Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Gimnazjum w Ustce

gimnazjum ustka publiczne nowe gimnazjum gminne

43 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 17 luty 2013 - 12:46:03

Przerost biurokracji i zatrudnienia w sferze publicznej, w szczególności w oświacie. Spójrzmy na ile dzieci przypada jeden nauczyciel w gimnazjum usteckim, a jak ten stosunek wygląda np: W Sopocie, Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Międzyzdrojach, albo w rozwiniętych krajach zachodnich. Do szkół trafiają już od dłuższego czasu, dzieci z niżu demograficznego, ale pomimo tego nie są zwalniani nauczyciele, ale wręcz przeciwnie zatrudniani są nowi, to jest pomysł na walkę z bezrobociem w regionie?. W budżecie miasta brakuje pieniędzy to my wszyscy mamy cierpieć i składać się, żeby kilku ekstra belfrów miało pracę, nie na tym chyba to polega, zatrudnienie choćby jednej osoby ponad stan jest ogromnym obciążeniem dla takiego małego miasta i niewielkiego budżetu jakim dysponuje ta mieścina.

Ale oczywiście nie ma to według władz, absolutnie nic wspólnego z tym, że teraz to nam płacą janosikowe. Zwolnienie kilku osoób nie podniesie drastycznie poziomu bezrobocia w rejonie, ale będzie bardzo dużą ulgą dla budżetu, za roczną pensję belfra można zrobić bardzo dużo, kupić nowe ławki, odśnieżyć ulicę przez miesiąc. Policzcie wypłata nauczyciela i do tego dodajcie ZUS, składki etc i wychodzi w skali roku kilkanaście tysięcy, zwolnimy nadmiarowych osób i mamy rocznie 100 tyś więcej w budżecie, a 6 osób drastycznie nie podniesie bezrobocie w mieście o kilkanaście %.

#22 ~mona~

~mona~
  • Goście

Napisano 17 luty 2013 - 22:19:04

Przerost biurokracji i zatrudnienia w sferze publicznej, w szczególności w oświacie. Spójrzmy na ile dzieci przypada jeden nauczyciel w gimnazjum usteckim, a jak ten stosunek wygląda np: W Sopocie, Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Międzyzdrojach, albo w rozwiniętych krajach zachodnich. Do szkół trafiają już od dłuższego czasu, dzieci z niżu demograficznego, ale pomimo tego nie są zwalniani nauczyciele, ale wręcz przeciwnie zatrudniani są nowi, to jest pomysł na walkę z bezrobociem w regionie?. W budżecie miasta brakuje pieniędzy to my wszyscy mamy cierpieć i składać się, żeby kilku ekstra belfrów miało pracę, nie na tym chyba to polega, zatrudnienie choćby jednej osoby ponad stan jest ogromnym obciążeniem dla takiego małego miasta i niewielkiego budżetu jakim dysponuje ta mieścina.

Ale oczywiście nie ma to według władz, absolutnie nic wspólnego z tym, że teraz to nam płacą janosikowe. Zwolnienie kilku osoób nie podniesie drastycznie poziomu bezrobocia w rejonie, ale będzie bardzo dużą ulgą dla budżetu, za roczną pensję belfra można zrobić bardzo dużo, kupić nowe ławki, odśnieżyć ulicę przez miesiąc. Policzcie wypłata nauczyciela i do tego dodajcie ZUS, składki etc i wychodzi w skali roku kilkanaście tysięcy, zwolnimy nadmiarowych osób i mamy rocznie 100 tyś więcej w budżecie, a 6 osób drastycznie nie podniesie bezrobocie w mieście o kilkanaście %.

Po pierwsze: zwalniając nauczyciela trzseba mu dać odprawę w wysokości 6 pensji zasadniczych.
Po drugie: bezrobotnemu nauczycielowi trzeba wypłacic zasiłek i go również ubezpieczyć, a także jego dzieci, jeśli akurat wychowuje dzieci sam.
Po trzecie: Prawdopodobnie taki zwolniony belfer zgłosi się także po rozmaite zapomogi do ośrodka pomocy społecznej- kolejne koszty
Nie będzie to 100 tys. oszczędności, śmiem nawet twierdzić, że miasto dopłaci do każdego zwolnionego belfra, to pomnóżmy razy np. 6.

Mam inną propozycję: ZWOLNIĆ KSIĘŻY KATECHETÓW I ZAKONNICE KATECHETKI na zasiłek dla bezrobotnych nie odejdą, a że nie są zatrudniani z KN to i odprawa im się nie należy, ZUS i inne opłaty ponosi za nich Wastykan.
Proponuję także pozwalniać ze stanowisk wicedyrektorów szkół,nie są potrzebni do przekładania papierków, które i tak dyrektor musi podpisać.

Zlikwidować należy w Ustce STRAŻ MIEJSKĄ ( ile to etatów, samochodów, budynek?)

Jestem za szukaniem oszczędności, ale nie kosztem edukacji naszsych dzieci. Niech uczą się w klasach liczących po 20 uczniów, to będzie tylko korzyść dla dzieci.
Jestem za szukaniem oszczędności w nadmiernym zatrudnieniu urzędników w ratuszu.
Jestem za szukaniem oszczędności w obniżaniu wynagrodzeń rządzących tym miastem i diet radnych.

Piszesz, że my wszyscy cierpimy i składamy się na nauczycieli: przecież nauczyciele płacą podatki. Z rocznej pensji belfra sporo tego jest, na pewno więcej niż z pensji kasjerki w spożywczaku( która dostaje najniższą krajową, a drugie tyle pod biurkiem od szefa!)

Odśnieżanie ulic i stawianie ławek nie wpływa na rozwój i większe wpływy dla Ustki.Oszczędności wydawane na takie potrzeby nie zmienią nic w tym mieście. Jeśli włodarze tego miasta pezentująś podobną logikę i myślenie ekonomiczne, to niech już teraz wszyscy nauczyciele wraz ze swoimi rodzinami stąd wyjadą.....

#23 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 17 luty 2013 - 22:36:39

O belfer zabrał głos, belfer może dorobić dając korepetycję, może to opodatkujemy?. Pomoc socjalna i ubezpieczenia belfrów etc idzie z budżetu państwa, nie miasta. Z budżetu miasta na to nie poleci ani jedna złotówka. Jak go zwolnimy i wypłacimy 6 krotną pensję to i tak zaoszczędzimy. Nauczyciele mają też duże ulgi i nie płacą tych podatków w takiej samej ilości co zwykły robotnik. Poza tym te podatki idą do budżetu państwa, a nie budżetu Ustki, więc ta retoryka jest mało przekonywująca.

Za dużo belfrów, w Ustce przerost biurokracji jest na każdym, kroku, w szczególności w oświacie. Jest pełno wypalonych nauczycieli, którzy uczą bo uczą od niechcenia, jak się ich pozbędziemy to na tym tylko skorzystają nasze dzieci. Dwa, że zakładasz iż im więcej nauczycieli tym lepiej dla naszych dzieci, pod warunkiem że wszyscy ci nauczyciele reprezentują ten sam poziom. Otóż nie, duża część z nich się już wypaliła, a część w ogóle nie powinna nigdy uczyć dzieci i kierować młodymi umysłami w zdobywaniu wiedzy. Jak się ich pozbędziemy to tylko lepiej dla nas i dla naszych dzieci, a przerost zatrudnienia w oświacie jest rzeczywistością i dzięki temu możemy się pozbyć wypalonych belfrów.

#24 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 18 luty 2013 - 00:56:18

O belfer zabrał głos, belfer może dorobić dając korepetycję, może to opodatkujemy?. Pomoc socjalna i ubezpieczenia belfrów etc idzie z budżetu państwa, nie miasta. Z budżetu miasta na to nie poleci ani jedna złotówka. Jak go zwolnimy i wypłacimy 6 krotną pensję to i tak zaoszczędzimy. Nauczyciele mają też duże ulgi i nie płacą tych podatków w takiej samej ilości co zwykły robotnik. Poza tym te podatki idą do budżetu państwa, a nie budżetu Ustki, więc ta retoryka jest mało przekonywująca.

Za dużo belfrów, w Ustce przerost biurokracji jest na każdym, kroku, w szczególności w oświacie. Jest pełno wypalonych nauczycieli, którzy uczą bo uczą od niechcenia, jak się ich pozbędziemy to na tym tylko skorzystają nasze dzieci. Dwa, że zakładasz iż im więcej nauczycieli tym lepiej dla naszych dzieci, pod warunkiem że wszyscy ci nauczyciele reprezentują ten sam poziom. Otóż nie, duża część z nich się już wypaliła, a część w ogóle nie powinna nigdy uczyć dzieci i kierować młodymi umysłami w zdobywaniu wiedzy. Jak się ich pozbędziemy to tylko lepiej dla nas i dla naszych dzieci, a przerost zatrudnienia w oświacie jest rzeczywistością i dzięki temu możemy się pozbyć wypalonych belfrów.

Czy rola miasta polega na szukaniu oszczędności i zwalnianiu ludzi z budzetowki?Na szukaniu oszczednosci w szkolach???Czy ludzie zarzadzajacy tym miastem powinni zabrac sie w koncu za wlasciwe zarzadzanie aby ZARABIAC pieniadze na to ( miedzy innymi) aby utrzymac szkolnictwo NA WYSOKIM POZIOMIE?
P.S. podatki placone do budzetu panstwa wracaja do Ustki w postaci subwencji oswiatowej oraz wlasnie przyznanego janosikowego.

#25 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 18 luty 2013 - 18:26:01

Rola miasta to dbanie o jego mieszkańców, a nie dbanie o wąską garstkę wybranych na ciepłych posadkach za publiczne pieniądze. Miasto ma się zająć dobrem publicznym, a nie dobrem nauczycieli i urzędników, których mamy za dużo. Żeby ich wszystkich utrzymać mamy wszyscy dopłacać?, 90% ludności Ustki ma się dokładać do kilku procent na ciepłych posadach za publiczne pieniądze? tego chcesz od tego według ciebie jest miasto?. Te pieniądze, które wydajemy na blefrów i urzędasów przekazałbym na dobro wspólne coś co nie tylko przyniesie tym 90% mieszkańców korzyści, ale również też tym kilku procent na ciepłych posadkach jak np: wyremontowana ulica, odśnieżony chodnik zimą, nie lepiej? wszyscy na tym korzystają, a nie wąska grupa na ciepłych stołkach. Zamiast mieć odśnieżone ulice, bo miasto już wydało całe no to przeznaczone śordki, to my będziemy się składać na pensję" na utrzymanie tej hydry nienasyconej, ich dzieci, żon i matek " albo dalej " Los Angeles ma około 20 - a Warszawa ponad 700 radnych "

Rozumiecie skalę problemu??.

#26 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 22 luty 2013 - 10:55:32

Rozumiem skalę problemu niedouczonych matołów w Polsce. Wnioskuje, ze twoja edukacja była na kiepskim poziomie- na taką faktycznie szkoda kasy.
Uważam , że gminne gimnazjum to zły pomysł, po prostu niepotrzebny. Mam wątpliwosci, czy pomysłodawczyni kieruje sie dobrem dzieci;)
Poza tym mało słychac w tym temacie, moze temat jest juz nieaktualny.

#27 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 22 luty 2013 - 11:09:31

Moja edukacja dalej trwa, na razie studiuje i jest na bardzo wysokim poziomie. Politechnika Gdańska, to nie zawodówka w Harvardzie za rzeką, gdzie ludzie wychodzą jeszcze jeszcze głupsi niż przyszli.

#28 ~mona~

~mona~
  • Goście

Napisano 22 luty 2013 - 19:17:27

O belfer zabrał głos, belfer może dorobić dając korepetycję, może to opodatkujemy?. Pomoc socjalna i ubezpieczenia belfrów etc idzie z budżetu państwa, nie miasta. Z budżetu miasta na to nie poleci ani jedna złotówka. Jak go zwolnimy i wypłacimy 6 krotną pensję to i tak zaoszczędzimy. Nauczyciele mają też duże ulgi i nie płacą tych podatków w takiej samej ilości co zwykły robotnik. Poza tym te podatki idą do budżetu państwa, a nie budżetu Ustki, więc ta retoryka jest mało przekonywująca.

Za dużo belfrów, w Ustce przerost biurokracji jest na każdym, kroku, w szczególności w oświacie. Jest pełno wypalonych nauczycieli, którzy uczą bo uczą od niechcenia, jak się ich pozbędziemy to na tym tylko skorzystają nasze dzieci. Dwa, że zakładasz iż im więcej nauczycieli tym lepiej dla naszych dzieci, pod warunkiem że wszyscy ci nauczyciele reprezentują ten sam poziom. Otóż nie, duża część z nich się już wypaliła, a część w ogóle nie powinna nigdy uczyć dzieci i kierować młodymi umysłami w zdobywaniu wiedzy. Jak się ich pozbędziemy to tylko lepiej dla nas i dla naszych dzieci, a przerost zatrudnienia w oświacie jest rzeczywistością i dzięki temu możemy się pozbyć wypalonych belfrów.


nie jestem belfrem, lecz znam sprawe od wewnatrz jako czlonek rodziny belfra , ktory pracuje rowniez w niewielkiej miejscowosci na poludni Polski. Tam jednak nauczyciele zatrudnieni z kart nauczycielas negocjuja stawki, kilku jest zatrudnionych z " widelkowej" pensji zasadniczej, czyli najnizszej proponowasnej przez ministerstwo, kilku lepszych i robiacych wiecej ma wsyzsza stawke, a nie pensje zasadnicza. pensum maja takie samo jadnak Ci lepsi( naprawde pasjonaci) i tak spedzaja w szkole duzo wiecej czasu robiac dla dzieci i szkoly wiele, bo sa do tego zmotywowani.Ci leniwi lub z mniejszym doswiadczeniem moga im pozazdroscic. Komus to nie odpowiadalo, ze inny zarabial wiecej od niego za tyle samo godzin( tych na papierze) to sie obrazil i sie zwolnil. W TEN SPOSOB POWINNO SIE WYLANIAC PRACOWITYCH NAUCZYCIELI.

Jakie konkretnie " duze ulgi" maja nauczyciele?czy placa mniejsze podatki? podaj konkrety

#29 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 23 luty 2013 - 16:59:14

Ależ proszę:

http://www.prawo.vul...z=akt&qplikid=2

#30 ~mona~

~mona~
  • Goście

Napisano 23 luty 2013 - 20:11:17

Ależ proszę:

http://www.prawo.vul...z=akt&qplikid=2





Dziekuje, nie ma tu jednak mowy o zadnych ulgach podatkowych. Moze miales na mysli dodatki motywacyjny lub wiejski . Z tego, co mi wiadomo, nauczyciele nie maja zadnych ulg podatkowych innych niz pozostale grupy zawodowe.
I podkresle raz jeszcze, ze nauczyciel dostaje to, co dostaje i ksiegowosc musi od wszystkiego odpisywac podatek, natomiast w wielu grupach zawodowych ( glownie handel i uslugi oraz transport) w sektorze prywatnym, pracownicy zatrudniani sa na najnizsza krajowa, aby wlasciciel placil jak najmniejszy zus i od najnizszej krajowej robi sie odpis na podatek, a reszte wyplaty- czesto drugie tyle , co na papierze) otrzymuje do reki bez jakielkolwiek ksiegowosci.

Nauczyciele w Ustce nie wpadli nawet na pomysl, aby negocjowac swoje stawki, WSZYSCY pracuja za pensje zasadnicza, czyli najnizsza dla ich wyksztalcenia i stopnia.
Bronie nauczycieli i bede bronic, poniewaz nie sa doceniani i motywowani do pracy tak jak dzieje sie to na wolnym rynku, w i nnych zawodach; nie maja wplywu efektywnoscia swojej pracy na wynagrodzenie. Na jakiej podstawie zweryfikowac i wytypowac nauczyciela do zwolnienia( wypalonego lub malo efektywnego), skoro placimy im tyle samo, a wiec pracuja tak samo????!!!!!Kto pije koniaczek z dyrekcja, ma jest czlonkiem zwiazkow zawodowych, kogo lubia dzieci, bo nie wstawia jedynek i niczego nie wymaga, kogo lubia rodzice, bo ich dziecko zaczelo chodzic na korepetycje, wiec zaczelo przynosic same piatki, czy ktory nauczyciel mial szczescie, ze ma w klasie zdolne dzieci i wygrywaja konkursy i olimpiady: TACY NAUCZYCIELE ZOSTALIBY W SZKOLACH. A tamci zwolnieni, pojda pracowac do prywaciarza i bede polowe wyplaty odbierac pod biurkiem u szefa a potem grzecznie pisac do mopsu podanie o zapomogi i miasto i tak bedzie doplacac
Ktos tutaj na forum proponuje plan oszczednosciowy dla Ustki , ktorego punktem ma byc zwalnianie nauczycieli- pomysł godny opatentowania: miasto ma problemy finansowe- zawalniamy budzetowke: ALE WSZYSTKICH SPRAWIEDLIWIE- urzednikow i radnych takze, sparzatczki w szkolach i urzedach, STRAZ MIEJSKA itd. i burmistrza tez, do kierowania miastem mozna zatrudnic zewnetrzna firme rachunkowa, prawnika i informatyka, geodete i architekta na umowy smieciowe lub w ramach samozatrudnienia w ich siedzibie i wystarczy. Nie bedzie trzeba utrzymywac budynku ratusza i calej rzeszy budzetowki. W szkolach takze, niech nauczyciele zakladaja jednoosobowe firmy, dzierzawia od miasta klasopracownie i swiadcza uslugi na rzecz dzieci, niech sobie sami placa zusy i podatki, niech sami sprzataja klase po swojej pracy.Jak sie taki nauczyciel wypali, to sam zwinie interes i juz!

#31 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 09:07:04

Obecnie nauczyciele mają niezle pensje+ tzw. dodatek urlopowy, wczasy pod gruszą oraz zapomogi na święta i zdrowotne, nagrody 13, oraz nagrody z okazji Dnia Edukacji, więc niech tu nikt nie mówi, że są żle opłacani..Pensum to 18 godzin, a nie wierzę,że 22 godziny w tygodniu sprawdzają klasowki i przez to pracują 40 godz. Chyba ,że korepetycje zaliczają do godzin pracy. Są panie związkowe na pensji- w Ustce, oczywiście opłacane z naszych podatkow. Po co związki zawodowe, ilu członków liczą koła w Ustce?. Czy nikt tego nie widzi?Pani związkowa w Gimnazjum jest emerytką i dodatkowe pieniązki ma za nic nierobienie i picie kawki z dyrekcją. Dyrektoraka tak pracuje,że w szkole pojawia się przed 9, a o 14 jest już w domu. Po to są potrzebne zastępczynie, aby od rana i po 14 pilnować porządku.

#32 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 14:01:43

Belfry mają zniżki i ulgi chociażby na przejazd komunikacją i PKP, studenci mają takie prawo do 26 roku życia, a belfry cały czas dopóki pracują. Wymieniać dalej?. Coś słabi tą ustawę droga mono przeczytałaś tam jest wszystko wyjaśnione.

#33 ~mona~

~mona~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 14:01:45

"Obecnie nauczyciele mają niezle pensje+ tzw. dodatek urlopowy, wczasy pod gruszą oraz zapomogi na święta i zdrowotne, nagrody 13, oraz nagrody z okazji Dnia Edukacji,"

zgadza sie. Wszystko jawnie i opodatkowane co do grosza. Przytoczylam juz mechanizmy placenia podatkow w sektorze prywatnym i czesci wynagrodzenia nieopodatkowanej

"więc niech tu nikt nie mówi, że są żle opłacani.".

SA zle oplacani, bo kaszdy z nich dostaje po rowno, niezaleznie od tego ile tak w rzeczywistosci pracuje ( widelki dot tylko poziomu wyksztalcenia i stopnia zawodowego)

"Pensum to 18 godzin, a nie wierzę,że 22 godziny w tygodniu sprawdzają klasowki i przez to pracują 40 godz."
Masz racje, sadze, ze czesc znich robi to co musi i nie pracuje pelnych 40 godzin, inni natomiast pracuja duzo wiecej ( a pensje maja jednakowa)

"Chyba ,że korepetycje zaliczają do godzin pracy."
Jesli nie placa podatkow za korepetycje- nikt wszakze w tym kraju nie zakazuje ich udzielac- to popelniaja przestepstwo skarbowe. Jesli znasz takich, zglos do odpowiednich organow.

Co do zwiazkow zawodowych i pracy dyrekcji szkol w ustce, nie bede sie wypowiadac, bo nie znam szczegolow. Jednak nadal bede uparcie twierdzic, ze zwalnianie nauczycieli nie bedzie oszczednoscia dla Ustki i w zaden sposob nie wplynie nas jakosc edukacji , bo nie ma zadnego rzetelnego sposobu okreslenia kto juz sie w tym zawodzie wypalil a kto nie. Wystarczy odpowiedzni wynagradzac tych udzielajacych sie wiele dla szkoly, a ci leniwi sami sie wykrusza.

Wystarczyloby w tym celu przeksztalcic usteckie szkoly na placowki niepubliczne i wiele spraw rozwiaze sie samo. Przy czym wowczas moje osobiste dzieci przepisze do szkol publicznych w supsku i subwencja oswiatowa pojdzie za nimi do slupska, bo domyslam sie wedlug jakich zasad dyrektorzy " zostawia sobie" nauczycieli.

#34 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 14:03:31

Trzynastki, nagrody, specjalne dodatki
Podobnie jak w przypadku innych pracowników sfery budżetowej, co roku każdy nauczyciel może liczyć na wypłatę trzynastej pensji.
Ponadto do zasadniczej pensji pracowników oświaty doliczane są:
  • dodatek za wysługę lat,
  • dodatek motywacyjny,
  • dodatek funkcyjny,
  • dodatek za warunki pracy.
Podstawowym dodatkiem jest ten przyznawany za wysługę lat. Prawo do niego nauczyciel nabywa od czwartego roku pracy. Stanowi on wówczas równowartość 3 procent wynagrodzenia zasadniczego. Wysokość dodatku co roku rośnie o 1 proc., jednak nie może być wyższa niż 20 procent podstawowej części pensji.
Oznacza to, że nauczyciele z długoletnim stażem mogą mieć pensję nawet o jedną piątą wyższą. W prywatnej firmie podwyżki nie są gwarantowane ustawą.
Nauczyciele otrzymują również nagrody jubileuszowe. Dostają je co pięć lat począwszy od momentu, w którym przepracowali 20 lat . Po dwudziestu latach dostaną dodatkowo trzy czwarte pensji. Następnie otrzymują:
  • za 25 lat pracy - 100 proc. wynagrodzenia miesięcznego;
  • za 30 lat pracy - 150 proc. wynagrodzenia miesięcznego;
  • za 35 lat pracy - 200 proc. wynagrodzenia miesięcznego;
  • za 40 lat pracy - 250 proc. wynagrodzenia miesięcznego.
Poza tym nauczyciele mogą liczyć na premie, ale już na zasadach obowiązujących we wszystkich firmach - jeśli szef uzna, że pracownik zasłużył, do dostanie dodatkowe pieniądze za osiągnięcia.
Mieszkania i dodatki dla wiejskich nauczycieli
Szczególne prawa mają osoby, które pracują w szkołach wiejskich lub małomiasteczkowych. Muszą mieć zapewnione lokum oraz - jeśli wymaga tego sytuacja rodzinna - dopłaty do mieszkania.
Zarabiają też 10 procent więcej więcej niż miastowi nauczyciele.
Prawo to dotyczy tych, którzy pracują na wsi lub w mieście, które ma nie więcej niż pięć tysięcy mieszkańców. Jeśli na tych terenach brakuje chętnych do pracy, to 10-procentowy dodatek można zwiększyć.
Co ciekawe, takiemu nauczycielowi przysługuje również ogródek działkowy. Szkoła musi mu wydzielić takowy ze swojego terenu, a jeśli nie ma takiej możliwości, to pozyskać taką działkę, ale nie większą niż 0,25 hektara.
Nauczyciele mogą też liczyć na dodatek na zagospodarowanie. Jeśli spełniają kryteria, to dostaną dodatkowo dwie pensje, aby mieli się za co urządzić.
Krótszy czas pracy
Obecnie na lekcjach nauczyciel musi spędzić 18 godzin tygodniowo. Oznacza to, że pozostałe 22 godziny brakujące do typowego, 40-godzinnego tygodnia pracy, przeznacza na zajęcia opiekuńcze, wychowawcze, przygotowywanie się do zajęć czy samodoskonalenie.
Każda ponadwymiarowa godzina zajęć dydaktycznych powyżej obowiązkowego wymiaru jest dodatkowo płatna.
Związkowcy przekonują jednak, że krótki czas pracy nie jest przywilejem. - Między pensum, a czasem pracy jest potężna przepaść pomijana przez polityków, rodziców i dziennikarzy - twierdzi Broniarz i podaje przykład Austrii, w której zbadano czas pracy nauczycieli. Tygodniowa średnia wyniosła około 56 godzin. - A my nie jesteśmy tu gorsi od Austriaków - przekonuje szef ZNP.
Dłuższe urlopy, wakacje i ferie
Nauczyciel, który pracuje w szkole, w której są ferie letnie - czyli wakacje - i zimowe, ma w tym czasie urlop. Jeśli pracuje w placówce, gdzie takowych nie ma, to należy mu się 35 dni urlopu. Pracownikowi zatrudnionemu w komercyjnej firmie przysługuje maksymalnie 26 dni.
Dyrektor placówki może zabrać maksymalnie siedem dni z dwumiesięcznego urlopu, jeśli wyznaczy zadania związane z przeprowadzenia egzaminów lub prace związane z zakończeniem lub przygotowaniem roku szkolnego.
Wybaczcie, że jeden post pod drugim, ale zapomniałem dodać w poprzednim.

#35 ~mona~

~mona~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 14:07:31

Belfry mają zniżki i ulgi chociażby na przejazd komunikacją i PKP, studenci mają takie prawo do 26 roku życia, a belfry cały czas dopóki pracują. Wymieniać dalej?. Coś słabi tą ustawę droga mono przeczytałaś tam jest wszystko wyjaśnione.




Ktos z forumowiczow wyraznie pisal ze nauczyciele placa mniejsze podatki niz zwykly robotnik

W KN nie ma mowy o ulgach podatkowych. Inne owszem sa. Poza tym chyba juz wyjasnilam, ze " zwykly robotnik" od prywaciarza nie dosc , ze podakit ma takie same, to jeszcze jego pobory sa czesciowo w szarej strefie.Wszystkie ta "fuchy" i praca po godzinach to nie sa zwyczajne przylugi! A taki np. Ksiądz katolicki, ktory za posluge przy pogrzebie bierze do reki jakas kwote ( rozne sa stawki) to moze odprowadza podatek?a pracujac w szkole tez ma ulgi na przejazdy.

#36 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 14:08:01

Nie tylko prowadzący typową firmę produkcyjną czy handlową, ale też osoby wykonujące wolny zawód mogą przez dwa lata płacić niższe składki. Za wolny zawód uznać należy "pozarolniczą działalność gospodarczą wykonywaną osobiście przez lekarzy, lekarzy stomatologów, lekarzy weterynarii, techników dentystycznych, felczerów, położne, pielęgniarki, tłumaczy oraz nauczycieli w zakresie świadczenia usług edukacyjnych polegających na udzielaniu lekcji na godziny"

zródło bankier.pl


I my im to wszystko fundujemy, przerost zatrudnienia w szkołach w Ustce to poważny problem każdego tutejszego mieszkańca, czas na zwolnienia wśród belfrów.

#37 ~mona~

~mona~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 15:35:10

Trzynastki, nagrody, specjalne dodatki
Podobnie jak w przypadku innych pracowników sfery budżetowej, co roku każdy nauczyciel może liczyć na wypłatę trzynastej pensji.
Ponadto do zasadniczej pensji pracowników oświaty doliczane są:

  • dodatek za wysługę lat,
  • dodatek motywacyjny,
  • dodatek funkcyjny,
  • dodatek za warunki pracy.
Podstawowym dodatkiem jest ten przyznawany za wysługę lat. Prawo do niego nauczyciel nabywa od czwartego roku pracy. Stanowi on wówczas równowartość 3 procent wynagrodzenia zasadniczego. Wysokość dodatku co roku rośnie o 1 proc., jednak nie może być wyższa niż 20 procent podstawowej części pensji.
Oznacza to, że nauczyciele z długoletnim stażem mogą mieć pensję nawet o jedną piątą wyższą. W prywatnej firmie podwyżki nie są gwarantowane ustawą.
Nauczyciele otrzymują również nagrody jubileuszowe. Dostają je co pięć lat począwszy od momentu, w którym przepracowali 20 lat . Po dwudziestu latach dostaną dodatkowo trzy czwarte pensji. Następnie otrzymują:
  • za 25 lat pracy - 100 proc. wynagrodzenia miesięcznego;
  • za 30 lat pracy - 150 proc. wynagrodzenia miesięcznego;
  • za 35 lat pracy - 200 proc. wynagrodzenia miesięcznego;
  • za 40 lat pracy - 250 proc. wynagrodzenia miesięcznego.
Poza tym nauczyciele mogą liczyć na premie, ale już na zasadach obowiązujących we wszystkich firmach - jeśli szef uzna, że pracownik zasłużył, do dostanie dodatkowe pieniądze za osiągnięcia.
Mieszkania i dodatki dla wiejskich nauczycieli
Szczególne prawa mają osoby, które pracują w szkołach wiejskich lub małomiasteczkowych. Muszą mieć zapewnione lokum oraz - jeśli wymaga tego sytuacja rodzinna - dopłaty do mieszkania.
Zarabiają też 10 procent więcej więcej niż miastowi nauczyciele.
Prawo to dotyczy tych, którzy pracują na wsi lub w mieście, które ma nie więcej niż pięć tysięcy mieszkańców. Jeśli na tych terenach brakuje chętnych do pracy, to 10-procentowy dodatek można zwiększyć.
Co ciekawe, takiemu nauczycielowi przysługuje również ogródek działkowy. Szkoła musi mu wydzielić takowy ze swojego terenu, a jeśli nie ma takiej możliwości, to pozyskać taką działkę, ale nie większą niż 0,25 hektara.
Nauczyciele mogą też liczyć na dodatek na zagospodarowanie. Jeśli spełniają kryteria, to dostaną dodatkowo dwie pensje, aby mieli się za co urządzić.
Krótszy czas pracy
Obecnie na lekcjach nauczyciel musi spędzić 18 godzin tygodniowo. Oznacza to, że pozostałe 22 godziny brakujące do typowego, 40-godzinnego tygodnia pracy, przeznacza na zajęcia opiekuńcze, wychowawcze, przygotowywanie się do zajęć czy samodoskonalenie.
Każda ponadwymiarowa godzina zajęć dydaktycznych powyżej obowiązkowego wymiaru jest dodatkowo płatna.
Związkowcy przekonują jednak, że krótki czas pracy nie jest przywilejem. - Między pensum, a czasem pracy jest potężna przepaść pomijana przez polityków, rodziców i dziennikarzy - twierdzi Broniarz i podaje przykład Austrii, w której zbadano czas pracy nauczycieli. Tygodniowa średnia wyniosła około 56 godzin. - A my nie jesteśmy tu gorsi od Austriaków - przekonuje szef ZNP.
Dłuższe urlopy, wakacje i ferie
Nauczyciel, który pracuje w szkole, w której są ferie letnie - czyli wakacje - i zimowe, ma w tym czasie urlop. Jeśli pracuje w placówce, gdzie takowych nie ma, to należy mu się 35 dni urlopu. Pracownikowi zatrudnionemu w komercyjnej firmie przysługuje maksymalnie 26 dni.
Dyrektor placówki może zabrać maksymalnie siedem dni z dwumiesięcznego urlopu, jeśli wyznaczy zadania związane z przeprowadzenia egzaminów lub prace związane z zakończeniem lub przygotowaniem roku szkolnego.
Wybaczcie, że jeden post pod drugim, ale zapomniałem dodać w poprzednim.


wszystki to potwierdza, ze nauczyciele zarabiaja PO ROWNO wszyscy, niezaleznie od wkladu pracy. Zgadza sie, ze staz, nagrody jubileuszowe, trzynastki itp sa dodatkowa gratyfikacja, ale i tak naleza sie wszystkim bez wyjatku. ustawowo. Ci, ktorzy nie robia wiele tez i Ci , ktorzsy robią o wiele wiecej otrzymuja te same dodatki.
Jedynie pkt, w ktorym mowa o dodatkowej premii przydzielanej przez dyrektora za szczegolne osiagniecia jest jakas namiastka uzalezniania pensji belfra od jego osiagniec. Nie wiem, czy w szkolach publicznych w Ustce dyrektorzy takie nagrody przyznaja, nie wiem takze na jakich zasadach i komu przyznaja dodatki motywacyjne, ale zdaje mi sie , ze to miasto Ustka przydzielaja jakas pule pieniedzy na te "nagrody". Jezeli sa takowe, to mamy juz jakis sposob weryfikacji pracy nauczycieli, pod warunkiem, ze dyrektorzy takie dodatki przyznaja zgodnie z rzeczywistym zaangazowaniem nauczycieli i ich osiagnieciami. Znane sa przciez komentarze, zse ktos dostal nagrode dyrektora, bo sie wlasnie przeprowadzil i trzeba mu pomoc, albo" bo jeszcze nigdy nie dostal". Podobnie mozse byc z dodatkami motywacyjnymi( ciekawa jestem jakiej wysokosci motywacyjne maja dyrektorzy szkol ws Ustce?)

#38 ~mona~

~mona~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 15:56:00

"I my im to wszystko fundujemy, przerost zatrudnienia w szkołach w Ustce to poważny problem każdego tutejszego mieszkańca, czas na zwolnienia wśród belfrów. "

powtarzam: nauczyciele tez placa podatki: co do grosza rozliczone przez ksiegowa. MY to znaczy kto???? prywaciarze, pracownicy prywaciarzy, szara strefa?????Sam zdaje sie twierdziles, ze podastki i tak ida do budzetu panstwa, wiec jakie MY???!!!miasto otrzymuje subwencje oswiatowa na urzymanie szkol. Dlaczego wladze miasta nie zwrocas sie do ministrow o zswiekszenie subwencji???!!! wiadomo, nie gryzie sie reki, ktora karmi???!!!
Zwiazek ze zwalnianiem nauczycieli a oszczednosciami dla miasta ( vide: nieudolnych wlodarzy, ktorzy nie potrafia prowadzic wlasnej firmy, a co dopiero zarzadzac miastem tak, aby sie wzbogacalo) jest nijaki lub taki, jak zwolnienie wszystkich ze sfery budzetowej, bo "MY" do nich doplacamy.
Szperaszs w internecie w ustawach i komentarzach, znajdz rowniez ten, w ktorym mowa, ze w Polsce najwiekszym pracodawca, a wiec zatrudniajacym najwiecej ludzi i odprowadzajacym najwieksza sume podatku, to SAMORZADY i spolki skarbu panstwa. Ktos tu mowil, ze jeszcze studiuje na politechnice gdanskiej, wiec do niego tez "MY" doplacamy????!!! do jego wykladowcow takze???!!!! Zwolnic wykladowcow, to tez zaoszczedzimy z "WASZYCH" podatkow.


Powaznym problemem kazdego mieszkanca Ustki, sa ludzie, ktorzy w tym miescie podejmuja nieudolne, nielogiczne oraz generujace kolejne koszty decyzje ( odwrocenie ruchu na marynarki polskiej, umarzanie podatku wybranym przedsiebiorcom, sdokladaniu ludziom, ktorzy udaja ubogich, bo im sie nie chce legalnie pracowac), ktorzy rowniez otrzymuja trzynastki i nagrody jubileuszowe, a sam burmistrz odbiera nagrode, ktora mu przyznali radni, za to, ze przychodzil do pracy.
Problemem mieszkancow tego miasta NIE SA NAUCZYCIELE tylko niskie place wszystkich warstw spolecznych, przepisy dobijajace przedsiebiorcow i uslugowawcow oraz, utrzymywanie najwiekszej liczby poslow i senatorow w Europie ( usa rzadzi 100 osob) a moze i na swiecie, ich diet i bezsensownych klubow sejmowych.
Problemem jest to, ze mlodzi ludzssie, gdy juz zdobeda wyksztalcenie, nie maja po co pozostawac w ustce, bo tu nie ma dla nich pracy.

#39 ~mona~

~mona~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 16:29:45

http://www.samorzad....odawca-w-polsce

To kto tu jest "MY"

#40 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 24 luty 2013 - 17:21:57

My to znaczy wszyscy mieszkańcy, nie mam zamiaru mieć dziurawe ulicy na których nie trudno o urwanie koła, albo nieodśnieżone ulice bo jakiś belfer ma ciepłą posadkę i utrzymują go na sztucznym etacie, żeby tylko posadkę zachować, chociaż bez niego w zupełności sobie by poradzili. Przykład LO Ustka ile jest polonistek, a ile nauczycieli matematyki?. To liceum, a obydwa przedmioty są obowiązkowe na maturze, jeden belfra od polskiego należałoby zwolnić, to jest sztuczny etat i na siłę trzymanie pracownika, w gimnazjum też dla odmiany jest nadmiar polonistów.

Te wszystkie podatki płacone przez wszystkich belfrów usteckich nie wystarczą na pensje nawet jednego nadprogramowego nauczyciela, argumentacja nietrafiona i błędna.



Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: gimnazjum, ustka, publiczne, nowe gimnazjum, gminne

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych