Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Ekologiczne torebki


4 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 październik 2017 - 04:02:22

Ekologia

 



#2 ~Baśka~

~Baśka~
  • Goście

Napisano 13 październik 2017 - 04:34:42

w Słupsku na Poznańskiej jest producent papierowych, na Westerplatte szmacianych, a poza tym w każdym markecie są ...

:P



#3 Monet

Monet

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 10 postów

Napisano 07 październik 2019 - 08:20:10

Oby jak najmniej plastiku na świecie !



#4 Kozakowicz

Kozakowicz

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 15 grudzień 2019 - 11:16:24

wg mnie takie ekologiczne torebki to jest bardzo dobry pomysł! na warzywa , owoce itd, zamiast góry foliówke



#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 styczeń 2020 - 20:22:56

Pod koniec IX wieku Rzymem wstrząsnęło niecodzienne wydarzenie. Papież Stefan VI polecił swoim sługom wydobyć z grobu swojego poprzednika, ubrać go w odświętne szaty i przeprowadzić nad nim sąd.

 

Był rok 897. Papież Stefan VI, sprawujący władzę od roku, zwołał do swojej siedziby na Lateranie biskupów i kapłanów w celu odbycia sądu nad papieżem Formuzusem. Znamienne jest, że sądzony nie żył już od dziewięciu miesięcy. Słudzy papieża Stefana byli więc zmuszeni otworzyć grób, w którym spoczywał papież i przed obliczem aktualnego papieża postawić trupa jego poprzednika. Mało tego, żeby ukryć rozkładające się ciało, zmarłego ubrano w szaty pontyfikalne, których używał jako papież i posadzono na tronie, z którego sprawował władzę biskupa Rzymu.

 

Starano się zachować - o ile było to w ogóle możliwe - pozory procesu sądowego. Z tego powodu trupowi Formozusa przydzielono adwokata. Okazał się nim młody diakon, który tak bardzo był wystraszony całą sytuacją, że mało się odzywał. Głównym oskarżycielem był papież Stefan VI, który - jeśli wierzyć nielicznym przekazom pozostawionym przez świadków - krzyczał na trupa i obrzucał go najgorszymi obelgami. Mając takiego oskarżyciela, los Formozusa z góry był przesądzony. Papież Formozus został potępiony. Problem polegał tylko na tym, jaką karę można wydać osobie zmarłej kilka miesięcy temu. Makabryczna pomysłowość Stefana VI nie miała jednak granic.

 

Ciało Formozusa zostało sprofanowane poprzez odarcie je z szat papieskich. Następnie odcięto mu palce prawej ręki, którymi zwyczajowo papież udziela błogosławieństwa. Rozkładające się ciało powleczono przez pałac papieski, by wyrzucić je na ulice Rzymu. Dalszą częścią potwornego spektaklu było wrzucenie trupa do miejsca zbiorowej mogiły, w której grzebano ludzi wykluczonych ze społeczeństwa. Wszystkim wydawało się, że gniew szalonego Stefana VI wreszcie się zakończy. Tak się jednak nie stało. Kilka dni po synodzie zlecił on ponowne wydobycie z grobu ciała Formuzusa tylko po to, żeby wrzucić je do Tybru.

 

Sprofanowanie ciała papieża nie było jedyną konsekwencją synodu trupiego. Nienawiść Stefana VI do swojego poprzednika była tak duża, że wydał on dekrety anulujące wszystkie postanowienie i decyzje podjęte w czasie pontyfikatu Formozusa. Ośmielił się nawet uznać za nieważne święcenie kapłańskie udzielone przez Formozusa.

 

Synod trupi jest jednym z najbardziej zaskakujących i jednocześnie najbardziej wstydliwych wydarzeń w historii papiestwa. Na jego temat nie ma zbyt wiele historycznych źródeł, ponieważ znaczna część dokumentów synodalnych została zniszczona. Niemniej jednak ten osobliwy synod nie został wymazany z kart historii Kościoła. Został uczciwie opisany nawet w podręcznikach dla studentów wydziałów teologicznych na katolickich uczelniach oraz kleryków seminariów duchownych.

 

 

                   Wszystkim wierzącym - przyjemnych snów.   :) 

 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych