Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

LO1 im. Stefana Żeromskiego


173 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 25 luty 2009 - 21:17:47

no właśnie... czy "jedynka" rzeczywiście jest najlepszą szkołą? jakie są opinie mieszkańców na temat np. kultury uczniów lęborskiej "jedynki? zachęcam do wypowiadania się

#2 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 25 luty 2009 - 22:47:19

Wystarczy spojrzeć na wyniki - zdawalność matury od kilku lat na poziomie 100%, co ważniejsze - na studiach pierwszego wyboru - około 90% absolwentów. Z kulturą róznie, jak wśród młodych - są lepsi i gorsi, mój syn chodził i wyrósł na inżyniera, córka chwali sobie, obecnie studiuje - ja skończyłem, moja żona też - super nauczcyciele, super wspomnienia, co mnie cieszy, że moje dzieciaki też mile ją wspominają
myslę, ze wątek założono, żeby pokazac jakieś rzekome animozje, niepotrzebnie - szkoła z klasa, jak pewnie wszystkie lęborskie

#3 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 luty 2009 - 23:21:36

Bardzo się cieszę, że ten wątek został założony. W przyszłym roku moje dziecko stanie przed wyborem szkoły średniej. Z lęborskich szkół w grę wchodzi tylko jedynka, a rozpatrujemy jeszcze trójmiejskie licea (zwłaszcza gdyńską "trójkę"). Wiadomo jednak, że w przypadku szkoły w Trójmieście koszty zaczynają rosnąć znacząco (nawet jeśli nie płaci się w szkole czesnego). Byłbym rad, gdyby na tym forum wypowiedzieli się zarówno uczniowie jak i ich rodzice, a może nawet nauczyciele głos zabiorą i wieloma cennymi informacjami się podzielą. Z góry za wszystkie dziękuję i pozdrawiam.

#4 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 03:17:17

Bardzo się cieszę, że ten wątek został założony. W przyszłym roku moje dziecko stanie przed wyborem szkoły średniej. Z lęborskich szkół w grę wchodzi tylko jedynka, a rozpatrujemy jeszcze trójmiejskie licea (zwłaszcza gdyńską "trójkę"). Wiadomo jednak, że w przypadku szkoły w Trójmieście koszty zaczynają rosnąć znacząco (nawet jeśli nie płaci się w szkole czesnego). Byłbym rad, gdyby na tym forum wypowiedzieli się zarówno uczniowie jak i ich rodzice, a może nawet nauczyciele głos zabiorą i wieloma cennymi informacjami się podzielą. Z góry za wszystkie dziękuję i pozdrawiam.

Moje dzieci ukończyły LO1. Problemów z dostaniem się na studia nie miały żadnych. Tam też dobrze sobie radzą.
Wiem, że byli i są uczniowie, którzy narzekali na niektórych nauczycieli, gł. matematyków. Narzekanie czasami równało sie histerii.
Proszę mi wierzyć, rzekomy nadmiar obowiązków szkolnych ma sens. Trzeba jednakże wyważyć uwagę poświęcaną poszczególnym przedmiotom. To są indywidualne sprawy i tu trzeba podejść racjonalnie, bez apetytu na wyłącznie celujace oceny. Nie powinno byc źle, ani bardzo ciężko.
Nie chcę wypowiadać się szczegółowo na temat nauczycieli, już nie z obawy, że zaszkodzę dzieciakom. Nie mam już takiej potrzeby, ale chociaż najogolniej powiem - nie są wolni od... perfidii. Powtórzę - perfidii. Oczywiście nie wszyscy. Potrafią planowo, z rozmysłem, działać niszcząco na młodego człowieka. Do dziś mi się krew gotuje, gdy przypomne sobie jakiemu mobbingowi poddawano jedno z moich dzieci, osobę o silnej, wyrazistej, nietuzinkowej osobowości. Wrażenie odnosiło się takie, jakby kazali mu "równać do szeregu", wtopić się w resztę szkolnej społeczności. "Winą", na samym starcie, był fakt zmiany szkoły z zamiejscowej na lęborską. A, ot tak, żeby sie dzieciakowi w głowie nie przewróciło. Niech wie, w jak wysokie, elitarne progi wchodzi. Ewidentne zaniżanie ocen, ignorowanie, wysmiewanie, kpinki, szukanie w takim zachowaniu poklasku wśród reszty klasy - tak z grubsza wygladało "przyjazne uczniowi", watpliwe etycznie, podejście nauczycielki do mojego dziecka.
Jeżeli Pańskie dziecko jest odporne psychicznie na takie zagrywki, jeżeli nie wystaje ponad przeciętność, śmiało mozna je posłać do tej szkoły.
A ta pani chyba jeszcze nie wie, że co dała od siebie, to do niej kiedyś wróci.
Wszystkiego dobrego !

#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 07:26:24

W przypadku mojego syna wybór LO1- kierunek humanistyczny sprawdził się w 100% skończył szkołę ze średnią 4.0 miło wspominając wszystkich nauczycieli. na studia dostał się takie jakie chciał (dobrze napisał maturę). co do "słynnej" matematyki to jest najlepszy na roku egzamin 5. krótko pisząc -jak ktoś chce sie uczyć to wszędzie wyjdzie na ludzi- a jak ktoś "gamoń" to i słynna 3 w Gdyni nie pomoże.

#6 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 08:08:33

Jeżeli Pańskie dziecko jest odporne psychicznie na takie zagrywki, jeżeli nie wystaje ponad przeciętność, śmiało mozna je posłać do tej szkoły.

no właśnie problem, droga Pani polega na tym, że w LO1 są prawie same dzieci wystające ponad przeciętność - w gimnazjum. W LO okazuje się, że nie są już jedyne w klasie i rodzice nagle, tak jak Pani z frustracją odkrywają, że ich pociechy nie sa najlepsze w klasie.Wystawanie ponad przeciętność w Żeromskim wymaga już dużo, dużo pracy, i nie wszyscy, szczegolnie naznaczeni prtzez rodziców na "elitę" wytrzymują to, że sa w ich klasie koledzy lepsi i zdolniejsi. Twardy charakter i wyrobiony miało Pani dziecko w Liceum? Niech pani siebie posłucha, a może już w podstawówce też było silnym człowiekiem? Nie jest to chyba wrażenie wielu rodziców, że nastolatek ma twardy charakter. Niektórym się wydaje, że twardy charakter = hardy. Ale to, co pozwala się w domu, ni epomaga w szkole. Moje dzieciaki też skończyły tą szkołę, dziś są ludźmi na stanowisku - polecam gorąco.

#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 09:13:29

no właśnie problem, droga Pani polega na tym, że w LO1 są prawie same dzieci wystające ponad przeciętność - w gimnazjum. W LO okazuje się, że nie są już jedyne w klasie i rodzice nagle, tak jak Pani z frustracją odkrywają, że ich pociechy nie sa najlepsze w klasie.Wystawanie ponad przeciętność w Żeromskim wymaga już dużo, dużo pracy, i nie wszyscy, szczegolnie naznaczeni prtzez rodziców na "elitę" wytrzymują to, że sa w ich klasie koledzy lepsi i zdolniejsi. Twardy charakter i wyrobiony miało Pani dziecko w Liceum? Niech pani siebie posłucha, a może już w podstawówce też było silnym człowiekiem? Nie jest to chyba wrażenie wielu rodziców, że nastolatek ma twardy charakter. Niektórym się wydaje, że twardy charakter = hardy. Ale to, co pozwala się w domu, ni epomaga w szkole. Moje dzieciaki też skończyły tą szkołę, dziś są ludźmi na stanowisku - polecam gorąco.

Wystają ponad przeciętność? Wszyscy? To się Pan pomylił, moje dziecko wystawało ponad przeciętność i skończyło elitarne studia, pracuje na zagranicznej uczelni ale po swoich doświadczeniach nie posłałem dziecka do mojej szkoły. Ja nie miałem wynoru, był to wtedy jedyny ogólniak w tym mieście, ale on już tak. Chodził do LO2 i nie zaszkodziło mu to w karierze. Z mojego doświadczenia wiem, że ci co nie wystawali ponad przeciętność, mieli w klasie spokój, najbardziej czepiają się tam najzdolniejszych, no chyba, że jest się znajomym kogoś kto tam pracuje. Masz naprawdę zdolne dziecko daj do gdyńskiej trójki, to naj;epsza szkoła w Polsce wg rankingów, lepszej nie znajdziesz, ale nasz lęborska dwójka też jest niezła.

#8 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 10:43:31

no właśnie problem, droga Pani polega na tym, że w LO1 są prawie same dzieci wystające ponad przeciętność - w gimnazjum. W LO okazuje się, że nie są już jedyne w klasie i rodzice nagle, tak jak Pani z frustracją odkrywają, że ich pociechy nie sa najlepsze w klasie.Wystawanie ponad przeciętność w Żeromskim wymaga już dużo, dużo pracy, i nie wszyscy, szczegolnie naznaczeni prtzez rodziców na "elitę" wytrzymują to, że sa w ich klasie koledzy lepsi i zdolniejsi. Twardy charakter i wyrobiony miało Pani dziecko w Liceum? Niech pani siebie posłucha, a może już w podstawówce też było silnym człowiekiem? Nie jest to chyba wrażenie wielu rodziców, że nastolatek ma twardy charakter. Niektórym się wydaje, że twardy charakter = hardy. Ale to, co pozwala się w domu, ni epomaga w szkole. Moje dzieciaki też skończyły tą szkołę, dziś są ludźmi na stanowisku - polecam gorąco.

Biorę odpowiedzialność za każde napisane zdanie, każde słowo. Hardość, o której Pan pisze, była króciutka w przypadku mojego dziecka. Szybko minął okres buntu. A w domu ? Nie należę do rodziców, którzy tolerują czy tolerowali niewłaściwe zachowania. Również z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że wychowanie dostały moje dzieci właściwe, z naciskiem na wrazliwość na krzywdę każdej żywej istoty.
Nie chcę się tu za mocno odkrywać, podawać za duzo faktów, ale jestem tak cholernie dumna z osiągnięć tego nękanego dziecka, że proszę mi wierzyć, niejeden rodzic może tylko pomarzyć o takiej drodze naukowej, o takich osiągnięciach, swojej pociechy. A moje frustracje, jak Pan pisze, wcale a wcale nie wynikały z faktu, że dziecko nie jest najlepsze w klasie. Bez podawania szczegółów - ono zwyczajnie nie moglo być prymusem... :-)
Za szybko wyciaga Pan wnioski.

#9 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 10:47:43

Wystają ponad przeciętność? Wszyscy? To się Pan pomylił, moje dziecko wystawało ponad przeciętność i skończyło elitarne studia, pracuje na zagranicznej uczelni ale po swoich doświadczeniach nie posłałem dziecka do mojej szkoły. Ja nie miałem wynoru, był to wtedy jedyny ogólniak w tym mieście, ale on już tak. Chodził do LO2 i nie zaszkodziło mu to w karierze. Z mojego doświadczenia wiem, że ci co nie wystawali ponad przeciętność, mieli w klasie spokój, najbardziej czepiają się tam najzdolniejszych, no chyba, że jest się znajomym kogoś kto tam pracuje. Masz naprawdę zdolne dziecko daj do gdyńskiej trójki, to naj;epsza szkoła w Polsce wg rankingów, lepszej nie znajdziesz, ale nasz lęborska dwójka też jest niezła.

prosze przejrzeć ten ranking, żyje Pani przeszłością, Pani rozmówca nie napisał nigdzie, że LO2 jest złe czy gorsze, zauważyłem,że u osób, które mają jakieś żale do "Żeromskiego" dość typowym objawem jest wmawianie, że związani z LO! uważają, że "Dwójka" jest gorsza. tego Pani nie usłyszy, za to moje dziecko na lekcjach właśnie w LO2 słyszało mnóstwo niezbyt grzecznych wypowiedzi o "Jedynce". dziwię się temu, jedna moja pociecha skonczyla LO1, druga uczy się w LO2, naprawdę, w Żeromskim nie żyją Dwójką, natomiast w Dwójce żyją Jedynką, oceniają nauczycieli, opowiadają mity, szczególnie mój syn się uśmiał, gdy komentowano wychowawczynię swojego brata, która jest bardzo oddaną zawodowi belferką, a przez konkurentkę w LO2 pzredstawiana była jako nieuk. Problem w tym, że u Profesorki w LO1 zawsze wszyscy z polskiego zdają maturę...

#10 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 11:16:23

prosze przejrzeć ten ranking, żyje Pani przeszłością, Pani rozmówca nie napisał nigdzie, że LO2 jest złe czy gorsze, zauważyłem,że u osób, które mają jakieś żale do "Żeromskiego" dość typowym objawem jest wmawianie, że związani z LO! uważają, że "Dwójka" jest gorsza. tego Pani nie usłyszy, za to moje dziecko na lekcjach właśnie w LO2 słyszało mnóstwo niezbyt grzecznych wypowiedzi o "Jedynce". dziwię się temu, jedna moja pociecha skonczyla LO1, druga uczy się w LO2, naprawdę, w Żeromskim nie żyją Dwójką, natomiast w Dwójce żyją Jedynką, oceniają nauczycieli, opowiadają mity, szczególnie mój syn się uśmiał, gdy komentowano wychowawczynię swojego brata, która jest bardzo oddaną zawodowi belferką, a przez konkurentkę w LO2 pzredstawiana była jako nieuk. Problem w tym, że u Profesorki w LO1 zawsze wszyscy z polskiego zdają maturę...

Dzisiaj maturę to wszyscy zdają nawet w szkołach typu zawodowego, też mi sukces!

#11 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 11:44:16

Dzisiaj maturę to wszyscy zdają nawet w szkołach typu zawodowego, też mi sukces!

proszę zapoznać się ze stanem faktycznym, a potem zabierać głos - w szkołach zawodowych matury się nie zdaje, natomiast w technikach, które pewnie miał Pan/Pani na myśli wszyscy nie zdają (ca. 60-70% tylko), ba, nawet w LO2 wszyscy nie zdają

#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 11:55:47

proszę zapoznać się ze stanem faktycznym, a potem zabierać głos - w szkołach zawodowych matury się nie zdaje, natomiast w technikach, które pewnie miał Pan/Pani na myśli wszyscy nie zdają (ca. 60-70% tylko), ba, nawet w LO2 wszyscy nie zdają

super....ola

#13 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 luty 2009 - 13:42:53

po co chwalic dobre

#14 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2009 - 21:55:23

Po co chwalić dobre :)

#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 marzec 2009 - 06:45:22

Moje dziecko skończyło tę szkołę i dobrze. Pracują tam wspaniali nauczyciele ale i miernoty niestety też. Ci są najgorsi, bo ich ambitni uczniowie często wiedzą więcej niż oni, lepiej znają język angielski po latach prywatnych lekcji u świetnego korepetytora itp. To powoduje, że są obiektami nieustannych ataków i bezmyślnego dręczenia. Oddychają dopiero na studiach, które moje dziecko bez trudu ukończyło i pracuje na uczelni, ale nie wspomina z sympatią tej szkoły, chociaż niektórych nauczycieli tak.

#16 ~byla uczennica~

~byla uczennica~
  • Goście

Napisano 24 marzec 2009 - 14:26:02

Skończyłam tą szkołę rok temu i muszę powiedzieć że zawsze będę ją dobrze wspominać.. Mimo tego że zawsze narzekałam na brak czasu. Z Perspektywy czasu widzę że ta szkoła wiele mnie nauczyła. Obecnie studiuje i mimo tego, że byłam w klasie o profilu humanistycznym nie mam najmniejszych problemów z przedmiotami ścisłymi w przeciwieństwie do moich kolegów ze studiów. Poza tym większość nauczycieli bardzo dobrze przygotowała mnie do matury. I nie mówcie, że jest to zła szkoła. Mam mnóstwo znajomych którzy chodzili np. do LO2 czy rolniczka, więc miałam porównanie co do nauki. Różnica w materiale jest duża a co za tym idzie w LO1 jest lepsze przygotowanie do matury tym bardziej, że teraz matura z matematyki jest obowiązkowa.I wcale nie jest prawdą, że nauczyciele w tej szkole gnębią. Wiadomo są, jak w każdej szkole mniej i bardziej wymagający. Mimo, iż nie jest się w tej szkole łatwo utrzymać to i tak bardzo ją polecam.

#17 ~Uczeń Lo1;]~

~Uczeń Lo1;]~
  • Goście

Napisano 23 kwiecień 2009 - 11:37:50

Szczerze mówiąć gdyby była możliwość cofnięcia czasu i wyobru innej szkoły za pewne NIE było by mnie w LO1! Rozważaliśmy również pójście do tzw. Trójki w Gdyni .. i to byłby moim zdaniem najlepszy krok w przyszłość. Zapłaciłoby się więcej.. z dala od chorych (czasem NIEludzkich) nauczycieli, którzy za wszelką cenę chcą udowodnić uczniowi że NIE znaczy NIC. Bo jeśli wiesz więcej..jeśli dociekasz i domagasz się wiedzy ponad program to cóż niestety NIE w tej szkole!! Głupie zaczepki, docinki, ubliżanie w tej szkole to codzienność. Ale jest również świetnie wykwalifikowana kadra nauczycieli, których bardzo cenię i szanuje! NIE wolno mi mówić nazwiskami ale powiem tak historycy, matematycy i biolog mimo, że krążą o nich różne opinie i w większości są one nastawione negatywnie tylko dlatego że mają oni ciętą ripostę i bardzo inteligentny (na poziomie) żart, których niestety większość uczniów po prostu NIE rozumie. LO1 jest szkołą nie tylko ogólnokształcącą, ale jest też niezłą szkołą życia, którą trzeba co dzień znosić. Ale tak naprawdę nauczyciele sprawdzają naszą odporność psychiczną NIE po to, żeby (wg mnie) nam dopiec ale po to by przygotować do przyszłego dorosłego życia!! Które NA pewno NIE będzie łatwe!! Niestety mamy takie czasy, że ludzie nie potrafią bez użycia komputera, czy internetu napisać własnej pracy NIC..posługują się jedynie dwoma klawiszami ctrl+v bądź ctrl+c. Rodzicom należy zwrócić uwagę, żeby najpierw poznali sytuację a dopiero potem oceniali! NIESTETY NIE zawsze ich pociechy są "orłami" często robią z siebie tzw. ofiary losu! Mówiąc "mamo jak mi jest źle! NIE radzę sobie!" To NIE jest wina ani rodziców ani szkoły! Po prostu wina leży tylko i wyłącznie w uczniu, który albo olewa ostentacyjnie i BEZ najmniejszego powodu zajęcia, albo nauczyciela, któremu również należy się szacunek bo ta praca to NIE łatwy kawałek chleba. Czasy takie że to my uczniowie możemy wszystko a nauczyciel? no własnie..NIE ma prawa zwrócić uwagi..NIE ma prawa podnieść głosu. Ich celem i zadaniem jest jak najlepsze przygotowanie nas do matury i późniejszych studiów! I spełniają swoje zadania świetnie!! ZAWSZE mają czas..zawsze można podejść..zawsze zapytać! Trzeba przyznać że odporność psychiczną wchodząc do tej szkoły trzeba mieć bo bez niej niestety się nie da. Aczkolwiek z biegiem czasu i tego można się tu nauczyć!
Tak więc zwracam uwagę wszystkim ludziom, którzy mówią dziwne rzeczy NIE tylko o tej szkole,ale i o uczniach! NIE oceniaj jeśli NIE znasz sytuacji!! NIE mów jeśli NIE wiesz jak jest naprawdę! NIE osądzaj, żebyś potem Ty NIE został osądzony.
POLECAM TĄ SZKOŁĘ LUDZIOM NA POZIOMIE, CENIĄCYM NAUKE NA BARDZO WYSOKIM POZIOMIE, SZANUJĄCYCH NAUCZYCIELI ORAZ UCZNIÓW!
Czasem jest ciężko..ale jeśli jest inaczej to człowiek traci motywacje! Gubi wątek.. także wchodząc do tej szkoły trzeba się z tym liczyć. Ale działa tu zasada "Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie" a na zaczepki nie należy reagować..albo w ogóle, albo traktować je z uśmiechem! I przede WSZYSTKIM OGROMNYM DYSTANSEM DO WŁASNEJ OSOBY bo NIE zawsze jest tak jak nam się wydaje. Czasem wystarczy zwrócić "delikatnie", ale stanowczo i kulturalnie uwagę. NIKT NIE jest idealny jesteśmy tylko ludźmi i nikt nie jest ideałem! Każdy popełnia błędy!

#18 ~Prymas~

~Prymas~
  • Goście

Napisano 23 kwiecień 2009 - 12:15:28

po co chwalic dobre


Do ośmielam sie napisać "słynnej " jedynki trafia najzdolniejsza młodzież z Lęborka i okolic. Wystarczy sprawdzić rankingi uczniów przyjętych na pierwszy rok nauki w ogólnieku 1 i ogólniaku 2. Uczniowie którzy okupują czołowe miejsca na listach przyjęć dwójki uzyskali ilość punktów które w ogólniaku pierwszym mają uczniowie z końca drugiej setki przyjętych. To jest pierwszy powód sukcesów jedynki. Następny to poziom kadry nauczycielskiej w obu szkołach. Kadra w 1 to miejscowe nauczycielskie elity. W dwójce też bywają nieźli, ale jednak nieco słabsi. Takie są miejscowe realia i trzeba się z tym pogodzić.

#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 kwiecień 2009 - 13:20:38

Do ośmielam sie napisać "słynnej " jedynki trafia najzdolniejsza młodzież z Lęborka i okolic. Wystarczy sprawdzić rankingi uczniów przyjętych na pierwszy rok nauki w ogólnieku 1 i ogólniaku 2. Uczniowie którzy okupują czołowe miejsca na listach przyjęć dwójki uzyskali ilość punktów które w ogólniaku pierwszym mają uczniowie z końca drugiej setki przyjętych. To jest pierwszy powód sukcesów jedynki. Następny to poziom kadry nauczycielskiej w obu szkołach. Kadra w 1 to miejscowe nauczycielskie elity. W dwójce też bywają nieźli, ale jednak nieco słabsi. Takie są miejscowe realia i trzeba się z tym pogodzić.

No nie elity? Po słupskiej uczelni?? Chyba cię nieźle pogięło. Kiedyś pracowały tam wielkie osobowości, ale to już przeszłość, tylko pani dr polonistka to klasa nauczycielka potem długo, długo nic.

#20 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 23 kwiecień 2009 - 18:22:13

No nie elity? Po słupskiej uczelni?? Chyba cię nieźle pogięło. Kiedyś pracowały tam wielkie osobowości, ale to już przeszłość, tylko pani dr polonistka to klasa nauczycielka potem długo, długo nic.

hahahahaha
o matko, ale się ubawiłam
klasa?hahahaha



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych