Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


113 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~~karola~~

~~karola~~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 13:18:11

no pięknie to mam dać dziecku wpaść pod samochód bo nie moge go szarpnąć, to chore! trzeba pewne sprawy umiec podzielic drodzy poslowie. Wszystkich rodziców wrzuciliscie do jednego patologicznego wora!!! chamstwo, ja za gowniarza nieraz dostalam klapsa i zyje

#42 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 13:25:37

przypominam ze za ustawą glosowali SLD PSL i liberały PO

#43 ~moon~

~moon~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 13:34:49

http://demotywatory.pl/1447639/ADHD

#44 ~Anka~

~Anka~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 13:50:05

Wszystkie strony tej dyskusji mają dość istotne i często prawdziwe, dość praktyczne racje, które niekoniecznie się wykluczają. Jestem przeciwnikiem stosowania kar cielesnych, ale z drugiej strony należy pamiętać o tym, że dziecko może zostać dużo brutalniej potraktowane w procesie socjalizacji wychowania bezstresowego, niż przez rodzica, który wyśle delikatniejszy sygnał klapsem.

Niestety, to nie jest najważniejszy problem i nie najważniejsza ustawa. Ona nie poprawi diametralnie ani wychowania dzieci, ani nie zabezpieczy ich przed największymi tragediami typu rzut dzieckiem o ścianę przez pijanego partnera czy partnerkę. To nadal będzie się zdarzać.

Główna koncentracja uwagi powinna być skierowana nie na prawa i odbieranie praw, a na obowiązki rodzica. Ktoś, kto dorósł do posiadania potomstwa, powinien być przygotowany na ogromny wysiłek edukacyjny, którego podstawą powinno być dawanie dziecku przykładu, a nie definiowanie zakazów, kar, czy strzelanie klapsa. Dziecko powinno być w bardzo dużej interakcji z rodzicami, z rówieśnikami, z rodziną itp. Rodzic w konsekwencji powinien posiadać obowiązek doprowadzenia dziecka do dużej samodzielności i ogólnie rozumianej inteligencji (także emocjonalnej) w zdrowiu psychicznym i fizycznym. Gdyby taki był rozkład odpowiedzialności - oczywiście poparty rozumieniem tego przez ludzi - efekty mielibyśmy inne.

Tej ustawy nie równoważy w tej chwili kompletnie nic, co zapewniałoby jakieś sensowne funkcjonowanie na przykład pracy nauczycieli, dlatego pomimo bycia przeciwnikiem bicia, jestem raczej zaniepokojony, niż szczęśliwy.

A gdzie ci nasi rodzice, oprócz przykładu z domu, dostają wiedzę na temat wychowania dzieci - NIGDZIE. Nasz Rząd zajmuje się wprowadzaniem nowych niekoniecznie dobrych ustaw, a gdzie pomoc rodzicom w kwestii wychowywania swoich dzieci. Nie każdy ma możliwość skorzystania z pomocy psychologa, bądź innego specjalisty w sytuacji, w której nie potrafi dojść do porozumienia ze swoim np. dorastającym dzieckiem (w bardzo wielu rodzinach skorzystanie z takiej pomocy równa się wielkiemu wstydowi - niestety w XXI wieku ludzie wstydzą się prosić o pomoc). Większość z nas rodziców uczestniczy w wyścigu szczurów, by naszym dzieciom niczego nie brakowało, by miały lepiej niż my, a one.... no cóż, widzimy to na ulicach i w innych miejscach. "Główna koncentracja uwagi powinna być skierowana nie na prawa i odbieranie praw, a na obowiązki rodzica." - podpisuję się pod tym, ale chciałabym dopisać - na uświadamianie rodziców, co do rozwoju emocjonalnego dzieci w danym okresie rozwoju oraz o skutkach kar stosowanych w tych okresach.

#45 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 14:06:08

Bić dzieci nie wolno ale czasem spuścić wpier*** bachorowi konieczno. otem rośnie z tego takie byleco i psuje narodowi opinię.

#46 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 15:04:33

Uwazam,ze szum powstal zupelnie niepotrzebnie.Nie sadze ze beda karani rodzice,ktorym cos sie przydazyc moze.Napewno ustawa skierowana jest na tyranow,ktorzy aby zaspokoic swoje dzikie zapedy leja wszystko i wszystkich,kto na drodze stoi.Nachleje sie,a potem wyzywa sie na rodzinie,nie tylko na dzieciach.

Sama wychowalam dwojke dzieci,po razie dostaly porzadnie,bo nie wziely na powaznie moich,najpierw rozmow,prosb,a potem ostrzezen.Pamietaja do dzisiaj,ale mowia,ze ,,pomoglo".

Ja sama tez oberwalam jeden jedyny raz od mamy,bo glupio ,,zazartowalam" sobie,oberwalam raz,wystarczylo.Bez klapsa,a nawet mocniejszego czegos nie wychowa sie,nie ma mocnych.Pewnie,ze nie mozna tak sobie od razu tluc,pierwsze to rozmowa,prosba,jak nie pomaga,niestety,nalezy sie.

Nie mozna napewno katowac,tak,jak pisalam,nie mozna wyzywac,nie mozna ponizac,ale klaps,nic zlego,ale taki,zeby dziecko zapamietalo na bardzo dlugo i nie wymierzony w szale,w nerwach.

#47 ~mammamoja~

~mammamoja~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 15:28:26

Bardzo cieszy mnie ta ustawa - za dużo jest skrzywdzonych dzieci i dopóki sami nie nauczymy się, że dziecko NIE jest własnością rodziców, niestety potrzebna jest ingerencja państwa. Zapewniam, że można dziecko wychować bez przemocy, upokorzenia, klapsa, a nawet bez kary oderwanej od przewinienia. Jak? W Słupsku działają chyba ze 3 Szkoły dla Rodziców - tam można się naprawdę wiele nauczyć. Mądry rodzic, który chce dobrze wychować swoje dzieci, nie powielając błędów swoich rodziców, na pewno znajdzie czas i miejsce, w którym będzie mógł się tego nauczyć. A leniwi, zadufani i agresywni-niech dalej narzekają i produkują następne pokolenia na swój obraz i podobieństwo.

#48 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 15:32:22

A gdzie ci nasi rodzice, oprócz przykładu z domu, dostają wiedzę na temat wychowania dzieci - NIGDZIE. Nasz Rząd zajmuje się wprowadzaniem nowych niekoniecznie dobrych ustaw, a gdzie pomoc rodzicom w kwestii wychowywania swoich dzieci. Nie każdy ma możliwość skorzystania z pomocy psychologa, bądź innego specjalisty w sytuacji, w której nie potrafi dojść do porozumienia ze swoim np. dorastającym dzieckiem (w bardzo wielu rodzinach skorzystanie z takiej pomocy równa się wielkiemu wstydowi - niestety w XXI wieku ludzie wstydzą się prosić o pomoc). Większość z nas rodziców uczestniczy w wyścigu szczurów, by naszym dzieciom niczego nie brakowało, by miały lepiej niż my, a one.... no cóż, widzimy to na ulicach i w innych miejscach. "Główna koncentracja uwagi powinna być skierowana nie na prawa i odbieranie praw, a na obowiązki rodzica." - podpisuję się pod tym, ale chciałabym dopisać - na uświadamianie rodziców, co do rozwoju emocjonalnego dzieci w danym okresie rozwoju oraz o skutkach kar stosowanych w tych okresach.



W Słupsku działają BEZPŁATNE Szkoły dla Rodziców, prowadzone przez psychologów i pedagogów. Wystarczy popytać w Poradniach Psychologiczno-Pedagogicznych i parafiach - dla każdego zainteresowanego doskonaleniem swoich umiejętności wychowawczych znajdzie się miejsce

#49 ~aga~

~aga~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 15:34:01

niech się zajmą rodzinami patologicznymi bo tam jest przemoc po alkoholu.A w normalnych rodzinach uderzenie dziecka w pupę pasem lub ręką to też przemoc?bo ja uważam to za karę ale w naszym kraju to nie długo my rodzice będziemy musieli słuchać się dzieci a nie dzieci nas.Tak samo w szkole kiedyś nauczyciel miał przewagę nad uczniem a teraz to uczeń rządzi nauczycielem TRAGEDIA

#50 ~jullka~

~jullka~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 15:35:31

Teraz to się będzie działo. Jakos zwolennikom bezstresowego wychowania nie wyszło to na zdrowie. Niedługo będzie tak jak w USA ani klapsa dać nie można, bo to znęcanie ani przytulić, bo molestowanie. Dobrze wiemy, że patologia to zupełnie coś innego niż klaps. Odróżnijmy bicie do nieprzytomności od lekkiego klapsa w tyłek. I nie chodzi tu koniecznie o pokazanie kto jest silniejszy, tylko o to, żeby dzieci zrozumiały, że to rodzic jest odpowiedzialny za wiele rzeczy. Dajmy dzieciom większą swobodę i władzę a niedługo na każdym kroku będziemy widzieli obraz z "Ballady o Januszku"

#51 ~~krzysiek~~

~~krzysiek~~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 15:53:48

otóż Leonidasie
Nie widzę żadnego zaprzeczenia w tym co napisałem napisałem , że może 2 góra 3 razy dostał prawdziwego klapsa no to chyba nie mogę napisać, że go biję jeżeli dostał klapsa 2 albo 3 razy od początku swojego życia do 7 lat, odwracając sytuację mógłbyś napisać ćwiczę na siłowni będąc przez 7 lat 2 góra 3 razy na niej, no sorry Leonidas ale chyba inaczej rozumiemy pewne określenia, dla mnie bicie to regularność jeżeli dziecko dostaje raz dziennie, raz na tydzien no nawet raz na miesiąc ale jeżeli ktoś pisze , że dał 2 albo 3 klapsy w ciągu 7 lat i ty nazywasz to biciem to chyba się nie zrozumiemy

#52 ~też rodzic~

~też rodzic~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 16:59:08

niech się zajmą rodzinami patologicznymi bo tam jest przemoc po alkoholu.A w normalnych rodzinach uderzenie dziecka w pupę pasem lub ręką to też przemoc?bo ja uważam to za karę ale w naszym kraju to nie długo my rodzice będziemy musieli słuchać się dzieci a nie dzieci nas.Tak samo w szkole kiedyś nauczyciel miał przewagę nad uczniem a teraz to uczeń rządzi nauczycielem TRAGEDIA

Pasem!! To jest PRZEMOC!!

#53 ~~~25~~~

~~~25~~~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 17:32:12

I bardzo dobrze. Bicie dziecka to nie wychowywanie, tylko TRESOWANIE. brak klapsa wcale nie oznacza braku reguł. Problem w tym, że wielu Polaków zwyczajnie nie potarfi, nie ma takiej wiedzy jak zrobić to w inny sposób, stad te protesty..


Klaps nie oznacza bicia. Jak byłam mała dostałam parę klapsów i żyję.
Już teraz niektóre dzieciaki są tak rozwydrzone, że brak słów. Ostatnio robiłam zakupy, ok. 6-letni chłopczyk biegał po sklepie, krzyczał, brał towary z półek, kilka osób pociągnął za ubranie. Zachowanie rodziców przypomniało mi reakcję Beaty Tyszkiewicz w Kingsajzie: "Nie kop pana, bo się spocisz". Niemal codziennie widzę chociaż jednego takiego niewychowanego gówniarza -moim zdaniem w takim przypadku porządny klaps może coś by zdziałał, bo jak widac dzieciaki całkowicie ignorują słowa i kary rodziców.

#54 ~Obywatel~

~Obywatel~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 17:49:02

Czyli idziemy dalej w kierunku bezstresowego wychowania (czytaj braku wychowania) i rozwydrzenia. Pan Śpiewak zmieniłby może zdanie gdyby zgraja zdemoralizowanych 14 latków w kapturach sklepała mu maskę i zabrała telefon.

Matko jedyna, kiedy ten świat pójdzie po rozum do głowy? Kiedy wreszcie zmiany społeczne wejdą na długo oczekiwaną bardziej konserwatywną ścieżkę? Jeszcze parę takich durnych praw albo innych podatków ekologicznych a zagłosuję na Kaczora! I w tym lewackim absurdzie to samo może przyjść do głowy wielu innym ludziom. Zastanów się nad tym Platformo i wyciągnij wnioski! O SLD to w ogóle nie wspominam bo to już nie moja partia. Zmieniła twarz na eurolewacką gębę.

Użytkownik Obywatel edytował ten post 08 maj 2010 - 17:50:21


#55 ~uhg~

~uhg~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 17:52:35

niech dadzą jeszcze takiemu karabin i nas rodziców powystrzela jeden z drugim.co za kraj.ja dostawałam i też żyje

#56 ~też matka~

~też matka~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 20:01:01

Czyli idziemy dalej w kierunku bezstresowego wychowania (czytaj braku wychowania) i rozwydrzenia. Pan Śpiewak zmieniłby może zdanie gdyby zgraja zdemoralizowanych 14 latków w kapturach sklepała mu maskę i zabrała telefon.

Matko jedyna, kiedy ten świat pójdzie po rozum do głowy? Kiedy wreszcie zmiany społeczne wejdą na długo oczekiwaną bardziej konserwatywną ścieżkę? Jeszcze parę takich durnych praw albo innych podatków ekologicznych a zagłosuję na Kaczora! I w tym lewackim absurdzie to samo może przyjść do głowy wielu innym ludziom. Zastanów się nad tym Platformo i wyciągnij wnioski! O SLD to w ogóle nie wspominam bo to już nie moja partia. Zmieniła twarz na eurolewacką gębę.

A co wydarzyło się w życiu tego 14 latka jak był małym dzieckiem, że teraz "klepie" maski i zabiera telefony? Przemoc rodzi przemoc! Jakoś nie dostawałam lania od moich rodziców, nie byłam przez nich upokarzana, poniżana, nie krzyczeli i jakoś nie przypominam sobie, żebym latała po osiedlu "darła" mordę, pluła i robiła tysiąc innych rzeczy. Moi rodzice oprócz tego, że żywili mnie i moje rodzeństwo, ubierali, interesowali się nami, rozmawiali z nami - WYCHOWYWALI nas. Mamy do rodziców szacunek. Parę cichutkich głosów słyszałam w tej dyskusji, że obecni rodzice nie wychowują swoich dzieci, nawet bezstresowo. Oni nie wiedzą co znaczy wychowywać. Dzieci wychowuje telewizja i Internet.

#57 ~madeline1290378~

~madeline1290378~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 20:13:03

Rozumie ,że jest coraz więcej psychopatów którzy katują dzieci i raczej zajęła bym sie zwiększeniem kar dla tych imbecyli, zakaz zbliżania się i tak dalej....Może w końcu sejm,senat i prezydent (o ile jakiś będzie) niech zajmą się przy okazji zwiększeniem kar dla pedofilów którzy brutalnie zabijają dzieciństwo i krzywdzą dzieci już do końca życia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(przy najlepszej okazji taki dostanie 12 lat a ja bym mu dała dożywocie poniewaz zabija dzieciństwo i niewinność) - Ktoś kto katuje dzieci powinien być wysoko ukarany,mało tego powinien leczyć się psychicznie bo to świadczy tylko o tym że jest słaby psychicznie i nie radzi sobie ze swoimi emocjami!!A jezeli ktoś decyduje się na dziecko to powinien wiedzieć że dziecko to tylko mała istotka która się do dopiero uczy metodą prób i błedów!!!!I ma prawo być niegrzeczna czy nie POSŁUSZNA!!!Ale jakiś tam alkoholik tego nie zrozumie bo jego myślą przewodnią jest winko piwko czy w bogatszych przypadkach lepsza wódeczka!!!!! A jezeli chodzi o ten młody margines ktory nam rośnie to tylko wina rodziców patologi jaką zafundowali swoim dzieciom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



pomieszały ci się pojęcia ciągłego katowania dziecka czy pedofilii z możliwą karą cielesną w postaci klapsa. a różnica jest bardzo duża hello ???? nie chodzi oto by dziecko tłuc za byle bzdurę bo to już patologia ale czasem poza tłumaczeniem setki razy tego samego nie ma innego wyjścia jak nauczyć klapsem co nie oznacza od razu zmaltretować. i faktycznie efekty bezstresowego wychowania albo całkowitego zaniedbania rodziców widać tak jak tu wcześniej napisało sporo osób. brawo dla rządu za kolejną parodie. zajmijcie sie prawdziwą patologią a nie czymś takim

#58 ~mama~

~mama~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 20:25:15

Dzieci można wychować nie bijąc ich. To prawda. Ale potrzebne są zmiany przede wszystkim w nas dorosłych. Zapominamy, że mamy za zadanie ukształtować dzieci, wychować je, a nie zwracać uwagę tylko na to, żeby nie sprawiały kłopotów. Mam dwoje dzieci. Dostały w życiu parę klapsów, a jakże. Ale przyznaję, że to był akt desperacji z mojej strony. Nie wiedziałam po prostu co zrobić. Jesteśmy zaganiani, nie zwracamy uwagi na nasze dzieci, nie znamy ich potrzeb, problemów. A przecież to są nasze dzieci, najważniejsza wartość w naszym życiu. To dla nich przede wszystkim żyjemy. A one są takie jakimi je ukształtujemy. Miałam okazję uczestniczyć w zajęciach szkoły dla rodziców (w Słupsku). Nikt z prowadzacych nie narzucał tam swojego myślenia, ale krok po kroku za pomocą swego rodzaju warsztatów uświadamiano nam jakie popełniamy błędy. Sami wyciągaliśmy wnioski. Przychodziłam na zajęcia zbuntowana, bo przecież wiedziałam jak wychować swoje dzieci, byłam tam tylko po to aby upewnić się, że dobrze to robię. A wychodziłam ze spuszczoną głową. Przy czym powtarzam raz jeszcze, że nikt tam nie powiedział-macie robić tak i tak. Uważam, że każdy rodzic powinien przejść taki kurs. Przecież nikt nie rodzi się z umiejętnością wychowania dziecka. A my mamy je wychować a nie przechować. NIestety powielamy i powiększamy błędy naszych rodziców. Smutne jest to jak mówimy: "ja za gówniarza też dostawałem". Czyli traktujesz swoje dziecko jak gówniarza? I z teorii i z doświadczenia wiem, że dzieci widziane przez rodziców w taki a nie inny sposób tak właśnie się zachowują. I jeśli mamy je za gówniarzy to będą tymi gówniarzami. Bądźmy świadomymi rodzicami, a na pewno zaprocentuje to w przyszłości.

#59 ~szampon_ziolowy~

~szampon_ziolowy~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 20:52:29

Krótka anegdotka. Jadąc autobusem linii numer 1 mały łobuziak wariował na przednim siedzeniu autobusu do granic wytrzymałości każdego obserwującego. Trzepał po głowie moherowy beret, który widział przed sobą. Nagle...plunął gumą wprost na głowę staruszki. W tym momencie zareagowała jakaś sympatycznie wyglądająca młoda kobieta - spotykając się z w tym samym momencie z ripostą mamy łobuziaka. Mama odpowiedziała, że nie ma zamiaru skarcić synka, bo wychowuje go bezstresowo. Tuż przed całkiem konkretnym przystankiem (niedaleko był sklep monopolowy) zareagował bystry student obserwując sytuacje JESZCZE z boku. Wysiadając z autobusu wyjął gumę do żucia z ust i nakleił ją na czoło mamusi łobuziaka. Reakcja mamusi była natychmiastowa, na co student odpowiedział - ze też był wychowywany bezstresowo :->

PS. guma była miętowa.

#60 ~ggoosscc~

~ggoosscc~
  • Goście

Napisano 08 maj 2010 - 20:56:55

Wszystkie strony tej dyskusji mają dość istotne i często prawdziwe, dość praktyczne racje, które niekoniecznie się wykluczają. Jestem przeciwnikiem stosowania kar cielesnych, ale z drugiej strony należy pamiętać o tym, że dziecko może zostać dużo brutalniej potraktowane w procesie socjalizacji wychowania bezstresowego, niż przez rodzica, który wyśle delikatniejszy sygnał klapsem.

Niestety, to nie jest najważniejszy problem i nie najważniejsza ustawa. Ona nie poprawi diametralnie ani wychowania dzieci, ani nie zabezpieczy ich przed największymi tragediami typu rzut dzieckiem o ścianę przez pijanego partnera czy partnerkę. To nadal będzie się zdarzać.

Główna koncentracja uwagi powinna być skierowana nie na prawa i odbieranie praw, a na obowiązki rodzica. Ktoś, kto dorósł do posiadania potomstwa, powinien być przygotowany na ogromny wysiłek edukacyjny, którego podstawą powinno być dawanie dziecku przykładu, a nie definiowanie zakazów, kar, czy strzelanie klapsa. Dziecko powinno być w bardzo dużej interakcji z rodzicami, z rówieśnikami, z rodziną itp. Rodzic w konsekwencji powinien posiadać obowiązek doprowadzenia dziecka do dużej samodzielności i ogólnie rozumianej inteligencji (także emocjonalnej) w zdrowiu psychicznym i fizycznym. Gdyby taki był rozkład odpowiedzialności - oczywiście poparty rozumieniem tego przez ludzi - efekty mielibyśmy inne.

Tej ustawy nie równoważy w tej chwili kompletnie nic, co zapewniałoby jakieś sensowne funkcjonowanie na przykład pracy nauczycieli, dlatego pomimo bycia przeciwnikiem bicia, jestem raczej zaniepokojony, niż szczęśliwy.


Niezle, sporo teorii kolego. Widać że podejscie do wychowania wyczytałeś w "pseudomadrych" psycho-ksiazkach.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych