uczynił złego 
i poniesie tego konsekwencje.



#6 Wisia Wiśniewska

Wisia Wiśniewska

    - nie lękam się korzystać z własnego mózgu -

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 522 postów

Napisano 21 czerwiec 2019 - 18:09:56

Co się stanie jak to wszystko nagle pierdyknie.  Żyjemy na skorupce planety z ogromnym gorącym jądrem.  

Bieguny przesuwają się i pola magnetyczne.  Grożą nam komety podążające w kierunku Ziemi. 

Cywilizacja zgromadziła arsenał  broni jądrowej.  

 

Co się stanie jak to wszystko nagle pierdyknie. 

 

Czy my naprawdę nie potrafimy normalnie żyć?   Na przestrzeni dziejów Ziemi gady żyły 100 milionów lat. 

 

A my?  Ile lat nasz gatunek jeszcze przetrwa? 

 

To wszystko zależy od polityków którzy zaplanują Koniec Świata.  



#7 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2019 - 17:57:04

Misia (Isia) usunęła swój profil i wszystkie swoje posty.  :unsure:  Jej obecność pozostała w komentarzach innych Forumowiczów oraz w naszej pamięci.
 
Misiu, byłaś ozdobą tego Forum.  :wub:   :rolleyes:

 



#8 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2019 - 20:17:38

 

Misia (Isia) usunęła swój profil i wszystkie swoje posty.  :unsure:  Jej obecność pozostała w komentarzach innych Forumowiczów oraz w naszej pamięci.
 
Misiu, byłaś ozdobą tego Forum.  :wub:   :rolleyes:

 

 

nie martw sie pszczola

zostalo jeszcze kilkanascie innych kont tej niezrownowazonej psychicznie osoby, z ktorych na przemian sra codziennie na forum

wieloosobowosc mnoga tak sie nazwya ta choroba psychiczna

nie ma na to leku



#9 Wisia Wiśniewska

Wisia Wiśniewska

    - nie lękam się korzystać z własnego mózgu -

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 522 postów

Napisano 22 czerwiec 2019 - 20:55:48

nie martw sie pszczola

zostalo jeszcze kilkanascie innych kont tej niezrownowazonej psychicznie osoby, z ktorych na przemian sra codziennie na forum

wieloosobowosc mnoga tak sie nazwya ta choroba psychiczna

nie ma na to leku

Akurat to nie Pszczółka napisał. Napisał to czytelnik

 

Ty musisz jednak coś wiedzieć ale nie wiesz co.  :rolleyes:

 

Moje IP odkryłeś celnie bo ja występuję oficjalnie.  Jestem zarejestrowaną Użytkowniczką a Ty się ukrywasz.  Czego się boisz?  Ze mną możesz konie kraść a ja nikomu nie powiem.  :)



#10 ~czytelnik~

~czytelnik~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2019 - 21:33:15

nie martw sie pszczola

zostalo jeszcze kilkanascie innych kont tej niezrownowazonej psychicznie osoby, z ktorych na przemian sra codziennie na forum

wieloosobowosc mnoga tak sie nazwya ta choroba psychiczna

nie ma na to leku

 

                             Zazdrość jest paskudnym uczuciem.
 
    Niektórzy mówią, że na głupotę nie ma rady, ale się nie przejmuj. 
 
                   Ważne, że żyjesz i sąsiedzi na ciebie nie plują.


#11 Wisia Wiśniewska

Wisia Wiśniewska

    - nie lękam się korzystać z własnego mózgu -

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 522 postów

Napisano 23 czerwiec 2019 - 06:34:10

 

                             Zazdrość jest paskudnym uczuciem.
 
    Niektórzy mówią, że na głupotę nie ma rady, ale się nie przejmuj. 
 
                   Ważne, że żyjesz i sąsiedzi na ciebie nie plują.

 

Forum jest specyficznym obszarem na którym uzewnętrznia się swoje uczucia. Również zazdrości i zawiści. 

 

Nagle rejestruje się Użytkownik który okazuje się lepszy od zasiedziałych od wielu lat Użytkowników którzy zazdrośni są o swoją pozycję. Posiadają oni różne układziki i korzystają z nich. 

 

Nowy Użytkownik wprowadza coś zupełnie nowego. Radość, fantazję i humor. Zasiedziali Użytkownicy wychodzą przy nim blado. Więc jeśli  nie pomaga perswazja w postaci szykan, takiego Użytkownika po prostu się eliminuje.  Oczywiści wszystko przebiega pod kontrolą i formalnie zgodnie z Regulaminem. 

 

Dlatego wielu Użytkowników nagle znika jakby bez żadnego powodu. Często podejmują kolejną próbę i rejestrują nowe konto. Ale na nic te wysiłki. Natychmiast zostają rozpoznani a ich los jest taki sam. 

 

Na Forum zarejestrowałam się w poszukiwaniu zaginionego Użytkownika. Otrzymałam kpinę,  jakieś zarzuty oraz ostrzeżenie.

 

Okazało się, że poszukiwany Użytkownik nie żyje. 



#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 07:38:38

Moderator się pojawia po otrzymaniu donosu od skarżypyty, by ukarać tego na którego dostał donos i tyle w temacie.Cierpią i karani są jedynie stali bywalcy zarejestrowani, hejterzy i prawdziwi spamowcy są bezkarni, mogą spać spokojnie.

Na tym polega moderacja na tym forum.



#13 Wisia Wiśniewska

Wisia Wiśniewska

    - nie lękam się korzystać z własnego mózgu -

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 522 postów

Napisano 23 czerwiec 2019 - 09:06:28

Moderator się pojawia po otrzymaniu donosu od skarżypyty, by ukarać tego na którego dostał donos i tyle w temacie.Cierpią i karani są jedynie stali bywalcy zarejestrowani, hejterzy i prawdziwi spamowcy są bezkarni, mogą spać spokojnie.

Na tym polega moderacja na tym forum.

Funkcje Zgłoś i Zgłoś do usunięcia są funkcjami systemowymi ale nie obowiązkowymi dla użytkowników.  Forum moderuje Moderator z racji pełnienia tej zaszczytnej funkcji. Powoływany jest przez Administratora spośród wyróżniających się Użytkowników wiedzą i opanowaniem. Kierującego się doświadczeniem życiowym którego cechą jest umiejętność podejmowania wyważonych decyzji. 

Podobnie powoływani są ławnicy sądowi którzy nie muszą być prawnikami. 

 

Często funkcje powiadamiające Moderatora o popełnionym wykroczeniu są nadużywane. Działa jakby automatycznie sprowadzając swoje decyzje do bezdusznego użycia funkcji Usuń, Blokuj, Banuj.  Dla spokoju. Dla celów jeszcze wyższych do których został powołany. Dla własnego spokoju.

 

Decyzje Moderatora są niezależne i ostateczne wobec których nie istnieje droga odwoławcza. Nie jest to zgodne z zasadami przyjętymi przez większość krajów na świecie. 

 

Post edytowałam bo wyraz cec***e uznany został za słowo nieprzyzwoite. Zastąpiłam do słowami cechą jest.   :)


Użytkownik Wisia Wiśniewska edytował ten post 23 czerwiec 2019 - 09:10:27


#14 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 16:41:41

 

"Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, że wódkę piję dziś sam,
bo tylko z wódką da się wyśpiewać, to co wyśpiewać ja Phoenix_7 chce wam.
Piję do lustra, telewizora, wokół bezpieczny jest świat,
a my tu sami wypowiadamy wojnę, my przeciw wam.
Panie Donaldzie, Panie Tusku, co ci kazało, co?,
wypuścić z piekieł dawne demony, by nawiedziły nasz dom?
Było dla wszystkich tak oczywiste, kto tu jest dobry, kto zły,
po tej złej stronie zdrajcy czerwoni, a po tej dobrej wy.
Staliśmy razem przeciw czerwonym, gdy ty rzuciłeś nam w twarz,
pełną plugastwa puszkę Pandory, co podzieliła nas.
Panie Donaldzie, Panie Donaldzie, na cóż ci było to?
kiedy my z czoła gnój ocieramy, czarni śmieją się w głos.
Zwycięstw jest mało w naszych annałach, miesiące symbole klęsk,
ten jeden sierpień zajaśniał pięknie, ty klęskę w nim widzieć chcesz.
Tylko zwycięstwa przynoszą chwałę, niech pozna je cały świat,
pamięć o klęskach, to dla nas lekcja, niech w naszych sercach trwa.
Panie Tusku, Panie Donaldzie, jak milczeć mam, gdy ty,
nawet ten sierpień zamieniasz w klęskę, dzieląc na dobrych i złych.
Sąsiadów lepiej mieć za przyjaciół, lecz tobie, to nie w smak,
ty im nie ufasz, gdy zapraszają pod jeden wspólny dach.
Nasza Ojczyzna leży nad Wisłą, nie zdołasz przenieść jej,
ani za góry, ani za lasy, musi zostać, gdzie jest.
Panie Donaldzie, Panie Tusku, sąsiadów dzielić chcesz,
na gorszych tych, co blisko nas żyją i lepszych za morzem gdzieś.
Wschód albo Zachód, drogę na Zachód otworzył sierpniowy dzień,
ty trzecią drogą chcesz nas prowadzić, gdzie?, nie wiadomo gdzie?
Ani na północ, nie na południe, na zachód, ani na wschód,
historia uczy i ty wiesz o tym, że nie ma trzecich dróg.
Panie Donaldzie, co dziadka z Wermachtu masz, czemu nas dzielisz dziś?,
na dobrych, co w ciemno idą za tobą i złych, co nie chcą tam iść?
Twoją ostoją, ci co się boją nowych nieznanych dni,
a ty ich mamisz tym, czym socjalizm przez lata mamił ich.
Dodałeś tylko kontusz i szablę, błądząc w przeszłości mgle,
gdy inni dawno w przyszłość wybiegli, pokonując swój lek.
Panie Donaldzie, Rudy Lisie, znów dzielisz chcesz, czy nie,

na dobrych tych, co boją się więcej i złych, co boją się mniej.
Na twym sztandarze Lenina niosą, lecz jakąś inną ma twarz,
ten z Galilei kochał nas wszystkich, twój tylko niektórych z nas.
Lenin prawdziwy nie mieszka w Toruniu, on mieszka z tobą ja wiem,
on kocha Żyda i Rosjanina, Niemca i ciebie i mnie.
Panie Donaldzie, Panie Donku, zamiast obdzielać nas w krąg,
tą leninowską miłością wielką, Ty dzielisz każdy nasz dom.
Mąż przeciw żonie, kłótnie dozgonne, kto lepszym Polakiem był,
łóżko pod nimi wzdłuż przełamane, jakże odnajdą się w nim.
Syn przeciw ojcu, wnuk przeciw dziatkom, a przeciw siostrze brat,
w tylu rodzinach stół przerąbany, jak mają chleb na nim kłaść?
Panie Donaldzie, Panie Donaldzie, dom nasz i łóżko i stół,
nawet Jezusa z krzyżem drewnianym przepiłowałeś na pół.
Kto ciebie skrzywdził, anioł, czy diabeł, że tak odpłacasz nam,
dzielisz i ranisz i wiek upłynie nim wyliżemy się z ran.
Zatykam uszy, nie chcę już słyszeć, kto tu jest dobry, kto zły,
czas i historia na to odpowie, ale nie dziś i nie ty.
Wybacz mi ojczymie, wybacz mi macocho, wybaczcie mi ten stan,
że teraz w wódce topię swe smutki i w smutku topię się sam
."
Phoenix_7

 

 

 

 

 



#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 18:15:58

"Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, że wódkę piję dziś sam,
bo tylko z wódką da się wyśpiewać, to co wyśpiewać chce wam.
Piję do lustra, telewizora, wokół bezpieczny jest świat,
a my tu sami wypowiadamy wojnę, my przeciw wam.
 
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, co ci kazało, co?,
wypuścić z piekieł dawne demony, by nawiedziły nasz dom?
 
Było dla wszystkich tak oczywiste, kto tu jest dobry, kto zły,
po tej złej stronie zdrajcy czerwoni, a po tej dobrej wy.
Staliśmy razem przeciw czerwonym, gdy ty rzuciłeś nam w twarz,
pełną plugastwa puszkę Pandory, co podzieliła nas.
 
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, na cóż ci było to?
kiedy my z czoła gnój ocieramy, czerwoni śmieją się w głos.
 
Zwycięstw jest mało w naszych annałach, miesiące symbole klęsk,
ten jeden sierpień zajaśniał pięknie, ty klęskę w nim widzieć chcesz.
Tylko zwycięstwa przynoszą chwałę, niech pozna je cały świat,
pamięć o klęskach, to dla nas lekcja, niech w naszych sercach trwa.
 
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, jak milczeć mam, gdy ty,
nawet ten sierpień zamieniasz w klęskę, dzieląc na dobrych i złych.
 
Sąsiadów lepiej mieć za przyjaciół, lecz tobie, to nie w smak,
ty im nie ufasz, gdy zapraszają pod jeden wspólny dach.
Nasza Ojczyzna leży nad Wisłą, nie zdołasz przenieść jej,
ani za góry, ani za lasy, musi zostać, gdzie jest.
 
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, sąsiadów dzielić chcesz,
na gorszych tych, co blisko nas żyją i lepszych za morzem gdzieś.
 
Wschód albo Zachód, drogę na Zachód otworzył sierpniowy dzień,
ty trzecią drogą chcesz nas prowadzić, gdzie?, nie wiadomo gdzie?
Ani na północ, nie na południe, na zachód, ani na wschód,
historia uczy i ty wiesz o tym, że nie ma trzecich dróg.
 
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, czemu nas dzielisz dziś?,
na dobrych, co w ciemno idą za tobą i złych, co nie chcą tam iść?
 
Twoją ostoją, ci co się boją nowych nieznanych dni,
a ty ich mamisz tym, czym socjalizm przez lata mamił ich.
Dodałeś tylko kontusz i szablę, błądząc w przeszłości mgle,
gdy inni dawno w przyszłość wybiegli, pokonując swój lek.
 
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, znów dzielisz chcesz, czy nie,
na dobrych tych, co boją się więcej i złych, co boją się mniej.
 
Na twym sztandarze Jezusa niosą, lecz jakąś inną ma twarz,
ten z Galilei kochał nas wszystkich, twój tylko niektórych z nas.
Jezus prawdziwy nie mieszka w Toruniu, on mieszka z nami ja wiem,
on kocha Żyda i Rosjanina, Niemca i ciebie i mnie.
 
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, zamiast obdzielać nas w krąg,
tą Jezusową miłością wielką, Ty dzielisz każdy nasz dom.
 
Mąż przeciw żonie, kłótnie dozgonne, kto lepszym Polakiem był,
łóżko pod nimi wzdłuż przełamane, jakże odnajdą się w nim.
Syn przeciw ojcu, wnuk przeciw dziatkom, a przeciw siostrze brat,
w tylu rodzinach stół przerąbany, jak mają chleb na nim kłaść?
 
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, dom nasz i łóżko i stół,
nawet Jezusa z krzyżem drewnianym przepiłowałeś na pół.
 
Kto ciebie skrzywdził, anioł, czy diabeł, że tak odpłacasz nam,
dzielisz i ranisz i wiek upłynie nim wyliżemy się z ran.
Zatykam uszy, nie chcę już słyszeć, kto tu jest dobry, kto zły,
czas i historia na to odpowie, ale nie dziś i nie ty.
 
Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, wybaczcie mi ten stan,
że zamiast w wódce utopić smutki, w smutku topię się sam."
 
 
 
 
 
 
 
 

 



#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 18:39:59

 

 

"Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, że wódkę piję dziś sam,
bo tylko z wódką da się wyśpiewać, to co wyśpiewać ja Phoenix_7 chce wam.
Piję do lustra, telewizora, wokół bezpieczny jest świat,
a my tu sami wypowiadamy wojnę, my przeciw wam.
Panie Donaldzie, Panie Tusku, co ci kazało, co?,
wypuścić z piekieł dawne demony, by nawiedziły nasz dom?
Było dla wszystkich tak oczywiste, kto tu jest dobry, kto zły,
po tej złej stronie zdrajcy czerwoni, a po tej dobrej wy.
Staliśmy razem przeciw czerwonym, gdy ty rzuciłeś nam w twarz,
pełną plugastwa puszkę Pandory, co podzieliła nas.
Panie Donaldzie, Panie Donaldzie, na cóż ci było to?
kiedy my z czoła gnój ocieramy, czarni śmieją się w głos.

Zwycięstw jest mało w naszych annałach, miesiące symbole klęsk,
ten jeden sierpień zajaśniał pięknie, ty klęskę w nim widzieć chcesz.
Tylko zwycięstwa przynoszą chwałę, niech pozna je cały świat,
pamięć o klęskach, to dla nas lekcja, niech w naszych sercach trwa.
Panie Tusku, Panie Donaldzie, jak milczeć mam, gdy ty,
nawet ten sierpień zamieniasz w klęskę, dzieląc na dobrych i złych.
Sąsiadów lepiej mieć za przyjaciół, lecz tobie, to nie w smak,
ty im nie ufasz, gdy zapraszają pod jeden wspólny dach.

Nasza Ojczyzna leży nad Wisłą, nie zdołasz przenieść jej,
ani za góry, ani za lasy, musi zostać, gdzie jest.
Panie Donaldzie, Panie Tusku, sąsiadów dzielić chcesz,
na gorszych tych, co blisko nas żyją i lepszych za morzem gdzieś.
Wschód albo Zachód, drogę na Zachód otworzył sierpniowy dzień,
ty trzecią drogą chcesz nas prowadzić, gdzie?, nie wiadomo gdzie?
Ani na północ, nie na południe, na zachód, ani na wschód,
historia uczy i ty wiesz o tym, że nie ma trzecich dróg.
Panie Donaldzie, co dziadka z Wermachtu masz, czemu nas dzielisz dziś?,
na dobrych, co w ciemno idą za tobą i złych, co nie chcą tam iść?
Twoją ostoją, ci co się boją nowych nieznanych dni,
a ty ich mamisz tym, czym socjalizm przez lata mamił ich.
Dodałeś tylko kontusz i szablę, błądząc w przeszłości mgle,
gdy inni dawno w przyszłość wybiegli, pokonując swój lek.
Panie Donaldzie, Rudy Lisie, znów dzielisz chcesz, czy nie,

na dobrych tych, co boją się więcej i złych, co boją się mniej.
Na twym sztandarze Lenina niosą, lecz jakąś inną ma twarz,
ten z Galilei kochał nas wszystkich, twój tylko 
niektórych z nas.
Lenin prawdziwy nie mieszka w Toruniu, on mieszka z tobą ja wiem,
on kocha Żyda i Rosjanina, Niemca i ciebie i mnie.
Panie Donaldzie, Panie Donku, zamiast obdzielać nas w krąg,
tą leninowską miłością wielką, Ty dzielisz każdy nasz dom.
Mąż przeciw żonie, 
kłótnie dozgonne, kto lepszym Polakiem był,
łóżko pod nimi wzdłuż przełamane, jakże 
odnajdą się w nim.
Syn przeciw ojcu, wnuk przeciw dziatkom, a przeciw siostrze brat,
w tylu rodzinach stół przerąbany, jak mają chleb na nim kłaść?

Panie Donaldzie, Panie Donaldzie, dom nasz i łóżko i stół,
nawet Jezusa z krzyżem drewnianym przepiłowałeś na pół.
Kto ciebie skrzywdził, anioł, czy diabeł, że tak odpłacasz nam,
dzielisz i ranisz i wiek upłynie nim wyliżem
y się z ran.
Zatykam uszy, nie chcę już słyszeć, kto tu jest dobry, kto zły,
czas i historia na to odpowie, ale nie dziś i nie ty.
Wybacz mi ojczymie, wybacz mi macocho, wybaczcie mi ten stan,
że teraz w wódce topię swe smutki i w smutku topię się sam
."
Phoenix_7

 

 

 

Następnym razem głosuj właściwie phoenix, to nie będziesz musiał się tak użalać nad sobą.

Zaufałeś Donaldowi, później kukizowi i sam widzisz jakie tego są teraz skutki.
Lewica, konfederacja i wiosna też nie wchodzi w rachubę. 
Teraz już wiesz na kogo oddać powinieneś swój głos.
PiS kochanienkij, tylko PiS sprawi że nie będziesz już musiał topić swoich smutków w butelce wódki.

 



#17 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 18:58:18

"Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, że wódkę piję dziś sam,
bo tylko z wódką da się wyśpiewać, to co wyśpiewać chce wam.
Piję do lustra, telewizora, wokół bezpieczny jest świat,
a my tu sami wypowiadamy wojnę, my przeciw wam.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, co ci kazało, co?,
wypuścić z piekieł dawne demony, by nawiedziły nasz dom?
Było dla wszystkich tak oczywiste, kto tu jest dobry, kto zły,
po tej złej stronie zdrajcy czerwoni, a po tej dobrej wy.
Staliśmy razem przeciw czerwonym, gdy ty rzuciłeś nam w twarz,
pełną plugastwa puszkę Pandory, co podzieliła nas.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, na cóż ci było to?
kiedy my z czoła gnój ocieramy, czerwoni śmieją się w głos.
Zwycięstw jest mało w naszych annałach, miesiące symbole klęsk,
ten jeden sierpień zajaśniał pięknie, ty klęskę w nim widzieć chcesz.
Tylko zwycięstwa przynoszą chwałę, niech pozna je cały świat,
pamięć o klęskach, to dla nas lekcja, niech w naszych sercach trwa.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, jak milczeć mam, gdy ty,
nawet ten sierpień zamieniasz w klęskę, dzieląc na dobrych i złych.
Sąsiadów lepiej mieć za przyjaciół, lecz tobie, to nie w smak,
ty im nie ufasz, gdy zapraszają pod jeden wspólny dach.
Nasza Ojczyzna leży nad Wisłą, nie zdołasz przenieść jej,
ani za góry, ani za lasy, musi zostać, gdzie jest.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, sąsiadów dzielić chcesz,
na gorszych tych, co blisko nas żyją i lepszych za morzem gdzieś.
Wschód albo Zachód, drogę na Zachód otworzył sierpniowy dzień,
ty trzecią drogą chcesz nas prowadzić, gdzie?, nie wiadomo gdzie?
Ani na północ, nie na południe, na zachód, ani na wschód,
historia uczy i ty wiesz o tym, że nie ma trzecich dróg.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, czemu nas dzielisz dziś?,
na dobrych, co w ciemno idą za tobą i złych, co nie chcą tam iść?
Twoją ostoją, ci co się boją nowych nieznanych dni,
a ty ich mamisz tym, czym socjalizm przez lata mamił ich.
Dodałeś tylko kontusz i szablę, błądząc w przeszłości mgle,
gdy inni dawno w przyszłość wybiegli, pokonując swój lek.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, znów dzielisz chcesz, czy nie,
na dobrych tych, co boją się więcej i złych, co boją się mniej.
Na twym sztandarze Jezusa niosą, lecz jakąś inną ma twarz,
ten z Galilei kochał nas wszystkich, twój tylko niektórych z nas.
Jezus prawdziwy nie mieszka w Toruniu, on mieszka z nami ja wiem,
on kocha Żyda i Rosjanina, Niemca i ciebie i mnie.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, zamiast obdzielać nas w krąg,
tą Jezusową miłością wielką, Ty dzielisz każdy nasz dom.
Mąż przeciw żonie, kłótnie dozgonne, kto lepszym Polakiem był,
łóżko pod nimi wzdłuż przełamane, jakże odnajdą się w nim.
Syn przeciw ojcu, wnuk przeciw dziatkom, a przeciw siostrze brat,
w tylu rodzinach stół przerąbany, jak mają chleb na nim kłaść?
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, dom nasz i łóżko i stół,
nawet Jezusa z krzyżem drewnianym przepiłowałeś na pół.
Kto ciebie skrzywdził, anioł, czy diabeł, że tak odpłacasz nam,
dzielisz i ranisz i wiek upłynie nim wyliżemy się z ran.
Zatykam uszy, nie chcę już słyszeć, kto tu jest dobry, kto zły,
czas i historia na to odpowie, ale nie dziś i nie ty.
Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, wybaczcie mi ten stan,
że zamiast w wódce utopić smutki, w smutku topię się sam."

 



#18 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 19:12:08

 

Zmienię chyba lekarza bom palant ubogi,
  bo ten mnie oszukuje, ale lubię pisać sam ze sobą spod kilku nicków, i gości  !

 

 

Prawdy jednak nie zagłuszę, nie dam rady !

 

Trudno nie przyznać ci racji. Przekuj te swoje słowa & myśli w czyn.
Jutro z samego rana biegnij dio lekarza.
Poproś też o mocniejsze psychotropy póki co.



#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 20:35:29

"Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, że wódkę piję dziś sam,
bo tylko z wódką da się wyśpiewać, to co wyśpiewać chce wam.
Piję do lustra, telewizora, wokół bezpieczny jest świat,
a my tu sami wypowiadamy wojnę, my przeciw wam.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, co ci kazało, co?,
wypuścić z piekieł dawne demony, by nawiedziły nasz dom?
Było dla wszystkich tak oczywiste, kto tu jest dobry, kto zły,
po tej złej stronie zdrajcy czerwoni, a po tej dobrej wy.
Staliśmy razem przeciw czerwonym, gdy ty rzuciłeś nam w twarz,
pełną plugastwa puszkę Pandory, co podzieliła nas.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, na cóż ci było to?
kiedy my z czoła gnój ocieramy, czerwoni śmieją się w głos.
Zwycięstw jest mało w naszych annałach, miesiące symbole klęsk,
ten jeden sierpień zajaśniał pięknie, ty klęskę w nim widzieć chcesz.
Tylko zwycięstwa przynoszą chwałę, niech pozna je cały świat,
pamięć o klęskach, to dla nas lekcja, niech w naszych sercach trwa.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, jak milczeć mam, gdy ty,
nawet ten sierpień zamieniasz w klęskę, dzieląc na dobrych i złych.
Sąsiadów lepiej mieć za przyjaciół, lecz tobie, to nie w smak,
ty im nie ufasz, gdy zapraszają pod jeden wspólny dach.
Nasza Ojczyzna leży nad Wisłą, nie zdołasz przenieść jej,
ani za góry, ani za lasy, musi zostać, gdzie jest.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, sąsiadów dzielić chcesz,
na gorszych tych, co blisko nas żyją i lepszych za morzem gdzieś.
Wschód albo Zachód, drogę na Zachód otworzył sierpniowy dzień,
ty trzecią drogą chcesz nas prowadzić, gdzie?, nie wiadomo gdzie?
Ani na północ, nie na południe, na zachód, ani na wschód,
historia uczy i ty wiesz o tym, że nie ma trzecich dróg.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, czemu nas dzielisz dziś?,
na dobrych, co w ciemno idą za tobą i złych, co nie chcą tam iść?
Twoją ostoją, ci co się boją nowych nieznanych dni,
a ty ich mamisz tym, czym socjalizm przez lata mamił ich.
Dodałeś tylko kontusz i szablę, błądząc w przeszłości mgle,
gdy inni dawno w przyszłość wybiegli, pokonując swój lek.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, znów dzielisz chcesz, czy nie,
na dobrych tych, co boją się więcej i złych, co boją się mniej.
Na twym sztandarze Jezusa niosą, lecz jakąś inną ma twarz,
ten z Galilei kochał nas wszystkich, twój tylko niektórych z nas.
Jezus prawdziwy nie mieszka w Toruniu, on mieszka z nami ja wiem,
on kocha Żyda i Rosjanina, Niemca i ciebie i mnie.
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, zamiast obdzielać nas w krąg,
tą Jezusową miłością wielką, Ty dzielisz każdy nasz dom.
Mąż przeciw żonie, kłótnie dozgonne, kto lepszym Polakiem był,
łóżko pod nimi wzdłuż przełamane, jakże odnajdą się w nim.
Syn przeciw ojcu, wnuk przeciw dziatkom, a przeciw siostrze brat,
w tylu rodzinach stół przerąbany, jak mają chleb na nim kłaść?
Panie Kaczyński, Panie Kaczyński, dom nasz i łóżko i stół,
nawet Jezusa z krzyżem drewnianym przepiłowałeś na pół.
Kto ciebie skrzywdził, anioł, czy diabeł, że tak odpłacasz nam,
dzielisz i ranisz i wiek upłynie nim wyliżemy się z ran.
Zatykam uszy, nie chcę już słyszeć, kto tu jest dobry, kto zły,
czas i historia na to odpowie, ale nie dziś i nie ty.
Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, wybaczcie mi ten stan,
że zamiast w wódce utopić smutki, w smutku topię się sam."

 

 

 



#20 ~Ksiądz~

~Ksiądz~
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2019 - 20:52:26

 

 

"Wybacz mi ojcze, wybacz mi matko, że wódkę piję dziś sam,
bo tylko z wódką da się wyśpiewać, to co wyśpiewać ja Phoenix_7 chce wam.
Piję do lustra, telewizora, wokół bezpieczny jest świat,
a my tu sami wypowiadamy wojnę, my przeciw wam.
Panie Donaldzie, Panie Tusku, co ci kazało, co?,
wypuścić z piekieł dawne demony, by nawiedziły nasz dom?
Było dla wszystkich tak oczywiste, kto tu jest dobry, kto zły,
po tej złej stronie zdrajcy czerwoni, a po tej dobrej wy.
Staliśmy razem przeciw czerwonym, gdy ty rzuciłeś nam w twarz,
pełną plugastwa puszkę Pandory, co podzieliła nas.
Panie Donaldzie, Panie Donaldzie, na cóż ci było to?
kiedy my z czoła gnój ocieramy, czarni śmieją się w głos.

Zwycięstw jest mało w naszych annałach, miesiące symbole klęsk,
ten jeden sierpień zajaśniał pięknie, ty klęskę w nim widzieć chcesz.
Tylko zwycięstwa przynoszą chwałę, niech pozna je cały świat,
pamięć o klęskach, to dla nas lekcja, niech w naszych sercach trwa.
Panie Tusku, Panie Donaldzie, jak milczeć mam, gdy ty,
nawet ten sierpień zamieniasz w klęskę, dzieląc na dobrych i złych.
Sąsiadów lepiej mieć za przyjaciół, lecz tobie, to nie w smak,
ty im nie ufasz, gdy zapraszają pod jeden wspólny dach.

Nasza Ojczyzna leży nad Wisłą, nie zdołasz przenieść jej,
ani za góry, ani za lasy, musi zostać, gdzie jest.
Panie Donaldzie, Panie Tusku, sąsiadów dzielić chcesz,
na gorszych tych, co blisko nas żyją i lepszych za morzem gdzieś.
Wschód albo Zachód, drogę na Zachód otworzył sierpniowy dzień,
ty trzecią drogą chcesz nas prowadzić, gdzie?, nie wiadomo gdzie?
Ani na północ, nie na południe, na zachód, ani na wschód,
historia uczy i ty wiesz o tym, że nie ma trzecich dróg.
Panie Donaldzie, co dziadka z Wermachtu masz, czemu nas dzielisz dziś?,
na dobrych, co w ciemno idą za tobą i złych, co nie chcą tam iść?
Twoją ostoją, ci co się boją nowych nieznanych dni,
a ty ich mamisz tym, czym socjalizm przez lata mamił ich.
Dodałeś tylko kontusz i szablę, błądząc w przeszłości mgle,
gdy inni dawno w przyszłość wybiegli, pokonując swój lek.
Panie Donaldzie, Rudy Lisie, znów dzielisz chcesz, czy nie,

na dobrych tych, co boją się więcej i złych, co boją się mniej.
Na twym sztandarze Lenina niosą, lecz jakąś inną ma twarz,
ten z Galilei kochał nas wszystkich, twój tylko 
niektórych z nas.
Lenin prawdziwy nie mieszka w Toruniu, on mieszka z tobą ja wiem,
on kocha Żyda i Rosjanina, Niemca i ciebie i mnie.
Panie Donaldzie, Panie Donku, zamiast obdzielać nas w krąg,
tą leninowską miłością wielką, Ty dzielisz każdy nasz dom.
Mąż przeciw żonie, 
kłótnie dozgonne, kto lepszym Polakiem był,
łóżko pod nimi wzdłuż przełamane, jakże 
odnajdą się w nim.
Syn przeciw ojcu, wnuk przeciw dziatkom, a przeciw siostrze brat,
w tylu rodzinach stół przerąbany, jak mają chleb na nim kłaść?

Panie Donaldzie, Panie Donaldzie, dom nasz i łóżko i stół,
nawet Jezusa z krzyżem drewnianym przepiłowałeś na pół.
Kto ciebie skrzywdził, anioł, czy diabeł, że tak odpłacasz nam,
dzielisz i ranisz i wiek upłynie nim wyliżem
y się z ran.
Zatykam uszy, nie chcę już słyszeć, kto tu jest dobry, kto zły,
czas i historia na to odpowie, ale nie dziś i nie ty.
Wybacz mi ojczymie, wybacz mi macocho, wybaczcie mi ten stan,
że teraz w wódce topię swe smutki i w smutku topię się sam
."
Phoenix_7

 

 

 

Głosuj teraz właściwie, a smutek ci minie i radość powróci.|

Nie lękaj się, nic jeszcze nie jest stracone. 
Zbłąkane owieczki takie jak ty mają szansę się nawrócić i w jesiennych wyborach zagłosować tak jak należy, na chwałę i na jeszcze większe zwycięstwo Polaków.
Głosuj na PiS, a sens życia ci powróci i znów będziesz szczęśliwym człowiekiem.
Wstań z kolan PhoeniX i nie grzesz już więcej.
Rozgrzeszam cię wirtualnie.
W ramach pokuty odśpiewaj 4 razy Barkę i Chwalcie łąki umajone.
 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych