Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Dzieci szukają rodziny zastępczej :: zobacz komentowany artykuł


45 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~padaka~

~padaka~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2011 - 07:22:32

A co z ludżmi którzy chcą tym dzieciom pomóc .Bo przecież i takie są .Mi nikt nie dał na mój domek najpierw go wybudowaliśmy a los sprawił że .Dziecko z naszej miejscowości miało iśc do domu dziecka więc je wzieliśmy .A teraz się przyzwyczailiśmy i związaliśmy ...


Bo ludzie są głupi i zawistni, i tak będą mówić, że dorobiliście się na cudzej krzywdzie, ba nawet chętnie sami w to w końcu UWIERZĄ, choć doskonale widzieli, że było inaczej.

#22 ~emilka~

~emilka~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2011 - 07:24:57

My nigdy nawet nie myśleliśmy że zostaniemy rodziną zastępczą.Gdyby dziecko przyszło do pani które z pani synem chodzi do szkoły.I zapytało czy może u was mieszkać bo je zbierają do domu dziecka .BO nie ma mamy a tata je zostawił.Wtedy podziwiałam to dziecko za odwagę po rozmowie z rodziną.Zdecydowaliśmy się ja wychować .Dziś jestem dumna z jej postępów jej było brak tego ciepła rodzinnego.

#23 ~emilka~

~emilka~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2011 - 07:26:26

My nigdy nawet nie myśleliśmy że zostaniemy rodziną zastępczą.Gdyby dziecko przyszło do pani które z pani synem chodzi do szkoły.I zapytało czy może u was mieszkać bo je zbierają do domu dziecka .BO nie ma mamy a tata je zostawił.Wtedy podziwiałam to dziecko za odwagę po rozmowie z rodziną.Zdecydowaliśmy się ja wychować .Dziś jestem dumna z jej postępów jej było brak tego ciepła rodzinnego.

#24 ~emilka~

~emilka~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2011 - 07:28:02

My nigdy nawet nie myśleliśmy że zostaniemy rodziną zastępczą.Gdyby dziecko przyszło do pani które z pani synem chodzi do szkoły.I zapytało czy może u was mieszkać bo je zbierają do domu dziecka .BO nie ma mamy a tata je zostawił.Wtedy podziwiałam to dziecko za odwagę po rozmowie z rodziną.Zdecydowaliśmy się ja wychować .Dziś jestem dumna z jej postępów jej było brak tego ciepła rodzinnego.

#25 ~Kobietka.007~

~Kobietka.007~
  • Goście

Napisano 06 marzec 2011 - 19:32:27

niektóre rodziny zastępcze biorą dzieci tylko po to, żeby dostawać na nie co miesiąc pieniądze, później wyprawkę za "usamodzielnienie się". I nie dość, że całe życie traktowane są jak śmieci, to jeszcze jak nadarzy się okazja to są wywalane "na zbity pysk" z domu. A panie z Centrum Pomocy Rodzinie pomagają tym jakże wspaniałym rodzicom, jak się na tych dzieciaczkach wzbogacić i mają w du*** czy tym dzieciom żyje się dobrze i czy niczego im nie brakuje! A jak dziecko się im skarży, że coś jest nie tak, to bardzo szybko odwracają kota ogonem i robią z dziecka niewdzięcznika, buntownika itp.

Tak było między innymi w moim przypadku.



Jeśli miałeś do czynienia Panią Maliną (kierownik) to Ci szczerze współczuję.
Jako zwykły petent, gdy zapytałam o dane statystyczne zapytała- czy jestem zdrowa i itp.
i czy potrzbuję pomocy psychologicznej?
Ja zatem zapytałam o to samo. Czy ta Pani także dobrze się czuje i czy może sama nie potrzebuje pomocy psychologicznej? Zadziwiona kontr pytaniem (tym samym) poczuła się głupio. Ni z gruszki ni z pietruszki zadała mi takie pytanie. Dla Niej dziwne bylo, że ktoś się interesuje losem tych dzieci. Bo niby po co, w jakim celu?

Ponadto pracowały 2 fajne kobiety w MOPR w dziale rodzin zastępczych, jednakże nie wytrzymały presji w pracy i atmosfery, i zmieniły miejsce pracy.

Zgodzę się z Tobą, iż mogłeś znaleźć się w takiej sytuacji. Dla takich pracowników dzieci z rodzin zastępczych są złe, niby wszystko niszczą, nie szanują, mają wiecznie jakieś pretensje, są roszczeniowe itp.
A rodzice zastępczy są w Ich odczuciu "cudowni"
i współczują Im takich dzieci jak "Ty", bo napisałam powyżej co sądzą o takich dzieciakach.

Prawdą może być fakt, iż są naprawdę bardzo fajni rodzice zastępczy, a mogą być także tacy, którym dobro dzieci nie leży na sercu. Sytuacja taka może występować także w rodzinach zastępczych spokrewnionych.

Jakiś czas temu znajoma zaprosiła mnie na herbatkę i poprosiła o rozmowę. Żaliła się na kogoś z rodziny. Opowiadała o tym, jak babcia, która zaciągnęła kredyty w obawie przed komornikiem sprzedała swoje mieszkanie i zamieszkała wraz z wnukami, dla których stanowi rodzinę zastępczą w Ich mieszkaniu (mieszkaniu po rodzicach).
Na dodatek przyprowadziła do mieszkania (na stałe) konkubenta, który nadużywa alkoholu.
Mało tego, każe spać wnukowi w jednym pokoju z konkubentem, bo Ona śpi w drugim z młodszym wnukiem.
Chłopiec we własnym domu czuje się koszmarnie, bo panoszy się po Nim konkubent babci. Babcia szuka teraz po rodzinie osoby, która chciała by się zaopiekować (niedobrym wnukiem). Widocznie bardzo jej przeszkadza, bo wypomina babci, że mieszkanie należy do Niego i młodszego brata. Chłopiec był dobrym uczniem, przez domowe problemy pogorszyły się Jego wyniki w szkole.

Tylko, że jak wnuk osiągnie już wiek pełnoletności i może stać się rodziną zastępczą dla młodszego brata i może zrobić "porządek" z babcią i konkubentem, to zostanie odebrany przez pracowników MOPR za niewdzięcznika. Bo jak On może wyrzucić z mieszkania własną babcię która zaopiekowała się Nim i Jego młodszym bratem.
Babcia de facto nie będzie miała gdzie mieszkać. No i stanie się problemem dla MOPR, który musi udzielić schronienia każdej potrzebującej osobie.

Dla chłopca horror w domu może się zakończyć, natomiast babcia zostanie na "lodzie".

Wniosek???
Należy spojrzeć na argumenty dwóch stron i sprawdzić, czy skarżące się dziecko ma rację? Należy problem dziecka rozwiązać i zobaczyć po czyjej stronie leży wina?
W tym przypadku chłopiec ma rację. Konkubent babci nie pracuje, jest na Jej utrzymaniu a chłopiec nawet nie dostaje kieszonkowego na drobne wydatki! Dlaczego???
Odpowiedź jest prosta-należy utrzymać konkubenta, który zagląda do kieliszka.

Smutne to jest, ale prawdziwe.

Jeśli nadal jesteś w rodzinie zastępczej porozmawiaj o swoim problemie z pracownikami z ośrodka adopcyjno- opiekuńczego, tam pracują Panie, które powinny Ci pomóc.
Mają znacznie więcej serca i zrozumienia wobec dzieci.

Acha jak możesz napisz jedną rzecz.
Podobno dzieci opuszczające rodzinę zastępczą bądź inne formy opieki zastępczej nie potrzebują mieszkania?
Tak sądzi P. Kaczmarczyk-Zastępca Prezydenta Miasta.
Moje zdanie jest odmienne.
Jakie Ty masz zdanie???

Kaczmarczyk wie i wypowiada się w imieniu tych dzieci, tylko szkoda, że komisja zdrowia i spraw społecznych nie zapytała się samych zainteresowanych-Czy oczekują takiej pomocy od miasta czy też wolą wrócić do domów (często patologicznych).

Użytkownik Kobietka.007 edytował ten post 06 marzec 2011 - 19:43:22


#26 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 17 marzec 2011 - 17:51:29

APEL
Jeśli poszukujecie rodziny zastępczej dla konkretnego dziecka/dzieci
prosimy o kontakt z nami; e-mail: abdeja@interia.pl
Chętni i otwarci na podjęcie współpracy oczekujemy propozycji w tej sprawie,
zaś w sprawach pilnych prosimy o kontakt telefoniczny
pod nr (0) 516 855 250

UWAGA: W chwili obecnej w naszej rodzinie mamy wolne miejsca na przyjęcie dziecka/dzieci do rodziny zastępczej.

http://www.rodzinazastepcza.pl.tl/

#27 ~ANDRZEJ~

~ANDRZEJ~
  • Goście

Napisano 17 marzec 2011 - 17:54:11

APEL
Jeśli poszukujecie rodziny zastępczej dla konkretnego dziecka/dzieci
prosimy o kontakt z nami; e-mail: abdeja@interia.pl
Chętni i otwarci na podjęcie współpracy oczekujemy propozycji w tej sprawie,
zaś w sprawach pilnych prosimy o kontakt telefoniczny
pod nr (0) 516 855 250

UWAGA: W chwili obecnej w naszej rodzinie mamy wolne miejsca na przyjęcie dziecka/dzieci do rodziny zastępczej.

http://www.rodzinazastepcza.pl.tl/


#28 ~Kobietka.007~

~Kobietka.007~
  • Goście

Napisano 22 marzec 2011 - 09:13:10

APEL
Jeśli poszukujecie rodziny zastępczej dla konkretnego dziecka/dzieci
prosimy o kontakt z nami; e-mail: abdeja@interia.pl
Chętni i otwarci na podjęcie współpracy oczekujemy propozycji w tej sprawie,
zaś w sprawach pilnych prosimy o kontakt telefoniczny
pod nr (0) 516 855 250

UWAGA: W chwili obecnej w naszej rodzinie mamy wolne miejsca na przyjęcie dziecka/dzieci do rodziny zastępczej.

http://www.rodzinazastepcza.pl.tl/



Szanowna redakcjo może warto skontaktować się z tą rodziną i pokazać jak funkcjonuje rodzinny dom dziecka od tzw. "kuchni"???

#29 ~Kobietka.007~

~Kobietka.007~
  • Goście

Napisano 24 marzec 2011 - 10:11:48

A ja mam żal do Pana Psychologa...

Skoro Pan uważa, iż rodzinne formy opieki zastępczej są najlepsze to dlaczego mając realny wpływ na utworzenie w Słupsku Rodzinnego domu dziecka na posiedzeniu komisji zagłosował Pan PRZECIW UTWORZENIU W SŁUPSKU RODZINNEGO DOMU DZIECKA DLA MALUTKICH DZIECI Z DOMU MAŁEGO DZIECKA??? Dodam, iż rozmowa była na temat utworzenia 1 takiego domu.

Pyta Pan tutaj (w reportażu) cytat." Ale wówczas przeforsowałem swoje zdanie, powiedziałem – a może dalibyśmy szansę tym dzieciom?"

DLACZEGO NIE DAŁ PAN SZANSY MALUTKIM DZIECIOM Z DOMU MAŁEGO DZIECKA? DLACZEGO NIE PRZEKONAŁ PAN INNYCH RADNYCH O POTRZEBIE TWORZENIA TEGO TYPU PLACÓWKI??

Inny cytat z Pana wypowiedzi- "Lubię małych naprawiaczy (w przeciwieństwie do wielkich – polityków), wolę ich od tych, którym nic się nie chce. Ale ci którym się chce, czasem chcą za dużo, cierpią, kiedy coś im nie wychodzi."

Może to nie jest tak, że Ci mali naprawiacze chcą dużo, może to urzędnik nie jest w stanie ponieść ciężaru pomysłu...Zamiast upadać pod postawioną kłodą pod nogami
i leżeć, to powinno się wstawać i iść dalej...Myślę, że dla urzędnika realizacja pomysłów małych naprawiaczy jest zbyt trudna i lepiej wolą nie podejmować tematu.
Mam tu szczególnie na uwadzę Panią dyrektor wydziału zdrowia i spraw społecznych... Ta Pani jest jakimś nieporozumieniem na tym stanowisku.


Zatem pisanie poniższych słów przez człowieka, który mógł przeforsować pomysł tworzenia
w Słupsku rodzinnej formy opieki -rozpoczynając od 1 domu dla najmniejszych dzieci
jest CYNIZMEM Z PANA STRONY. W materiale pokazuje Pan postawę godną każdego cżłowieka, jednakże w żciu podejmuje Pan działania szkodliwe-anty do tego co pisze Pan w swoim reportażu. Myślę, że potrzeba MNIEJ CYNIZMU A WIĘCEJ DZIAŁANIA, ODWAGI I UCZCIWOŚCI.
Pokazywanie na pozór jakie ma się świetne poglądy na temat tych najsłabszych, nie umiejących się obronić jest CYNICZNE, gdyż miał Pan realną szansę na obronienie tego tematu i wcielenie go w życie.

cyt."Kiedy w latach 90 – tych, a nawet później zadawałem pytanie, czy muszą istnieć państwowe pogotowia i domy dziecka, większość słuchaczy odpowiadała, że tak. Wydawało im się, że zasadniczym argumentem za istnieniem placówek są wypadki. Co zrobić, jak oboje rodzice zginą w wypadku? Tymczasem rozwiązanie jest proste i funkcjonuje już od lat. Istnieją tzw. rodzinne pogotowia opiekuńcze. I dziecko nie trafia do państwowego pogotowia, tylko do przeszkolonej rodziny. A potem nie do państwowego molocha, tylko do rodziny adopcyjnej lub zastępczej. Nie musi przechodzić przez placówkę. Większość moich znajomych nie wie, że takie rodziny są również w Słupsku i okolicach. I to działa. A Europa Zachodnia wprowadziła ten sytemu wiele lat wcześniej. Nam wmawiano, że nas na to nie stać. Tymczasem domy dziecka były najdroższym sposobem opiekowania się dzieckiem. Dlatego też, kiedy kwestowano na ten „szlachetny” cel, przezornie nie podawano ile dom dziecka otrzymuje od państwa na utrzymanie jednego dziecka. Bo gdyby się ludzie dowiedzieli, byliby oburzeni – rzadko kto mając dwoje dzieci ma taką sumę do dyspozycji."


Celem wyjaśnienia dodam, iż w Słupsku są rodziny zastępcze o charakterze pogotowia rodzinnego tylko i wyłącznie z tego względu, że ustawa NAKAZUJE miastu utworzenie tego typu placówek.

W Słupsku nie ma ani jednego rodzinnego domu dziecka!!!

http://www.mojemiasto.slupsk.pl/index.php?id=4609

Użytkownik Kobietka.007 edytował ten post 24 marzec 2011 - 10:30:57


#30 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 16 maj 2011 - 23:55:34

niektóre rodziny zastępcze biorą dzieci tylko po to, żeby dostawać na nie co miesiąc pieniądze, później wyprawkę za "usamodzielnienie się". I nie dość, że całe życie traktowane są jak śmieci, to jeszcze jak nadarzy się okazja to są wywalane "na zbity pysk" z domu. A panie z Centrum Pomocy Rodzinie pomagają tym jakże wspaniałym rodzicom, jak się na tych dzieciaczkach wzbogacić i mają w du*** czy tym dzieciom żyje się dobrze i czy niczego im nie brakuje! A jak dziecko się im skarży, że coś jest nie tak, to bardzo szybko odwracają kota ogonem i robią z dziecka niewdzięcznika, buntownika itp.

Tak było między innymi w moim przypadku.

Nie każda rodzina jest taka i nie każde dziecko jest idealne my mielismy dziesiecioro , ale dwóch naszych chłopakow kiedy skończyło 18 lat i dostało tą jak mówisz wyprawkę pojechało do swoich melin ponieważ cały czas ich biologiczne rodziny prały im mózgi , oddaliśmy im całe serce i co mogli u nas zostać robili zawody , teraz błagają o powrot jak ich biologiczni przechlali całą kasę , ja jestem takiego zdania nie nauczysz się jak sie nie sparzysz ,daj cos od siebie a póżniej żądaj od innych. Pozdrawiam i życzę szczęścia .

#31 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 17 maj 2011 - 00:45:10

Pamietamy z zoną pierwsego naszego maluszka którego nam przywieżli , gdyż jej matka narkomanka probowała popełnić samobójstwo ,my z żoną nie możemy mieć własnych dzieci dlatego postanowiliśmy być rodzina zastępczą dla innych dzieci , jej matka uprzykrzała nam życie na rożne sposoby , mieszala podzegała , ale sama nie robiła nic żeby odzyskać córeczkę to było piekło , w końcu teraz naszą Patrycje adoptowaliśmy , oprócz niej mamy jeszcze pięcioro innych dzieci , przyszły zabiedzone , zagłodzone i brudne ,ja myslę ich rodzice to potwory i tu apeluje do tych opurtunistow którzy są za nie zabieraniem dzieci z takich rodzin ocknijcie się ? my nie kradniemy dzieci my dajemy im dom , może ktoś z Was kto ma serce uratował jedną istotkę , jest dużo pracy , ale nagroda jest uśmiech dziecka i jego szczeście , wierzcie mi warto .Chętnie przyjmiemy jakaś zabiedzoną istotkę . Pozdrawiamy wszystkie rodziny zastepcze i życzymy wytrwałosci .

#32 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 17 maj 2011 - 22:57:24

Niektóre dzieci naprawde nie mają rodzicow, ale są takie dzieci ktore sa zabierane biednym rodzicą ,bo mają tylko ze 300 zl alimentow i marne rodzinne . Rodziny zastepcze biora na dzieci ok 2000zl Dlaczego biednym rodzicą panstwo nie da chociaz 50% z tego? Zabierzecie biednym rodzicą dzieci i dacie bogatej rodzinie .Pieniadze i bogactwo to nie wszystko. Ten prawdziwy rodzic jest bardzo biedny , ale dla dziecka jest najwazniejszy. I nikt sie nie sugeruje tym ze dziecko kocha i bardzo teskni za swoimi biologicznymi rodzicami.

Człowieku najpierw idz do C. P.R isię dowiedz ile płaci jak j€ż będziesz wiedzial to pisz na tym forum , wy wszyscy myslicie , że każde dziecko ktore trafia do rodzin zastepczych stoi w szklanej szafie , weż sobie i zrób rodzine zastepczą i dokładaj do niej z własnej pensji to pożniej pogadamy .

#33 ~Kobietka.007~

~Kobietka.007~
  • Goście

Napisano 18 maj 2011 - 10:44:55

Człowieku najpierw idz do C. P.R isię dowiedz ile płaci jak j€ż będziesz wiedzial to pisz na tym forum , wy wszyscy myslicie , że każde dziecko ktore trafia do rodzin zastepczych stoi w szklanej szafie , weż sobie i zrób rodzine zastepczą i dokładaj do niej z własnej pensji to pożniej pogadamy .



Panie Andrzeju jaką rodzinę zastępczą Pan tworzy razem z żoną?
Czy jest to rodzinny dom dziecka, zawodowa rodzina zastępcza czy jeszcze o innym charakterze?

#34 ~Kobietka.007~

~Kobietka.007~
  • Goście

Napisano 18 maj 2011 - 10:59:53

Zgadzam się z poglądem, iż w pierwszej kolejności państwo powinno pomagać rodzinom, aby nie rozdzielać dzieci z rodzicami bądź rodzicem. Nie każda biedna rodzina jest rodziną patologiczną. W takich przypadkach absolutnie nie wolno zabierać dzieci.

Natomiast w rodzinie, gdzie na porządku dziennym jest alkohol (oboje rodziców pije)
i zaniedbują swoje dzieci, a także zagrażają Ich życiu powinno się zabierać dzieci jak najszybciej. W rodzinach, których dzieci są zaniedbywane i pozostawione samym sobą,
tam, gdzie rodzice nie rehabilitują swoje dzieci pomimo Ich niepełnosprawności,
także powinno się odbierać rodzicom prawa rodzicielskie.

Tylko, że zaniedbania nie mogą być wynikiem ubóstwa. Jak rodzic ma wyprać dziecku ubrania skoro nie ma chleb, a proszek jest "przywilejem".


Dodam, iż dzieci, które są odbierane rodzicom w większości % przeżyły w domu jakieś swoje osobiste tragedie. Wymagają One szczególnej opieki i troski, w wielu wypadkach terapii. Wymagają dużej pracy związanej z edukacją, nadrobieniem braków w edukacji itp.

Moim zdaniem powinno sie promować rodziny zastępcze o charakterze zawodowym i rodzinne domy dziecka. Taki rodzic otrzymuje wynagrodzenie i nie pracuje. Może opiekować się dziećmi i poświęcać wiele uwagi, która jest niewątpliwie potrzebna.
Ponadto to państwo powinno zapewniać odpowiednie warunki bytowe dla takich rodzin.

Osoby, które decydują się wychowywać inne dzieci (obce) muszą naprawdę wiele dać od siebie i wlożyć naprawdę dużo pracy, aby być dobrym rodzicem zastępczym.

Proszę zauważyć z jakimi problemami borykają się dzieci, które były wykorzystywane seksualnie??? To rodzic zastępczy, który wychowuje takie dziecko boryka się z wszystkimi lękami dziecka i problemami emocjonalnymi. To jest naprawdę bardzo duże wyzwanie.

Mi osobiście podoba się idea wiosek dziecięcych. Uważam, iż spełnia swoją rolę.

http://www.money.pl/...1,0,272625.html


W naszym mieście miasto promuje rodziny zastępcze-najtańszą formę pomocy dziecku.
W tym przypadku rodzic zastępczy musi mieć odpowiednie warunki mieszkaniowe i finansowe.
Wiemy w jakich czasach żyjemy i w większości ludzie nie mają odpowiednich warunków mieszkaniowych.

I tutaj leży problem. Przeznaczmy łącznie dla rodziny taką samą kwotę, jaka idzie na dziecko, które jest w placówce, to problem dzieci z domów dziecka i innych placówek się rozwiąże.


Cieszę się, że w końcu ustawa o systemie pieczy zastępczej nabrała tempa.
Ciekawe co zrobi nasz samorząd, jak ustawa wejdzie w życie??? Jak urzędnicy sobie poradzą z nowymi zapisami prawa????
W istniejącym kształcie ustawy żadne dziecko poniżej określonego wieku nie będzie mogło trafić do placówki opiekuńczo- wychowawczej, a jedynie do rodziny zastępczej bądź rodzinnego domu dziecka, które władza w Słupsku nie umie stworzyć.

http://www.brpd.gov.....php?recid=1534

Użytkownik Kobietka.007 edytował ten post 18 maj 2011 - 14:45:55


#35 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 18 maj 2011 - 20:53:18

Zgadzam się z poglądem, iż w pierwszej kolejności państwo powinno pomagać rodzinom, aby nie rozdzielać dzieci z rodzicami bądź rodzicem. Nie każda biedna rodzina jest rodziną patologiczną. W takich przypadkach absolutnie nie wolno zabierać dzieci.

Natomiast w rodzinie, gdzie na porządku dziennym jest alkohol (oboje rodziców pije)
i zaniedbują swoje dzieci, a także zagrażają Ich życiu powinno się zabierać dzieci jak najszybciej. W rodzinach, których dzieci są zaniedbywane i pozostawione samym sobą,
tam, gdzie rodzice nie rehabilitują swoje dzieci pomimo Ich niepełnosprawności,
także powinno się odbierać rodzicom prawa rodzicielskie.

Tylko, że zaniedbania nie mogą być wynikiem ubóstwa. Jak rodzic ma wyprać dziecku ubrania skoro nie ma chleb, a proszek jest "przywilejem".


Dodam, iż dzieci, które są odbierane rodzicom w większości % przeżyły w domu jakieś swoje osobiste tragedie. Wymagają One szczególnej opieki i troski, w wielu wypadkach terapii. Wymagają dużej pracy związanej z edukacją, nadrobieniem braków w edukacji itp.

Moim zdaniem powinno sie promować rodziny zastępcze o charakterze zawodowym i rodzinne domy dziecka. Taki rodzic otrzymuje wynagrodzenie i nie pracuje. Może opiekować się dziećmi i poświęcać wiele uwagi, która jest niewątpliwie potrzebna.
Ponadto to państwo powinno zapewniać odpowiednie warunki bytowe dla takich rodzin.

Osoby, które decydują się wychowywać inne dzieci (obce) muszą naprawdę wiele dać od siebie i wlożyć naprawdę dużo pracy, aby być dobrym rodzicem zastępczym.

Proszę zauważyć z jakimi problemami borykają się dzieci, które były wykorzystywane seksualnie??? To rodzic zastępczy, który wychowuje takie dziecko boryka się z wszystkimi lękami dziecka i problemami emocjonalnymi. To jest naprawdę bardzo duże wyzwanie.

Mi osobiście podoba się idea wiosek dziecięcych. Uważam, iż spełnia swoją rolę.

http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/wioski;dzieciece;sos;w;polsce,241,0,272625.html


W naszym mieście miasto promuje rodziny zastępcze-najtańszą formę pomocy dziecku.
W tym przypadku rodzic zastępczy musi mieć odpowiednie warunki mieszkaniowe i finansowe.
Wiemy w jakich czasach żyjemy i w większości ludzie nie mają odpowiednich warunków mieszkaniowych.

I tutaj leży problem. Przeznaczmy łącznie dla rodziny taką samą kwotę, jaka idzie na dziecko, które jest w placówce, to problem dzieci z domów dziecka i innych placówek się rozwiąże.


Cieszę się, że w końcu ustawa o systemie pieczy zastępczej nabrała tempa.
Ciekawe co zrobi nasz samorząd, jak ustawa wejdzie w życie??? Jak urzędnicy sobie poradzą z nowymi zapisami prawa????
W istniejącym kształcie ustawy żadne dziecko poniżej określonego wieku nie będzie mogło trafić do placówki opiekuńczo- wychowawczej, a jedynie do rodziny zastępczej bądź rodzinnego domu dziecka, które władza w Słupsku nie umie stworzyć.

http://www.brpd.gov.pl/detail.php?recid=1534



#36 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 18 maj 2011 - 21:35:17

Panie Andrzeju jaką rodzinę zastępczą Pan tworzy razem z żoną?
Czy jest to rodzinny dom dziecka, zawodowa rodzina zastępcza czy jeszcze o innym charakterze?

Witam Panią , my z żoną jesteśmy rodziną zastępczą społeczną , żona nie mogła miec dzieci , adoptowaliśmy już teraz naszą córeczkę Patrycję która jest u nas już dzisięć lat , teraz mamy jeszcze sześcioro innych dzieci , które bardzo kochamy , tutaj nie chodzi o pięniądze mam własną firmę , żona po prostu kocha dzieci , ale i tak niektóre wracaja do rodzin biologicznych , i koło sie zamyka , pożniej jest pogotowie opiekuńcze , i powrot do nas , ja sie czasami zastanawiam czy było warto nikt nie patrzy na nasze uczucia ,czujemy się jak zrob i odejć , jesteśmy robotami do naprawy tego co inni spartoczyli , a póżniej jak wszystko jest ok . zjawjają się biologiczi rodzice i mącą im w głowach jak to u nich jest fajnie bo się nawrócili , nastepuje bunt i znowu kolejny powrót , w sumie nie mamy życia prywatnego, ale jak widzimy uśmiech i radość u tych dzieci troski odchodzą na dalszy plan , warto uratować te dzieciątka z rąk pseudo rodziców . Pozdrawiamy .

#37 ~Alutka~

~Alutka~
  • Goście

Napisano 08 listopad 2011 - 21:37:05

Witam Wszystkich. Od 3 lat jestem matką zastępczą dla 4 dziewczynek. Mam dwie 3 latki i jedna 7-latkę i 8-latkę. Jedną 3-latkę wychowuje od 2 miesiąca życia.Urodziła się z zespołem FAS i zanikiem przedniej kory mózgowia, miała nie chodzić i nie mówić a teraz od września chodzi do przedszkola i jest lepiej rozwinięta od mojego 4 letniego wnuka.
" Niestety" od 4 miesięcy mam trzy siostry, które pochodzą z rodziny patologicznej podobnie jak pierwsze dziecko i wychowanie ich jest bardzo trudne, dzieci nie potrafią niczego. Nawet mycie zębów to dla nich problem nie pisząc o innych problemach. Pierwszą dziewczynkę wychowywałam bez tak zwanych państwowych pieniędzy prze 2 lata i było nam bardzo ciężko finansowo. Ale nigdy do głowy nie przyszło mi żeby prosić Opiekę Społeczna lub inne instytucje państwowe o pomoc finansową.Najważniejsze dla mnie było dziecko!Po tych 2 latach zaproponowano mi abym została zawodową rodziną zastępczą. Po ukończeniu kursów jestem mamą zastępczą całej 4.Państwo płaci mi pensję za wychowywanie ich. Nie uważam tego za nic złego. Czy ktoś ma pretensję do wychowawczyń z domów dziecka ? z przedszkola? ze szkół? że pobierają pensję! Raczej nie!To dlaczego ja matka zastępcza pracująca 24 godziny na dobę nie mogę otrzymywać pensji?! W wysokości 1900 zł netto. Przeliczcie to na godzinę i na jedno dziecko to zobaczycie co to za kokosy!Dlaczego napisałam w cudzysłowiu wyraz niestety! Ponieważ uważam, że dzieci z patologicznych rodzin powinny być zabierane jak najszybciej z takich rodzin, żeby nie były za bardzo obciążone emocjonalnie i okaleczone psychicznie. Niestety nasze prawo bardziej broni naturalnych rodziców niż ich biedne dzieci!!! Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i życzę powodzenia w wychowywaniu przynajmniej własnych dzieci.

#38 ~edyta~

~edyta~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2012 - 19:50:24

Witam Wszystkich. Od 3 lat jestem matką zastępczą dla 4 dziewczynek. Mam dwie 3 latki i jedna 7-latkę i 8-latkę. Jedną 3-latkę wychowuje od 2 miesiąca życia.Urodziła się z zespołem FAS i zanikiem przedniej kory mózgowia, miała nie chodzić i nie mówić a teraz od września chodzi do przedszkola i jest lepiej rozwinięta od mojego 4 letniego wnuka.
" Niestety" od 4 miesięcy mam trzy siostry, które pochodzą z rodziny patologicznej podobnie jak pierwsze dziecko i wychowanie ich jest bardzo trudne, dzieci nie potrafią niczego. Nawet mycie zębów to dla nich problem nie pisząc o innych problemach. Pierwszą dziewczynkę wychowywałam bez tak zwanych państwowych pieniędzy prze 2 lata i było nam bardzo ciężko finansowo. Ale nigdy do głowy nie przyszło mi żeby prosić Opiekę Społeczna lub inne instytucje państwowe o pomoc finansową.Najważniejsze dla mnie było dziecko!Po tych 2 latach zaproponowano mi abym została zawodową rodziną zastępczą. Po ukończeniu kursów jestem mamą zastępczą całej 4.Państwo płaci mi pensję za wychowywanie ich. Nie uważam tego za nic złego. Czy ktoś ma pretensję do wychowawczyń z domów dziecka ? z przedszkola? ze szkół? że pobierają pensję! Raczej nie!To dlaczego ja matka zastępcza pracująca 24 godziny na dobę nie mogę otrzymywać pensji?! W wysokości 1900 zł netto. Przeliczcie to na godzinę i na jedno dziecko to zobaczycie co to za kokosy!Dlaczego napisałam w cudzysłowiu wyraz niestety! Ponieważ uważam, że dzieci z patologicznych rodzin powinny być zabierane jak najszybciej z takich rodzin, żeby nie były za bardzo obciążone emocjonalnie i okaleczone psychicznie. Niestety nasze prawo bardziej broni naturalnych rodziców niż ich biedne dzieci!!! Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i życzę powodzenia w wychowywaniu przynajmniej własnych dzieci.



#39 ~edyta~

~edyta~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2012 - 19:51:09

Witam Wszystkich. Od 3 lat jestem matką zastępczą dla 4 dziewczynek. Mam dwie 3 latki i jedna 7-latkę i 8-latkę. Jedną 3-latkę wychowuje od 2 miesiąca życia.Urodziła się z zespołem FAS i zanikiem przedniej kory mózgowia, miała nie chodzić i nie mówić a teraz od września chodzi do przedszkola i jest lepiej rozwinięta od mojego 4 letniego wnuka.
" Niestety" od 4 miesięcy mam trzy siostry, które pochodzą z rodziny patologicznej podobnie jak pierwsze dziecko i wychowanie ich jest bardzo trudne, dzieci nie potrafią niczego. Nawet mycie zębów to dla nich problem nie pisząc o innych problemach. Pierwszą dziewczynkę wychowywałam bez tak zwanych państwowych pieniędzy prze 2 lata i było nam bardzo ciężko finansowo. Ale nigdy do głowy nie przyszło mi żeby prosić Opiekę Społeczna lub inne instytucje państwowe o pomoc finansową.Najważniejsze dla mnie było dziecko!Po tych 2 latach zaproponowano mi abym została zawodową rodziną zastępczą. Po ukończeniu kursów jestem mamą zastępczą całej 4.Państwo płaci mi pensję za wychowywanie ich. Nie uważam tego za nic złego. Czy ktoś ma pretensję do wychowawczyń z domów dziecka ? z przedszkola? ze szkół? że pobierają pensję! Raczej nie!To dlaczego ja matka zastępcza pracująca 24 godziny na dobę nie mogę otrzymywać pensji?! W wysokości 1900 zł netto. Przeliczcie to na godzinę i na jedno dziecko to zobaczycie co to za kokosy!Dlaczego napisałam w cudzysłowiu wyraz niestety! Ponieważ uważam, że dzieci z patologicznych rodzin powinny być zabierane jak najszybciej z takich rodzin, żeby nie były za bardzo obciążone emocjonalnie i okaleczone psychicznie. Niestety nasze prawo bardziej broni naturalnych rodziców niż ich biedne dzieci!!! Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i życzę powodzenia w wychowywaniu przynajmniej własnych dzieci.



#40 ~edyta~

~edyta~
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2012 - 20:07:47

Witam
Czytam niektóre posty i aż mnie mierzi żeby kopnąć kogoś w kostkę, może się opamięta.
Wychowuję jedno dziecko w rodzinie zastępczej, jestem rodziną spokrewnioną ( aż do 7 lat dziecka nie wiedziałam o jego istnieniu) i wiem że dziecko z rodziny patologicznej powinno być zabrane jak najwcześniej, sądy zazwyczaj dają "matkom" szansę , uważam że dziecko powinno mieć szansę w pierwszej kolejności.Co do kasy, oczywiście dostaję całe 658 zł z czego około 300zł wydaję na prywatne lekcje j.angielskiego, około 100zł na różne wycieczki itp, dentysta około 150 zł miesięcznie i generalnie około 500-550 to co miesięczny wydatek stały a do tego jeszcze ubrania i jedzenie o innych rzeczach nie wspomnę.Dziwi mnie sąd o tym że mam z dziewczynki kasę i pewnie wiele rodziców, tak jak ja raczej inwestuje pieniążki w przyszłość tych dzieci, bardzo proszę o chwilę zastanowienia się, zanim ktoś napisze o tym jak się można na tych dzieciach dorobić, bo jest to śmieszne i uwłaczające.Moja dziewczynka przyjechała do mnie zaszczuta i w śmierdzących ciuchach trzy lata temu , dziś jest w pierwszej trójce najlepiej uczących się w klasie i jest wyjątkowa, kochana i mądra.Wiele nocy nie przespanych, wiele prześcieradeł upranych, wiele zgrzytów, płaczów, kłamstw ale co tam, dla tej chwili warto było. Jeśli uratuje się jedną istotkę to tak jak by się uratowało cały świat.
Pozdrawiam wszystkich rodziców zastępczych.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych