Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
85 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Majusia~

~Majusia~
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2014 - 18:47:20

Świetny wywiad. Na pewno rozwieje wiele wątpliwości Pań, które się jeszcze wahają czy zrobić tego typu makijaż. Ja byłam właśnie u Pani Aleksandry Góreckiej. Robiłam brwi i usta. Bardzo miło wspominam. Mogłam liczyć na życzliwą rozmowę i dopasowanie makijażu do mojej urody. :)



#2 -MISIA

-MISIA

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 13714 postów

Napisano 11 czerwiec 2014 - 10:01:00

Nie jest to prawdą, że makijaż permanentny starcza na parę lat. Robię go na bieżaco brwi, , eyes linera ( deikatnego ) na górnej powiece oraz usta. Srednio co pół roku- do 8 mesięcy nalezy go poprawiać ( tzn placić identycznie jak za pierwszy zagieg tego rodzaju.

Trzeba to robić w profesjonalnym zakladzie, nie kusić się na małe kwoty, robić to specjalną do tego przeznaczona aparaturą a nie dzierganiem tatuazu :)  Igielki są małe, a więc tym samym zmniejszają ból, , po około 1 miesiąca zgaszamy się do reklamacji i małe niedoskonałości uuswanie- korygowane  już gratisowo.

Wazne, że budząć się rano, po wzięciu prysznica wyglądamy naprawdę dobrze ( nie licząć tych pierwszych 3-4 dni, gdzie moczyć zbytnio tych miejśc nie wolno,) smarujemy je delikatnie kosmetyczną wazeliną ( natłuszczająć) pozwoląc aby te miniaturowe strupeczki ( niewidoczne dla oka się zasklepiły i odpadły. Jak najpiej zrobić to w czwartek wieczorem  ( przez weekend nie pokazywać się ludziom i nie wychodzić na słońce) to do poniedziałku już jest w miarę ok.

Kosmetyczka smaruje miejsca przed zabiegiem kremem łagodnie znieczulającym.

Powiem tak, nie boli prawie wcale eyes lier , brwi da się wytrzymać ( pieknie zagęszcza i pozwala na ukształtowanie ładnego łuku brwiowego - wazne są dobre specyfiki aby z czasem nam te włoski nie zrudziały od słonca) Natomiast usta to rozdział osobny, niestety bardzo bolesny, przez jakiś czas posiłki spozywa się przez słomkę, ale efekty po krótkim  czasie zrobione ręką dobrego fachowca są naprawdę rewelacyjne. Koszt tego wszystkiego to c.a. 2- 2,5  tys zł. Czy warto - wg mnie warto, kobieta czuje się lepiej i zdecydowanie lepiej postrzega  siebie w lustrze :ph34r:. Wazne, aby makijaz był delikatny, a nie szpecący, dlatego przestrzegam przed tym bardzo   - wazne aby lepiej mniej, niż za duzo- nie robąć z siebie czarownicy ! zawsze po miesiącu W ramach reklamacji)  mozna coś dołozyć- z usunięcem będzie już trudniej.

 

. Osobiście jestem zadowolona, jesli ktoś choruje na opryszczkę przestrzegam przed zrobieniem ust, bo moze się nasilic. Ale dobra kosmetyczna i temu zaradzi. Robić nalezy w profesjonalnych zakładach ,  Wazne to zrobić teraz latem, kiedy wychodzi się z basenu lub z morza i zawsze wygląda się super.

 

To tyle moich porad gdyby były pytania odpowiem, ale polecam gorąco. Pamiętajcie w zbyt małej cenie ukryty jest jakiś kruczek, a nieprofesjonale wykonanie moze przynieśc wiele obrzydliwych następstw. Doskonała aparatura, cienka jednorazowa igiełka ( to własnie ona podrażza tez zabieg, bo sama kosztuje 160 zł )  przy mnie otwierana, którą na koniec dostaję do domu na pamiątkę ( aby podkreslić, że nikt inny nie będzie już jej uzywał.

 

Nigdy nie robimy wszystkiego na raz. pamiętajcie, kazdą rzecz robiy osobno, po miimalnie tygodniowej przerwie

 

Pozwodzenia - pozdrawiam

Misia


Użytkownik -MISIA edytował ten post 11 czerwiec 2014 - 10:13:04


#3 -MISIA

-MISIA

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 13714 postów

Napisano 11 czerwiec 2014 - 10:15:30

 Polecam  wszystkim paniom - naprawdę warto , ileż czasu zaoszczędza przed porannym wyjściem z domu , wystarczy potem nałozyć tylko dobry krem, podkład i musnąć delikatnie pudrem czy rózem dobranym do kolorytu cery, włosów i oczu. :)


Użytkownik -MISIA edytował ten post 11 czerwiec 2014 - 10:15:59


#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2014 - 14:36:47

Ty misia stac cie to se rob za taka kase, ludzie walcza o inne rzeczy "bogaczko"od siedmiu bolesci.skad ty masz te pieniadze zeby jakies makijaze robic

#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2014 - 14:47:15

Na t to tramwaj staje,  typowy polaczku zagladajacy do kieszeni innych ludzi. do roboty sie weź a nie pieprzenie w stołek przed monitorem. leniu ^_^

Zgniłymi zbukami ci się nie odbija  :o



#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 czerwiec 2014 - 15:00:04

Leniu! ?ty chyba misia pod postacia goscia nie wiesz ze przecietna pensja jest 1500zl, a ty piszesz glupoty, jestes pozbawiony empati i wydajesz egoisto kase na takie duperele, chory czlowiek tak robi.A ty misia nim jestes.

#7 ~Ruta~

~Ruta~
  • Goście

Napisano 17 lipiec 2014 - 14:20:17

Mnie prawie wogóle nie bolało. Pani Aleksandra Górecka, u której byłam bardzo delikatnie się do tego zabrała. Było leciutkie zaczerwienienie na ustach jedynie, które zniknęło chyba już nawet na drugi dzień.

 



#8 ~ania~

~ania~
  • Goście

Napisano 12 listopad 2014 - 14:56:41

Pewnie, że warto. Zaoszczędza się wiele czasu rano i wieczorem. Rano, bo nie stoi się godzinę przed lustrem, a wieczorem bo nie trzeba się mędzyć z demakijażem. Zanim się ktoś zdecyduje, może poczytać sobie ciekawe informacje na temat makijażu permanentnego na biotekpolska.pl

Pozdrawiam



#9 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 listopad 2014 - 21:58:04

Warto, polecam :)



#10 zakładka

zakładka

    Okruszki serca zbieram rozsypane gdzieś na ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 22982 postów

Napisano 25 listopad 2014 - 22:28:27

Mnie prawie wogóle nie bolało. Pani Aleksandra Górecka, u której byłam bardzo delikatnie się do tego zabrała. Było leciutkie zaczerwienienie na ustach jedynie, które zniknęło chyba już nawet na drugi dzień.

 

Pani Aleksandra, którą polecasz, najprawdopodobniej delikatnie posmarowała Ci usta kremem znieczulającym i dlatego Cię nic nie bolało :) Wizażystki czy kosmetyczki są takie sprytne i tak wyszkolone, że nawet się nie zorientujesz, ba, nawet nie poczułaś, że to zrobiła :)  


Użytkownik zakładka edytował ten post 25 listopad 2014 - 22:28:54


#11 -MISIA

-MISIA

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 13714 postów

Napisano 26 listopad 2014 - 09:10:44

Dzien dobry

 

Nie wolno okłamywać ludzi. :ph34r:

 

Tak jak nie boli wcale zrobienie kreseczki na powiece, to prawda, wyrównanie łuku brwi też nie, jednak usta bolą i to bardzo. Żaden krem nie znieczuli do konca, złagodzi ale nie znieczuli. Bzdurą jest, że na drugi dzien jest lekkie zaczerwienienie.

Na drugi dzien jest tak, jak napisałam powyzej.Nie jest to zalezne od kosmetyczki a od unerwienia tych okolic. Pisanie , że ktoś nie poczuje jest nieuczciwe.  Obojętnie czy zrobi to Aleksandra, czy Józia czy Fruzia zawsze jest tak samo  

I proszę nie pisać, że to zalezy od kogoś lub czegoś, nie nie zalezy. :ph34r: Zrobienie ust boli i to przez 2-3 dni minimum.

 

Jak ktoś sobie wstrzyknie botox  to moze nie boli ( nie robiłam takich rzeczy  i na pewno nie zrobię ) , ale makijaz permanentny na ustach boli.



#12 zakładka

zakładka

    Okruszki serca zbieram rozsypane gdzieś na ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 22982 postów

Napisano 26 listopad 2014 - 16:57:32

Mnie prawie wogóle nie bolało. Pani Aleksandra Górecka, u której byłam bardzo delikatnie się do tego zabrała. Było leciutkie zaczerwienienie na ustach jedynie, które zniknęło chyba już nawet na drugi dzień.

 

No widzisz Ruto, Pani Misia zarzuciła Ci, że kłamiesz, bo ona wie, że boli, a Ty napisałaś, że Ciebie prawie w ogóle nie bolało :blink: A ja Ci wierzę i dlatego napisałam, że prawdopodobnie użyła kremu znieczulającego, stąd tak niewielki ból. Osobiście nie wiem, bo nie "upiększam" się, bo nie muszę, mam własne, piękne usta i ciemną oprawę oczu. Ja w to wierzę, że prawie Cię nie bolało, nie jesteś jedyna, która o tym "mówi". Pozdrawiam Ruto :)


Użytkownik zakładka edytował ten post 26 listopad 2014 - 16:58:20


#13 -MISIA

-MISIA

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 13714 postów

Napisano 26 listopad 2014 - 17:26:16

Powtarzam, krem znieczulający, znieczula wyłącznie powierzchownie (naskórek ) niezbyt przenikając do głębi. Gdybym nie korzystała z takich zabiegów nie wypowiadałabym się w tej materii autorytatywnie , w przeciwieństwie do poprzedniczki . :)



#14 zakładka

zakładka

    Okruszki serca zbieram rozsypane gdzieś na ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 22982 postów

Napisano 26 listopad 2014 - 17:35:48

Autorytetem jesteś w tej sprawie Ty Misiu. Wręcz specjalistką w upiększaniu. Nie spotkałam jeszcze na tym forum drugiego takiego wszechwiedzącego autorytetu  ;) Na pewno ja nim nie jestem. Natomiast do "gdybania" mam prawo. Czyż nie? Pozdrawiam :)

 

btw. EOT


Użytkownik zakładka edytował ten post 26 listopad 2014 - 17:36:39


#15 -MISIA

-MISIA

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 13714 postów

Napisano 26 listopad 2014 - 17:38:06

Autorytetem jesteś w tej sprawie Ty Misiu. Wręcz specjalistką w upiększaniu. Nie spotkałam jeszcze na tym forum drugiego takiego wszechwiedzącego autorytetu  ;) Na pewno ja nim nie jestem. Natomiast do "gdybania" mam prawo. Czyż nie? Pozdrawiam :)

 

btw. EOT

 

Masz lajka i ode mnie w prezencie i ten utwór Zakładko   :)

 

 

 

również pozdrawiam i proszę o usmiech :D


Użytkownik -MISIA edytował ten post 26 listopad 2014 - 17:39:35


#16 Aqua

Aqua

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 2077 postów

Napisano 26 listopad 2014 - 21:43:34

Misia, sorry ale mylisz się.. Przedstawasz makijaż permanentny jako katorgę, ból i cuda niewidy  :P Polecam Ci moją przyjaciółkę- lingerystkę (mgr kosmetologii, właścicielka salonu urody) u której nie będziesz odczuwała nawet najmniejszego dyskomfortu podczas ''robienia'' ust..Ja jestem tego najlepszym przykładem. Wszystko zależy  od indywidualnego progu tolerancji bólu oraz preparatu używanego przez kosmetyczkę do znieczulenia. Widocznie musiałaś przejść '' katorgę'' skoro teraz próbujesz wmówić ludziom,że każdy tak ma.. Właśnie nie każdy! A taką ciekawostkę Ci powiem, że permanentny u mojej koleżanki robi Kamila, dziewczyna Artura Szpilki, więc to nie zwykły salonik urody i nie zwykłe klientki.. Widocznie się na tym zna, a kobiety w jej rękach nie cierpią, jak Ty. Pozdrawiam.



#17 zakładka

zakładka

    Okruszki serca zbieram rozsypane gdzieś na ...

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 22982 postów

Napisano 26 listopad 2014 - 22:08:31

Hey Aquo  :)

Dzięki za ten komentarz. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że moje 2 koleżanki z pracy nie kłamią i przyjaciółka też. Mają zrobione usta i żadną nic, dosłownie NIC nie bolało. Nawet nie poczuły, że w ogóle mają robione :) Na totalnym luzie i bez stresu czekały na końcowy efekt. To samo było z brwiami i kreseczkami na powiekach. Zero bólu i strachu, że będzie bolało. Dzx :) Lajk poleci do Ciebie, jutro, dziś mi już zabrakło ;)


Użytkownik zakładka edytował ten post 27 listopad 2014 - 12:13:32


#18 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 marzec 2015 - 13:31:13

Mnie prawie wogóle nie bolało. Pani Aleksandra Górecka, u której byłam bardzo delikatnie się do tego zabrała. Było leciutkie zaczerwienienie na ustach jedynie, które zniknęło chyba już nawet na drugi dzień.

 

z tym lekkim zaczerwienieniem to kłamiesz :) usta muszą się jakoś zagoić i każda która to robiła dobrze wie że to nie wygląda tak jak piszesz. Gwarantowanie że niby u tej pani nikogo NIC nie boli i że KAŻDY będzie miał tylko lekko zaczerwienione usta przez 1 dzień, jest oszustwem!

Chyba sama siebie próbujesz tak reklamować.

Misia, sorry ale mylisz się.. Przedstawasz makijaż permanentny jako katorgę, ból i cuda niewidy  :P Polecam Ci moją przyjaciółkę- lingerystkę (mgr kosmetologii, właścicielka salonu urody) u której nie będziesz odczuwała nawet najmniejszego dyskomfortu podczas ''robienia'' ust..Ja jestem tego najlepszym przykładem. Wszystko zależy  od indywidualnego progu tolerancji bólu oraz preparatu używanego przez kosmetyczkę do znieczulenia. Widocznie musiałaś przejść '' katorgę'' skoro teraz próbujesz wmówić ludziom,że każdy tak ma.. Właśnie nie każdy! A taką ciekawostkę Ci powiem, że permanentny u mojej koleżanki robi Kamila, dziewczyna Artura Szpilki, więc to nie zwykły salonik urody i nie zwykłe klientki.. Widocznie się na tym zna, a kobiety w jej rękach nie cierpią, jak Ty. Pozdrawiam.

wow, rozbawiłaś mnie do łez :D dziewczyna Szpilki ? to ma być rekomendacja ? :D rozumiem jest profesorem kosmetologii czy jak ? bo to, że to laska znanego mięśniaka nie jest dla mnie żadną rekomendacją ;)

 

 

ok, do rzeczy, Misia upiera się że usta bolą, Zakładka (choć sama nie ma doświadczeń) że nic nie boli. A ja jednak myślę że to ma związek z indywidualnym ukrwieniem skóry i progiem odporności na ból. Mnie usta szczypały, brwi nie bolały , natomiast kreski na powiekach ....no bolały, choć głównie w tej części bardziej wewnętrznej. Nie był to ból nie do zniesienia ale jednak był. Każda z moich koleżanek inaczej relacjonowała zabieg, podobnie jak wy tu w tym wątku. Dodam, że zabiegi miałam robione sprzętem i barwnikami wysokiej klasy.

Z cenami tez bywa różnie, same wiecie jak to jest ;) oczywiście że drogie, dobre barwniki i sprzęt nie będą kosztowały tyle, co badziew, ale nie oszukujmy się ;) często cena jest zawyżana z powodu "renomy" salonu, wielkości miasta i np. tego, że zabieg robi jakaś "gwiazda" typu "dziewczyna Szpilki" :D



#19 ~Aneta432~

~Aneta432~
  • Goście

Napisano 02 kwiecień 2015 - 11:21:29

To czy makijaż permanentny boli mniej czy bardziej to zależy od indywidualnej odporności na ból. A miejscowe znieczulenia też są możliwe. Ważne żeby linergistka miała dobre urządzania do makijażu permanentnego. Moja koleżanka robiła sobie makijaż permanentny w Biotek Polska. Mówiła, że podczas wykonywania makijażu czuła takie fajne mrowienie. Przecież taki aparat robi maleńkie nakłucia i dzięki temu wpuszcza barwnik pod skórę.



#20 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 kwiecień 2015 - 21:51:42

 

To czy makijaż permanentny boli mniej czy bardziej to zależy od indywidualnej odporności na ból. A miejscowe znieczulenia też są możliwe. Ważne żeby linergistka miała dobre urządzania do makijażu permanentnego. Moja koleżanka robiła sobie makijaż permanentny w ....... Mówiła, że podczas wykonywania makijażu czuła takie fajne mrowienie. Przecież taki aparat robi maleńkie nakłucia i dzięki temu wpuszcza barwnik pod skórę.

Powtórzyłaś to samo co było wyżej tylko innymi słowami. Znieczulenie to sparawa oczywista i nie spotkałam się by w dobrym salonie go brakowało. Dadatkowo niby tak przypadkiem zareklamowałaś jakiś salon ;) Dobrzy reklamowac się nie muszą, klientki walą tam drzwiami i oknami






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych