Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Garnki Philipiak - warto?


828 odpowiedzi w tym temacie

#781 ~gab~

~gab~
  • Goście

Napisano 22 sierpień 2017 - 10:40:35

Mozna bez problemu odeslac nieuwywane garki. Oddaja cala kase. Wiec jesli zalujecie zakupu to oddawac!



#782 ~HIERONIM KOWALSKI z Łodzi~

~HIERONIM KOWALSKI z Łodzi~
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2017 - 14:55:37

FIRMA PHILIPIAK ,nie dba o bezpieczeństwo swoich klientów.Nie uprzedza że ich wyroby nie są odporne na działanie termiczne.Przykładem jest GWIZDEK od czajnika,moja żona poparzyła sobie spód dłoni i palce,zdejmując gwizdek gdyż nie ma on żadnego chwytu a para nagrzała go całego.Zwykły gwizdek przy czajniku za 40 zł ma uchwyt z plastiku odpornego na nagrzewanie ,a oni wyprodukowali BUBEL zagrażający bezpieczeństwu klientów za 1500 zł..WSTYD i  HAŃBA 



#783 ~Zofia~

~Zofia~
  • Goście

Napisano 03 październik 2017 - 12:45:55

Okrasa robi z siebie błazna promując hasło wyrzuć solniczkę, czekam aż pokaże u siebie w programie jak przygotowuje mięso czy sos całkowicie bez soli.

Odkąd mam garnki Philipiaka gotuje bez soli. Szczegolnie ziemniaczki bardzo mi smakują - podobnie jak pieczone. Inne warzywa traktuję tylko przyprawami, bez soli. Ponieważ wody wlewa się do garnka tylko 3 łyżki, nie wylewa się soli zawartej w ziemniakach i warzywach do zlewu. Trzeba nauczyć się gotować w garnkach Philipiaka. Jak osiągną odpowiednią temperaturę palnik gazowy lub inne źródło zasilania wyłącza się. Potrawy dochodzą w garnkach przez ok. pół godziny. Wtedy nie przypalą się i są smaczne bez soli. Nie trzeba też pilnować - mieszać, zmniejszać gazu (bo już jest wyłączony). W tym czasie można wykonywać spokojnie inne zajęcia.



#784 ~Zofia~

~Zofia~
  • Goście

Napisano 03 październik 2017 - 12:51:31

Mozna bez problemu odeslac nieuwywane garki. Oddaja cala kase. Wiec jesli zalujecie zakupu to oddawac!

Prawda!   Prezenterzy informują o tym uczestników spotkania. Do umowy, przy dostarczeniu naczyń, dołączają druczek na rezygnację. Informują również, że firma Philipiak wydłuża okres, w którym zakupiony towar można zwrócić, z 14 dni do 21.



#785 ~Renia~

~Renia~
  • Goście

Napisano 03 październik 2017 - 13:06:43

W niedzielę byłem z przyszłą żoną na pokazie garnków pana Filipiaka kupiliśmy zestaw, wyciskarkę do warzyw, patelnię, zestaw sztućców i pierwszy raz w życiu jadłem kosmiczny obiad. Bardzo smaczny, zdrowy i robiony bez soli i tłuszczy, super polecamy. Na pokaz zaprosiła nas pani Ewa Sasin z Olsztyna.

Potwierdzam!  Potrawy smaczne i zdrowe bez tłuszczu i soli. Trzeba tylko nauczyć się gotować w tych garnkach. Gotowanie tradycyjne (np. ziemniaki w wodzie, którą po ugotowaniu wylewamy do zlewu) nie daje różnicy między tańszymi garnkami a solidnymi z firmy Philipiaka. Dodam, że mają gwarancję firmy na 25 lat. Sądzę, że są wielopokoleniowe :-)



#786 ~Renia~

~Renia~
  • Goście

Napisano 03 październik 2017 - 13:15:25

Moim zdaniem mocno przereklamowane - nie ma różnicy w gotowaniu między firmą Philipiak czy inną podobną, ale w cenie owszem - 7000 zł i 700 zł.

W tradycyjnym gotowaniu nie ma różnicy.  Trzeba nauczyć się w nich gotować. Pierwszy raz ziemniaki przypaliłam. Teraz gotuję talko w tych garnkach tj. Philipiaka - bez tłuszczu i soli. Potrawy bardzo smaczne.



#787 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 09 październik 2017 - 13:58:43

Ja dostałam komplet garnków z DUKA  ze stali nierdzewnej, bardzo porzadne i świetne do gotowania , plus tez że ciekawie wyglądają , sa na wysoki połysk i proste klasyczne kształty

 



#788 ~Nie warto~

~Nie warto~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2017 - 12:30:20

Moim zdaniem nie warto a. Jest cała masa garnków że stali hirurgicznej z grubej dnem za rozsądne pieniądze. Zestaw garnków na prezentacji philipiak w siedzibie Warszawy kosztuje przeszło 9000 zł pod koniec prezentacji ok 5000 w sieci kosztują ok 3000 zł. Więc ile one są warte tak na prawdę. Nie dajcie się oszukać i szukajcie garnków że stali hirurgicznej z grubym dniem i będziecie zadowoleni. Filipiak to oszusci i wciskają zwyczajne garnki za cenę z kosmosu. Pozdrawiam i myślcie nad tym co robicie.

#789 ~Nie warto~

~Nie warto~
  • Goście

Napisano 13 listopad 2017 - 12:31:13

Moim zdaniem nie warto a. Jest cała masa garnków że stali hirurgicznej z grubej dnem za rozsądne pieniądze. Zestaw garnków na prezentacji philipiak w siedzibie Warszawy kosztuje przeszło 9000 zł pod koniec prezentacji ok 5000 w sieci kosztują ok 3000 zł. Więc ile one są warte tak na prawdę. Nie dajcie się oszukać i szukajcie garnków że stali hirurgicznej z grubym dniem i będziecie zadowoleni. Filipiak to oszusci i wciskają zwyczajne garnki za cenę z kosmosu. Pozdrawiam i myślcie nad tym co robicie.

#790 ~Kasia~

~Kasia~
  • Goście

Napisano 16 listopad 2017 - 13:45:03

Garnki ogolnie wszystkie produkty filipiaka ok ale ci pracownicy ktorzy przyjezdzaja na pokazy to zenada, nie dosc ze zbieraja sie starsi ludzie na takich pokazach to jeszcze szacunek pracownikow filipiaka podczas pokazow do nich jest naganny odzywki nie na miejscu

#791 ~Anna~

~Anna~
  • Goście

Napisano 20 listopad 2017 - 10:51:51

Kupiłam kiedyś garnki Philipaka jako moje pierwsze garnki do kuchni. Czytając, jakie ceny za komplet tu padają, to faktycznie kupiłam je w pormocji i jeszcze dorzucili fajny komplet pościeli wełnianej.

 

Co do garnków - pojawiał się tu na forum zarzut, że przypalają - te garnki mają grube dno, które mocno kumuluje ciepło. W tych garnkach trzeba gotować na bardzo małym ogniu, inaczej się faktycznie przypala. Gotując na małym ogniu, można zaszczelnić przykrywkę - nie ucieka para wodna. Oznacza to wygodę - nie trzeba co chwilę mieszać, sprawdzać, dania się nie przypalają. Gotowanie bez soli? Ja gotując na parze, do wody, która paruje, dodaję trochę soli, wnika ona razem z parą do potraw. Ale objętnie czy w Philipiaku czy w innym garnku do gotowania na parze - gotowane jarzyny na parze, nawet ziemniaki, mają zupełnie inny, bogatszy smak niż z wody, i ta sól wcale nie jest potrzebna.

 

Zdejmując puste garnki ze stołu po obiedzie, zauważyłam że dna są dużo cieplejsze niż innych garnków (raz nawet upuściłam, bo złapłam garnek za dno, kóre jeszcze było tak gorące).

 

Zaszczelnioy garnek = wygoda. Np. w dolnym garnku - dusi się kurczak, na drugim poziomie na parze marchewka, na trzecim poziomie ziemiaki, wszystko na najmnijeszym palniku gazowym skęconym na minimum, a ja mogę spokojnie na 40 minut iść sobie na balkon i czytać książkę, Cały obiad na jednym palniku, a ja nie muszę co chwilę mieszać i sprawdzać. I gotowane w największym garnku z kompletu. Genialne. W normlanym sklepie nie trafiłam jeszcze na garnek, kóry można tak zaszczelnić. (Szybkowar traktuję jako osobną kategorię garnków).

 

Pieczeń? Zaszelniasz i idziesz oglądać tv. Moja mama do niektórych dań przycodzi do mnie pożyczać garnki.

 

A, i jeszcze jedno. Dusząc na przykład kurczaka (pałki, bioderka, pierś), z zamiarem podania na dzień następny - wyłączam trochę wcześniej niż w normalnych garnkach. Zaszczelniony garnek trzyma ciepło jeszcze długo, i potrawa w nim "dochodzi" - co, w przypadku kurczaka oznacza, że danie się rozgotowuje.

 

I jeśli chcę gotować potrawę z zaszczelnioną pokrywką, to daję mniej wody (nawet jeśli dodaję jeszcze poziomy z gotwaniem na parze). Mięso i jarzyny podczas gotowania oddaje jeszcze wodę, która nie odparowuje, tylko krąży w zamkniętym systemie. Moje pierwsze duszone bioderka z kurczaka płyały jak w zupie (pomimo, że mięso zawsze lekko zesmażam na patelni przed duszeniem).

 

Do czego się nie nadają? Do gotwania mleka czy budyniu. Przez to,że dno jest bardzo gorące po wyłączeniu gazu, mleko czy budyń się przypalają.

 

I nie, nie jestem pracownikiem firmy Philipiak.

Cała moja wiedza pochodzi z dołączanych do garnków prezentacji i własnej praktyki.

 

A same pokazy - z tego, na któym kupiłam, byłam zadowolona. Dałam się namówić na jeszcze jeden pokaz - nie wiem, skąd oni tego gocia wytrzasnęli co prowadził, ale był chamski i nieuprzejmy. Wyszłam z pokazu.

 

Garnki tego typu ma w ofercie również Zepter. Nie wiem, czy jeszcze jakaś inna firma. Ja z moch jestem zadowolona pomimo ich ceny. I nie mam problemu z ich czyszczeniem. Tak, na błyszczącej części zostają ślady przy myciu ostrą stonią gąbki, ale tak samo dzieje się na wszystkich innych błyszczących garnkach. I jak ktoś czyta instrukcje obsługi i warunki gwarancji do kupowanych produktów - to zazwyczaj przy stali nierdzewnej pisze, że czyścić miękką szmatką. A jak stal nierdzewna jest szczotkowana czy satynowana (matowiona), to pisze, że czyscić miękką szmatką wzłuż linii szczotkowania czy satynowania. Stal nierdzewna to nie diament - rysuje się.

Zgadzam się z Panią w całej rozciągłości. Też mam Filipiaka i jedynym minusem - jeśli to wogóle jest minus - to waga. Garnki są bardzo ciężkie , ale stal to stal! :D



#792 ~Anna~

~Anna~
  • Goście

Napisano 20 listopad 2017 - 10:52:37

Kupiłam kiedyś garnki Philipaka jako moje pierwsze garnki do kuchni. Czytając, jakie ceny za komplet tu padają, to faktycznie kupiłam je w pormocji i jeszcze dorzucili fajny komplet pościeli wełnianej.

 

Co do garnków - pojawiał się tu na forum zarzut, że przypalają - te garnki mają grube dno, które mocno kumuluje ciepło. W tych garnkach trzeba gotować na bardzo małym ogniu, inaczej się faktycznie przypala. Gotując na małym ogniu, można zaszczelnić przykrywkę - nie ucieka para wodna. Oznacza to wygodę - nie trzeba co chwilę mieszać, sprawdzać, dania się nie przypalają. Gotowanie bez soli? Ja gotując na parze, do wody, która paruje, dodaję trochę soli, wnika ona razem z parą do potraw. Ale objętnie czy w Philipiaku czy w innym garnku do gotowania na parze - gotowane jarzyny na parze, nawet ziemniaki, mają zupełnie inny, bogatszy smak niż z wody, i ta sól wcale nie jest potrzebna.

 

Zdejmując puste garnki ze stołu po obiedzie, zauważyłam że dna są dużo cieplejsze niż innych garnków (raz nawet upuściłam, bo złapłam garnek za dno, kóre jeszcze było tak gorące).

 

Zaszczelnioy garnek = wygoda. Np. w dolnym garnku - dusi się kurczak, na drugim poziomie na parze marchewka, na trzecim poziomie ziemiaki, wszystko na najmnijeszym palniku gazowym skęconym na minimum, a ja mogę spokojnie na 40 minut iść sobie na balkon i czytać książkę, Cały obiad na jednym palniku, a ja nie muszę co chwilę mieszać i sprawdzać. I gotowane w największym garnku z kompletu. Genialne. W normlanym sklepie nie trafiłam jeszcze na garnek, kóry można tak zaszczelnić. (Szybkowar traktuję jako osobną kategorię garnków).

 

Pieczeń? Zaszelniasz i idziesz oglądać tv. Moja mama do niektórych dań przycodzi do mnie pożyczać garnki.

 

A, i jeszcze jedno. Dusząc na przykład kurczaka (pałki, bioderka, pierś), z zamiarem podania na dzień następny - wyłączam trochę wcześniej niż w normalnych garnkach. Zaszczelniony garnek trzyma ciepło jeszcze długo, i potrawa w nim "dochodzi" - co, w przypadku kurczaka oznacza, że danie się rozgotowuje.

 

I jeśli chcę gotować potrawę z zaszczelnioną pokrywką, to daję mniej wody (nawet jeśli dodaję jeszcze poziomy z gotwaniem na parze). Mięso i jarzyny podczas gotowania oddaje jeszcze wodę, która nie odparowuje, tylko krąży w zamkniętym systemie. Moje pierwsze duszone bioderka z kurczaka płyały jak w zupie (pomimo, że mięso zawsze lekko zesmażam na patelni przed duszeniem).

 

Do czego się nie nadają? Do gotwania mleka czy budyniu. Przez to,że dno jest bardzo gorące po wyłączeniu gazu, mleko czy budyń się przypalają.

 

I nie, nie jestem pracownikiem firmy Philipiak.

Cała moja wiedza pochodzi z dołączanych do garnków prezentacji i własnej praktyki.

 

A same pokazy - z tego, na któym kupiłam, byłam zadowolona. Dałam się namówić na jeszcze jeden pokaz - nie wiem, skąd oni tego gocia wytrzasnęli co prowadził, ale był chamski i nieuprzejmy. Wyszłam z pokazu.

 

Garnki tego typu ma w ofercie również Zepter. Nie wiem, czy jeszcze jakaś inna firma. Ja z moch jestem zadowolona pomimo ich ceny. I nie mam problemu z ich czyszczeniem. Tak, na błyszczącej części zostają ślady przy myciu ostrą stonią gąbki, ale tak samo dzieje się na wszystkich innych błyszczących garnkach. I jak ktoś czyta instrukcje obsługi i warunki gwarancji do kupowanych produktów - to zazwyczaj przy stali nierdzewnej pisze, że czyścić miękką szmatką. A jak stal nierdzewna jest szczotkowana czy satynowana (matowiona), to pisze, że czyscić miękką szmatką wzłuż linii szczotkowania czy satynowania. Stal nierdzewna to nie diament - rysuje się.

Zgadzam się z Panią w całej rozciągłości. Też mam Filipiaka i jedynym minusem - jeśli to wogóle jest minus - to waga. Garnki są bardzo ciężkie , ale stal to stal! :D



#793 ~Anna~

~Anna~
  • Goście

Napisano 20 listopad 2017 - 10:53:43

Kupiłam kiedyś garnki Philipaka jako moje pierwsze garnki do kuchni. Czytając, jakie ceny za komplet tu padają, to faktycznie kupiłam je w pormocji i jeszcze dorzucili fajny komplet pościeli wełnianej.

 

Co do garnków - pojawiał się tu na forum zarzut, że przypalają - te garnki mają grube dno, które mocno kumuluje ciepło. W tych garnkach trzeba gotować na bardzo małym ogniu, inaczej się faktycznie przypala. Gotując na małym ogniu, można zaszczelnić przykrywkę - nie ucieka para wodna. Oznacza to wygodę - nie trzeba co chwilę mieszać, sprawdzać, dania się nie przypalają. Gotowanie bez soli? Ja gotując na parze, do wody, która paruje, dodaję trochę soli, wnika ona razem z parą do potraw. Ale objętnie czy w Philipiaku czy w innym garnku do gotowania na parze - gotowane jarzyny na parze, nawet ziemniaki, mają zupełnie inny, bogatszy smak niż z wody, i ta sól wcale nie jest potrzebna.

 

Zdejmując puste garnki ze stołu po obiedzie, zauważyłam że dna są dużo cieplejsze niż innych garnków (raz nawet upuściłam, bo złapłam garnek za dno, kóre jeszcze było tak gorące).

 

Zaszczelnioy garnek = wygoda. Np. w dolnym garnku - dusi się kurczak, na drugim poziomie na parze marchewka, na trzecim poziomie ziemiaki, wszystko na najmnijeszym palniku gazowym skęconym na minimum, a ja mogę spokojnie na 40 minut iść sobie na balkon i czytać książkę, Cały obiad na jednym palniku, a ja nie muszę co chwilę mieszać i sprawdzać. I gotowane w największym garnku z kompletu. Genialne. W normlanym sklepie nie trafiłam jeszcze na garnek, kóry można tak zaszczelnić. (Szybkowar traktuję jako osobną kategorię garnków).

 

Pieczeń? Zaszelniasz i idziesz oglądać tv. Moja mama do niektórych dań przycodzi do mnie pożyczać garnki.

 

A, i jeszcze jedno. Dusząc na przykład kurczaka (pałki, bioderka, pierś), z zamiarem podania na dzień następny - wyłączam trochę wcześniej niż w normalnych garnkach. Zaszczelniony garnek trzyma ciepło jeszcze długo, i potrawa w nim "dochodzi" - co, w przypadku kurczaka oznacza, że danie się rozgotowuje.

 

I jeśli chcę gotować potrawę z zaszczelnioną pokrywką, to daję mniej wody (nawet jeśli dodaję jeszcze poziomy z gotwaniem na parze). Mięso i jarzyny podczas gotowania oddaje jeszcze wodę, która nie odparowuje, tylko krąży w zamkniętym systemie. Moje pierwsze duszone bioderka z kurczaka płyały jak w zupie (pomimo, że mięso zawsze lekko zesmażam na patelni przed duszeniem).

 

Do czego się nie nadają? Do gotwania mleka czy budyniu. Przez to,że dno jest bardzo gorące po wyłączeniu gazu, mleko czy budyń się przypalają.

 

I nie, nie jestem pracownikiem firmy Philipiak.

Cała moja wiedza pochodzi z dołączanych do garnków prezentacji i własnej praktyki.

 

A same pokazy - z tego, na któym kupiłam, byłam zadowolona. Dałam się namówić na jeszcze jeden pokaz - nie wiem, skąd oni tego gocia wytrzasnęli co prowadził, ale był chamski i nieuprzejmy. Wyszłam z pokazu.

 

Garnki tego typu ma w ofercie również Zepter. Nie wiem, czy jeszcze jakaś inna firma. Ja z moch jestem zadowolona pomimo ich ceny. I nie mam problemu z ich czyszczeniem. Tak, na błyszczącej części zostają ślady przy myciu ostrą stonią gąbki, ale tak samo dzieje się na wszystkich innych błyszczących garnkach. I jak ktoś czyta instrukcje obsługi i warunki gwarancji do kupowanych produktów - to zazwyczaj przy stali nierdzewnej pisze, że czyścić miękką szmatką. A jak stal nierdzewna jest szczotkowana czy satynowana (matowiona), to pisze, że czyscić miękką szmatką wzłuż linii szczotkowania czy satynowania. Stal nierdzewna to nie diament - rysuje się.

Zgadzam się z Panią w całej rozciągłości. Też mam Filipiaka i jedynym minusem - jeśli to wogóle jest minus - to waga. Garnki są bardzo ciężkie , ale stal to stal! :D



#794 ~Anna~

~Anna~
  • Goście

Napisano 20 listopad 2017 - 10:55:33

Kupiłam kiedyś garnki Philipaka jako moje pierwsze garnki do kuchni. Czytając, jakie ceny za komplet tu padają, to faktycznie kupiłam je w pormocji i jeszcze dorzucili fajny komplet pościeli wełnianej.

 

Co do garnków - pojawiał się tu na forum zarzut, że przypalają - te garnki mają grube dno, które mocno kumuluje ciepło. W tych garnkach trzeba gotować na bardzo małym ogniu, inaczej się faktycznie przypala. Gotując na małym ogniu, można zaszczelnić przykrywkę - nie ucieka para wodna. Oznacza to wygodę - nie trzeba co chwilę mieszać, sprawdzać, dania się nie przypalają. Gotowanie bez soli? Ja gotując na parze, do wody, która paruje, dodaję trochę soli, wnika ona razem z parą do potraw. Ale objętnie czy w Philipiaku czy w innym garnku do gotowania na parze - gotowane jarzyny na parze, nawet ziemniaki, mają zupełnie inny, bogatszy smak niż z wody, i ta sól wcale nie jest potrzebna.

 

Zdejmując puste garnki ze stołu po obiedzie, zauważyłam że dna są dużo cieplejsze niż innych garnków (raz nawet upuściłam, bo złapłam garnek za dno, kóre jeszcze było tak gorące).

 

Zaszczelnioy garnek = wygoda. Np. w dolnym garnku - dusi się kurczak, na drugim poziomie na parze marchewka, na trzecim poziomie ziemiaki, wszystko na najmnijeszym palniku gazowym skęconym na minimum, a ja mogę spokojnie na 40 minut iść sobie na balkon i czytać książkę, Cały obiad na jednym palniku, a ja nie muszę co chwilę mieszać i sprawdzać. I gotowane w największym garnku z kompletu. Genialne. W normlanym sklepie nie trafiłam jeszcze na garnek, kóry można tak zaszczelnić. (Szybkowar traktuję jako osobną kategorię garnków).

 

Pieczeń? Zaszelniasz i idziesz oglądać tv. Moja mama do niektórych dań przycodzi do mnie pożyczać garnki.

 

A, i jeszcze jedno. Dusząc na przykład kurczaka (pałki, bioderka, pierś), z zamiarem podania na dzień następny - wyłączam trochę wcześniej niż w normalnych garnkach. Zaszczelniony garnek trzyma ciepło jeszcze długo, i potrawa w nim "dochodzi" - co, w przypadku kurczaka oznacza, że danie się rozgotowuje.

 

I jeśli chcę gotować potrawę z zaszczelnioną pokrywką, to daję mniej wody (nawet jeśli dodaję jeszcze poziomy z gotwaniem na parze). Mięso i jarzyny podczas gotowania oddaje jeszcze wodę, która nie odparowuje, tylko krąży w zamkniętym systemie. Moje pierwsze duszone bioderka z kurczaka płyały jak w zupie (pomimo, że mięso zawsze lekko zesmażam na patelni przed duszeniem).

 

Do czego się nie nadają? Do gotwania mleka czy budyniu. Przez to,że dno jest bardzo gorące po wyłączeniu gazu, mleko czy budyń się przypalają.

 

I nie, nie jestem pracownikiem firmy Philipiak.

Cała moja wiedza pochodzi z dołączanych do garnków prezentacji i własnej praktyki.

 

A same pokazy - z tego, na któym kupiłam, byłam zadowolona. Dałam się namówić na jeszcze jeden pokaz - nie wiem, skąd oni tego gocia wytrzasnęli co prowadził, ale był chamski i nieuprzejmy. Wyszłam z pokazu.

 

Garnki tego typu ma w ofercie również Zepter. Nie wiem, czy jeszcze jakaś inna firma. Ja z moch jestem zadowolona pomimo ich ceny. I nie mam problemu z ich czyszczeniem. Tak, na błyszczącej części zostają ślady przy myciu ostrą stonią gąbki, ale tak samo dzieje się na wszystkich innych błyszczących garnkach. I jak ktoś czyta instrukcje obsługi i warunki gwarancji do kupowanych produktów - to zazwyczaj przy stali nierdzewnej pisze, że czyścić miękką szmatką. A jak stal nierdzewna jest szczotkowana czy satynowana (matowiona), to pisze, że czyscić miękką szmatką wzłuż linii szczotkowania czy satynowania. Stal nierdzewna to nie diament - rysuje się.

Zgadzam się z Panią w całej rozciągłości. Też mam Filipiaka i jedynym minusem - jeśli to wogóle jest minus - to waga. Garnki są bardzo ciężkie , ale stal to stal! :D



#795 ~Maria~

~Maria~
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2017 - 13:57:19

Byłam na pokazie, odsiedziałam 3 godziny i na końcu Pan powiedział że prezentów nie dowieźli,dziękuję. Żenada. 



#796 ~Aga~

~Aga~
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2017 - 17:19:34

Ale co to za dyskusja czy zdrowo z solą czy bez? W każdym garnku można gotować bez soli... Co ma doprawianie potraw wspólnego z garnkami? Ja używam firmy tefal od 8 lat i tez sa niezniszczone. Nic się nie przypala, a kosztują mniej niż 1/10 ceny tych z pokazów.

#797 ~Maciej~

~Maciej~
  • Goście

Napisano 20 grudzień 2017 - 11:56:45

Firmo Philipiak proszę upomnieć swojego telemarketera „Zielińska” imienia z wielkim problemem nie chciała podać. Dzwoniąca z telefonu kierunkowego Olsztyn. Iż nie kulturalne prowadzenie rozmów wpływa na jakość marki jak i obniża zaufanie społeczne.

#798 ~wrona_483~

~wrona_483~
  • Goście

Napisano 05 styczeń 2018 - 13:12:02

Moja ciocia kupiła garnki Philipiaka i jest bardzo niezadowolona z nich. Podobały jej się, więc je kupiła i teraz ogromnie żałuje! Potrawy w nich gotowane nie równią się od tych, które są gotowane w garnkach zdecydowanie tańszych. Zatem na przykładzie mojej cioci mogę Ci doradzić, żebyś tych granków nie kupiwała.

NIE NIE NIE garnki pomijając, że są drogie to są bardzo ciężkie. Cała ta szopka z pokazami gotowania to tylko po to żeby naciągnąć ludzi na gigantyczne sumy, a system wieżowy-niestety normalny zwykły człowiek nie gotuje w ten sposób mało tego jeżeli zaczniecie używać soli bądź przypraw które zawierają sól zrobią się czarne kropki na dnie garnka dokładnie takie same jak w tych tańszych garnkach jedna wielka porażka



#799 ~Sylwia~

~Sylwia~
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2018 - 14:06:03

Jak można gotować np ziemniaki, mięso, fasolkę  bez soli. To idąc tym tokiem myślenia upieczmy ciasto bez cukru.

Totalna paranoja.

Ekhmmm... jezlei komuś zalęzy na lepszym zdrowiu to soebie będzie tak gotował. A te gaarnki mają ta zaletę, że nie wchodzą w reakcję z jedzeniem tak jak np. aluminium czy emalia...



#800 ~Ewa~

~Ewa~
  • Goście

Napisano 26 styczeń 2018 - 22:02:22

Byłam dzisiaj na pokazie. Mam zeptera od 20 lat (którego pan prowadzący skrytykował w pierwszych paru zdaniach - że na pewno zardzewiały)  a garnki moich rodziców, które mają lat 20 - są w idealnym stanie i nie zasługują na obrazę z ust jakiegoś podrzędnego typa ;) . Poszłam z czystej ciekawości - może się czegoś dowiem fajnego.. a ja.... Jestem zniesmaczona...Jak i zachowaniem pana prowadzącego i naiwnością ludzi.. " bo jak nie kupię zestawu to nie dostanę prezentu, który wygrałam .... to jest straszne. Po bardzo męczącym pokazie (Panie w wieku 40 + były zachwycone) przy wyjściu rzuciłam tekstem, że... cytuję " cały pokaz Pan mówił, że teflonu ani rusz a daje mi pan w prezencie toster z teflonem". Na to pan - wrednym tonem : nie chce to mam nie brać. więc się uśmiechnęłam i poszłam.  techniki.. nieudolnie stosowane wobec ludzi to porażka...  ludzie strzeżcie się... bo jutro się obudzicie i dojdzie do was, że musicie spłacać pieniądze za coś, czego zupełnie nie potrzebowaliście.... jedyna rzecz... multicooker.... na pokazie, zdobyłam się na "małe oderwanie" od  pana i włączyłam internet... ku mojemu dziwieniu - ponieważ nie wiem jakim cudem - nigdy nie spotkałam się z takim urządzeniem - znalazłam multikukery "przyziemnych" firm i ku mojemu szczęściu kupiłam go za 1000 zł zamiast u filipiaka za 7000. tak KU@@@@a!!!!!!! 7 TYSIĘCY!!!!  dzięki Bogu za rozum i internety. przestrzegam jeszcze raz... pomyślcie troche..... nie warto... żal mi tylko  pani Zosi, Basi  itp... że biedne pobiegły i podpisały co im dali do podpisania.. a teraz będą spłacać 4 lata.

gotuję w Philipiaku od 4 lat i nigdy bym nie kupiła innych , bo te są nie tylko śliczne ale i bardzo oszczędne w czasie i energii. i to nie reklama tylko szczera prawda. mój mąż był bardzo sceptyczny ale sam bardzo je lubi choć prawda że cena jest mocno wyśrubowana. Uważam ,że mam "mercedesa" w kuchni, , drogie ale naprawdę bardzo funkcjonalne . co do prezentacji to tylko ludzie jedni lepsi inni niestety , uważam ,że ZEppter jest konkurencyjny i też rewelacyjny . Byłam na wielu prezentacjach i nigdy nie usłyszałam złego słowa na Zepptera wręcz przeciwnie, zawsze stawiano go konkurencyjnie dla Philipiaka na najwyższej  półce asortyment: garnki ze stali chirurgicznej. ten prezenter powinien być zgłoszony do firmy jako niekompetentny. Philipiak i Zeppter to garnki z podobnej stali i funkcjonalnie niemal identyczne tylko producent inny i  zeppter jest starsza firmą , wowczas gdy wchodzili na rynek to ich garnki tez kosztowały majątek.

EWA Z Łodzi





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych